Dodaj do ulubionych

Przepajanie

15.01.12, 21:04
Może głupie, ale czemu sie teraz dzieci kp nie przepaja? Ja nie widzę takiej potrzeby, ale starsze pokolenie(mama, babcia, ciocia) ciagle sie mnie pyta czemu nie przepajam skoro za ich czasow woda/woda z glukoza/herbatki były konieczne...no i potrzebuje prawdziwego argumentu na odpowiedz, bo mi spokoju nie dadzą;)
Obserwuj wątek
    • mrozynka Re: Przepajanie 15.01.12, 21:05
      Acha! To,ze mleko matki spełnia funkcje picia i jedzenia wiem, chodzi mi o to czemu kiedyś sie przepajalo a teraz nie
      • mad_die Re: Przepajanie 15.01.12, 21:10
        Bo wtedy karmienie sztuczne było normą, bo kobiety cierpiały na chorobę zwaną "brak pokarmu" ;)
        A przy karmieniu sztucznym się przepaja oczywiście. Wiec po prostu kobietom kp zalecano to samo co tym karmiącym sztucznym mlekiem.
      • baranczukowa Re: Przepajanie 15.01.12, 21:14
        Bo kiedyś karmiło się co trzy godziny i w międzyczasie nie wolno było dawac piersi, więc jak dziecko płakało, dostawało pic z butli. Dzis niże w kqażdej chwili dostac pic z cycusia.
        --
        • baranczukowa Re: Przepajanie 15.01.12, 21:21
          Przy okazji, co za dziwne słowo - "przepajanie"? Znam picie, pojenie, ale to... dziwoląg jakiś...
          Chciaż... funkcjonuje ono w innym kontekście, np. "przepojony miłością"
          • mrozynka Re: Przepajanie 15.01.12, 22:02
            No właśnie tez mnie zastanawia skąd się wzięło "przepajanie", ale ja się z tym określeniem permanentnie spotykam w odniesieniu do karmienia i dawania pić :)
            • mrozynka Re: Przepajanie 15.01.12, 22:07
              Swoją droga skąd taka zmiana w podejściu do kp tzn. Ze teraz nie ma "za mało pokarmu", "za chudego", i karmi się na żądanie?? Tylko tak na serio, badania nagle porobili czy jak?
              • mika_p Re: Przepajanie 15.01.12, 22:25
                Poszli po rozum do głowy.
                II połowa XX wieku to kult medycyny i odejścia od natury: porody w szpitalu zamiast w domu, rodząca unieruchomiona na łóżku, dziecko oddzielone od matki i dostarczane tylko na naukowo opracowane pory karmienia. I zalecenia pielęgnacyjne: pełna sterylność, wygotowywanie wszystkiego, co się da, a czego nie da, to choć wyparzanie, chłodno, racjonalnie i naukowo.

                Potem trochę spokornieliśmy. Ani nie mamy teorii wszystkiego (fizyka i kosmologia), ani lekarstwa na wszytskie choroby i zaczęto dopuszczać myśl, że coś, co działało kilkadziesiąt tysięcy lat, nie musi być sztucznie poprawiane, bo działanie zgodnie z natura przynosi lepsze efekty.

                Zrehabilitowaliśmy masło, potepilismy margarynę, i wóciliśmy do rooming-in i karmienia na żądanie.
              • malwina.okrzesik Re: Przepajanie 21.01.12, 16:33
                Przez tysiące lat kobiety karmiły swoje dzieci piersią nie zastanawiając się nad jego składem, mlekiem pierwszej i drugiej fazy itp problemami. I nikt nie badał pokarmu kobiecego. Wraz z rozwojem nauki zaczęto badać też mleko ludzkie i dopiero od niedawna wiemy tak naprawdę na czym polega jego fenomen. Wielki wkład w rozwój badań na składem pokarmu kobiecego maja firmy produkujące mieszanki mleczne: chciały wyprodukować coś, co by zastąpiło karmienie piersią, bo już było wiadomo, że mleko np. krowie nie do końca pasuje dzieciom. No i zaczęto badać co jest takiego w mleku kobiecym i jak to "podrobić". Przepajanie dziecka było zalecane gdy powszechnie zalecano karmienie sztuczne, a mieszanki miały inny skład niż obecnie. Teraz są coraz bardziej "udoskanalane" i w ich składzie są bardziej odpowiednie proporcje wody i innych składników.
    • womysia Re: Przepajanie 15.01.12, 22:15
      przede wszystkim chodzi o WYŁĄCZNE karmienie piersią. czyli aby jak najmniej wprowadzać do układu pokarmowego dziecka innych rzeczy niż mleko matki przez okres 6 miesięcy pierwszych życia. bo to sprzyja najlepszemu wchłanianiu się wszelkich dobrodziejstw z mleka matki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka