Dodaj do ulubionych

potrzeba ssania

07.10.11, 21:41
Jak radzicie sobie z ta potrzeba o dziecka. Moja corcia ma bardzo wielka potrzebe ssania. Dostala smoczek i jej ulzylo. Na szczescie ma jak sie okazalo dobra technike ssania wiec mam nadzieje, ze juz sie nie pogorszy. Pytam bo bardzo sie na forum demonizuje smoczki, wieck zastanawiam sie jak to rozwiazujecie.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: potrzeba ssania 07.10.11, 22:04
      Dzieci w ogole maja duza potrzebe ssania, wiec Twoje dziecko nie jest wyjatkiem.
      Sa dwie szkoly postepowania:
      - 1 - podanie smoczka, tym samym ograniczenie czasu przebywania przy piersi, co za tym idzie ograniczenie ilosci mleka, ktore dziecko zje, i oszukanie piersi, wyslanie im sygnalu, ze mniej mleka potrzeba juz PLUS ryzyko zmiany techniki ssania (jednym smoczek psuje od razu, innym po miesiacu czy dwoch)
      - 2 - podanie piersi, tym samym zwiekszenie czasu przebywania przy piersi, co za tym idzie zwiekszenie ilosci mleka, ktore dziecko zje, i stymulowanie piersi do prawidlowej - czyli na poziomie danego dziecka - laktacji

      Ile Twoje dziecko ma? Moze to zwykly skok wzrostu i po paru dniach zwiekszonego ssania bedzie juz ok?
      • milamala Re: potrzeba ssania 07.10.11, 22:21
        A ko powiedzial, ze moj dziecko jest wyjatkiem.
        Od jakich dwoch tygodni wariuje, zaczela nerwowo ssac co popadnie (czytaj wlasne raczki), doszlo do tego, ze jak ma taka dzika potrzebe ssania to nie chce piersi tylko smoczek. Possie smoczek jakies 15 minut, uspokaja sie i potem moze normalnie jesc z piersi na spokojnie.
        Ja sobie odciagam mleko, bo moja corcia tak z urzedu je malo i nie zciaga wszsytkiego co mam w piersi. Ale je wystarczajaco dla siebie, ma prawidlowa technike ssania piersi, rosnie prawidlowo, choc w dolnej granicy normy, no ale ona sie po prostu drobna i mala urodzila i tak funkcjonuje na swoim malym poziomie.
        • matka_karmiaca Re: potrzeba ssania 08.10.11, 00:18
          Jak mała była całkiem mała, to co jakiś czas miała kilkudniowe fazy na ssanie - piąstki, palucha, dolnej wargi. Dawałam pierś, a w przerwach między karmieniami nic z tym specjalnego nie robiłam. Przeszło samo, dziecię 16-miesięcy, bezsmoczkowe i - odpukać - kciuka nie ssie.

          > Ja sobie odciagam mleko, bo moja corcia tak z urzedu je malo i nie zciaga wszsy
          > tkiego co mam w piersi.

          A po co sobie nadprodukcję hodujesz? Czy zapasy zamrażasz?
        • mad_die Re: potrzeba ssania 08.10.11, 08:53
          No cóż, napisałaś, że mała ma ogromną potrzebę ssania. Więc ja Ci napisałam, że nie tylko ona tak ma, że każde zdrowe dziecko ma taka ogromną potrzebę, bo tak je natura wyposażyła.

          Nie napisałaś, ile dziecię ma - to po pierwsze.
          Po drugie - jesli dziecko mało rośnie, w dolnej granicy, to z pewnoscią nie podaje się mu smoczka. To tak jakby głodnemu człowiekowi dawać łyżkę do lizania, zamiast talerza z zupą i łyzką.
          I nawet - alo nawet w szczególności - nie wtedy, kiedy dziecko zachowuje się przy piersi tak jak Twoje.
          Wiesz, dziecko samo na smoczek nie wpadło przypadkiem, bo nie znalazło go gdzieś obok siebie, prawda? To dorosly podał mu ten smoczek. Za wcześnie jak widać, bo teraz dziecię woli smoczek od piersi - najpierw ssie smoczek a potem pierś. Przez co - uwazaj teraz - zjada mniej mleka z piersi. Bo zamiast ssać pierś tyle ile chce, ssie tej piersi MNIEJ. Bo spędza czas ze smoczkiem w buzi.

          > Ja sobie odciagam mleko, bo moja corcia tak z urzedu je malo i nie zciaga wszsy
          > tkiego co mam w piersi.
          Mnie zastanawia czemu tak piszesz. Dlaczego uważasz, że dziecko z urzędu je mało? Skoro tak było i jest, to trzeba dociec przyczyny tego stanu i może nauczyć dziecko ssać więcej?
          i co robisz z odciągniętym mlekiem? Jesli mrozić na później, ok. Ale jeśli podajesz w butelce, to nie uczysz dziecka ssać piersi.
        • basiak36 Re: potrzeba ssania 08.10.11, 09:34
          Jezeli dziecko ssie nerwowo, przybiera w dolnych granicach normy i do tego daje wyrazny sygnal ze potrzebuje ssac, to smoczek jest ostatnia rzecza jaka bym dala.
          Natura dala dziecku potrzebe ssania zeby zaspokoilo glod, potrzebe bliskosci, nie tak ot sobie. Po cos to jest:) A tutaj wyglada ze dziecko raczej by potrzebowalo popracowania nad technika ssania...

          > Ja sobie odciagam mleko, bo moja corcia tak z urzedu je malo i nie zciaga wszsy
          > tkiego co mam w piersi.
          ODciaganie nie ma sensu w takiej sytuacji chyba ze chcesz robic zapasy. I tak nie da sie wszystkiego sciagnac bo pokarm produkuje sie tym szybciej im bardziej oprozniona piers.
          • milamala Re: potrzeba ssania 08.10.11, 11:38
            Moja corcia ma 3 miesiace. Nie przybiera za malo, przybiera prawidlowo, po prostu biorac pod uwage to co posiadam w piersi wolalabym zeby przybierala wiecej. Ale to tylko moje pragnienie nadmiernie zamartwiajacej sie mamy. Przybiera w normie i nie jest to powod do zmartwien czy niepokoju. Specjalisci twierdza, ze wszystko jest w porzadku i nie mam najmniejszych powodow do zmartwien, je ile potrzeba. Jest malym egzemplarzem i prawdopodobnie nigdy nie bedzie jadla tak jak te male byczki, ktore udzily sie z waga , ktora ona osiagnela w 3 miesiacu. Tak to bywa , ze niektorzy ludzie (i mali i duzi) jedni jedza wiecej a inni mniej.

            Bedac tydzien w szpitalu okreslono ja jako "piersiowe dziecko". Karmiona byla wtedy pol na pol i za butelka nie przepadala, choc w domu czasem butelke dostawala pod moja nieobecnosc. Bardzo sie wtedy przydaly moje zapasy z zamrazalki. Z butelki tez nie wypijala zawrotnych ilosci, ktorych by sobie jej mama zyczyla. Poza tym wychodze z zalozenia, ze dziecko musi cos jesc jak mnie nie ma w domu. Zamrazalkowe zapasy sa niezbedne.

            Technike ma jak najbardziej prawidlowa i nei potrzebuje popracowania nad technika.

            Moim zdaniem dziecko daje wyrazny sygnal, ze potrzebuje ssac nie dlatego, ze cos z nim nie w porzadku tylko dlatego, ze kazde dziecko w tym okresie tak ma. To naturalna potrzeba. Nie moge i nie zamierzam jej miec przy piersi 24 godzin na dobe jak na poczatku, bo po pierwsze wysiadl mi kregoslup od tego, wysiadla mi psychika i zauwazylam, ze malej wystarczy przy jednej piersi maksymalnie do pol godziny, potem piers zamienia sie w smoczek a ja juz nie dam rady byc smoczkiem.
            • milamala Re: potrzeba ssania 08.10.11, 11:41
              A nie chce nic z ta potrzeba nei robic, bo to jest jedna jakas naturalna potrzeba, ktora kazde dziecko ma i wychodze z zalozenia, ze skoro natura obdarzyla nas w poczatkowym okresie zycia taka potrzeba to nie po to zeby ja ignorowac. Moze ma to jakis sens, ktorego jeszcze nie rozumiemy. Zreszta nei moglabym patrzec jak mi sie dziecko meczy i poplakuje.
              • milamala Re: potrzeba ssania 08.10.11, 11:56
                Zreszta musze powiedziec, ze od pewnego czasu zauwazylam, ze np. mala je intensywnie z jednej piersi powiedzmy 15,20 minut, potem jeszcze pare minutek ssie sobie dla odpoczynku a nastepnie sama przestaje, odwraca glowke i wszelkie proby zaciagniecia jej do piersi ponownie nie daja rezultatu. Wtedy otaczajacy swiat staje sie bardziej interesujacy niz ssanie mojej piersi nawet bezproduktywne.
              • ninuszka Re: potrzeba ssania 08.10.11, 14:11
                Natura obdarzyla noworodki ta potrzeba wlasnie po to,zeby ssaly piers.To tez napisaly dziewczyny wczesniej. Skoro nie chcesz tego ignorowac,to daj jej piers.
            • basiak36 Re: potrzeba ssania 08.10.11, 15:08
              Nie moge i nie zamierzam jej miec przy piersi 24 godzin na
              > dobe jak na poczatku, bo po pierwsze wysiadl mi kregoslup od tego, wysiadla mi
              > psychika i zauwazylam, ze malej wystarczy przy jednej piersi maksymalnie do po
              > l godziny, potem piers zamienia sie w smoczek a ja juz nie dam rady byc smoczki
              > em.

              Jezeli 3 miesieczne dziecko az tak non stop chce ssac to albo ma skok wzrostowy (czyli owszem potrzebuje czesciej ssac ale piers), albo jednak z ta technika ssania nie jest tak do konca ok.
              Dobrze byloby wiedziec jakie te przyrosty sa.
              • milamala Re: potrzeba ssania 08.10.11, 15:26
                Bardzo prosze mi nie wmawiac usilnie na odleglosc, ze z ta technika jest zle, skoro powtarzam stale, ze jest dobrze, a powtarzam to z taka pewnoscia z bardzo prostego powodu, otoz zostalo to sprawdzone, przez specjaliste ktora widziala nasz proces karmienia a nie wydaje opini na odleglosc.
                Wiec prosze nie ciagnac tamatu techniki, bo tematu nie ma. Juz mi przeciwnicy z rodziny meza dosc nawmawiali, ze nie mam mleka a jak mam to na pewno niepelnowartosciowe itp.

                A przyrosty sa okolo 200g tygodniowo i fakt, ze jest to wystarczajoco tez zostalo potwierdzone przez specjalistow, ktorzy w szpitalu mojej corci sprawdzili wszystko, np. ile zjada z piersi itp.

                Nie sadzilam , ze mowiac 24 godzine na dobe ktos wexmie to doslownie, chocby dlatego, ze dziecko i ja potrzebujemy jeszcze spac. Moja corcia potrzebuje ssac duzo wiecej niz ja jestem w stanie siedziec przy niej z piersia. Nie kazda karmiaca mama sobie moze na to pozwolic z roznych wzgledow.
                A zreszta takei siedzenie godzinami przy piersi nie jest tez dobre dla mojej corci. Akurat ona jest z tych co jak sie okazalo potrzebuje pewnych regul (tj. wyraznie zaznaczonych por jedzenia, spania, zabawy) do prawidlowego funkcjonowania.

                Moze faktycznie ma ten skok wzrostowy i dlateggo tak wariuje na punkcie swoich lapek.

                • ziem-bka Re: potrzeba ssania 08.10.11, 16:00
                  Przyrosty ma super ;) Nie wiem dlaczego pisałaś, że przybiera w dolnej granicy...
                  Jeśli jesteś zmęczona, daj czasem smoczek i tyle. Poobserwuj czy dalej ładnie je, czy przyrosty są nadal takie ładne. No stres ;)
                  • milamala Re: potrzeba ssania 08.10.11, 16:35
                    Tak mi podali w specjalnym biurze konsultacyjnym dla dzieci (w Holandii). Pokazali rozpiske, ze wszsytko jest w porzadku, ze mala zdrowo rosnie i choc ponizej ich sredniej krajowej to jak najbardziej w normie. Moze chodzi o to, ze male Holenderskie byczki sa po prostu duzo wieksze niz ta moja niunka i one robia norme. A poza tym poniewaz mam mleka wiecej w piersi niz corcia zjada to marzy mi sie zeby wiecej zjadala
                    • milamala Re: potrzeba ssania 08.10.11, 16:41
                      Ten przyrost podalam orientacyjnie, bo raz bylo180,potem 240, 210 itp. takze calosc usrednilam. Nie wiedzialam, ze to super. Ale jak super to super.
                      Zal mi dziecka,ze tak zjada te swoje raczki. Nie mam sily jej odmowic smoczka.
                    • ziem-bka Re: potrzeba ssania 08.10.11, 16:42
                      Jak nie będziesz odciągać po karmieniu (i tym samym stymulować laktację), to piersi się dostosują i będziesz miała tylko tyle mleka ile córcia potrzebuje ;)
                    • mad_die milamala 08.10.11, 18:37
                      Ja tez mieszkam w NL i NIGDY przy dwójce moich dzieci nie powiedziano mi, że przyrost 200g (ba! nawet przyrost 150g czy 130g na tydzień) jest poniżej ich krajowej normy.
                      Więc nie wiem jacy ignoranci i niedouczone pracownice muszą w CB pracować...
                      Poza tym....
                      Z moich doświadczeń wynika (jak i moich koleżanek, które tez do CB ze swoimi pociechami uczęszczały), że niestety, ale w CB na karmieniu piersia się NIE ZNAJĄ. Bo np mi, kiedy córka miała 6mscy, zalecono skończyć kp w nocy, bo dziecko musi spać. I za każdą wizyta się pytali, ile mleka wypija na jeden raz. Na co ja im zawsze odpowiadałam, że nie wiem, bo nie mam miarki w piersi.
                      Więc rady i zalecenia CB to sobie można... ghm... wpuścić jednym uchem i drugim wypuścić.
                      Ja myślałam, że jak Ty piszesz, że mała rośnie w dolnej granicy normy, to napiszesz, że przybiera 120g na tydzień, a nie 200g. 200g na tydzień to są super przyrosty! Tylko się cieszyć :)
                      A ta rozpiska to pewnie siatki centylowe ;)

                      Przestań marzyć, tylko ciesz się tym co masz. Dziecko rośnie, rozwija się, po co chcesz, żeby rosła inaczej niż ona ma zaprogramowane?
                      Jesli nie musisz odciągać, to nie odciągaj mleka - ona sobie swoje wyssie - jeśli jej tylko na to pozwolisz.
                      3 miesiace to taki typowy skok rozwojowy - dziecię musi wiecej ssać, zeby piersi mogły więcej produkować. Po kilku dniach je minie.
                      I jeszcze co innego musisz robić, że częste kp nie wchodzi w grę? Ten pierwszy okres karmienia jest własnie najfajniejszy, bo dziecko rzeczywiście sobie przy piersi poleży. Potem to już pełznie do swoich spraw ;) 3 minuty i po jedzeniu ;)
                      Korzystaj!

                      P.S. W której częsci NL mieszkasz?
                • basiak36 Re: potrzeba ssania 08.10.11, 18:53
                  No to jak 200g na tydzien to nie zadna dolna granica normy, tylko normalne, dobre przybory wagowe.
                  Jak tutaj mowisz dolna granica, to ja mysle 100g tygodniowo.
                  Powtorze jeszcze raz, jak dziecko dobrze przybiera, nie wariuje przy piersi, smoczek nie jest problemem, i tyle.

                  Stawiam na skok wzrostowy skoro tak sie mala chwilowo przypiela i pewnie minie za kilka dni:)

                  fakt, ze jest to wystarczajoco tez zosta
                  > lo potwierdzone przez specjalistow, ktorzy w szpitalu mojej corci sprawdzili ws
                  > zystko, np. ile zjada z piersi itp.
                  A to akurat ile zjada o niczym nie swiadczy, jesli sprawdzili wazac przed i po:)) Tak w ramach scislosci:) Licza sie jedynie przybory wagowe, wtedy wiadomo ze dziecko sie najada i jest ok.
    • ziem-bka Re: potrzeba ssania 09.10.11, 07:29
      Dziewczyny się uparły na skok rozwojowy...ale chyba nie czytają Twoich wypowiedzi dokładnie ;)
      Gdyby to był skok, Twoje piersi chwilowo nie nadążałyby z produkcją...a Ty piszesz, że po karmieniu jeszcze odciągasz to co córa nie wyjadła, więc nijak to się ma do objawów skoku.
      Moim zdaniem jest to po prostu ogromna potrzeba ssania (nieodżywczego). Moja córa też tak przez jakiś czas miała-chciała ssać ale nie jeść. Dawałam jej pierś,bo też myślałam ze to skok. Cumkała sobie ale po pewnym czasie nawet przy takim lekkim ssaniu pojawia się wypływ mleka. Wtedy mała odrywała się od piersi i wolała possać sobie łapki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka