Dodaj do ulubionych

Musiałam przestać karmić...jest ciężko...

20.11.12, 14:23
Miałam wypadek...nie mam siły narazie pisać o szczegółach...
Miałam operacyjnie składaną nogę i po konsultacji z lekarzami zdecydowałam się na zakończenie laktacji (dla mojego szybszego powrotu do zdrowia to było lepsze rozwiązanie)
Karmiłam 6 mcy, dopiero niedawono zaczęliśmy próbowac nowe smaki...i nagle wszystko drastycznie zostało przerwane...jest więc mm zagęszczane kaszką-bo synek nie [pije z butelki i je zupki i owoce...
I niby wszystko ok...a ja z dnia na dzień coraz bardziej to przeżywam ... czuje się okropnie..
A powinnam sie cieszyć że przeżyłam...Boże jakie to wszystko ciężkie...
Nie wiem po co to napisałam...może mi topomoże...nie wiem;(;(;(
Obserwuj wątek
    • d.o.s.i.a Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 14:27
      No tak, masz racje. Co tam noga, co tam zycie, najgorsze, ze syn je mm...
      Wez kobieto sie zastanow nad tym co piszesz, bo bluznisz.
      • mad_die Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 15:40
        A Ty dosiu jak zwykle śpieszysz z pomocnym słowem, pełna empatii i zrozumienia...
        Szkoda gadać....

        A do autorki, jeśli nie tak dawno przestałaś karmić, to powrót do kp jest możliwy, jeśli tylko czujesz się na siłach :)
        Możesz tutaj pytać o rady, na pewno Cię wesprzemy :)
        • alice-alice Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 15:58
          Mad - dziękuję...Brałam bromocorn (mam nadzieję, że nie pokręciłam nazwy), a minął juz miesiąc i o ile przez pierwsze 2 tyg gdy karmiłam synka łyżeczką, mleka się ze mnie lało...ale bylam na silnych przeciwbólowych, odstawiłam je dopiero dwa dni temu. Poza tym do wczoraj miałam rękę w gipsie, a druga mocno poobijana i boli nadal, więc samo branie na ręce było dość trudne...Teraz już susza w piersiach...raczej już się nie zdecyduję podchodzić do tego ponownie...
          • mad_die Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 16:00
            Bromergon....
            Rozumiem, że nie chcesz wracać do kp.
            To może teraz przytulajcie się skóra do skóry leżąc? Tak w ramach rehabilitacji i rekompensaty :) To działa cuda, nie tylko na dziecko, ale i na Ciebie :)
      • kiki1981 Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 21.11.12, 02:33
        d.o.s.i.a Tu nie chodzi o mm tylko o uczucia mamy, o tęsknotę za kp, o to coś co jest wspaniałe w kp...
        Rozumiem co czujesz bo przy pierwszym dziecku czułam się podobnie, jak przechodziłam z kp na mm. Czarna rozpacz, żal, smutek...Teraz z drugą córką karmimy się już 13 miesięcy, jest cudownie i nie wyobrażam sobie nie kp. Trzymaj się dzielnie, jesteś wspaniałą mamą, najważniejszy jest szybki powrót do zdrowia.
        • ziarenko-piasku Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 21.11.12, 09:12
          Dosia tego nie zrozumie...Dosi trzeba współczuć, bowiem ludzie, którzy nie maja w sobie empatii są bardzo biedni...z mojej strony kondolencje dla dosi!
          • crazy_mama Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 21.11.12, 09:39
            ziarenko-piasku... sama nie wiem czy lepiej autorce przeczytać słowa dosi, czy lepiej jak czyta, że ktoś jej współczuje bo karmi już naście miesięcy i nie wyobraża sobie nie karmić, że to cudowne itp... no to ją na bank na duchu podniesie...
            Ja kp syna osiemnasty miesiąc, ale mam akurat podobne odczucia do dosi w tej sprawie, ubrałabym je w inne słowa co prawda, ale dokładnie to samo myślę co ona. Dziecko ma szczęście, że mama żyje. Mama ma szczęście, że jest teraz ze swoim dzieckiem, że zobaczy jak się rozwija. Z tekstu wynika, że wypadek był poważny. Autorko, głowa do góry! Ty jesteś najważniejsza dla swojego dziecka a nie to jakie mleko pije. Tutaj też akurat dobrze się złożyło, ze dziecko już ma rozszerzoną dietę i nie ma stresu z nagłym odcięciem od jedynego pożywienia jakie znało.
            • crazy_mama Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 21.11.12, 09:41
              Nie doczytałam, że dopiero byliście na poczatku rozszerzania diety, ale widać, że dziecko chętnie poznaje nowe smaki i to się liczy!
            • kiki1981 Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 21.11.12, 22:45
              crazy_mamo swoje słowa kierowałm w większości do d.o.s.i. Wydaje mi się, że ona nie rozumie co czuje kobieta karmiąca i kobieta która musi zakończyć karmienie piersią. Nie chciałam w żaden sposób urazić autorkę ani ją zdołować. Opisałam swoją sytuację i to co czuję. Współczuję autorce i rozumiem co czuje. Trzymam kciuki, zyczę dużo zdrówka.
      • niuniusia210284 Dosia 21.11.12, 12:33
        Dosia ty pomyśl co piszesz. Dziewczynie jest ciężko bo musiała odstawić od piersi bo przeżyła wypadek. Więc jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia to milcz.
        • d.o.s.i.a Re: Dosia 21.11.12, 12:51
          Do glaskania po glowie zawsze jakas forumka sie znajdzie, wiec zwalaniam sie z tego obowiazku.
          Mnie sie po prostu w glowie nie miesci jak w obliczu takiej sytuacji - powaznego wypadku, w ktorym trzeba Bogu dziekowac, ze sie przezylo i ze dziecko ma matke - koncentrowac sie na zalu, ze nie karmi sie piersia. Albo jest to wynik niedojrzalosci, albo szoku, albo indoktrynacji kp - nie wiem. Natomiast dla mnie jest to dysonans oczywisty, bo dojrzala osoba wie co jest wazne.
    • rulsanka Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 15:01
      Miałam spiralne złamanie kości piszczelowej i strzałkowej, podobno paskudne (po złożeniu pozostała dziura), założono mi zespolenie śródszpikowe. Ja karmiłam już wtedy tylko 1-2x dziennie, ale noga zrosła się cudownie, bardzo szybko - aż ciężko było uwierzyć. Suplementowałam się wapniem+D3+K, produkcji chyba doppel herz. Oprócz tego miałam fizjoterapię polem magnetycznym (stymuluje kostnienie). Jak się nie ma imlplantu to może być też terapuls, jest super.
      W momencie złamania i operacji miałam strasznego doła, że karmienie tak nagle się skończyło, choć u mnie to inna bajka - syn miał 2 lata. W związku z pobytem w szpitalu, mieliśmy tydzień przerwy w karmieniu. Potem karmiłam 2 miesiące aż syn się sam odstawił. Po tych 2 miesiącach noga była całkowicie zrośnięta, ale tak naprawdę zaczęłam ją w pełni obciążać już po miesiącu od operacji. Może tak szybko to było, bo bez gipsu, ale nie wygląda, żeby karmienie coś spowolniło. Dodam, że miałam wtedy 34 lata, więc już nie młodzież.
      Myślę, że jeżeli masz ochotę karmić, to możesz zredukować karmienia do 1-2 na dobę, to pozwoli na utrzymanie się laktacji do czasu gdy noga się zrośnie, a wtedy jak będziesz chciała, to możesz zwiększyć ilość karmień.

      Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, a karmieniem się nie przejmuj, wiele kobiet nie karmi nawet pół roku i jest ok.
      • alice-alice Rulsanka 20.11.12, 15:09
        Rulsanka - czy mogę napisać do Ciebie na pw...???
        • rulsanka Re: Rulsanka 20.11.12, 16:01
          Ok, pisz na gazetowy :)
          • alice-alice Re: Rulsanka 20.11.12, 16:13
            Rulsanka - masz nieaktywny profil i nie mogę wysłać wiadomości;(
            Chyba że jestem jakaś ograniczona;(
            • rulsanka Re: Rulsanka 20.11.12, 16:59
              ojej, wyślij ze swojego mejla na mój gazetowy rulsanka@gazeta.pl
              • alice-alice Re: Rulsanka 20.11.12, 17:33
                rulsanka napisała:

                > ojej, wyślij ze swojego mejla na mój gazetowy rulsanka@gazeta.pl


                Poszło...mam nadziję, ze dojdzie
    • mae24 Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 15:46
      Cokolwiek zrobisz dalej, bardzo wazne jest ze karmilas juz 6 mcy. To az 6mcy dobrodziejstwa dla Twojego dziecka.
      • alice-alice Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 16:01
        mae24 napisała:

        > Cokolwiek zrobisz dalej, bardzo wazne jest ze karmilas juz 6 mcy. To az 6mcy do
        > brodziejstwa dla Twojego dziecka.


        Tak...wiem to...ale mimo to jest ciężko;(
        • shoja Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 20:25
          to musi być okropne:( współczuję:(
          ale dobrze, że zdrowiejesz, dziecię cię będzie potrzebować na chodzie jak najszybciej:)
          6 miesięcy to dużo więcej karmienia niż statystyczna forumka na niemowlaku:)
          dałaś co miałaś, może się jeszcze uda trochę pokarmić, może nie - nie stresuj się tym, boś najlepszą mamą dla swojego dzieciaka!
          będzie dobrze:)
          • mama.rozy Re: Musiałam przestać karmić...jest ciężko... 20.11.12, 21:55
            przeżywałam podobne chwile jakies 3 lata temu,kiedy nagle znalazłam się w szpitalu z leczeniem kończącym kp
            i właśnie to forum udzieliło mi dużego wsparcia:)
            trzymaj się.dzieci szybko rosną:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka