Dodaj do ulubionych

Kumulacja problemów - prośba o wsparcie...

12.08.12, 18:36
Dziewczyny! Bardzo potrzebuję wsparcia bo mam straszny kryzys dotyczący karmienia.
Jestem pod opieką dr Katarzyny Raczek-Pakuły z poradni laktacyjnej szpitala św. Zofii (Wawa) więc medycznie chyba jestem zaopiekowana właściwie. Od 6 tygodni (córka ma 2 miesiące) zmagam się z koszmarnym bólem podczas i po karmieniu. Najpierw była korekta przystawiania (w innej poradni) bo wydawało się, że tu leży przyczyna a od prawie 4 tygodni leczę grzybicę piersi - 3 tygodnie lekami miejscowymi a od środy flukonazolem. Poprawy brak. Przez te tygodnie ibuprofen przeciwbólowo. Dodatkowo od tygodnia stan zapalny, na który przepisano mi antybiotyk (ropnia brak - było też usg). Podczas brania antybiotyku zrobił się stan zapalny w drugiej piersi. Teraz w obu piersiach guzy, zaczerwieniona skóra. Gorączki brak. Robię sobie kompresy z sody oczyszczanej. Reżim antygrzybiczny i dieta wdrożone. Małej chyba jakoś inaczej leci mleko i szarpie się podczas karmienia dodatkowo przysparzając mi bólu.
Aktualnie siedzę i ryczę bo mam tego powoli dość. Łamię się i myślę o rezygnacji z kp, choć bardzo mi na tym zależało ale nie widzę końca kłopotów.
Uprzedzając pytania: dziecko ponoć ssie i przystawia się bez zarzutu (w sumie widziały nas 4 konsultanktki IBCLC), przybiera na wadze ok 30 gr dziennie, dostaje nystatynę w zawiesinie z powodu obłożenia języka oraz lamisilat na zmiany odparzeniowo-wysypkowe wokół odbytu i warg sromowych (u niej lamisilat działa a u mnie spowodował pękanie brodawek...).
Zaczynam wątpić czy diagnoza jest właściwa, czy rzeczywiście przystawienie jest ok i czy to wszystko się w ogóle da rozwiązać.
W ostatnich tygodniach wydałam kilkaset złotych na poradnictwo laktacyjne i nie mam złudzeń, że to koniec. Jutro kolejne usg żeby sprawdzić czy jednak nie robi się ropień.
Napiszcie mi, proszę, że to się poukłada i będzie dobrze...
Obserwuj wątek
    • yumemi Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 12.08.12, 18:45
      A co z technika ssania, bo wyglada na to ze od poczatku to moze byc powodem problemu.. czy ktos siedzial obok i korygowal technike ssania?
      Czy karmienie samo w sobie boli?
      Czy dziecko ma kontakt ze smoczkami? Butelkowymi, uspokajaczem?
      Czy mialo sprawdzane wedzidelko?
      Czy dziecko sie szarpie przez caly czas karmienia, czy tylko na poczatku, czy tylko pod koniec? Jak trzymasz do karmienia, gdzie masz reke prawa, a gdzie lewa kiedy karmisz? Czy dziecko brzuszkiem jest wcisniete w Twoj kiedy karmisz?
      Nie wiem co to lamislat, ale wiem ze u dzieci na odparzenia wystarczy Sudocrem:)

      > Uprzedzając pytania: dziecko ponoć ssie i przystawia się bez zarzutu (w sumie w
      > idziały nas 4 konsultanktki IBCLC),
      Mi tez tak mowilo pare a dopiero kolejna z duzym doswiadczeniem skorygowala ssanie doslownie o milimetry, zmienila sposob w jaki siedzialam podczas karmienia i wszystko sie poprawilo szybko, wlaczajac eliminacje grzybicy.
      • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 12.08.12, 19:07
        No właśnie się obawiam, że to może właśnie być kwestia milimetrów :/ Przystawianie było korygowane tak jak piszesz - siedziała konsultantka obok.
        W zasadzie to karmienie samo w sobie nie boli jakoś bardzo- poza pierwszym momentem przyssania się. Kluczowym problemem jest bardzo nasilony ból po karmieniu - trwa nawet godzinę. Dla towarzystwa boli często również pierś, która nie karmiła... Wędzidełko było sprawdzane. Smoczków i butelek brak. Mała szarpie się czasem na samym początku z uwagi na szybki wypływ mleka i ostatnio po kilku minutach - tak jakby jej źle leciało.
        Karmię najczęściej w pozycji klasycznej - dziecko leży/opiera się na jednym ramieniu a drugą ręką przytrzymuję kark i plecki. Brzuch przytulony.
        Co zostało skorygowane w Twoim przypadku, że pomogło?
        Lamisilat to krem przeciwgrzybiczy bo jednym z objawów zakarzenia u dziecka mogą być oprócz pleśniawek odparzenia wokół odbytu.
        • yumemi Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 12.08.12, 20:00
          Mała szarpie się cz
          > asem na samym początku z uwagi na szybki wypływ mleka i ostatnio po kilku minut
          > ach - tak jakby jej źle leciało.

          Ja bym stawiala na to ze jednak dziecko mogloby lapac lepiej, ze lapie odrobine za plytko..
          W jaki sposob przystawiasz do piersi? jedna reka nakladasz dziecko na piers?
          Jak karmisz w pozycji klasycznej, czy dziecko lezy na poduszce? Jesli brzuch jest przytulony do Ciebie, to rozumiem ze dziecko lezy bokiem i wtedy jest wtulone w brzuch, albo lezac bokiem, w piersi? W taki sposob ze kolana i stopki sa wcisniete w Twoj brzuch tez, i dziecko przyjmuje ksztalt literki C (cos tak jakbys sie chciala dzieckiem owinac na poziomie piersi).
          Dobre porownanie tego jest wtedy jesli polozymy sie do karmiena na lezaco, mama bokiem, dziecko bokiem, maksymalnie wprasowane brzuchami.
          Probowalas karmic kladac sobie dziecko na brzuchu? Wtedy dziecko wiadomo ze jest wprasowane w mame brzuchem, pierwsze zdjecie tutaj:
          www.lalecheleague.org/faq/positioning.html
          U mnie skorygowano to jak siedzialam, dodatkowe poduszki do podparcia, etc. i duzo mocniejsze wtulenie dziecka we mnie, praktycznie owijanie sie dzieckiem, tylko wtedy bol minal i w koncu tez grzybica. Trzymalam synka odrobinke za daleko, przy zwyklym sprawdzaniu przez doradce laktacyjna taki drobiazg nie wyszedl:)
        • mad_die Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 12.08.12, 21:17
          Skoro nystatyna nie dziala - ile mala juz jej wybrala? to trzeba zmienic lek!
          Probowalas fioletu gencjany?
          A moze warto zbadac co to za grzyb i po prostu dobrac konkretny lek na konkretnego grzyba?

          Co do odparzonej pupy - znam ten ból, przeszlam z corka. Zawiesina nystatynu nam pomogla, ale dopiero druga kuracja. Do tego mycie przegotowana woda i wietrzenie pupy.
          Na ból piersi - po pierwsze korekta ssania - to mozesz zrobic sama (jak najglebiej NASADZ dziecko na piers, kierujac brodawke w gorne podniebienie malucha:
          nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17)
          a do tego inny lek dla Was dwoch ten sam - moze dactarin?
          • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 13.08.12, 09:06
            Myślę, że jest tak, że czasami ona łapie za płytko a czasami prawidłowo. Staram się zawsze tego pilnować ale pewnie czasem nie dość się na tym koncentruję :/ Efekt finalny wygląda jak na stronie nbci.ca (znam tę stronę bez mała na pamięć).
            Przystawiam jedną ręką, brzuch nie zawsze jest wprasowany, przyznaję. Z poduchami różnie - mam wrażenie, że mała zsuwa mi się z poduszki do karmienia i ciągnie sutek w dół dlatego wolę to kontrolować bez poduchy.
            Takiej pozycji jak na stronie LLLI próbowałam i właśnie wtedy miałam wrażenie zbyt płytkiego chwytu bo brodawka dziecku odjeżdżała. Możemy spróbować jeszcze raz bo Młoda już lepiej panuje nad własną głową.
            Nystatyny używamy od 10 dni (wtedy trafiłyśmy do dr Raczek) - pojutrze mamy przejść na daktarin. Obłożenie języka jak było tak jest...Gencjany próbowałam. Wymazu na razie nie było. Pupa się wygoiła.
            • yumemi Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 13.08.12, 12:39
              Ja myśle ze problem jest w tym ze za 'luzno' trzymasz dziecko.
              Karmiąc z lewej piersi, wyobraz sobie ze prawa ręka i przedramie to dziecko, Położ prawa dłoń na lewej piersi i przedramie przylega ścisle do brzucha/prawej piersi, prawda?
              Dziecko ma być położone wzdłuż przedramienia, opierając sie na nim a Twoja dłoń na karku/plecach dziecka. Wtedy nakładasz dziecko prawa ręka na lewa piers i przytulasz je do siebie maksymalnie, wtedy dziecko ma brzuch i kolana wprasowane w ciebie a stopy gdzies lądują pod prawa pacha ale tez wtulone w Ciebie. Nie ma luzu.
              Jesli dzecko tak trzymasz na poduszce, nie ma szans na żadne zsuwanie. Jeśli sie zsuwa to znaczy ze nie trzymasz w ten sposób.
              • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 13.08.12, 14:27
                Będę kombinować - może też być tak, że w pierwszej chwili łapie dobrze a potem się obsuwa o te przysłowiowe milimetry. Może właśnie dlatego, że są te "luzy" o których piszesz.
                Na razie próbowałam dziś karmienia w tej pozycji australijskiej ze strony LLLI i było lepiej niż kiedyś.
                Jutro kolejna wizyta w poradni. Poproszę, żeby jeszcze raz przyjrzano się przystawianiu.
                Szczęśliwie dół mi minął i wróciła mi nadzieja, że problemy da się rozwiązać.
                • yumemi Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 13.08.12, 22:36
                  Masz maila gazetowego? Wyslalabym Ci pare moich fotek 'treningowych', z troche przesadnie dokladnym trzymaniem do piersi, ale u mnie pomoglo.
                  • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 08:56
                    Mój mail: grace907@gazeta.pl
                    Dzięki!
                    • yumemi Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 21:53
                      Ok poszlo:)
    • dra.ard Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 13.08.12, 23:07
      jedyne, co mi przychodzi do głowy, to dokładne badanie buzi dziecka.
      skoro znasz angielski, poczytaj sobie o "posterior tongue tie", "lip tie" i "high palate". Często konsultantka takich problemów nie wyłapie.
      Jeśli Twoje dziecko ma jedno z powyższych, to choćbyś na głowie stanęla, będzie boleć długo.
      Sama się o tym przekonałam, o czym możesz poczytać w archiwum. Po 4 tygodniach największy ból u mnie ustąpił, ale karmienie nie jest zupełnie komfortowe (10 tyg.) i - z tego co wyczytałam - raczej nie będzie.

      W necie jest historia konsultantki laktacyjnej, która miała koszmarne problemy z karmieniem właśnie z powodu wędzidełka (ale nie klasycznego).
      breastfeeding.blog.motherwear.com/2011/01/guest-post-shannon-on-posterior-tongue-tie.html
      to mnie podniosło na duchu, szczególnie że u mnie problem wystąpił przy drugim dziecku, po pierwszym karmionym długo, czyli teoretycznie praktykę i teorię miałam dawno opanowane.
    • dra.ard Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 13.08.12, 23:13
      i tylko dodam, że doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję.
      ja też zaleczałam niby to grzybicę, smarowałam, konsultowałam, na rzęsach stawałam a i tak bolało okrutnie, każde karmienie było torturą.
      a też widziało mnie szereg specjalistów i ponoć przystawiam bardzo dobrze (dopytywałam wielokrotnie, tłumaczyłam, gdzie i co boli itd.).
      Rozumiem Twoją bezsilność i trzymam kciuki za poprawę! I w razie czego pamiętaj: kp to nie jedyny sposób karmienia dziecka. Ja w pewnym momencie, w największej beznadziei, postawiłam sobie warunek: albo poprawi się w ciągu tygodnia, albo przejdę na mm. Akurat u mnie wtedy zaczęla się powolna poprawa, więc wytrzymałam, ale mentalnie byłam już przygotowana na rezygnację z karmienia.
    • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 09:05
      Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za wszystkie sugestie i rady. Poproszę dziś w poradni o przyjrzenie się przystawianiu oraz o dokładne zbadanie wędzidełka bo rzeczywiście do tego "posterior tongue tie" pasuje wiele objawów po stronie dziecka.
      • dra.ard Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 10:44
        daj znać, ok?
        jestem bardzo ciekawa, co Ci powiedzą...
        • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 11:24
          Przeczytałam Twój wątek - brzmi bardzo podobnie...
          Kto w końcu postawił prawidłową diagnozę? Czy poradziłaś sobie z tym bieleniem brodawek (u mnie też występuje, choć nie zawsze)?
          • dra.ard Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 12:52
            kto? ja sama ;-) a potwierdzila to niejako logopeda bedaca konsultantka lakt.
            wszyscy "specjalisci" tylko chwalili technike i olewali moj bol.
            w koncu, po dlugim czasie, wypracowalysmy technike kompromisowa. Mnie koszmarnie nie boli, ale mala nie jest dobrze przyssana. Czesto puszcza piers, ja czuje, jak podniebienie masakruje mi brodawke itd.
            Piersi sie hartuja, dlatego mniej czuje ten bol. Ot, dyskomfort, a kiedy podtrzymuje piers, w ogole nie boli (tyle ze musze siedziec w jednej dosc niewygodnej pozycji).
            Karmienie na lezaco czy w ogole w wygodnej pozycji dla mnie odpada.
            Bielenie samo zaniklo po pewnym czasie, teraz zdarza sie z rzadka. Pomaga cieplo.

            Ja dopiero po dlugim czasie uswiadomilam sobie, ze to nie ja jestem taka niekumata, tylko ze bywaja takie przeszkody w karmieniu, ktorych nie da sie tak ot wyprosstowac, bo "winowajca" jest anatomia dziecka. WArto o tym pamietac, walczac z poczuciem winy...
            • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 17:30
              No więc problemy z wędzidełkiem zostały raczej wykluczone - język ma pełną ruchomość we wszystkich płaszczyznach.
              Problem z przystawianiem jest - nie tyle z samym przystawieniem co potem z moją pozycją w czasie karmienia. Opuszczają mi się ręce i małej ucieka brodawka, w związku z czym wzmacnia "chwyt" i ciągnie w dół brodawkę. Mam się przeprosić z poduchą do karmienia i pilnować tego, by dziecko przez cały czas było do mnie "przyspawane".
              Póki co ma zalecenie pilnowania pozycji i dalszej kuracji przeciwgrzybiczej (ta diagnoza jest zdecydowanie podtrzymana). Powinnam też iść do chirurga, który odciągnie płyn z torbieli, jaka mi się zrobiła (prawdopodobnie to mleko bo usg wykluczyło ropień). Za tydzień kontrola. Przyczyną powstawania zastojów (i w efekcie odczynów zapalnych) mogą być nieregularne karmienia nocne i długie odstępy w karmieniu z jednej piersi (też w nocy) - nawet 9 godzin. Przyrosty wagi na poziomie ok 40 gr dziennie sugerują, że ssanie jest efektywne.
              Dziękuję raz jeszcze za podpowiedzi :)
              • asia.xyz Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 14.08.12, 21:39
                U mnie na poczatku prze trzecim dziecku tez byl straszliwy bol. Po skorygowaniu pozycji najgorsze bylo oczekiwanie na wygojenie. Nie wiem czemu druga dzidzia nie przystawiala sie dobrze. Aby przezyc najgorsze wykombinowalam ze jakby odwrocic piers to by szorowala z nieokaleczonej strony wiec zaczelam karmic na lezaco kladlam sie na boku a dziecko kladlam przy piersi na boku do gory nogami. Nie bylo to najwygodniejsze i wymagalo pomocy meza a nie zawsze byl ale jak sie dawalo to wykonac pozwalalo to obpoczac troche pokaleczonym piersia.
    • grace907 Re: Kumulacja problemów - prośba o wsparcie... 20.09.12, 16:20
      Po z górą miesiącu postanowiłam dopisać do mojego wątku epilog :P
      Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi i wsparcie.
      Ropień jednak mi się podówczas zrobił, został przecięty i już zdążył się zagoić. Od tamtej pory zastój ani zapalenie nie powtórzyły się.
      Uporczywe bóle piersi okazały się być pochodzenia nie grzybicznego a naczyniowego. Ustąpiły po zastosowaniu leków rozszerzających drobne naczynia krwionośne (to leki obniżające ciśnienie więc przez parę dni chodziłam na rzęsach...). Pomogło mi też pożegnanie z wkładkami laktacyjnymi, które dodatkowo zgniatały brodawkę i utrudniały prawidłowy przepływ krwi (aktualnie stosuję zwykłe duże płatki bawełniane).
      Czyli tak jakby happy end :)
      Pozdrawiam serdecznie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka