Dodaj do ulubionych

Jestem załamana - chyba zrezygnuje

29.11.12, 08:23
corka ur 21.11 - pisalam juz jeden watek o grzybicy ale...

nie wiem co sie dzieje. czy najada sie, czy przybiera na wadze.
przy piersi sie denerwuje, wypluwa, ucieka glowka, potem szybko szuka.

ja mam ranki ale na samych czubkach. boli jak mala zaczyna ssac - potem jest dobrze. malej musze piers wlozyc do buzi bo nie moze zlapac.
czytalam, ze powinno sie glowka do piersi przykladac ale ona mozno nia rusza i nie moze poszukac.

jestem wykonczona. zastanawiam sie nad przejsciem na mm

mam ten zel na grzyba ale piersi nadal bola :( i te ranki.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 09:26
      Aniu,to zbierzmy w całośc wiadomości w tym wątku,dobrze?na spokojnie,ile się da.
      napisz,ile mała ważyła przy urodzeniu,ile w dniu wypisu.czy ktoś wam pokazał,jak się dobrze przystawia?czy dostaje smoczek/butelkę?czy jesteś w domu sama(z dzieckiem jeszcze,czy ktoś ci pomaga)?
      pewnie już to pisałaś,ale jakbyś mogła powtórzyc,będzie dobrze
    • yumemi Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 09:33
      Co masz na myśli ze nie moze złapać piersi? Jak przystawiamy, nie trzymamy za główkę tylko u nasady szyi.
      Jesli wkładasz pierś do buzi dziecka to małe szanse ze dobrze złapie..
    • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 11:18
      przy urodzeniu wazyla 3670, urodzona w srode, wypisali nas do domu w sobote i wazyla 3470, najnizsza waga mam wpisane 3410 w II dobie.

      nikt mi nie pokazal jak przystawiac - jedynia jak jadla to polozna mowila, ze trzyma dobrze.

      nie stosujemy ani butelek i smoczkow.

      w domu jest ze mna maz i jeszcze jakis miesiac bedzie, pomaga mi duzo. zajmuje sie mala jak ja sie kapie. wczoraj nwet zawiozlam starsza corke na angielski, bylam tez chwile w sklepie.

      ale najwazniejsze -w nocy ladnie spala. o 22 nakarmilam ja ostani raz potem o 2.30 i o 6. spala do ok 9.

      teraz byla polozna i tez powiedziala, ze mala dobrze trzyma piers. ale mnie boli jak zaczyna ssac. potem juz nie.
      mam nadal strupki. jak corka skonczy jesc na na czubkach mam taki bialy osad.

      dzis przywioze elektroniczna wage od mamy i zobacze ile teraz wazy.
      chce tez kupic poduszke do karmienia.
      • mad_die Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 12:28
        Waga wagą, ale jak ona sika? Jak kupy robi? Wiesz, że powinna mieć minimum 6 mokrych, ciężkich pieluch na dzień plus do tego co najmniej jedna kupa.

        To że Cię boli jeszcze to nic strasznego, piersi muszą sie nauczyć być ssane. Ale ten ból powinien minąć lada dzień.
        Jak szczypie, boli, kłuje po karmieniu, piersi są wrażliwe na dotyk i zmianę temeparatury, to znaczy, że infekcja się wdała. I wtedy dactarin pomoże.

        Jak zważysz małą, to ona teraz powinna mieć co najmniej 120g do przodu, bo tydzień ma, tak? Czyli jak będzie ważyć 3530g lub więcej, to znaczy, że jest ok.

        Jak często się karmicie? Z ilu piersi?
        • froobek Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 12:35
          Mad_die, noworodek musi codziennie robić kupę??
          • mad_die Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 12:52
            Tak, do 21 dnia po urodzeniu lepiej jak ta kupa codziennie jest.
            Oczywiście się noworodka do tego nie zmusi ;) I jak dobrze na wadze przybiera to kupą się nie przejmujemy. Ale jak ktoś wagi nie ma w domu, to się siki i kupy obserwuje.

            Potem już nie jest to takie wymagane ;)
            • froobek Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 13:05
              Człowiek się uczy całe życie... :-D
        • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 13:53
          kupe robi kilka razy dziennie. pieluchy tez prawie co karmienie zmieniam i sa mokre. tylko nie z przodu a bardziej z tylu. to mnie martwilo bo myslalam ze taka wodna kupke robi (nie smiejcie sie )

          karmie ja mozna powiedziec, ze co godzine. czasem nawet ja nakarmie i po 15 minutach budzi sie i daje znowu bo szuka.

          wieczorem napisze ile teraz wazy
          • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 14:09
            dzis zaczela mnie bolec prawa piers, jest u gory twarda. nie mam odciagacza.
            pojade chyba po kapuste do sklepu :)
            • mad_die Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 16:04
              Dostaw mała do piersi, tak żeby z tego twardego miejsca jadła - to najlepsze co możesz zrobić.
              A kapusta nie zaszkodzi ;)
              • mad_die Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 16:05
                , tak żeby z tego twardego miejsca jadła ------
                • dra.ard Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 16:19
                  możesz też delikatnie dotykać (nie mocno naciskać) palcem w trakcie karmienia w miejscu zgrubienia.
                • arathlo Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 16:22
                  Ja co do bólu mogę powiedzieć, że dwoje dzieci karmiłam i zawsze bolało. Zaczyna boleć nieprzytomnie po kilku dniach i po kilku (ok tygodnia) przechodzi. I nie sądzę by to była kwestia przystawiania, bo przechodzi i nie wraca, jedno dziecko karmiłam 3ms, drugie ponad 8. Mam ranki, strupki. Mam teorię, że niektóre piersi tak mają, muszą się przyzwyczaić do nowej roli, nawet jeśli po raz drugi ;) Po domu chodziłam bez stanika, zalana mlekiem po pas, jak sobie posmarowałam lanoliną to chodziłam z gołymi przez chwilę żeby się wchłonęła, stanik i wkładki tylko na wyjście albo do gości (i czysta niezalana mlekiem bluzka:P) ;) Oczywiście w czasie tym poranionym. Potem już normalnie :)
                  Biały osad to wydaje mi się, że po prostu odmoczona skóra od mleka i ssania. Też tak miałam, potem też to znika jakoś.
                  Jak dziecko się rzuca to może leci za mało, może za dużo, może przeszkadza co innego (refluks...?), potrenuj inne pozycje. Moja ulubiona jest krzyżowa, bo wtedy właśnie trzymam główkę i nakładam na cyca, mama z babcią nie mogą pojąć, że ja tak karmię, a nie klasycznie. A jak któraś przylukała jak spod pachy karmiłam to już w ogóle TAKIE oczy ;) Ale popróbuj różnie, może z jakiejś pozycji będzie lepiej.
                  Przy nawale jak jest bardzo twarda pierś to dziecku trudno chwycić, więc warto odciągnąć trochę lakatorem albo ręką normalnie, ja do umywalki spuszczałam jak mi odpadały cycki, a dziecko spało. To nie trwa wiecznie.
                  Nie przechodź na butelkę jest tak wcześnie, OBYDIWE się uczycie tego, to trwa ok. 2 tyg-miesiąc, nim laktacja się unormuje, nim się nauczycie, ty-przystawiać, dziecko jeść, nim ustalą się pory itd. Za wcześnie na przesądzanie o kolejach losu. Na początku ZWYKLE jest trudno. Te momenty jak z reklamy przychodzą później, a i potem też są chwile kryzysów, ale wszystko jest do przetrwania :)
            • lesneruno Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 17:06
              Mi przy takich zgrubieniach pomagało przyłożenie ciepłego ręcznika w to miejsca przed karmieniem. Zgadzam sie z jedną z dziewczyn: ten biały nalot to może być po prostu skóra - u mnie tak było. Też mnie bolało na początku karmienia przez kilkanaście dni a potem jak się nauczyłam karmić, to przestało. Głowa do góry, będzie dobrze!
    • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 19:31
      bardzo dziejuje za wszystkie rady. dzis mala super spi, nie budzi sie. karmie co ok 2-3 godziny. zjadla juz tej twardej i nawet NIE bolalo jak zaczynala. karmie na lezaco ale ukladam ja na dlugiej poduszce, jest wtedy wyzej i chyba lepiej ssie.

      teraz od 17-stej spi, jak sie obudzi to ja bede wazyc :)
      • mama.rozy Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 20:32
        to kolejny dzień za Wami:)
        trzymaj się ciepło.na noc wypij meliskę,może pomoże;)
        i dużo w dzień odpoczywaj z dzieckiem
        czas szybko płynie...
    • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 20:59
      wazylam sie z corka na wadze elektonicznej. wazy 3800, w dniu wypisu czyli 24 miala 3470, przy urodzeniu dokladnie 3670 (dane z ksiazeczki), spadek wagi najwiekszy do 3410 i tam jest napisane II i II doba.
      dobrze przybiera?
      • mad_die Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 21:36
        Jesli ten spadek byl 3 doby a mala ma teraz tydzien to daje nam 390g w 4dni! Super wynik :)
        Karmcie sie dalej na żądanie, co te 2-3h, oby juz bez bólu :) i za 3-4 dni znowu ja zważ.
    • k_linka Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 21:34
      Silny bol na poczatku ssania mijajacy po chwili to moze byc rozciaganie wiezadel brodawki. I to jest naturalne i minie niedlugo jak sie wiezadla przyzwyczaja i rozciagna.
      Jesli uda Ci sie nie zniechecic to problemy z karmieniem za kilka, najdluzej kilkanascie tygodni beda odleglym wspomnieniem, daj sobie i dziecku czas na nauke :)
      Na dziecko oporne w ruszaniu glowka doradze pozycje krzyzowa lub spod pachy - w tych pozycjach to matka steruje glowka i moze nalozyc usta dziecka na piers. Prawidlowe przystawianie to najlepszy lek na bolesne karmienie i poranione brodawki.
      Co do poduszek do karmienia - zwykly rogal sie u nas akurat nie sprawdzil, lepsza byla plaska poduszka ortopedyczna (lub 2 ulozone na sobie w pozycji "spod pachy"), a najlepiej sluzy i sluzyl nam zapinanay wynalazek o nazwie "My breast friend". ALe na lezaco z poduszki nie skorzystasz za bardzo.
      • shoja Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 21:45
        hej, ale to normalne.
        cycki bolą, rany są, nerwy są, załamania są, wszystko inaczej - bo się dzieciak pojawił.
        z tego co piszesz to wszystko w normie.
        jeszcze połogu nie skończyłaś, baby bluesa możesz mieć, dziecka się musisz nauczyć.
        fajnie, że masz męża do pomocy.
        przyjmij, że przez jakiś czas będziesz załamana i będzie trudno - bo tak często jest po porodzie. ułatwiaj i umilaj sobie życie jak możesz (spanie kiedy dziecko śpi, lektura albo film kiedy ssie, jakiś krótki wypad do sklepu po ciasteczko sama, a mąż z dzieckiem).
        a później jak się do dzieciaka i nowego trybu przyzwyczaisz (tak z miesiąc - dwa sobie daj) to się okaże, że się ogarniasz z wszystkim i nawet czasami jest miło:)
        pamiętaj, ledwo co byłaś w ciąży, dopiero co urodziłaś, a tu już kolejny tydzień życia dziecka.
        ani się obejrzysz a będzie rok:) więc korzystaj z uroków leżenia z małym ssakiem w łóżku, bo za chwilę będziesz gonić za huraganem-roczniakiem.
        a Twoje samopoczucie nie wynika z kp, tylko z ogólnego zamącenia tożsamości powstającego w momencie zostania mamą:) nieważne który raz:)
        powodzenia!
        • arathlo Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 29.11.12, 23:04
          świetnie przybiera! gratuluję! tym bardziej nie ma się co łamać :) trzymam kciuki :*
          • mama.rozy Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 30.11.12, 09:10
            czyli dobrze:)
            daj sobie czas na nauczenie się dziecka,masz pod ręką prawdziwy skarb-męża do pomocy.nawet jeśli jest tylko po to,żeby zaparzyc herbatkę;)
            korzystajcie z tego,że nic Was teraz nie goni,ulokujcie się z dzieciem w łóżku,obłożeni filmami,książkami,gazetami.planujcie fajne podróże z dzieckiem(bo świat wygląda wtedy inaczej).zawsze masz to forum,żeby przyjśc i się wyżalic;)
            a za jakiś czas pogoda się uspokoi(i Twoje nerwy też)
            przed wami pierwsze Święta z dzieckiem:)to się inaczej czuje,uwierz:)
    • ania.rene i co wy na to? 01.12.12, 17:22
      zaczelo sie wczoraj ok 16-stej. mala zaczela ssac. nie przestawala, pokarm byl na 100% bo slyszalam przelykanie. zasnela wiec polozylam ja do lozeczka. po 15 min pobudka i widac, ze jest glodna. i tak ciagle do godziny 20-stej.

      wykapalismy ja i znowu do piersi, tak do 22-giej. obudzila sie po 2 godzinach na jedzenie potem tez po 2h.

      od godziny 8 do teraz!!!!! na piersi, co godzine kupa i widac ze jest glodna.

      piersi miekkie jak nogdy, jak nacisne to cos leci. ale widac, ze sie nie najada. w brzuszku burczy.

      zadzwonilam do polozej i kazala dac mieszanke, dalam i wypila 80 ml. teraz zanela.

      co mam robic? co sie stalo? znowu jestem zalamana, a juz tak dobrze bylo :(
      • mad_die Re: i co wy na to? 01.12.12, 19:01
        Skok :)
        Dawaj pierś, przecież widzisz, że super rośnie na Twoim mleku. Po co dopychać sztucznym mlekiem?
        Ile mała ma 8,9,10 dni? To typowy wiek na pierwszy skok rozwojowy - mała musi tyle ssać, żeby piersi wiedziały, że mają więcej produkować. Dwa-trzy dni i będzie lepiej. Nie tak samo, ale lepiej.
        Następny skok to tak koło 3 tygodnia, potem 6 tygodnia, potem już nie zauważasz ;)

        Pamiętam, jak moja córka miała 9 czy 10 dni i ja spędziłam ten dzień w szlafroku, karmiąc ją prawie non stop od 14 do 21. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że mogłam po prostu się z nią do łóżka położyć, karmić i spać i się niczym nie stresować :D
      • gkoz Re: i co wy na to? 01.12.12, 19:07
        Stanowczo nie dawać żadnych mieszanek, o najadaniu świadczą tylko przyrosty, po mieszance dziecko zawsze będzie lepiej spalo bo jest ciężkostrawna i dłużej zalega w brzuchu, mleko matki szybko się trawi dlatego ssie częściej, to co opisujesz to normalne zachowanie noworodka, to że piersi miękkie też dobrze bo oznacza że nawal minął i podaż dostosowala się do popytu, podawanie mieszanki w dodatku przez smoczek może być początkiem końca karmieni a naturalnego, a jeśli nie to prowadzi do kolejnych problemów, tj do złej techniki ssania a co za tym idzie rzeczywiście nie dojadania, to bardzo małe dziecko i bardzo łatwo namieszać, więc jesli chcesz karmić to karm na żądanie, nie ma za dużo co myśleć, skoro dziecko prawidłowo rośnie, karmienie piersią noworodka i małego niemowlaka nieraz może oznaczać karmienie prawie non stop, ale to w końcu minie, zresztą pierś to nie tylko jedzenie, to także potrzeba bliskości
      • ania.rene Re: i co wy na to? 01.12.12, 19:17
        dziekuje za odpowiedzi. chce dzisiaj meza wyslac do innego pokoju spac a ja z mala same w sypialni.
        a kupki? moze byc ich tak duzo?

        z pierwsza corka tez tak mialam, i jak poszlam do pediatry to okazalo sie ze bardzo zleciala z wagi, to byl chyba 4 tydzien.
        ublizala mi wtedy, ze glodze dziecko :(

        teraz nie chcialam do tego doprowadzic.

        a moze starcic przez to tez na wadze?
        • gkoz Re: i co wy na to? 01.12.12, 20:08
          Kontroluj wagę raz w tygodniu, dziecko powinno przybierać na wadze min 100-120 g tyg, kulki ok, najważniejsze żeby dobrze chwytalo, więc wszystkie smoczki mogą zaszkodzić, jak masz wątpliwości czy dobrze chwyta możesz się z doradcą laktacyjnym umówić, choć jak ja razie super przybiera
          • gkoz Re: i co wy na to? 01.12.12, 20:09
            Kupki nie kulki
            • ania.rene Re: i co wy na to? 01.12.12, 20:20
              tylko, ze mi sie wydaje, ze dzis stracila na wadze przez to, ze sie nie najada i tyle razy kupa byla.

              zolta, ze sluzem. jak robila to sie prezyla i marudzila dosc mocno - jak gdyby cos jej dolegalo.
              • mad_die Re: i co wy na to? 01.12.12, 21:08
                Jak kupę robi tyle razy i sika do tego jeszcze to nie ma bata - najada się.
                Taki maluch powinien mieć zasikanych minimum 6 pieluch na dzień - Twoja to minimum wyrabia z nadwyżką.
                Jak sie martwisz wagą, to ją po prostu zważ, a nie frustruj się "najadaniem, prężeniem, nienajadaniem i tak dalej".
                Kupę robi ok, a to że się prężyła i marudziła? No weź przestań, spróbuj sama kupę na leżąco zrobić - fajnie? Też się prężyć będziesz :P
                Nie szukaj dziury w całym!
                Żeby się już pediatra nie czepiała teraz, to waż małą co tydzień i pilnuj sików i kup. Żadnych smoczków i butelek nie dawaj. I będzie ok :)
                • psotkasia Re: i co wy na to? 01.12.12, 21:16
                  Mad_die szkoda, że ja nie trafiłam na to forum, gdy ja zaczynałam przygodę z kp... Na szczęście jakoś sobie poradziliśmy, choć ciężko bywało:)
              • psotkasia Re: i co wy na to? 01.12.12, 21:20
                Ja ważyłam dziecko na elektrycznej wadze kuchennej, tylko tackę podkładałam i pieluchę;)
                A ja myślę, że dziecko się najada, tylko je w mniejszej ilości, ale przez długi czas - mleko przeciez produkuje się też w trakcie ssania:)
                Głowa do góry - dacie radę!
      • mruwa9 Re: i co wy na to? 01.12.12, 22:37
        jesli przyrosty wagi sa ok, to my nic na to. Opisujesz najnormalniejsze na swiecie zachowanie noworodka. Ten wiek tak ma.Zamiast pkowac w diecko mieszanke czy walczyc z potrzebami malucha, lepiej sie skupic na takim zorganizowaniu zycia, zeby ten okres byl jak najlatwiejszy do przetrwania.Zamiast imprez wieczornych oglosic wczesniejsza cisze nocna , wskoczyc w pizamke, polozyc sie z dzieckiem przy piersi w lozku albo rozmoscic przed telewizorem i tylko karmic karmic karmic. Zmieniac piers, pieluche w razie porzeby , i znow karmic. Inne prace domowe scedowac na partnera albo czasowo odpuscic.
        Jesli przyrosty wagi sa ok, to nic wiecej robic nie trzeba.Wazenie zawsze nago i najlepiej na tej samej wadze.
        • ania.rene Re: i co wy na to? 02.12.12, 11:25
          w nocy bylo lepiej, widac bylo, ze sie najada :) teraz od godziny 7 do ok 10.30 prawie caly czas przy piersi. wiem, ze dobrze lapie ale nie pije caly czas, pare lykow i odpoczynek dosc dlugi. memla memla i dopiero lyka.

          kupka i siku byly, kupa jak ja rozebrala i wyleciala jak woda. noby zolta niby zielona ale grudki miala.

          nie daje mi spokoju to, ze jak sie naje i spi to dzienie sie prezy, cos ja meczy, placze, prezy nozki.

          teraz spi juz 40 min :)

          czuje, ze mi pokarm nachodzi :)
          • psotkasia Re: i co wy na to? 02.12.12, 12:23
            Ale to jest maleństwo jeszcze i wydaje mi się, że ma prawo przysypiać przy piersi. Mój synek przez pierwszy miesiąc całymi dniami i nocami tak wisiał.
            Tak na logikę rzecz biorąc, to z czego niby miałyby być te kupki gęstsze?
            A pręży się, bo może nie może bączka puścić? U nas pomagało przyłożenie ciepłej (nie gorącej) pieluszki na brzuszek (prasowałam pieluszkę).
          • mruwa9 Re: i co wy na to? 02.12.12, 16:11
            alez ja ciagle nie widze niczego niezwyklego w opisie waszej sytuacji. To standardowy przebieg pologu. Przechodzilam to z kazdym z moich dzieci, normalka. Z ta roznica, ze obce jest mi uczucie naplywu/wyplywu pokarmu. Jesli przyrosty wagi sa ok, to w ogole nie widze powodu do niepokoju.
            • ania.rene Re: i co wy na to? 02.12.12, 16:45
              no widzisz a dla mnie te rzeczy to nowosc. w szpitalu powiedziano mi, ze ma rytmicznie jesc. tutaj taki filmik macie jak powinno dziecko ssac. moja tak nie robi. mowili tez ze karmic na zadanie ale tak co 2 h a moja corka je z dwoch piersi ale kilka lykow i po 10-15 minutach znowu szuka. przystawiam ja - pare lykow i koniec.
              • mruwa9 Re: i co wy na to? 02.12.12, 16:51
                bzdur ci nagadali.
                Jak waga?
              • psotkasia Re: i co wy na to? 02.12.12, 17:05
                Wiesz, jakim wysiłkiem musi być takie ssanie? Masz kilkudniowe jeszcze dziecko - zaufaj mu, bo sobie świetnie radzi!
                Przy noworodkach często zalecają karmić na żądanie, ale nie rzadziej niż co 3 godziny. Może o to chodziło? Niektóre dzieci po prostu nie zawsze budzą się na jedzenie.
              • yumemi Re: i co wy na to? 02.12.12, 17:12
                ania.rene napisała:

                > no widzisz a dla mnie te rzeczy to nowosc. w szpitalu powiedziano mi, ze ma ryt
                > micznie jesc.

                Rytmicznie ssie smoczka z butelki. Z piersi mleko splywa etapami, i na poczatku dziecko ssie szybciej, potem coraz wolniej, wykonuje pare ruchow szczeka po czym bierze wiekszy lyk i to moze wygladac jak przerwa bo wtedy jest splyw pokarmu. Na pewno cale karmienie nie ma byc rytmiczne.. jak zaczyna ssac tlustszy pokarm, ssanie zwalnia mocno. I tak ma byc.

                tak co 2 h a moja corka je z dwoch pier
                > si ale kilka lykow i po 10-15 minutach znowu szuka. przystawiam ja - pare lykow
                > i koniec.
                I dobrze, chce tlustszego mleka, wiec jej dawaj. Ma widac skok wzrostowy. Dziecko wie co robi i wie ze przy 'pustych' piersiach leci wlasnie najtlustsze mleko.
                Im bardziej oprozniona piers tym tlustszy pokarm leci.
              • mad_die Re: i co wy na to? 02.12.12, 18:58
                Rytmiczne (mocno, całą szczęką, aż do ucha) ssie przez chwilę, potem chwila wolniejszego ssania lub wręcz brak ssania - bo czeka się na mleko - i potem znowu ssanie. I tak kilka razy z jednej piersi a potem druga pierś na dokładkę ;)
                Jak mała domaga się ssania, to dostaw ją do piersi, niech ssie, potem ją odbij, ponoś chwilę i znowu do piersi tej samej dostaw. Potem znowu podnieś, przebierz i dostaw do drugiej piersi.
                I tak kilka razy możesz robic, bo pokarm się robi PODCZAS ssania piersi.
                i koniecznie tę wagę wypożycz/kup, żeby wiedzieć, jak mała przybiera.
    • ania.rene waga 02.12.12, 17:24
      mam taka zwykla elektroniczna i waze sie z corka razem. potem sama, nadal jest 3800. szkoda ze nie mam kuchennej.

      aha, mala ulewa - wiec pokarm leci z piersi na 100%

      jak uleje to chce nadal wiec daje.
      • mad_die Re: waga 02.12.12, 18:52
        nie kuchennej, tylko noworodkowej
        mozesz wypożyczyć w szpitalu
        lub kupić na allegro i potem sprzedać, jak juz potrzebna nie bedzie
        • mruwa9 Re: waga 02.12.12, 19:50
          to chyba nawet nie jest kuchenna, tylko zwykla, lazienkowa.
          Takie wazenie mozna o kant tylka potluc.
          Nie trzeba od razu kupowac czy wypozyczac wagi. Mozna sie raz-dwa razy w tygodniu (jesli to noworodek, po miesiacu rzadziej, raz na tydzien-dwa tygodnie) przejsc do swojej poradni i poprosic o zwazenie na wadze niemowlecej. Obowiazkowo nago, zadnych bodziakow i zadnych pampersow. Dopiero wtedy mozna cos o przyrostach powiedziec.
          • arathlo Re: waga 03.12.12, 17:06
            Moim zdaniem posiadanie wagi jest fanaberią jeśli się nic nie dzieje. A zakładam, że nic się nie dzieje skoro dziecko w tydzień przybrało 400g to teraz ma prawo przybrać mniej. A jeden dzień wiszenia na cycu o niczym nie przesądza. Tym bardziej że się stresujesz tym karmieniem i wagą, jak hjeszcze będziesz mieć wagę to będzie obsesja ważenia. Moim zdaniem, po:
            1. nie dokarmiaj na razie (przez jeden czy dwa dni się dziecko nie zagłodzi a i ty jakoś wytrzymasz, tym bardziej że coś jest jak ulewa i słychać przełykanie)
            2. postaraj się za wszelką cenę nie stresować i nie myśleć o tym, pomyśl o tym, ze dopiero co sie stresowałaś a dziecko pięknie, cudownie i bardzo dużo przybrało wbrew Twoim przypuszczeniom (400 to naprawdę dużo! nie za dużo bo nie ma takiego pojęcia na piersi, ale dużo i cudnie, trzeba się cieszyć)
            3. te dni łakomstwa odpoczywaj i karm często, sama dużo pij, jedz, odpoczywaj i nie myśl, nie myśl, nie myśl
            4. jak to minie (to ciągłe jedzenie) to idź zważyć dziecko do przychodni dopiero za 2 tyg, nie ma co latać co chwila, bo to jest niemiarodajne wcale, bo dziecko nie rośnie równomiernie z każdym dniem i tygodniem
            5. jak nie minie to idź zważyć wcześniej ale też nie za 3 dni...jak dobrze przybiera to przyjmij że niektóre dzieci niestety tak mają...i przestań myśleć o wadze
            6. kup może być dużo, moje dzieci na początku zwykle po każdym karmieniu+czasem pomiędzy robiły i to norma...

            Jak dalej się będziesz stresować to polecam www.poradnialaktacyjna.waw.pl/kontakt_ze_mna.htm (Warszawa i okolice) - doradca laktacyjny (płatny) z dojazdem do domu. Super sprawa.

            Ja przy pierwszym dziecku (które zaczęło mało przybierać w pewnym momencie) miałam mega stresy o pewnie głównie to zabiło moje karmienie po 3ms...przy drgim obiecałam sobie, że będę karmić na żadanie, przetrwam kryzysy i nie będę latać na wagę co tydzień ani co dwa tylko normalnie przy wizytach, jeśli mleko będzie i dziecko będzie jeść. A ty masz mleko i dziecko je. Oczywiście że można dokramić i dziecko się może lepiej naje, ale wcale niewykluczone, że spadek formy po stresach to jest i dokarmienie nie pomoże tylko pogorszy, a może to własnie jak piszą dziewczyny skok rozwojowy, to się pojawia co parę tygodni. A jesli juz dokarmiasz to chociaż poodciągaj w tym czasie laktatorem systemem 7-5-3, tzn. najpierw jedna pierś 7min, potem druga, potem pierwsza 5min i druga 5 i na koniec po 3. To razem wychodzi pół godziny odciągania, ale nie zniechcęcaj się, bo to naprawdę dobrze robi na laktację- sprawdziłam, przy pierwszym dziecku miałam mniejszą wiedzę i mniej samozaparcia, więc machałam laktatorem tak bez sensu i nie chciało mi się machać jak nie leciało, a to jednak trzeba nawet jak nie leci jak się chce rozbujać...i miałam ręczny i żyję, choć ręce bolały ;)
            • straggly Re: waga 03.12.12, 20:11
              Jakby o moim Wojtku czytała - urodzony 22.11, z wga 3670:), przy wypisie 24.11 waga 3490. Też chwilę possie i tyle, a potem po 0.5godzinie znowu chce. No i te strupki na bolących brodawkach - mi pomógł w 1 dzień bepanthen. Jak nie może mały złapać, ale słabo otwiera buzię i łapie tylko sutek to od razu wysuwam pierś, nie pozwalam żeby zaczął ssać, po chwili otwiera znowu i wtedy główką go naprowadzam. Wczoraj też jadł non stop, chwilę pospał niespokojnie i znowu to samo. Chyba faktycznie skok i tzw kamienie stymulowane (dziceko pobudza piersi to większej produkcji mleka), bo dzisiaj piersi twardsze i bardziej bolesne niz wcześniej. Za to w nocy spał super - obudził się tylko o 23 i o 4, potem o 8 rano. A bywało że wstawałam do niego co godzine-półtorej. Nie poddawaj się, przystawiaj kiedy mały ma ochotę, on najlepiej wie kiedy i ile mleka potrzebuje. Na obolałe piersi dobre są ciepłe okłady przed karmieniem (np. pielucha nagrzana suszarką), a zimne po. Ostatnio sypiam z zamrożonym żelowym termoforem:)
      • ania.rene Re: waga 06.12.12, 09:52
        kupilam wagela dzieci. wczoraj wazyla 3790. nie biore pod uwage poprzedniego wazenia bo bylo to na zwyklej wadze.

        teraz bede ja wazyla w nastepna srode

        • ania.rene Re: waga 10.12.12, 10:43
          wczorajsza waga to 3,87
          • mika_p Re: waga 10.12.12, 14:06
            Wczoraj była niedziela, a nie następna środa :P
            W normie.
            • ania.rene Re: waga 10.12.12, 18:18

              wiem wiem, ale nie moglam czekac ;)
    • hardaska Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 12.12.12, 10:55
      Czasami, zwlaszcza na poczatku karmienie piersia jest bardzo trudne. Choc mleko matki jest najlepiej zaadoptowane do potrzeb dziecka. Dobra produkcja mleka (laktacja) zalezy nie tylko od stymulacji sutka przez ssanie. Wplyw mają tu rowniez czynniki niezalezne od naszej woli. Jezeli karmienie piersią odbywa się w milej atmosferze, w poczuciu szczęscia i komfortu, to następuje wydzielanie hormonu (oksytocyny) odpowiedzialnego za wytrysk mleka. Idealne byloby polubic ten moment, odprezyc sie, zrobic sobie jakąs malą przyjemnosc.
      Oczywiscie wazne jest by dziecko prawidlowo uchwycilo brodawkę. Bo jezeli nie to bedzie bolesnie ciągnąc wylącznie sutek. Zeby sobie ulzyc przy bolesnych brodawkach, to przed przystawieniem dziecka do piersi mozna ręcznie wywolac kilka pierwszych kropel mleka, az zacznie ono wyplywac samo. Bezposrednio przed karmieniem mozna polozyc przylozyc lod na bolący sutek. Prostą, naturalną metodą jest rozprowadzenie po powierzchni brodawki ostatnich kropli mleka po zakonczonym karmieniu. Mają one wspaniale dzialanie gojące.
      Moze jeszcze dasz sobie troszke czasu ... Pozdrawiam hardaska
      Proste wskazowki na temat karmienia piersią w art: zdrowiemodauroda.wordpress.com/2012/11/21/kilka-prostych-wskazowek-odnosnie-karmienia-piersia/
      Dlaczego karmienie piersia jest dobre dla dziecka w artykule
      zdrowiemodauroda.wordpress.com/2012/11/21/karmienie-piersia-zapewni-dobry-start-w-zycie-waszemu-dziecku/
    • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 21.12.12, 10:37
      bylam w zeszla srode u pediatry bo corka caly czas sie prezyla. w nocy nie spala, w dzie zreszta tez. kazala odstawic wit k +d, jest poprawa.
      zwazyla ja i ja i po 4 tyg od urodzeniach miala 4220.

      teraz mam do was pytanie.

      karmie na lezaco u siebie w lozku. jak mala sie naje to podnosze ja do odbici ale wtedy ona sie prezy, steka....
      jak odloze do lozeczka to jest to samo. czasem sie obije ale czesciej nie. potem kladac ja do lozeczka widze ze cos ja meczy....
      co to moze byc?
      • mad_die Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 21.12.12, 11:23
        Jak zaśnie podczas jedzenia, to jej nie budź na odbicie, no coś Ty.
        I nie przekładaj jej nigdzie, bo ona chce po prostu spać tam, gdzie czuje się bezpiecznie - obok mamy.
    • ania.rene Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 03.01.13, 10:14
      mamy juz skonczone 6 tygodni. zaczelo sie pomalu normowac.
      po odstawieniu wit k jest dobrze.

      wczorajsza waga to 4,54.

      nie je dlugo ale chyba intensywnie bo widac, ze sie najada. robi ladne kupki, duzo siusia.
      jedno karmienie jest tylko z jednej piersi - sporadycznie zdarzy sie, ze chce druga. sama wyrzuca piers jak sie naje.

      zasypia sama w lozeczku prze muzyce :) - koniecznie AC DC
      zauwazylam, ze lepiej sie jej spi niz ze mna na duzym lozku.

      ja nie stosuje jakiej diety - nie jem tylko ostrych przypraw.
      odstawilam tez melko bo po nim corke bolal brzuszek. czy to mozliwe ze od melka??
    • ekspert_polpharma Re: Jestem załamana - chyba zrezygnuje 03.01.13, 11:00
      Witam,
      Proszę koniecznie skontaktować się z pediatrą lub pielęgniarką (środowiskową, laktacyjną lub położną), która udzieli praktycznej porady.
      Pozdrawiam, eRzecznik Polpharma
      --------------------
      eRzecznik Polphama to Ekspert, który odpowie na Twoje pytania dotyczące problemów grzybiczych i udzieli Ci profesjonalnej porady. Jeżeli masz więcej pytań do Eksperta zapraszamy na stronę: www.leczpaznokcie.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka