18.02.13, 01:18
W czerwcu czeka mnie operacja- zabieg w znieczuleniu ogólnym i jednodniowy pobyt w szpitalu- jak wszystko dobrze pójdzie. Umówiłam termin tak, żeby mała miała skończone 6 miesięcy i żebym wiedziała, że już je coś innego oprócz mojego mleka.
Nie mam pojęcia jak mam to pogodzić z KP- i jeszcze lekarz mi zapowiedział, że ciężko będzie z tym KP bo po operacji oczywiście czeka mnie seria antybiotyków- nie wiem jakich.
Już mam doła jakiegoś bo mimo, że do tzw. terrorystek laktacyjnych nie należę to chciałam młoda pokarmić rok, a nie tylko 6 miesięcy.
Ma ktoś jakieś pomysły ? bo odpukać w niemalowane ale jak znam swoje "szczęście" to mogę jeszcze wylądować na ostrym dyżurze wcześniej niż w czerwcu i wtedy to już w ogóle nawet nie będę miała czasu się zastanowić co robić z KP ;(
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Doła mam 18.02.13, 07:37
      w doła wierzę
      napisz ile ma maluch
      • mae24 Re: Doła mam 18.02.13, 08:48
        Jesli sie boisz, ze mozesz wyladawoac w szpitalu niespodziewanie, to laktator i zamrazaj. Jak zrobisz sobie zapas na pare dni, to zaraz poczujesz sie lepiej. A do szpitala zapakuj laktator i po problemie. Jak bedziesz miala zapas w domu, to nie musisz sciagac dla dziecka, tylko tyle, zeby ci piersi nie robily dodatkowego problemu, i zeby utrzymac laktacje, gdybys rzeczywiscie nie mogla karmic przez pare dni. Wiem, ze pobyt w szpitalu, to niemila perspektywa, ale nie zamartwiaj sie, jakos to bedzie.
      • 1mzeta Re: Doła mam 19.02.13, 14:40
        Teraz ma 3 miesiące- zadzwonili mi dzisiaj ze szpitala, że jak chcę to mogę na 11 marca się stawić- odmówiłam, zacisnę zęby i wytrzymam do czerwca.
    • froobek Re: Doła mam 18.02.13, 13:05
      Wiesz co, fajnie, że to tylko jeden dzień, bo teraz zazwyczaj co najmniej na trzy trzeba się kłaść, żeby NFZ zapłacił. I dobrze, że to będzie lato, latem wszystko jest łatwiejsze :-)

      Będziesz przez dobę odciągać, polecam raczej ręką, mniej ambarasu.

      Z antybiotykami robię tak. Jeśli spodziewam się, że będę potrzebować antybiotyku, robię sobie listę dopuszczalnych substancji (większość!) - sprawdzam z poradnią laktacyjną, ze stronami laktacyjnymi, można tu pani Malwiny zapytać. Idę i gadam tak:
      - Aha, antybiotyk? A jaki pan myślał zapisać, bo ja karmię i się konsultowałam z poradnią laktacyjną i mam informację o dopuszczalnych... (i daję kartkę)
      - Ale byłoby jednak najlepiej odstawić / przerwać / karmić przed dawkami (to w zależności od świadomości), karmienie przy tym leku nie jest korzystne (no proste, że nie jest korzystnie dostać antybiotyk, jak się nie jest chorym...).
      - Dobrze, to proszę pisać, ja jeszcze raz zadzwonię do poradni i podejmę jakąś decyzję.

      I już. W końcu to jest Twoja decyzja, jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby lekarz dalej dyskutował. Ty wiesz, że lek, który dostałaś, jest bezpieczny. Jak lekarz nie wie, to jego sprawa. Ostatnio mój 14-miesięczniak trochę wymiotował po moim antybiotyku (choć już nie wiem, czy to był powód, bo teraz starszy podobnie choruje) i uważam, że mimo wszystko lepiej doświadczyć jakichś tam działań niepożądanych niż być odstawionym...

      Jeśli boisz się, że możesz pojechać na ostro, to zrób sobie taką listę już teraz i noś w portfelu :-) Ważne, żebyś to robiła na spokojnie, miała czas dopytać. Jak się coś będzie działo to faktycznie już się nie skupisz.

      No i naucz dziecko kubeczka :-) Jeszcze nie teraz, za miesiąc-dwa.
    • go-jab Re: Doła mam 19.02.13, 05:07
      Jak najstarszy mial 7 tyg mialam usuniety woreczek... W szpitalu do kupy 2 dni (ja I moj laktator)... Jak najmlodszy mial 9 tyg mialam druga operacje na przepukline (chirurgia jednego dnia)... Dzieci karmione, odpowiednio, 14.5 mcy, 10 mcy I 17.5 mca... Da sie :). Bedzie dobrze :)
    • 1mzeta Klamka zapadła 20.02.13, 01:35
      Nie wytrzymam do czerwca- po dzisiejszym wieczorze, kiedy myślałam, że zejdę postanowiłam zadzwonić jutro do szpitala i umówić ten termin jak najszybciej. Kupię Medelę Swing bo nawet dobre opinie czytałam, zrobię zapasy ile się da i mam nadzieję, że po dostanę takie antybiotyki, że jednak będę mogła KP i bez cyca będzie musiała się mała obejść 1-2 dni.
      Teraz muszę tylko poczytać o tym jak zamrażać i jak rozmrażać żeby męża przeszkolić na zapas.
      I do tych dziewczyn co były w podobnej sytuacji- jak mam to zorganizować w dniu zabiegu- odciągnąć trochę mleka czy więcej przed zabiegiem- żebym nie cierpiała po kilku godzinach jak się obudzę już po zabiegu.
      • go-jab Re: Klamka zapadła 20.02.13, 05:13
        Odciagnij zaraz przed I natychmiast po obudzeniu (jak juz bedziesz w stanie)... Maz niech pomoze w ramie czego...

        Mi anastezjolog pozwolil karmic praktycznie zaraz po wybudzeniu (jesli jestem przytomna to znaczy ze narkoza juz sie zmetabolizowala I dziecku nie grozi) ale ja wolalam 24h odczekac, wiec sie doilam a udoj wylewalam... Karmilam mrozonkami a jak sie skonczyly (przy pierwszym mialam malo czasu na zgromadzenie zapasow) to mm... Po uplywie 24h wrocilismy do bjustowego karmnika...

        Co do mrozenia to kupa watkow z poradami juz byla wiec sie nie bede dublowac :)

        A tak na marginesie to sie zapytam - woreczek?

        I wogole to powodzenia :)
        • 1mzeta Re: Klamka zapadła 20.02.13, 13:42
          Poczytam o mrożeniu.
          Woreczek wrrrr......... mimo, że znalazłam pozycję w której szybko przestaje boleć to jednak unieruchomienie w niej prze ponad 2 godziny w trakcie bólu to też masakra dla mnie. No i pół biedy jak jestem w domu i mąż jest- wtedy ma się kto dziećmi zająć- gorzej jak jestem sama to mój starszy jeszcze się sam sobą zajmie z moja niewielką pomocą bo z młodszą to już problem, a nawet nie chce mi się myśleć co by było gdybym z nimi gdzieś sama wyszła i mnie "zgięło".....
          Przez ten woreczek to mi poród wywoływali na szybko bo nie wiedzieli co jest-ale to inna historia.
          Mimo wszystko mam nadzieję, że antybiotyki mi tak dobiorą, że będę mogła karmić bo nie chcę żeby mi się dziecko od piersi odstawiło i na butelce skończyło-czy to z moim mlekiem czy mm- cała ta zabawa w butelki, mycia i przygotowywania nie jest dla mnie-za wygodna jestem.
          • chiara76 Re: Klamka zapadła 20.02.13, 15:02
            powinnaś być zadowolona z tej Medeli Swing. Ja ją mam (przy pierwszym Dziecku miałam wywołać laktację, więc nabyłam i ściągałam pokarm) i według mnie jest świetna. No i życzę ok zabiegu i powrotu do kp:)
    • 1mzeta Totalna kaplica :( 04.03.13, 23:09
      Będzie musiało być mm jak mi po operacji dadzą coś przy czym nie będę mogła karmić. Kupiłam medelę swing- napisze krótko- dla mnie to chyba profesjonalna dojarka by zadziałała,a może i nie...... mam tylko nadzieję, że przez ten czas jeśli nie będę mogła karmić laktacja mi nie zaniknie i w najgorszym wypadku będę musiała ją od nowa rozkręcać. W każdym razie do szpitala idę na wszelki wypadek z listą antybiotyków, które można przy KP brać- tak żeby mi coś dobrali- na wszelki wypadek gdyby jednak lekarz się nie znali ;)- a niech sobie nawet myślą, że psychiczna jestem.
      Drugi problem to butelka- nie wiem czy mała się buntuje bo ja jestem, bo próbuję butelkę jak już ją nakarmię- mam nadzieję, że jak mnie nie będzie w dniu operacji to będzie jadała.
      • mad_die Re: Totalna kaplica :( 05.03.13, 11:10
        Butelka? Po co? kubeczkiem ją :) albo tym poidełkiem medeli, ta lyżeczką - nie wylewa się z niej jak ze zwykłej łyżeczki, a młoda na pewno da sobie radę mleko wychłeptać :)
        I nie próbuj Ty, tylko mężowi daj - jak raz wypije, to i potem tez wypije, po co już teraz stresujesz ją? I siebie niepotrzebnie...
        Ja wiem, że to nie fajna sprawa jest ten szpital i w ogóle, ale dacie radę!
        Jak masz już tę dojarkę, to w szpitalu odciągaj jak możesz, albo kogoś z rodziny poproś - mamę, siostrę, męża. A jak już będziesz mogła karmić, to niech z maluchem przyjdzie i niech mała ssie.
        Antybiotyki na pewno dobiorą takie, żebys karmić mogła, nie tylko muszą byc z grupy L1 czy L2, czasami L3 tez można dać, jesli to mała dawka i krótki czas.

        Jak Cie nie będzie w domu, to może byc różnie. Oby szybko czas zleciał i żebyś wróciła szybko do domu - bo zrozumiałe, że Twoje zniknięcie, to będzie stres zarówno dla Ciebie jak i dla małej. Weź sobie nagraj jej jakieś filmiki na komórkę, żeby Ci było łatwiej odciągać w szpitalu. A jej też możesz zostawić coś swojego - koszulę, stanik ;)
        • 1mzeta Re: Totalna kaplica :( 05.03.13, 14:17
          Jak wszystko dobrze pójdzie to rano mnie "robią" i wieczorem lub następnego ranka wychodzę.
          O kubeczku myślałam ale...... o ile mój mąż to super ojciec to z tym chyba sobie nie poradzi i będzie się bał, że młoda mu się zachłyśnie (widzę, że butelka go lekko stresuje jak się mała zakrztusiła lekko i nie chcę jeszcze jego stresować dodatkowo bo już jest z samego faktu, że ja lekka załamka). O tyle dobrze, że wczoraj kupiłam butelkę z powiedzmy ergonomicznym smoczkiem i mała jakoś załapała jak ją tata karmił więc pocieszam się tylko tyle, że głodować nie będzie i jakoś to pójdzie.
          • mad_die Re: Totalna kaplica :( 05.03.13, 14:41
            Jak bedzie glodna to zje :) uwierz :)
            a nawet jakby nie chciala zjesc calej porcji, to nic sie nie stanie, nakarmisz ja jak sie zobaczycie i wtedy uwazaj, nie odkeli sie od Ciebie na dlugo :)
      • go-jab Re: Totalna kaplica :( 05.03.13, 20:56
        A tak na marginesie - to po co antybiotyki po zabiegu? Moim zdaniem niepotrzebne proszenie sie o klopoty (biegunki, grzybice I inne tego typu kwiatki)... Ja nie mialam ani pol antybiotyka po usuwaniu woreczka - w stanach standard to zakonczenie antybiotykow w przeciagu 24h od zamkniecia pacjenta - chyba Ze sa inne ku nim wskazania, ale trzeba sie gesto z tego tlumaczyc I dobrze udokumentowac... Z przeciwbolowymi czesto mozna karmic (patrz cc)...

        Co by nie bylo to powodzenia, baw sie dobrze, przyjemnej narkozy :)
        • 1mzeta Re: Totalna kaplica :( 06.03.13, 00:23
          Nie wiem po co antybiotyki- mniemam, że na wszelki wypadek żeby uniknąć jakiejś infekcji bakteryjnej po zabiegu. Koleżanka nie tak dawno miała laparoskopię i dostała na 6 dni dwa rodzaje, szwagierka też po laparoskopii dostała standardowo-co gorsza zbyt słabe dawki i tydzień po wylądowała w szpitalu z sepsą prawie.
          Chyba standardowo dają każdemu.
          O przeciwbólowe się nie martwię- tyle ich zjadłam 2 lata temu, że co by mi nie było to już z przeciwbólowymi nie chcę mieć nic do czynienia- przynajmniej na dłuższy okres czasu.
    • magdalenas9 Re: Doła mam 08.03.13, 13:13
      hmmm....istnieje coś takiego jak relaktacja...niby ciężka sprawa, ale do ogarnięcia. jak sę bardzo chce. najgorsze to chyba się bez sensu stresować...
    • 1mzeta Jestem już po :) 22.03.13, 21:53
      Wczoraj mnie zoperowali po południu-poszło ponoć gładko, 4 dziurki, dzisiaj już do domu wyszłam. Nakarmiłam młodą ostatni raz zaraz przed zabraniem mnie na salę operacyjną około 14-tej, potem dopiero po 22-giej bo albo ja spałam jeszcze albo młoda spała w domu więc dopiero tak późno mąż ją przywiózł- w międzyczasie zaliczyła karmienie butelką z mm- ponoć poszło dobrze jak mąż stwierdził. W nocy o 3-ciej musiałam laktator uruchomić bo się obudziłam zalana mlekiem z jednej piersi, potem jeszcze około 10-tej w dzień. Dzisiaj nakarmiłam o 13-tej pierwszy raz i karmię dalej na żądanie. Antybiotyków po operacji "niet" (dostałam jedną dawkę jakiegoś w trakcie)- tylko paracetamol i diclofenac do domu dostałam do zażycia jak będzie bolało bardzo. Coś tam boli bo wiadomo wizyta u kosmetyczki to niebyła ale tragedii nie ma.
      Najważniejsze, że mam już za sobą i mam nadzieję, że wygoi się szybko i bez komplikacji.
      • mae24 Re: Jestem już po :) 22.03.13, 22:07
        Ciesze sie, ze tak dobrze wszsystko sie udalo. Szybkiego powrotu do zdrowia zycze :)
      • mad_die Re: Jestem już po :) 22.03.13, 22:09
        super!
        dużo zdrowia dla Was wszystkich :)
        • mama.rozy Re: Jestem już po :) 23.03.13, 07:36
          zdrówka:)
      • 1mzeta Re: Jestem już po :) 23.03.13, 11:48
        A najlepsze jest to, że mała jak się do cyca dorwała po takiej małej przerwie to wyglądała jak jakaś opętana-jak w transie- obiema rękami trzymała i jadła jak by ją głodzili ze dwa dni. Potem w domu to samo- wyraz twarzy mojego dziecka bezcenny :) normalnie upaja się jedzeniem.
      • go-jab Re: Jestem już po :) 23.03.13, 21:53
        Dobrze ze juz po I bez niepotrzebnych atrakcji :)
        • 1mzeta Re: Jestem już po :) 23.03.13, 22:36
          Zła tylko jestem, że mnie na konsultacji inny lekarz nastraszył, że mnie po operacji nafaszerują takimi proszkami, że z KP będą nici- już bym dawno po zabiegu była gdybym wiedziała, że tak się nie stanie- łatwiej by mi się było zdecydować. No ale może nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo mnie przed wczoraj dobry specjalista operował co się głównie w tego rodzaju operacjach specjalizuje od ponad 15 lat. Mam tylko nadzieję, że mi się żadne infekcje czy inne dziadostwa nie przyplątają i wszystko będzie ok za jakiś tydzień-dwa.
          No i szkoda, że mi żadnej dietki nie zalecili- miałabym większą motywację do zrzucenia kilku kilogramów- a tak to powiedzieli, że mam jeść co chcę i na co mam ochotę buuuuuuu.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka