Dodaj do ulubionych

Powracający problem

15.05.11, 14:07
synek ma 3 tyg i karmię go piersią .Mam problem z ciągłym bólem brodawek i piersi .Boli mnie jak synek łapie pierś ale to tylko chwilowe i wszystko jest ok .po karmieniu zaczyna się dramat ...piersi stają się bardzo wrażliwe i nie mogę ich dotykać ,sutki są obolałe i czuję pieczenie piersi .trwa tak po każdym karmieniu i przechodzi po jakiejś godzinie .
Brodawka jest przed karmieniem bardzo sucha i mam leki strupek a po karmieniu namięka i pojawia się biały miekki nalot (to chyba ten namoczony strup)Po karmieniu sutki są lekko sine .
Może to sa objawy grzybicy ?nie mogę znaleść fotek piersi jak jest na nich grzybica .
Jak sobie pomóc ???
Dodam,ze to moje 2 dziecko i przy 1 nie miałam problemów .
Pediatra i położna środowiskowa mówia ,że piersi szczypią po karmieniu to jest wszystko ok .
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Powracający problem 15.05.11, 14:29
      niekoniecznie jest ok
      spróbuj sobie pomóc wietrząc piersi,jak mozesz najczęściej
      takie kłucie,ciągniecie,szczypanie,to normalny objaw,chociaż nie wszystkie kobiety i przy każdym dziecku tak mają(ja miałam przy dwójce).
      ale skąd strupek?masz pewnośc,że dobrze przystawiasz?
    • mad_die Re: Powracający problem 15.05.11, 19:27
      Nie no oczywiście, że nie jest ok. Karmienie ma nie boleć, ma być jak podanie dłoni, ot, takie sobie.
      I o ile ból na początku karmienia jest ok, bo jednak piersi - nawet te przy drugim czy trzecim dziecku - musza się zahartować i znowu nauczyć być ssane, to ból później nie jest normalny.
      I to co opisujesz to klasyczna grzybica - kłucie, szczypanie, wrażliwość piersi, utrzymujące się po karmieniu, zmieniony kolor sutka. Plus do tego jeśli masz rankę - grzybica jak się patrzy.
      Moja rada - idź do lekarza, niech zapisze Ci jakąś maść p. grzybiczna, tudzież nystatynę w zawiesinie, dla Ciebie i małego. Malemu smaruj buźke, sobie smaruj piersi, duzo wietrz, nos przewiewne ubrania. Ja przy grzybicy nie moglam nawet stanika zalozyc, bo tak mnie piersi bolaly, ba! powiew zimnego powietrza bolał...
      A tymczasem koryguj ssanie, dobrze nakladaj malego na piers. Wiem, boli, ale on musi dobrze lapac, zeby pozniej nie bolalo.
    • malwina.okrzesik Re: Powracający problem 18.05.11, 12:19
      1. Jeśli boli 3 tygodnie po porodzie, to nie jest to już ból związany z poprodową adaptacją sutków do ssania przez dziecko, na pewno nie można przejść z tym do porządku dziennego.
      2. To może być ból związany z nieprawidłową techniką ssania bądź układania malucha przy piersi, ale najbardziej prawdopodobna z Pani opisu jest grzybica.
      3. leczenie grzybicy: nystatyną lub maścią przeciwgrzybiczą sutków między karmieniami, dla dziecka profilaktycznie przecierać buzię nystatyną 3-4 razy dziennie
      4. Po karmieniu przemywać brodawki roztworem sody oczyszczonej- 1/4 łyżeczkę sody na filiżankę wody. Kwaśne środowisko utrudnia namnażanie się grzyba.
      5. przy grzybicy nie smarować piersi pokarmem, bo to wzmaga rozrost grzyba!!!.
      6. Dużo wietrzyć piersi, często zmieniać wkładki, prasować bieliznę.
      pozdrawiam.
    • matka_karmiaca Re: Powracający problem 18.05.11, 12:23
      Do wietrzenia piersi polecam Ci muszle laktacyjne - wiem z doświadczenia, że latanie z biustem na wierzchu przy wrażliwych sutkach to łatwiej powiedzieć niż zrobić :)
    • nameida Re: Powracający problem 18.05.11, 16:41
      Cześć :), ja miałam podobnie z Szymkiem, jeśli chodzi o dolegliwości bólowe. Pieczenie, ciągnięcie, uczucie napięcia, ból przy najlżejszym dotyku. Trwało to ok 5 tygodni. Doradczyni laktacyjna (IMiDz) grzybicy nie stwierdziła na podstawie dostępnych jej metod a u mnie ostatecznie pomogło lepsze przystawianie, smarowanie purelanem i przede wszystkim - MUSZLE LAKTACYJNE. Zanim zaczęłam ich używać nie mogłam się ani umyć ani ubrać swobodnie poruszać bez bólu. Jak zaczęłam je stosować powoli dolegliwości zaczęły mijać (a może zaczęłyby w tym czasie mijać samoistnie, ale tego to już nie wiem). U mnie ból był związany z naprawdę wyjątkowo wrażliwą skórą (nawet przyznam, że się tego spodziewałam znając te właściwości).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka