Dodaj do ulubionych

laktacja.pl

27.02.11, 23:28
czy strona sie zmienila na grosze, czy ja ne moge znalesc wsyztskich informacji ktore tam byly????

:/
ladnie wyglada, ale gdzie sa wszystkie linki, wiadomosci, strony!?!? :/
krotka strona o korzysciach i koniec, krtotak strona o fizjologii... A GDZIE RESZTA>>>??
[panika!]
Obserwuj wątek
    • agusia.24 Re: laktacja.pl 28.02.11, 14:14
      faktycznie ja też nie mogę się w tym połapać, szukałam siatek centylowych WHO i nie znalazłam,nawet za pomocą opcji Szukaj :/
    • verenne Re: laktacja.pl 28.02.11, 21:48
      Dokładnie - LIPA!
      Ja sie dziś zatanawiałam, czy aby nie pomyliłam adresu :/
      • lilabe1 Re: laktacja.pl 03.03.11, 02:47
        Upowszechnianie karmienia jak się patrzy :)
        • maff1 Re: laktacja.pl 08.04.11, 21:54
          zrobiła sie strona dla towarzystwa wzajemnej adoracji.
          Jeśli chodzi o przydatne informacje - to potrafię w tych komercyjnych czasach jakoś zrozumiec. Wiedza kosztuje. Chcesz sie dowiedzieć? zobaczyć jak przystawić dziecko?
          zapłać specjaliście w poradni.
          Ale jak ? skoro zniknął wykaz poradni i specjalistów praktyujących?
          A co na to Pani Malwina?
          • poinsencja Re: laktacja.pl 08.04.11, 22:22
            Kiedyś to była fajna strona.
            Zdobyłam ostatnio taki namiar - Poradnia zaburzeń laktacji IMiDtel 22 3277370 .
            Od poniedziałku do piątku od 9:00 do 15:00. Bezpłatnie.
            • jagodka81 Re: laktacja.pl 09.04.11, 09:41
              no właśnie też niedawno szukałam informacji i nic nie znalazłam. A propo wspierania kp to dziwi mnie, że trzeba płacić za poradnię laktacyjną, sama potrzebuję fachowej porady, ale nie mam kasy, żeby wydać stówę na poradnię! Nie rozumiem tego... W ramach zachęcania kobiet do kp taka poradnia powinna być za darmo.
              • mrs.t Re: laktacja.pl 09.04.11, 11:32
                no wiesz, kp jest niepopularne bo si nie eda na nim 'zarobic' (i niewlasciwe jest zarabianie na tym, ale taki swiat, kapitalizm!)
                koncerny prod. mm moga zarabiaja tyle ze moga sobie pozwolic na nie dosc bezplatna pomoc, to jeszcze PLACENIE innym zeby rozpowszechniali mm (reklamy, ulotki etc)
                • poinsencja Re: laktacja.pl 09.04.11, 13:22
                  No to prawda - taki świat - taki kapitalizm.
                  Moja znajoma leżała w szpitalu w dużym mieście. Na oddział położniczy przychodziła co drugi dzień pani międzynarodowy doradca laktacyjny, właścicielka poradni laktacyjnej w mieście . Nie pracowała na dyżurach , tylko przychodziła czynić porady. Miała ta znajoma pewien problem i liczyła na to , że doradca jej pomoże. Znajoma dowiedziała się , że dziecko źle ssie bo na pewno wcześniej dostało smoczek skoro ta jest po cc , i że położne źle postępują itp ...Potem jej powiedziała, że aby poprawić mechanizm ssania to trzeba przyjść na płatną wizytę do jej poradni ( wymieniła kwotę ) bo tu w szpitalu nie da się tego zrobić i kazała kupić laktator . Znajoma kupiła i poprosiła żeby doradca jej pomógł zmontować i wyjaśnił co dalej. Doradca nie miała już czasu by pomóc zmontować i wyjaśnić . Nie użyła laktatora. Znajomej pomogły położne z oddziału , dzięki którym karmi piersią do dziś.
                  • aajjaa Re: laktacja.pl 09.04.11, 19:53
                    Mam ksiazke"Wartko karmic piersia" M Nehring Gugulskiej. Te "stare" teksty na laktacja.pl byly prawie identyczne jak w ksiazce. Moze wiec o to chodzi? Moze p. Nehring Gugulska nie wyrazila zgody na dalsze ich bezplatne udostepniania? Ja prawde mowiac bylam zdziwiona widzac tam tyle tekstow za darmo ktore to sa w planej ksiazce.
                    • mrs.t Re: laktacja.pl 14.04.11, 15:46
                      aajja o dzieki za info!
                      z nnetu latwiej skorzystac, ale jak trzeba to sie i ksiazke kupi:) chodzi w koncu o wiedze;)


                      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,123219608,123219608,jeszcze_o_laktacja_pl.html
          • malwina.okrzesik Re: laktacja.pl 22.05.11, 19:15
            to już starszy wątek, ale umknął mi kiedyś a odnalazłam teraz, więc odpisuję, bo było pytanie co o tym myślę :-)
            1. KUKP jest stowarzyszeniem upowszechniającym karmienie piersią i jak każda organizacja non-profit do swojej działalności potrzebuje pieniędzy. A skoro promuje tanie, "bezinwestycyjne" karmienie małego dziecka, to niewiele firm jest zainteresowanych, aby dawać pieniądze na takie stowarzyszenie. Dlatego musi szukać dochodow z innych źródeł. I z tym pewnie jest krucho- stąd np. problemy z aktywnością forum (ktoś przecież musi poświęcić swój czas), wydawnictwami. Tak samo na napisanie artykułu fachowego, czy opracowanie broszury: to jest mnóstwo pracy !!!
            2. Szkoda, że fachowe teksty o laktacji zniknęły, ale o powody należy pytać władze KUKP.
            Problemem rzeczywistym jest jednak to, że specjalistyczne teksty o laktacji są rozproszone w wielu źrodłach i trudno dostępne w internecie po polsku. Propagowaniem KP powinny zajmować się nie tylko organizacje pozarządowe, ale przede wszystkim instytucje publiczne, szczególnie te odpowiedzialne za kondycje zdrowotną naszego społeczeństwa.To Ministerstwo Zdrowia, NFZ powinny być zainteresowane propagowaniem wiedzy o karmieniu. Widziałam strony www ministerstw zdrowia innych krajów, gdzie jest mnóstwo informacji o KP: podstawy (np. filmiki jak przystawiać do piersi) i sposoby rozwiązywania najczęstszych problemów.
            3. Co do opłat za poradę laktacyjną:
            Profesjonalne wsparcie matka karmiąca powinna dostać od lekarza pediatry lub położnej, tak wynika z ustawy o tych zawodach w Polsce. Jak to w praktyce wygląda? Bardzo różnie, ale niestety nie zawsze matka trafia ze swoim problemem w dobre ręce, co widać gołym okiem choćby w wielu wątkach tego forum. Ale jest też wiele dobrze wyszkolonych położnych i lekarzy- zwykle wymagało to od nich podniesienia kwalifikacji na specjalistycznym kursie. Pracują w szpitalach, poradniach i prowadzą prywatną pratykę. I jest grupa konsultantek/doradczyń nie posiadających medycznego wykształcenia, które oferują płatne usługi.
            Wiedza, doświadczenie jest kapitałem, dlatego jest dla mnie oczywiste, że za fachową poradę powinno się płacić. Przecież specjalista też musi zainwestować swoje fundusze, aby zdobyć tę wiedzę: za książki, kursy fachowe, za udział w konferencjach naukowych i dojazdy na nie itd. Jedni sprzedają samochody, inni swoją wiedzę i praktyczne umiejętności- to jest ich zawód. W żadnym, nawet najbogatszym kraju nie jest tak, że wszystkie usługi medyczne czy 'okołomedyczne" są za darmo. Jest na tym forum dużo mam, mieszkających poza Polską. Może podzielą się swoim doświdczeniem i napiszą jak u nich jest?
            Szkoda, że NFZ nie widzi potrzeby refundowania profesjonalistom porad laktacyjnych. To przecież najtańsza forma promocji zdrowia i zapobiegania chorobom. W wielu krajach odciągacz wypożyczyć można na bezpłatną receptę. A u nas na receptę można dostać tylko mieszankę.
            4. na stronie KUKP były poradnie, ale też są inne miejsca: wykaz poradni można znaleźć na www.mlekomamy.pl
            pozdrawiam.
            • maff1 Re: laktacja.pl 25.05.11, 23:04
              pani Malwino, wszystko to prawda co Pani pisze.
              Natomiast nie potrafię zrozumieć - dlaczego zła strona KUKPu, wyparła dobrą wcześniejszą stronę? Czym ta wcześniejsza strona zagrażała tej organizacji? ano niczym.
              Jej utrzymanie tyle samo kosztuje. ale czyjeś "ciasne" myłsenie zdecydowało.
              Proszę zauważyć że teorię zazwyczaj wszystkie mamy znają, i nawet zdjęcia kiedyś zamieszczone były tylko teorią... gorzej z praktyką.
              Niestety jak sama Pani wie - certyfikowanych konsultantów jest zaledwie ponad 100, a CDLów.. może więcej, ale gorzej u nich z umiejętnościami merytorycznymi.
              Stąd pytanie - po co nam KUKP -skoro nie chce propagować karmienia piersią?
              Wg mnie mamy do czynienia z kolejną organizacją w której ktoś znalazł sobie sposób na życie.
              Wiem, może przejaskrawiam, ale pytam sie jeszcze raz - po co nam KUKP?
              Skoro jest Tomasz Chodkowski (czyli mleko mamy, Medela Polska) który potrafi znaleźć balans pomiędzy działaniem biznesowym a charytatywnym?

              w ojej ocenie kompletnie strona KUKPu nikomu nie jest potrzebna. Także ta organizacja.
              I po co jej płacić składki?
              • malwina.okrzesik Re: laktacja.pl 30.05.11, 17:56
                A co to przeszkadza, że KUKP istnieje? Żyjemy w kraju demokratycznym i każda organizacja, której działalność nie jest sprzeczna z interesem publicznym może sobie swobodnie działać. Przecież KUKP jest organizacją pozarządową, to nie Komitet Centralny do Spraw Laktacji- czasy, gdy rządziła jedna organizacja na szczęscie skończyły się w 1989 roku.
                Inne organizacje promujące karmienie piersią powstają i będą powstawać, to dobrze, tak jest w każdym wolnym kraju. Tomasz Chodkowski działa energicznie, to dobrze, ale przecież wola promocji karmienia piersią istnieje też w innych środowiskach i mogą one swobodnie się organizować.
                Co do problemów ze stroną: ostatnio wpadł mi w ręce nowy Biuletyn KUKP, gdzie jest co nie co o przyczynach kryzysu tej organizacji, może to początek zmian i jakaś nowa jakość się pojawi? Może....?
                Życzę powodzenia, bo KUKP to "stara, polska marka" :-). Szkoda, aby przestała istnieć.
                • maff1 Re: laktacja.pl 13.10.11, 22:58
                  długo powstrzymywałem sie z kolejnym wpisem w temacie.
                  Ale uprzejmie donoszę:
                  www.laktacja.pl/forum/viewforum.php?f=5&sid=9ff6300a9825c23c77e6f19b180fbef0
                  i zadaję pytanie - czym sie zajmuje KUKP skoro popiera tego rodzaje wpisy.
                  Czy są one zgodne ze statutem organizacji?
                  tak, żyjemy w wolnym kraju, ale czy wolność ma być przyzwoleniem do anarchii?
                  czy wpisy na forum KUKPu są zgodne z par 6 statutu?
                  jeśli tak, to chyba jest jakiś ponury żart.
                  • matka_karmiaca Re: laktacja.pl 14.10.11, 09:56
                    To tylko brak osoby opiekującej sie forum i prawdopodobnie nieaktualne PHP BB, podatne na ataki spam-maszynek.
                  • poinsencja Re: laktacja.pl 26.10.11, 21:58
                    Nie no to chyba jakiś żart ! :))))))))))))
            • mad_die Re: laktacja.pl 26.10.11, 23:06
              Jest na tym forum dużo mam, mieszkających poza Polską. Może podzielą się
              > swoim doświdczeniem i napiszą jak u nich jest?

              To ja napiszę o sobie.
              Dwojka dzieci, urodzone w Holandii.
              Pierwsze - poród w szpitalu, z położną szpitalną, nad ranem początek, o 9.30 rodzi się córka, ląduje na moich brzuchu, gdzie sobie poleguje, potem zapełnia sobie żołądek siarą ;) po 14 tego samego dnia jestem już w domu. Poród darmowy (tzn pokrywa je moje prywatne ubezpieczenie zdrowotne, 90euro/msc). Do domu przez tydzień przychodzi pani z kraamzorg, czyli opieki poporodowej, płacę za to ja - około 60euro. Pani pomaga mi przy dziecku, uczy WSZYSTKIEGO, dodatkowo odkurza, pierze, sprząta łazienkę, mierzy mi temperaturę. Przy problemach z kp (bo moje piersi teraz to już wiem, długo się rozkręcają z produkcją) połozna, która przychodzi zważyć dziecko w domu, radzi mi wypożyczyć laktator, co tez czynię - elektryczna medela, wielka pompa, a jednak marnie stymuluje moje piersi ;) Lepiej robi to córka, choć dużo spi przy piersi i domaga się często jedzenia (tak, wiem, takie jej prawo, ale wtedy byłam zielona ;)). Połozna niechętnie, ale sugeruje dokarmienie butelką i mm. Piersi zaczynają boleć, ja sięgam po kapturki - o zgrozo! Na szczęscie było to forum ;) Doczytałam co nie co. Na szczęście córka się z piersią dogadała ;) no i fabryka mleka ruszyła pełną parą. Butelka poszła w kąt po paru dniach, kapturki pogubily się w pościeli ;) Karmiłam córkę prawie 3 lata, w tym całą ciąże z synem i ostatnie 7mscy w tandemie :)

              Drugie - poród w szpitalu, z moją polozna, która całą ciąże mnie prowadziła, syn rodzi się o 10.30 i od razu dosysa się do mnie :) W domu jestesmy o 13 tego samego dnia. Znowu pani z kraamzorg pomaga we wszystkim. Znowu piersi lenią się z produkcją. Tym razem wiem już więcej ;) Na pytanie czym dokarmić syna - bo spadał z wagi jak szalony - odpowiedziałam: "piersią i strzykawką z mm". Połozna sugerowała laktator, ale po raz kolejny okazało się, że moje piersi są na to urządzenie odporne, a odciąganie sprawia mi ból. Po kilku dniach znowu fabryka ruszyła i syn, do spólki ze starszą siostrą, dossał się radosnie do mleka :) I tak ssie sobie już 23 miesiąc.
              Po drodze zaliczyłam sama szkolenie LLL i dużo czytam o kp.
              Jeśli bym miała jakies problemy z kp, to moge iść do doradcy, za którego muszę sama zapłacić, nie wiem ile, i moge zglosić się do LLL - to jest za darmo.


              Dawniej było tak - karmiła mama, ciotka, babka, kuzynka - karmiłaś i ty. Nie było innej opcji.
              Później przyszła rewolucja, maszyny, kobiety wygoniono z domu do pracy poza domem. Nie było mowy o pogodzeniu kp i pracy w fabryce. Jesli miałaś swój zakład - lub mąż miał - to ok. Ale tak? No coś ty.
              Potem wspaniali ludzie wynaleźli sztuczne mleko. Najpierw słodzone skondensowane, potem inne rodzaje. Sztuczne mleko podawane w warunkach dalekich od higienicznych zabijało dzieci. Niektóre przezyły. Miały farta.
              Potem sztuczne mleko udoskonalano, wmawiano matkom, że jest tak samo dobre jak mleko kobiece. Było lepsze, od tego pierwszego, to fakt, ale dalekie od ideału - niektórym mieszankom brakowało witamin A czy B!!
              Sztuczne mleko rozdawano w szpitalach, rozdawano w punktach mlecznych - za darmo. Tak samo jak teraz rozdaje się próbki mm i słoików. Kobiety dodatkowo były traktowane nieludzko podczas porodu, separowane od dzieci, kp w takich warunkach udawało się na prawdę nielicznym - tym co mieli wsparcie i jakąś wiedzę.
              Dopiero w latach '80 XX wieku powstał program Szpital Przyjazny Dziecku. Ciut wcześniej wprowadzono zasadę 10 kroków do udanego karmienia piersią.
              Co nie zmienia faktu, że od 90 lat XIX wieku Nestle i inne firmy produkujące sztuczne mleko i "jedzonka" dla dzieci skutecznie i czasami balansując na granicy prawa promują swoje wyroby. Sztuczne mleko to biznes.

              Kobiece mleko to natura. Kto promuje naturę? Chyba tylko jakaś fanatyczka ;)
              • mrs.t Re: laktacja.pl 26.10.11, 23:59

                > Jest na tym forum dużo mam, mieszkających poza Polską. Może podzielą się
                > > swoim doświdczeniem i napiszą jak u nich jest?

                no to ja
                pierwszy przedwczesny porod (w 32tygodniu) byl totalnym szokiem, jak trafilam na porodowke mamrotalam ze ja nie chce rodzic bo jeszcze za wczesnie, ale jako ze poszly mi wody maszyna ruszyla. dziecko natychmiast wyjechalo w inkubatorze i spedzilo w nim 2tygodnie + 2 tygodnie na oddziale juz nie intensywnej . Porod darmowy, dostepne znieczulenia (gas (entenox), zastrzyk pethydyna?znieczulenie w kregoslup od pasa w dol);
                nie wiem nawet jak to sie stalo ze pierwsze karmilam piersia - nikt nie sugerowal mi butelki, nikt nie zmuszal do sciagania; na oddziale wczesniakow moze z 30% bylo piersiowcow - ale jak juz sie okazalo ze naturalnie, sciagam, to mialam ogromne wsparcie; lodowke, profesjonalny laktator pod reka (pozniej wypozyczony do domu, choc i tak caly miesiac wolalam sciagac recznie); dziecko karmione sondka nie butelka, 'skin to skin'(kangurowanie) bardzo pozadane; z intencji pielegniarek przystawianie do piersi gdy na to pozwolil stan zdrowia (10dni); w tym czasie pelna szuflada mrozonego mleka w domu, a takze zapasy w szpitalnych lodowkach/zamrazarce.
                potem, juz w domu zagubiona i z tym calym KP o ktorym nawet nei zdazylam na spokojnie pomyslec (bo synek mnie zaskoczyl tym ze tak wczesnie przyszedl na swiat;) zaczelam chodzic na darmowe spotkania matek karmiacych, przy "children centre" (centrach dla dzieci gdzie starsze maluchy sie moga pobawic, mlodsze maluchy moga byc ogladniete przez "health visitor" ,REGULARNIE zwazone ( u wczesniaka co tydzien- bez panikowania, tylko po to by kontrolowac i po miesiacu np wyciagac wnioski jesli zauwazy sie zla tendencje) , ewentualnie oddelegowane do lekarza pierwszego kontaktu. )
                na jednym ze spotkan , na ktorych takze dostepny jest specjalista medyczny (zwykle nieco lepiej niz pozostali znajacy sie na laktacji) zostalam zwerbowana na darmowy kurs na wolontariusza-doradce KP. kurs posrednio organizowany przez la leche league. 12 tygodni raz na tydzien a potem wolontariat i wspieranie tychze wspomnianych Grup wspierania KP (ocotygodniowych,na ktore kazdy moze wpasc ) .
                KP i attachment parenting stalo sie moim stylem na zycie ktory staram sie szerzyc, bo wierze ze warto, bo to powrot do jakich korzeni, prostoty, jak pisze maddie, natury.

                Drugi porod - tylko 3 tygodnie przed czasem, w domu tego samego wieczora; mialam wspaniala polozna , bylam juz bardziej swiadoma co i jak, chcialam jak najmniej ingerencji medycznej (*) znalazlam z polozna wspolny jezyk w tym temacie; mimo ze jak sie doczlapalam na porodowke (wyszlam z domu jak skurcze mialam co 2 minuty, urodzilam po 40min od przyjazdu do szpitala) desperacko prosilam o znieczulenie zanim mnie przebadali (zadnej lewatywy, golenia etc) obylo sie z malo ingerujacym w malucha "gas&air (entenox).
                Choc juz wjezdzaly pomoce by mala wyciagnac (zaczelo spadac tetno a ja nie mialam sily) udalo sie wlasnymi silami wypchnac mala, ktora NATYCHMIAST jeszcze z pepowina trafila mi na brzuch (pozniej zabrali na 2 minuty by zwazyc), zostalysmy same ze soba ,w spokoju, (mi zaoferowali herbate i kanapki) w przeciagu 40 min okolo mala sama z siebie byla na cycku, szczesliwa, spokojna (jak i ja). CUDO.
                NA pewno pomoglo to ze corcia wiedziala jak ssac; ja mialam tez wieksza pewnosc siebie (tego ze mam mleko, ze male cycki nic nie znacza, ze dziecku potrzeba malej ilosci siary, ze najwspanialsza jest bliskosc mamy) . Nie przerazala mnie sennosc przez pierwszych 48/72h, nie oczekiwalam zeby corcia wydudlala ilestam mililitrow z butli. pozwalalam jej po prostu an mnie lezec, spac, upewniajac sie ze cycek jest tuz kolo jej noska i pieknie pachnie i kusi;)

                po porodach do domu przychodzi polozna/pielegniarka srodowiskowa przez 6tyg (raz na tydzien.dwa) , zwlaszcza przy drugiej corci wiem o laktacji wiecej niz ona, ale i tak oceniam ich postawe za wspierajaca.

                najwieksze straty z KP pojawiaja sie chyba w szpitalu juz, gdzie szerzy sie mit o "Braku mleka" bo pewnie latwiej placzacemu dziecku zatkac brzuch dlugo trawionym mm, niz spedzic z mama godzinhy pomagajac jej przystawic malucha do peirsi (co jest argumentem czesto padajacym )
                Naprawianie KP po powrocie do domu udaje sie pewnie tylko najbardziej zdeterminowanym, i tym ktore maja pomoc i wsparcie w mamach, babciach, siostrach..


                * jeszcze tylko slowo o ingerencji medycznej ktora, jak wiemy, pociaga za soba dalsza koneicznosc ingerencji (bo dziecko senne, bo niespokojne, bo pierwotny dssania zaklocony oczyszczaniem buzi malucha etc


                >Dopiero w latach '80 XX wieku powstał program Szpital Przyjazny Dziecku. Ciut wcześniej >wprowadzono zasadę 10 kroków do udanego karmienia piersią.
                >Co nie zmienia faktu, że od 90 lat XIX wieku Nestle i inne firmy produkujące sztuczne mleko >i "jedzonka" dla dzieci skutecznie i czasami balansując na granicy prawa promują swoje >wyroby. Sztuczne mleko to biznes.
                >
                :
                >Kobiece mleko to natura. Kto promuje naturę? Chyba tylko jakaś fanatyczka ;)

                mad-die i love you:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka