Dodaj do ulubionych

nie chce juz karmic piersia...

08.12.11, 17:05
Witam!

Pewnie wiele z Was mnie przeklnie, ale ja naprawde juz nie wyrabiam...
Trafil mi sie typowy maly ssak- od urodzenia wisi na piersi(skonczyl wlasnie 8m-cy), nie chce i nigdy nie chcial smoczka, nie chce pic mm z butli- karmie go lyzeczka, strzykawka, ale ilez mozna? Zreszta i tak nie zje jednorazowo wiecej niz 90ml.
Do tego ciagle na rekach, bo ryk(tak, wlasnie ryk, mam wrazenie, ze on nie potrafi plakac). Jak do tej pory nie przespal ani jednej nocy- budzi sie co 2godz, oczywiscie zeby dossac sie do cyca... glodny nie jest. Rozumiem- potrzeby, leki, ale on nie da sie odlozyc... Biore go do siebie, leze na boku... ledwo zyje i rano jestem cala obolala z niewygodnej pozycji.

Mam coraz mniej sily, przez to coraz mniej cierpliwosci i od razu radosc z macierzynstwa tez coraz mniejsza...
Jak ostatecznie ,,przeciac pepowine,,?
Moze gdyby to bylo moje jedyne dziecko sprawialoby mi frajde siedzenie z malym przy piersi, ale mam jeszcze 2-latka w domu, maz chwilowo na dluzszym szkoleniu, zadnej babci, cioci- jestem sama... nie moge wiec, ale przede wszystkim nie chce juz dluzej karmic, uzyczac piersi, chodzic pol gola, spac w pozycji, ktorej nie cierpie... tak, tak sie wlasnie czuje, jak jakas dojna krowa...

Prosze o wskazowki- jak daje mu mm z butli to wezmie smoczek do buzi i jest zdziwiony- co to? Mietoli, wypluwa, ale nie ssie. Nie wiedzialam, ze sa takie dzieci.
Ile to potrwa? Kiedy on choc troche sie usamodzielni? Ja jestem totalnie przemeczona...
Jakie sa Wasze doswiadczenia z tak wyamgajacymi dziecmi?

Pozdrawiam i bede wdzieczna za wszeslkie wskazowki.
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: nie chce juz karmic piersia... 08.12.11, 18:35
      8 miesięcznemu dziecku butelka ze smoczkiem nie są potrzebne, coś się tak na tę butlę uparła?

      Ja bym karmiła go mlecznymi kaszkami (może z trochę w wyższej półki niż te bobovity supermarketowe). Np jaglana, baby musli albo orkiszowa robione na mm, do tego owoce,albo i nie, zależy co mu posmakuje. I woda do picia.
    • aniaturek0409 Re: nie chce juz karmic piersia... 08.12.11, 18:55
      ale to Twoje prawdziwe odczucia, czy po prostu kryzys? bo ja mam taki sam egzemplarz i też dwójkę dzieci, tylko z dużo większą różnicą wieku. Mąż weekendowo w domu i zupełnie nikogo do pomocy. W chwilach zmęczenia i kryzysu dopadały mnie czasami identyczne odczucia. Teraz też jest tragedia, bo jelitówka u nas panuje. Nie dość, że dzieci chore to i mnie dopadło. Jestem wrakiem człowieka, ale biorę się w przysłowiową garść, bo wiem, że na nikogo liczyć nie mogę, a dzieci mnie potrzebują. Wiem, że to marne pocieszenie, bo masz dość tu i teraz, ale z czasem będzie coraz lepiej.
    • justkawb Re: nie chce juz karmic piersia... 08.12.11, 19:01
      Bardzo wspolczuje, bo z tego, co piszesz faktycznie jest Ci ciezko. Wymagajace dzieci (lub raczej dzieci o wysokich potrzebach( potrafia niezle wykonczyc rodzicow, a u Ciebie jeszcze dochodzi rodzenstwo i poczucie osamotnienia. Trudno jest czerpac przyjemnosc z macierzynstwa w takiej sytuacji.
      Z drugiej strony czesto nasze samopoczucie jest uzaleznione od oczekiwan. Jesli oczekujesz "przeciecia pepowiny", jak to ujelas, od 8miesiecznego dziecka, to nie dziwne jest, ze jestes sfrustrowana. Twoj synek jest jeszcze malutki, sam z siebie nie przezyje, bo nie zrobi sobie nic do jedzenia, nie ubierze sie, itd. On nadal jest od Ciebie zalezny. I to moze denerwowac, zloscic, ale taka jest rzeczywistosc. Nie mowie, ze zmiana oczekiwan rozwiaze wszystkie problemy, bo na pewno nadal Twoj synek bedzie wymagajacym maluchem, ale moze choc troche zmiejszy Twoja frustracje.
      Co do karmienia piersia, zaprzestanie niekoniecznie spowoduje przesypianie nocy. Nadal synek moze sie budzic, a Ty pozbawisz sie latwego sposobu pacyfikacji malucha. Poza tym przejscie na mm pozbawi go calej dobroci Twojego mleka, ktora nadal w nim jest, wbrew temu co niektorzy twierdza.
      Rozumiem Twoje zmeczenie nocami, sama pamietam tygodnie, kiedy corka spala wylacznie wtulona w moja piers, a mnie strasznie bolaly biodra. Po jakims czasie przeszlo, corka zaczela sie ode mnie odklejac. I jedyna rada, jaka mi przychodzi do glowy, choc pewnie nie jest to, czego oczekujesz, brzmi: "Przeczekac. To taka faza, taki etap, minie". Mtsle, ze macierzynstwo sklada sie wlasnie z takich etapow, ktore w koncu mijaja.
      Poza tym bardzo pomaga czytanie czegokolwiek napisanego przez Searsow ;) W koncu rodzice osmiorga dzieci wiedza, co mowia.
      Trzymaj sie cieplutko.
    • mad_die Re: nie chce juz karmic piersia... 08.12.11, 19:54
      Nikt Cię przeklinac nie bedzie, ale musisz wiedzieć, że nie Ty jedna na swiecie tak masz i że to mija.
      Ja też z dwójką dzieci w domu cały czas, mąż wychodzi rano i wraca wieczorem, często nocą - bo szkolenia, zebrania itp.
      Mam co prawda większą różnicę wieku, bo 23msce, ale nie raz nie dwa był sajgon w domu.
      Jednak ja za wszelkie zło nie winiłam dzieci, tylko siebie - moją niewiedzę, ograniczenie, dziwne-wygórowane oczekiwania wobec maluchów - to były moje winy.
      I gdy tylko doczytałam - tak, Searsowie piszą mądrze, również o wymagających dzieciach - gdy otworzyłam oczy i umysł, poszukałam rozwiązań, które zaspokajały moje potrzeby i potrzeby dzieci jak również potrzeby meża, gdy spojrzałam obiektywnie na swoje dzieci i dostrzegłam, że więcej od nich wymagać nie mogę... wszystko stało się prostsze a świat stał się piękniejszy :)

      A teraz dalej:
      Po co dajesz mu sztuczne mleko? Przecież ma pierś.

      > Do tego ciagle na rekach, bo ryk
      Próbowałaś chusty?

      Jak do tej pory nie przespal ani jednej nocy- budzi sie co 2godz,
      > oczywiscie zeby dossac sie do cyca... glodny nie jest.
      No to akurat calkiem normalne, jest wymagającym dzieckiem, więc się budzi. A skąd wiesz, że nie na jedzenie? Nie słyszysz jak polyka mleko? Jesli nie słyszysz, to faktycznie nie je, a trzyma pierś w buzi. Musisz go moze nauczyć uspokajać się w Twoich ramionach/obok siebie ale bez piersi?

      Biore go do siebie, leze na boku... ledwo zyje i
      > rano jestem cala obolala z niewygodnej pozycji.
      Spanie z dziecmi ułatwia życie. Ale trzeba tez to spanie jakoś dopasować do siebie - większe łózko? Dostawka dla malucha obok Waszego łóżka? Inna pozycja do spania?

      nie moge wiec, ale przede wszystkim nie c
      > hce juz dluzej karmic, uzyczac piersi, chodzic pol gola, spac w pozycji, ktorej
      > nie cierpie... tak, tak sie wlasnie czuje, jak jakas dojna krowa...
      Rozumiem, że tak się możesz czuć. Ale czemu chodzisz pół goła? Czemu nie śpisz w pozycji, którą lubisz? Dlaczego użyczasz małemu piersi?

      Butelka w tym wieku to pomyłka - juz lepiej ucz kubka/slomki itp.
      Jak je inne rzeczy poza piersią?

      > Ile to potrwa? Kiedy on choc troche sie usamodzielni?
      No cóż.... Nie wiem ile to potrwa, dzieci zwykle jedzą same tak koło 2-3 roku życia (sztućcami), do kibelka też tak w tym wieku, czasami później same chodzą, zasypianie - to różnie, ale taki dwulatek już zaśnie w miarę samodzielnie, przesypianie nocy - zalezy od dziecka, jedne się budzą do 6 roku zycia, inne po odstawieniu piersi przesypiają noce. O jakie usamodzielnienie Ci chodzi?

      Polecam Ci książkę "The Attachment Parenting Book" Searsów - jest tam cały rozdział o wymagających dzieciach i o tym, że życie z nimi wcale do trudnych nie musi należeć :)
      A tu takie małe streszczenie:
      dziecisawazne.pl/7-zasad-rodzicielstwa-bliskosci/
      • zielonakoniczyna Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 13:38
        Dziekuje Dziewczyny!

        Nie jest lekko, jak zawsze sa lepsze i gorsze dni. Ja sie staram, naprawde...
        Starszego Syneczka karmilam piersia 3miesiace- bo myslalam, ze nie mam pokarmu, uleglam gdy wszyscy mowili- dokarmiaj. Drugiego Syneczka karmilam tylko piersia przez 6m-cy, karmie go do teraz. Piersi mam malenkie jak zawsze, ale pokarm jest, zaluje, ze wtedy tak szybko odpuscilam.

        Oczywiscie gdy pisalam o przecieciu pepowiny to nie mialam na mysli zeby moj malenki 8 miesieczniak stal sie nagle dorosly i samodzielny.
        Po prostu chcialabym zeby dal sie odlozyc, zeby pobawil sie choc chwile sam, zeby nie wisial non stop na piersi, zeby spal lepiej w nocy.
        Jest zupelnie inny od starszego brata i moze dlatego jest mi tak ciezko?

        Spie w niewygodnej pozycji, bo nie potrafie inaczej z Malym przy piersi- boje sie, ze go zgniote itd

        Na wpol ubrana... no bo przeciez boje sie, ze sie przydusi przy tej piersi w nocy i spie z odkryta gora...

        Lozko mamy ogromne, sypialniane...

        No i moze rzeczywiscie on nie potrzebuje juz butli i mleka? Kaszki w miare zjada. Dzieki za redy, nie bede juz w niego wmuszac mleka- zaopatrze sie w lepsze kaszki i tak bedziemy jesc.

        Synus jeszcze nie siedzi- narazie pelza, wiec moze dlatego chce byc tylko na rekach?

        Jak znalezc cos tych Searsow? Co wpisac, bi jakos nie moge sie niczego doszukac
        • luliluli Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 13:52
          zielonakoniczyna napisała:

          >
          > Oczywiscie gdy pisalam o przecieciu pepowiny to nie mialam na mysli zeby moj ma
          > lenki 8 miesieczniak stal sie nagle dorosly i samodzielny.
          > Po prostu chcialabym zeby dal sie odlozyc, zeby pobawil sie choc chwile sam, ze
          > by nie wisial non stop na piersi, zeby spal lepiej w nocy.

          To chyba najgorszy moment na takie oczekiwania, dzieci ok. 8 miesiąca życia przeżywają zazwyczaj najmocniej fazę lęku separacyjnego. Ja na tym etapie musiałam być obok Radzika non stop, płakał gdy wychodziłam choćby do drugiego pomieszczenia, pamiętam, że większość dnia spędzałam więc z nim na kocu na podłodze, on się bawił, ja trochę mu towarzyszyłam, trochę czytałam. Też miałam wtedy serdecznie dość, ale minęło po kilku tygodniach:) Piersi oczywiście domagał się w tym czasie milion razy dziennie:)

          >
          > Spie w niewygodnej pozycji, bo nie potrafie inaczej z Malym przy piersi- boje s
          > ie, ze go zgniote itd

          To się nie bój, czy kiedykowiek go chociaż drasnęłaś? Ludzie są stworzeni do tego, by realizować się jako sssaki;) Matki karmiące nie przygniatają śpiących dzieci, chyba że są pod wpływem alkoholu, narkotyków lub są bardzo otyłe. Jesteś?;)
          >

          > Na wpol ubrana... no bo przeciez boje sie, ze sie przydusi przy tej piersi w no
          > cy i spie z odkryta gora...

          Ojej, pewnie zamarzasz! Wyzbądź się tych irracjonalnych lęków, a wszystkim Wam wyjdzie na zdrowie:) Skoro nie chcesz ryzykować dużych koszul, załóż coś przylegającego, z dużym dekoltem - ja czasami sypiam w letnich koszulkach na ramiączkach, albo z dekoltem V, wystarczy wystawić z nich karmiącą pierś:)

          > Lozko mamy ogromne, sypialniane...

          No to bombowo:)

          > No i moze rzeczywiscie on nie potrzebuje juz butli i mleka?

          Nie ma takiego etapu w życiu człowieka, żeby potrzebował butli i mleka:) Zwłaszcza w tym wieku uczenie dziecka picia z butelki jest zupełnym bezsensem:)

          > Synus jeszcze nie siedzi- narazie pelza, wiec moze dlatego chce byc tylko na re
          > kach?
          Nie tylko dlatego, to taki etap właśnie w tym wieku:) Uzywacie np. chusty?
          • zielonakoniczyna Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 16:04
            Nie, nie mamy chusty i nigdy nie korzystalismy.

            U nas to jest tak, ze Maly od urodzenia chce byc przy mnie, placze gdy wychodze z pokoju, gdy chce go na chwile odlozyc...
            Dodatkowo nie lubi wozka, strasznie placze, w aucie to samo... od dawna nie spi w dzien...

            Czekam kiedy to wkoncu minie ;-)
            • justkawb Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 17:44
              Wierze, ze jest Ci trudno, bo sama mam podobny egzemplarz, z ta roznica, ze spi w dzien (ale tylko przy mnie), no i mam tylko ja jedna. Taki typ niemowlecia stanowi nielada wyzwanie dla wiekszosci rodzicow i moze powodowac czasem poczucie wypalenia. Jest ksiazka Searsow po angielsku The Fussy Baby, ktora bardzo ladnie i madrze pisze, jak sibie radzic z takimi dziecmi. Czy masz mozliwosc spotykania sie z innymi mamami i dziecmi w okolicy? Moje osobiste doswiadczenie jest takie, ze w towarzystwie zawsze jest latwiej.
              A co do spania, to Twoje obawy sa podzielane przez wiele mam, ale czesto bezpodstawnie. Sa badania prowadzone przez prof. Helen Ball z Uniwersytetu Durham, pokazujace, ze matki kp sa bardzo zestrojone ze swoimi dzieci, do tego stopnia, ze ich cykl snu (ktory u doroslej osoby trwa z reguly 90 min) zrownuje sie z cyklem snu niemowlecia (60 min). Poza tym matki kp naturalnie przyjmuja pozycje ochronna: otaczajac dziecko jedna reka od gory, a zgietymi kolanami od dolu. Jak widac tak natura wymyslila, ze wspolne spanie pomaga kp.
              Jesli chodzi o ubranie do spania, to czesto sprawdzaja sie podkoszulki na ramiaczkach, ktore mozna odciagnac do dolu lub rozpinane koszule i pizamy. Nie trzeba spac odkrytym ;)
              • zielonakoniczyna Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 18:58
                A co zrobic zeby Maly juz nie budzil sie co godzine? A jesli juz sie obudzi to zeby zasnal sam? Bo Jego budzi najmniejszy szelest(mimo, ze kladziemy go w osobnym pokoju), a potem to juz tylko na rece przy cycusiu... proba odlozenia- koszmar i tak mozemy sie ,,bawic,, ponad godzine... Jak jest maz to chce pomoc, ale Maly tak bardzo placze.... nie ma szans, musze mu dac cyca... No wiec ja wymiekam, przenosze Go do nas, ale wcale nie jest latwiej... wciaz sie budzi, ciumcia... nie przelyka, mysle, ze nie jest glodny.
                Ja naprawde chcialabym juz skonczyc ten etap- ciaglego noszenia,lulania, przystawiania do piersi nie po to zeby sie najadl- przeciez to nie jest noworodek- nosilam go caly czas przez 4m-ce, naprawde- caly czas mialam go przy piersi zeby nie plakal.
                A teraz, gdy skonczyl 8 juz chcialabym to zmienic. Jak zaczac? Nie potrafie go zostawic jak placze, biegne na kazde najmniejsze kwekniecie. Co ja robie zle?
                Ktos kiedys powiedzial, ze szczesliwa mama to szczeslwe dziecko- a ja nie jestem tak szczesliwa jak na poczatku... Mysle, ze odstawienie od piersi na tym etapie nie byloby dla Syna jakies bardzo szkodliwe- nie chce byc mama, ktora karmi 2-latka, a na to sie zapowiada. Naprawde nie chce.
                • mruwa9 Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 23:01
                  no to wybralas sobie najgorszy moment na oduczanie od spania przy piersi, bo w tym wieku wiele niemowlat, i te piersiowe, i butelkowe, przestaje spac, odstawiajac nocne szopki. Taki wiek , rozpoczynaja sie leki separacyjne. Nawet, jesli odstawisz dziecko od piersi, nie masz zadnej gwaracji , ze dziecko zacznie lepiej spac, za to nocne karmienia beda bardziej upierdliwe, o prochnicy butelkowej nie mowiac. Strzal we wlasna stope, mozesz wpasc z deszczu pod rynne.
                  Sugeruje- spac z dzieckiem przy pierrsi, nie odkladac do lozeczka. Co druga noc scedowac nocne dyzury na partnera, wtedy przynajmniej co druga noc kazde z was przespi w miare w spokoju, co dobrze wplywa na nastroj. Co prawda tatus piersi nie poda, ale moze ponosic, utulic, MUSI wypracowac swoj sposob na pacyfikacje dziecka i koniec. Bo ty tez masz prawo do wypoczynku, a ojciec i dziecko beda mieli okazje, zeby sie siebie nawzajem nauczyc.Ty nie bedziesz niezastapiona, ojciec bedzie lepszym ojcem, jesli nauczy sie obslugi wlasnego dziecka.Same korzysci. Uwierz doswiadczonej wielodzietnej :-)
                • mad_die Re: nie chce juz karmic piersia... 09.12.11, 23:47
                  > A co zrobic zeby Maly juz nie budzil sie co godzine? A jesli juz sie obudzi to
                  > zeby zasnal sam?

                  Poczekać, aż podrośnie trochę :)

                  Bo Jego budzi najmniejszy szelest(mimo, ze kladziemy go w osob
                  > nym pokoju),
                  On się budzi nie pomimo, tylko DLATEGO ŻE jest sam, nie pomyślałaś o tym?

                  No wiec ja wymie
                  > kam, przenosze Go do nas, ale wcale nie jest latwiej... wciaz sie budzi, ciumci
                  > a... nie przelyka, mysle, ze nie jest glodny.
                  No więc nie odkładaj go do łózka, którego nie lubi, tylko od razu po pierwszej pobudce przenieś do Waszego łózka.
                  I jak zje już z jednej piersi, to podaj drugą - wtedy zacznie przełykać :)
                  A jeśli jednak nie je na prawdę, to niech tata ponosi go i mały uśnie - chusta by Wam się przydała, oj bardzo by się przydała.

                  Poczekaj jeszcze trochę, z takim roczniakiem już można się lepiej dogadać. Daj mu porządną kolację, piersi dużo na dokładkę i zobacz, może pośpi lepiej?

                  A co robisz źle? Robisz wszystko super!
                  Reagujesz na potrzeby swojego dziecka! Wspaniale! Wychowasz na pewno mądrego i czułego człowieka.
                  I pomyśl, że za chwilę możesz nauczyć synka migac znak mleka, i on już wtedy nie płaczem, a gestem będzie dawał znac, że potrzebuje mleka.
                  A etap noszenia i tulenia? Kochana, mój dwulatek lubi na mnie wisieć jeszcze ciągle (nie tylko na piersi ;)) bo przytulaśny jest baaaaaaaardzo :D a czterolatka jak mi czasami na plecy wskoczy, to gwiazdy widzę ;) Ten etap nigdy się nie kończy ;)
                • luliluli Re: nie chce juz karmic piersia... 10.12.11, 08:40
                  Zielonakoniczyno, postaraj się o tym pomyśleć o jak o czymś czasowym. Na tym etapie naprawdę jest najgorzej od początku, wiele mam skarży się, że nie może odejść na metr od dziecka - to taki etap w jego rozwoju, zupełnie naturalny, którego nie powinniśmy przyspieszać, bo nie wyjdzie to nikomu na dobre. Nie trwa miesiącami, to raczej kwestia tygodni.
                  A Ty nie robisz niczego źle - biegniesz, gdy dziecko Cię potrzebuje - ja wiem, że to może nie jest modne w tych czasach i że promuje się "samodzielność dziecka" rozumianą przez zostawianie go samemu sobie w trudnych dla niego momentach, ale nie dajmy się zwariować:) To niemowlę, nie trzydziestolatek;)
                  • zielonakoniczyna Re: nie chce juz karmic piersia... 10.12.11, 20:58
                    Dziewczyny, jeszcze raz bardzo Wam Dziekuje!!!

                    Macie racje, to wszystko jest proste, to wszystko minie we wlasciwym czasie a ja tak naprawde to przeciez uwielbiam to wtulone we mnie Malenkie Ufajace Mi Bezgranicznie Cudo :-)

                    Mialam kryzys, wyzalilam sie, przeczytalam wiele madrych rad, maz przyjechal na caly weekend- zycie jest piekne :-)

                    Pozdrawiam Was serdecznie!
                    • justkawb Re: nie chce juz karmic piersia... 10.12.11, 21:56
                      Super, ze czujesz sie lepiej :) Takie kryzysy wszystkim sie zdarzaja i dobrze wiedziec, gdzie szukac wsparcia :) Pozdrowienia.
                    • jul-kaa Re: nie chce juz karmic piersia... 10.12.11, 22:41
                      Pięknie!
                      To naprawde wspaniale, że się lepiej czujesz!
                    • mruwa9 Re: nie chce juz karmic piersia... 11.12.11, 00:05
                      Wiedzialam :-)
                      Gdybys NAPRAWDE chciala zakonczyc karmienie , szukalabys wsparcia na innym forum, nie tutaj ;-)
                      Jesli kiedykolwiek bedziesz miala potrzebe wyplakania sie w mankiet- wal smialo!
                      A jesli zechcesz rzeczywiscie odstawic dziecko od piersi- tez. W koncu tak naprawde to wylacznie Twoja decyzja.
                      Po prostuu naszym skromnym (a przynajmniej moim) zdaniem odstawienie od piersi nie musi oznaczac automatycznie znikniecia wszystkich problemow ze spaniem, zasypianiem, zarwanymi nockami, tym wszystkim, co sie wiaze z urokami rodzicielstwa nad niemowlakiem. Taka uroda, taki wiek. Kiedys na pewno bedzie lepiej. Z moich doswiadczen- gdzies po drugich urodzinach zauwazalnie poprawia sie jakosc snu dziecka, a zwlaszcza, gdy rozpocznie przedszkole/szkole, wtedy problemem nie bedzie, jak uspic i sprawic, zeby przespalo noc, ale jak rano dobudzic do przedszkola/do szkoly...Z pewnoscia doczekasz tych czasow.
                    • luliluli Re: nie chce juz karmic piersia... 11.12.11, 09:42
                      :D
                      Super!
                    • basiak36 Re: nie chce juz karmic piersia... 16.12.11, 21:11
                      Macie racje, to wszystko jest proste, to wszystko minie we wlasciwym czasie a j
                      > a tak naprawde to przeciez uwielbiam to wtulone we mnie Malenkie Ufajace Mi Bez
                      > granicznie Cudo :-)

                      Z mojego osobistego doswiadczenia: teraz juz wiem ze latwiej jest z sytuacja kiedy maluch sie klei, ciagle chce byc przy mamie, niz z sytuacja kiedy dziecko nagle okazuje sie na tyle duze ze chce do kolegow, ze jedzie na tygodniowa wycieczke szkolna, nagle sie okazuje odseparowane :) I nie ma juz odwrotu ze bedzie chcialo przy nas pol dnia siedziec:)
                      Male dzieci, male problemy:)) I tak szybko te dzieci rosna.
    • kinga_owca Re: nie chce juz karmic piersia... 11.12.11, 14:53
      wiesz co, a badałas synka pod kątem refluksu? pod kątem pasożytów?
      czy synek jesli spi to w miarę spokojnie czy wierci sie i podkurcza nóżki? przybiera na wadze (były jakies problemy z wagą ze wprowadziłas mm? sugerowal Ci to pediatra?) rosnie?
      ja jestem przewrazliwiona na tym punkcie, bo miałam dokładnie to samo - dziecko nie spiące w dzien inaczej niz w chuscie w pozycji pionowej (zadnych wózkow czy samochodu), dziecko żądające piersi co chwilę, dziecko ryczące w nocy i ssące w nocy co godzinę
      mnostwo dorbych rad - daj mm, odstaw, daj się wypłakac
      na szczęście nie posłuchałam tylko szukałam przyczyny tego stanu rzeczy, bo odpowiedzi "taki typ" "tak bywa" mnie nie satysfakcjonowały
      i wreszcie za radą dziewczyn z forum DKP (obecnie KPPR) wpadłam na trop pasożytów i okazało się, ze synek ma lamblie
      ja wiem, ze bywają wymagające dzieci i może akurat takiego masz, ale nie zaszkodzi sprawdzic tez innych tropów
      • zielonakoniczyna kinga_owca 13.12.11, 11:14
        Dziekuje za sugestie- tych nigdy za wiele, ale jednak mysle, ze u nas to nie sprawa robali.
        Synus od samego poczatku pieknie przybiera na wadze, poza tym nie widze innych objawow mogacych wskazywac na pasozyty, ale dziekuje bardzo i pozdrawiam.

        ps. Tez jestem mama po stracie- Tomulek(27tc), Dzieciatko(12tc)...
        • kinga_owca Re: kinga_owca 13.12.11, 19:45
          Wiem kochana, spotykamy się tez na innych forach
          u mojego synka były ewidentne przesłanki że coś się dzieje złego, choć nawet pediatrzy mówili, że taki typ...
          na szczęście matczyna intuicja mnie nie zawiodła
          tez miałam czasem dośc nocy z pobudkami co godzinę i spania bez ruchu (nawet wysikac się nie mogłam bo on się budził) ale było, minęło a karmimy się nadal ;)
      • bel.canto co to za forum KPPR?? 13.12.11, 23:36
        Dziekuje za odpowiedz
        • luliluli Re: co to za forum KPPR?? 14.12.11, 08:37
          Karmienie piersia powyżej roku:)
          forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html
    • ka_siulek1 Re: nie chce juz karmic piersia... 16.12.11, 13:03
      Witam Cię bardzo serdecznie. Od razu, na wstępie "powiem" Ci że Cię doskonale rozumiem. Wierzę że masz takie myśli i nie jest łatwo. Miałam podobnie z pierwszym synkiem (obecnie 3,5 latkiem) i z drugim (6,5 miesiąca). Jednak u mnie największym problemem z kp był okres do 3. miesiąca zycia chłopców, szczerze tego nienawidziłam. Ciągle na wezwanie, choc z drugim już byłam odważniejsza, chodziłam z nim wszędzie, bo musiałam jakoś starszakowi zapewnić czas, karmiłam go wszędzie, bo jak nie spał to darł się w niebogłosy. Teraz jest jednak już inaczej. Bo młody wie, że są pory karmienia, starałam się zawsze nie wpychać piersi na każde "wezwanie" lub z byle jakiego powodu. Dla mnie zasada była prosta, pierś=jedzenie. Do ukojenia była mamusia, przytulania, śpiewanie, lulanie, głaskanie. Dlatego nie mam problemu że muszę go co chwilę karmić. Ale w nocy poza piersią nic go nie ukoi, wieć też wisi. Też wstaję często, czasem co godzinę. Ale mój synek dostaje mm od początku. Od urodzenia było mu mało więc dostawał zawsze po piersi troszkę mm, teraz dostaje butle dwa razy dziennie, co jest dla mnie dużym komfortem, a piersią nadal karmię. Starszy był tylko na piersi i miałam podobnie, zero mm, dopiero ok 1 roku załapam humanę i było ok. Jeśli chcesz odstawić to odstaw, spróbuj, przecież on już duży chłopczyk. Może najpierw stopniowo eliminuj pierś w dzień. Nocne sobie zostaw, bo możesz mieć problem z uspokojeniem w nocy. Ogarnij najpierw dzień. Kombinuj jak małemu pomóc inaczej poza piersią. Jeśli zależy Ci na butelce to poróbuj różne mleczka, utelki, smoczki. Wprowadź rytułał zasypiania. Jeśli mały zasypia po kapieli przy piersi to nie dziw się że domaga się jej przy każdej pobudce, nie umie inaczej. Może najpierw zrób coś z zasypianiem. Ja wiem że jest ciężko i masz rację, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Może spotykaj się z innymi mamami? mnie pomaga, zawsze. Zaproś jakieś koleżanki z dziecmi, zróbcie z tego zwyczaj, że mamy przychodzą z dziećmi. To jest dla Was pomocne a dla dzieciaków też jakaś rozrywaka. Możecie wymieniać się pogladami. Ja mam takie mamy na pl zabaw, poznałam je w wakacje, bardzo sie zżyłysmy, pomagamy sobie, mamy podobne problemy. Teraz wiecej dzwonimy bo dzieciaki nam chorują. Wiedz że to mija, przecież masz już jedno dziecko. Jak młody protestuje przed rozłąką to zabieraj go ze sobą, dawaj nowe zabawki, różne przedmioty. Może to pomoże...już niedługo wiosna :)))) tRzymaj się i nie załamuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka