Dodaj do ulubionych

Pani Malwino

19.02.11, 22:42
No cóż, przykro mi bardzo, że nie otrzymałam od pani odpowiedzi. Widać mój problem nie wydał się na tyle ważny :( A opisałam konkretny przypadek, podobnego nie znalazłam w wyszukiwarce forum.
forum.gazeta.pl/forum/w,570,121994214,121994214,Ponownie_o_karmieniu_w_ciazy.html
Cóż, na prawdę liczyłam na odpowiedź eksperta choćby w sprawie tego progesteronu itd. Boję się, więc biorę Duphaston. Ale chciałabym wiedzieć, czy to konieczne, żeby się szpikować chemią.
Niemiło :(
Obserwuj wątek
    • malwina.okrzesik Re: Pani Malwino 23.02.11, 17:52
      Też mi jest przykro, że poczuła się Pani zlekceważona. Na forum jest codziennie bardzo dużo nowych wątków i ten Pani mi po prostu umknął. Bardzo przepraszam.
      Odpowiadam, problem jest istotny:
      Rozumiem, że niepokoi sie Pani o dziecko, które nosi Pani w sobie a także dwulatka karmionego piersią. Chciałaby Pani dobrze dla obojga, ale ma Pani dylemat, czy karmiąc nie zaszkodzi pani nowemu maleństwu. Jednocześnie nie wyobraża Pani sobie zakończyć karmienie.
      1. Duphaston i no-spa to są środki syntetyczne, których nie powinno brać się na własną rękę bez konsultacji z lekarzem. To chemia i w tej dawce działają prawie jak placebo. I chyba nie są konieczne w tej sytuacji. Jeśli już, to zamiast Duphastonu lekarz może zalecić naturalny progesteron luteinę, a na napiętą macicę magnez z witaminą B6. Dodatkowo proszę pamiętać o zwięszonej dawce kwasu foliowego, bo wcześniej było poronienie.
      2. To jest początek ciąży i wszystko może się jeszcze zdarzyć: jeśli maluch jest w dobrej formie to pewnie niewielka ilośc oksytocyny wytwarzanej w czasie karmienia nie zaszkodzi. A jeśli nie rozwija sie prawidłowo i to może obumrzeć. Na pewno nie trzeba się myśleć, że to Pani wina: tak się czasem dzieje, jest to na pewno strata, ale to jest wpisane w nasze życie.
      3. Myślę, że dla dwulatka karmienie piersią nie jest już czymś bez czego nie może się on obejść: może to jest czas, aby zmniejszać ilość karmień luib zakończyć karmienie z piersi. Proponowałabym zatem na razie mniej karmień, np. dwa na dobę , ale "do syta", niż często z ciągłym przerywaniem. Czas, który dotąd był przeznaczony na karmienie warto przeznaczyć na pielęgnowanie innych form kontaktu: przewalanki na podłodze, rozmowa,zabawa. Trudno zastąpić pierś dziecku trzymiesięcznemu, dwulatkowi nie jest już ona niezbędna.
      4. Potrzeby obojga dzieci są ważne, ale czasem trzeba z czegoś zrezygnować, aby dobrze zaspokoić oboje.
      pozdrawiam.
      • mmmaaammmaaa2009 Re: Pani Malwino 28.02.11, 22:40
        > Też mi jest przykro, że poczuła się Pani zlekceważona. Na forum jest codziennie
        > bardzo dużo nowych wątków i ten Pani mi po prostu umknął
        Oczywiście to rozumiem, dlatego też najpierw sprawdziłam archiwum zanim napisałam, żeby nie zaśmiecać.

        > 1. Duphaston i no-spa to są środki syntetyczne, których nie powinno brać się na
        > własną rękę bez konsultacji z lekarzem. To chemia i w tej dawce działają praw
        > ie jak placebo. I chyba nie są konieczne w tej sytuacji. Jeśli już, to zamiast
        > Duphastonu lekarz może zalecić naturalny progesteron luteinę, a na napiętą maci
        > cę magnez z witaminą B6. Dodatkowo proszę pamiętać o zwięszonej dawce kwasu fol
        > iowego, bo wcześniej było poronienie.
        Duphaston obecnie wypisał lekarz. Ale dziękuję za sugestię, poproszę o receptę na Luteinę. Zmartwiło mnie, że w ulotce Duphastonu napisane jest, że nie można brać przy karmieniu piersią :( Będę brała zaraz po wieczornym karmieniu. Ale tak jak Pani pisze mam wątpliwości czy brać wogóle progesteron, czy jednak nie okaże się kiedyś, że miał on zły wpływ, szczególnie na chłopców. To jest trudna decyzja.
        No-spy nie biorę regularnie, zdarzy mi się może raz na tydzień. Na tą chwilę nie boję się oksytocyny. Synka karmię raz, dwa na dobę, dokładnie jak Pani napisała - rzadko, ale tak długo jak chce, a zazwyczaj szybko zasypia. Zaakceptował to, może niechętnie, ale bez wielkich protestów, więc nie mamy z tym problemów. Odstawienia sobie nie wyobrażam bez konieczności. Nie jestem nadopiekuńcza, a widzę jak te chwile są dla niego ważne. Czeka na nie cały dzień :) No i przeciwciała.Pewnie ideałem byłoby gdyby osam zrezygnował koło 5 miesiąca, jak to podobno często się zdarza.
        Kwasu foliowego spożywam większe ilości od tygodni, zazwyczaj potrójną standardową dawkę, bo z tego co wiem, nie da sie go przedawkować. Lekarz zresztą o tym wie i nie ma zastrzeżeń. Obecnie Feminatal Metafolin.

        > 2. To jest początek ciąży i wszystko może się jeszcze zdarzyć: jeśli maluch jes
        > t w dobrej formie to pewnie niewielka ilośc oksytocyny wytwarzanej w czasie kar
        > mienia nie zaszkodzi. A jeśli nie rozwija sie prawidłowo i to może obumrzeć. Na
        > pewno nie trzeba się myśleć, że to Pani wina: tak się czasem dzieje, jest to n
        > a pewno strata, ale to jest wpisane w nasze życie.
        Oksytocyną się raczej nie martwię, tylko hormonami, w związku z tym, że nie została wyjaśniona przyczyna poronienia, a w drugiej ciąży hormony były na liście podejrzanych o przyczynę krwawień.

        Dziękuję za odpowiedź :)
        Porozmawiam z lekarzem czy luteina, czy może jednak nic.
        Takie rady są mi na prawdę bardzo potrzebne :)
    • lilabe1 Re: Pani Malwino 23.02.11, 19:22
      Dwulatek to nie osesek - nie powinien już ssać piersi.
      • mrs.t Re: Pani Malwino 23.02.11, 19:50
        >nie powinien już ssać piersi.

        moze to niezbyt trafny przypadkowy dobor sklow,
        ale mylisz sie. albo przynajmniej wytlumacz co masz na mysli piszac 'nie powinien'
        co to znaczy powinien?



        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,7088867,Jak_dlugo_warto_karmic_piersia_.html
        • lilabe1 Re: Pani Malwino 03.03.11, 02:20
          Odpowiem prosto - dwulatek ma odpowiednią ilość zębów do jedzenia różnych stałych pokarmów, które stanowią podstawę jego pożywienia. Właśnie po to mu te zęby wyrosły ( nie dwa , nie cztery a dużo więcej). Gdyby natura chciała żeby dzieci karmić do 3 rż to zęby wyrastałyby znacznie później bo nie byłyby potrzebne wcześniej. Zęby służą wiadomo do czego. Dwulatek/trzylatek nie jest już oseskiem , niemowlęciem i ssanie cyca to już powinna być historia dla takowego. Karmienie piersią 2-3 latków to przesada w drugą stronę . Takie jest moje zdanie , do którego mam prawo tak jak mają prawo do swojego fanatyczki karmienia piersią w 2-3 rż. A każda matka sama sobie decyduje jak chce karmić , czasem też decydują dzieci.
          • justkawb Re: Pani Malwino 03.03.11, 19:51
            Ale pierwsze zeby to sa przeciez zeby... mleczne. Skads sie ta nazwa wziela. Poza tym polecam lekture wynikow bardzo ciekawych badan antropologicznych dr Katherine Dettwyler, pokazujacych, ze naturalny wiek odstawienia sie od piersi miesci sie miedzy 2.5 a 7 rokiem zycia. www.kathydettwyler.org/detwean.html
      • mrowka75 Re: Pani Malwino 23.02.11, 23:58
        Mamy już na forum jednego eksperta droga lilabe, kolejnych nie trzeba.

        A o powinnościach dwulatka niech sie wypowiada jego matka.

      • kaeira Re: Pani Malwino 24.02.11, 15:37
        lilabe1 napisała:
        > Dwulatek to nie osesek - nie powinien już ssać piersi.

        A kto tak twierdzi, oprócz ciebie?
        Czy mogłabyś podać linki albo cytaty jakichś autorytetów, organizacji, czy oficjalnych zaleceń tak twierdzących?
      • mmmaaammmaaa2009 Re: Pani Malwino 28.02.11, 22:42
        My mamy odmienne zdanie :) - oczywiście ogólnie co do dwulatków ;)
        Moje pytanie wynikało raczej z trudnej sytuacji, normalnie bym nie rozważała odstawiania
        Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka