alice-alice
20.11.12, 14:23
Miałam wypadek...nie mam siły narazie pisać o szczegółach...
Miałam operacyjnie składaną nogę i po konsultacji z lekarzami zdecydowałam się na zakończenie laktacji (dla mojego szybszego powrotu do zdrowia to było lepsze rozwiązanie)
Karmiłam 6 mcy, dopiero niedawono zaczęliśmy próbowac nowe smaki...i nagle wszystko drastycznie zostało przerwane...jest więc mm zagęszczane kaszką-bo synek nie [pije z butelki i je zupki i owoce...
I niby wszystko ok...a ja z dnia na dzień coraz bardziej to przeżywam ... czuje się okropnie..
A powinnam sie cieszyć że przeżyłam...Boże jakie to wszystko ciężkie...
Nie wiem po co to napisałam...może mi topomoże...nie wiem;(;(;(