panipomidor
10.05.11, 12:27
Synek nigdy nie był długodystansowcem, jadł od drugiego tygodnia ok. 10 min, ale ostatnio - przy średniej częstotliwości 2-3h, je ok. 3-4 minuty i odrywa się z płaczem od piersi, ma zaledwie 3-4 około 8-10 minutowe karmienia na dobę. Próbuję go przystawiać do drugiej piersi, ale rzadko się uspokaja. Martwię się, że nie dostaje praktycznie mleka drugiej fazy, czy powinnam ściągać przed karmieniem trochę, żeby od razu pił treściwsze?