lali81
05.03.11, 11:40
Przepraszam, że zakładam osobny wątek. O naszych szpitalnych perypetiach pisałam wcześniej, ale szykuje się kolejny zamach na moje karmienie, więc potrzebuję pilnej informacji.
Córeczka ma podejrzenie rota (nie ma jeszcze wyników badania). Zrobiła wczoraj 7 kupek, ostatnie 5 ze śluzem, dość luźne. To się mieści w jej normach, bo w domu robi ok.6 na dobę. Ale na sali rota już jest, więc jesteśmy podejrzane. Rano przyszła pielęgniarka i powiedziała, że jeśli córeczka zrobi jeszcze jedną taką ze śluzem, to wyłączą jej karmienie piersią. Zdębiałam. Wyjaśniła, że przy rota nie powinno się podawać mleka. I mogą jej podawać (ma 3 miesiące) kroplówkę i.. marchwiankę. Nie zgodziłam się na to. Kupka jedna była, ale o stałej dla niej porze, zaraz po karmieniu, była ze śluzem, ale nie bardzo zła. Powiedziałam, że dopóki nie będzie potwierdzenia, że ma rota, nie zgadzam się na odstawienie Małej od piersi. Zwłaszcza, że ma apetyt. Więc moje pytanie brzmi, czy naprawdę jeśli potwierdzi się rota powinna być odstawiona od piersi??
Bardzo proszę o odpowiedź. Ręce mi już opadają. To, co tu się wyprawia z kp to zgroza. Już dwie mamy na sali dokarmiają, bo wmówiono im, że mają za mało pokarmu..