Dodaj do ulubionych

Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstawic?

19.06.13, 22:08
Syn ma 5,5 miesiaca, urodzil sie w 36 tyg ciąży. W 2 miesiącu zycia pojawila sie wysypka na twarzy i dekolcie, czasem nasilona tak, że małemu dosłownie schodzil naskórek, twarz wyglądala jak wyschnięta pustynia. Często drapał się do krwi.
Po dramatycznej i bezskutecznej probie przestawienia go na Bebilon Pepti postanowilam ze podejmę probę wytrwania na diecie bezmlecznej. Bylo mi o tyle ciężko, ze od 6 miesiąca ciąży musialam byc na diecie ze względu na cukrzycę i cholestazę. Podczas calej ciąży przybrałam na wadze tylko 2 kg, 2 tyg po porodzie ważyłam 8 kg mniej niz przed ciążą!
Przez 6-8 tyg diety bezmlecznej skora poprawila się tylko odrobine - dalej co kilka dni pojawialy się na twarzy synka sączące sie rany.
Sfrustrowana tym, znowu postanowilam go odstawic na rzecz Pepti - po kilku dniach dostał zapalenia oskrzeli i nie chciał jeść nic oprocz piersi. Nie wrocilam juz do diety bezmlecznej, bo nie bylam w stanie.
Nie jem jedynie kurczaka i jajek - odkryłam, że to one powodowaly najgorsze zmiany na twarzy małego.
W 6-tym miesiącu zycia udalo sie wprowadzic do diety synka sinlac, brokuly, marchewke i cukinie, z owocow jablka i sliwki. Niestety, warzywa je tylko wymieszane z sinlacem! Problem w tym, że ma po nim straszliwe zaparcia. Nie chce niczego pić - ani wody, ani soków.
Próbowaliśmy po raz trzeci przestawić go na butelkę - wypijał jednorazowo 40-70 ml (pięciomiesięczniak!), budził sie na butelke co 1,5/2h takze w nocy.
Obecnie odpuściliśmy butelkę, karmię go piersią raz w ciągu dnia i całą noc co 2-3 h. Rano ma wyraźnie nasilone objawy alergii - czerwone placki na twarzy i dekolcie. Jem normalnie nabiał z wyjątkiem jajek i kurczaka.
Czy w tej sytuacji moje karmienie piersią przynosi więcej szkody czy pożytku?

Obserwuj wątek
    • arathlo Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 19.06.13, 22:55
      No niestety obawiam się, że tak. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz dalej karmić i czy jesteś w stanie wytrzymać na restrykcyjnej diecie. Dziecko ma duże zmiany, być może to nie jest kwestia mleka, jogurtu bo to takie oczywiste oczywistości. Mleko często jest poupychane w różnych produktach, np. parówkach, ciastach, ciastkach, jakichś tam daniach, oczywiście masło też może być dodatkiem do różnych rzeczy, w restauracji z nabiałem mogą być pure ziemniaczane, masłem polane mogą być gotowane warzywa, surówka ze śmietaną...oczywiście odpadają też naleśniki, omlety to już chyba oczywista oczywistość.
      Jak nie jesteś w stanie trzymać diety to konsekwentnie przejdź na mm. Jeśli po pepti nie będzie wyraźnej poprawy to może być konieczność spróbowania nutramigenu dla silniejszych alergików. Jak jesz nabiał i karmisz alergika to jest to nieleczona alergia, która się może przez to tylko pogłębić albo przerodzić w przyszłości w astmę czy alergię wziewną.
      Wydaje mi się, że z czasem dziecko nauczy się pić większe porcje, ale nie rób mu wody z mózgu (i sobie).
    • mad_die Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 19.06.13, 22:59
      Karmienie na pewno szkody nie przynosi, z pewnością mały na plus z nim wychodzi.
      Ale szkodzi mu TAK WCZEŚNIE rozszerzona dieta! Po co????

      A bez nabiału można żyć, wystarczy poszukać dobrego dietetyka i ułożyć sobie dobrze zbilansowaną dietę - wyjdzie Ci to tylko na zdrowie!

      Skoro widzisz, że to kurczak i jajka powodują takie szkody, to odstaw WSZYSTKO co z tym się wiąże i pochodne, czytaj składy na etykietach - bo jajka w proszku lubią też dosypywać.... - i będzie dobrze.
      Alergik powinien mleko mamy dostawać jak najdłużej, i powinien mieć później dietę rozszerzaną.
      • mammajowa Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 19.06.13, 23:12
        jak jaja to: wywal pierze. i uważaj na lecytynę. być może krowa wcale nie uczula, a tylko kura. może testy z krwi zaryzykujesz? a pepti/nutra mogą nie pomóc i wtedy nie masz innego wyjścia jak mieszanka elementarna (do kp trudno wrócić po kilku miesiącach).
    • mad_die Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 19.06.13, 23:16
      Po pierwsze - jedz mniej nabiału lub zastąp go produktami nie od krowy. A wapń możesz z łatwością pozyskać z innych, nie krowich, produktów żywnościowych:
      kellymom.com/nutrition/vitamins/calcium/
      Po drugie - czy na diecie bez krowy źle się czułaś? Jak tak, to była to dieta źle skomponowana. Trzeba się jej przyjrzeć.

      Po trzecie - większość sztucznych mlek jest jednak robionych z mleka krowy, więc podanie ich małemu, który jest na krowę najprawdopodobniej uczulony jest pomyłką...
    • mammajowa Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 19.06.13, 23:16
      przeczytałam dokładniej. poczytaj posty e-kasi na forum alergie o diecie. i uważaj na te pierze koniecznie. i sprawdź alergeny kontaktowe.
      • arathlo Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 19.06.13, 23:54
        nie wiem, no mnie się wydaje, że to nie tylko kwestia skomponowania diety...mi by było trudno żyć bez nabiału - bo lubię, tak jak lubię słodycze czy mięso. Chociaż kiedyś 2 lata go nie jadłam, teraz sobie to jakoś trudno wyobrażam...
        Chociaż myślę, że teraz bym dała radę, gdyby coś odpukać wyszło.
        A przy pierwszym dziecku akurat przechodziłam skazę, a fazę na nabiał miałam jakiś chory po prostu. Dzień bez litra mleka i chodziłam cała w nerwach jak alkoholik na odwyku. Oczywiście...podejrzewam, że to były jakieś niedobory i być może dobra dieta czy suplementacja by to rozwikłały. Szkoda, że na to nie wpadłam :/ ale po przejściu na pepti diametralnie poprawił się stan skóry mojego synka, więc pomyłka czy nie, ale jednak w setkach, tysiącach przypadków się to sprawdza.
        Jesli będzie dalej jeść szkodzące dziecku produky to nieleczona alergia może sie pogłębiać + teraźniejszy stan dziecka, które się drapie, bo je swędzi...lepiej nie fundować dziecku takich atrakcji. Więc wóz albo przewóz- karmienie=dieta.
        • e-kasia27 Odstawienie nabiału może być trudne 20.06.13, 00:46
          arathlo napisała:

          > ..mi
          > by było trudno żyć bez nabiału - bo lubię,


          To nie jest kwestia lubienia.
          Ty go lubisz, dokładnie tak, jak alkoholik lubi wiadomo co.


          >tak jak lubię słodycze czy mięso.

          Słodycze możesz "lubić" dokładnie tak samo, jak mleko, i właśnie dlatego, że ich głównym składnikiem jest mleko.
          Czy jedzenie landrynek, albo samego cukru zaspokaja Twój apetyt na słodycze?
          Mogę się założyć, że nie.
          Ale czekolada mleczna, albo budyń jest super. Prawda?
          Mięso, to może po prostu lubisz, ale jeśli najbardziej lubisz cielęcinę, wołowinę i kiełbasę(zawsze zawiera wołowinę), to....



          Ch
          > ociaż kiedyś 2 lata go nie jadłam, teraz sobie to jakoś trudno wyobrażam...
          > Chociaż myślę, że teraz bym dała radę, gdyby coś odpukać wyszło.

          Dałabyś radę.
          Problemem są góra dwa tygodnie, potem już z górki.
          A najgorzej jest przetrwać 4-5 dzień, bo wtedy organizm jest już całkowicie oczyszczony z alergenów mleka i ...delikwentkę dopada głód! - organizm zaczyna się nachalnie domagać dostawy alergenu, od którego jest.... uzależniony, uzależniony dokładnie tak samo, jak narkoman od narkotyków, albo alkoholik od alkoholu.
          (są dwa skrajne zachowania alergika wobec alergenu - instynktowne unikanie, tego co szkodzi i uzależnianie się od tego, co szkodzi)



          > A przy pierwszym dziecku akurat przechodziłam skazę, a fazę na nabiał miałam ja
          > kiś chory po prostu. Dzień bez litra mleka i chodziłam cała w nerwach jak alkoh
          > olik na odwyku.


          Bardzo dobrze to ujęłaś!
          Ma to nawet w alergologii swoją nazwę: Zespół Abstynencki.
          Objawia się u tych, którzy są alergikami i którzy odstawili alergen - w Twoim przypadku to mleko.
          Jesteś na nie uczulona - w końcu dzieciak po kimś, tę skazę odziedziczył, a najbardziej dziedziczy się alergię po mamie.
          Czy nie zauważyłaś, że w czasie, gdy nie jadłaś mleka przez dwa lata czułaś się o wiele lepiej pod jakimś względem, niż przedtem, gdy jadłaś mleko?
          Czy nie minęła Ci wtedy jakaś choroba, albo jakaś uciążliwa dolegliwość - typu zapchany nos, zapalenia dziąseł, zapalenia ginekologiczne, bóle głowy, gardła....?

          Zespół abstynencki może trwać do dwóch tygodni, a objawia się podobnie, jak przy wszystkich innych uzależnieniach - bóle, głowy, stawów i mięśni, ud, podudzi, bezsenność lub nadmierna senność, zmęczenie, rozdrażnienie, zdenerwowanie, ataki wściekłości, płaczliwość, nudności, pocenie się, dreszcze, przyspieszone tętno, kołatanie serca, mogą też pojawić się wysypki.

          Po tych dwóch tygodniach wstrzemięźliwości, na ogół można już tego w ogóle nie jeść, ale drobne skubnięcie niedozwolonego produktu może skutkować natychmiastowym napadem wilczego apetytu na odstawiony alergen i powrót do nałogu, jak u każdego nałogowca.



          >Oczywiście...podejrzewam, że to były jakieś niedobory i być moż
          > e dobra dieta czy suplementacja by to rozwikłały.

          To były tylko niedobory narkotyku.
          Żadna suplementacja tego nie zlikwiduje, trzeba przeczekać.


          • arathlo Re: Odstawienie nabiału może być trudne 20.06.13, 01:09
            Być może. W sumie jako dziecko nie miałam nic zdiagnozowanego, mama nie opowiadała mi nic takiego co by mogło....a nieeeeee....własnie, że opowiadała. Miałam MEGA kolki. Potem jako dziecko starsze często bolał mnie brzuch. Oczywiście nikt tego nie wiązał z alergią. Ja też nie zaobserwowałam jako nastolatka takiej zależności...ale...może nie szukałam tu gdzie trzeba ;) "wyleczył" mnie planowany zabieg gastroskopii - tzn. na wieść o tym jakoś brzuch przestał boleć i nim do niego doszło ;) tzn. nie zabieg a badanie. Potem...potem wymiotowałam już tylko po wódce :P
            Teraz nic nie wskazuje na to, żebym miała alergię...chyba, że "zespół odstawienia"...

            a i sprostuję - 2 lata nie jadłam mięsa, a nie mleka ;) i akurat nie wołowinę lubię najbardziej...bo miało być, że nabiał lubię tak samo jak słodycze czy mięso, którego (mięsa) nie jadłam kiedyś przez 2 lata ;)

            Ale to bardzo ciekawe co napisałaś.
            ps. obecnie dziecko z alergii wyrosło, nie ma żadnych objawów, normalnie jada nabiał, także mleko normalne, z tym że staram się, by nie objadał się mlekiem nie przetworzonym codziennie.
      • hedonistka Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 00:08
        Ciekawa informacja z tym pierzem, ale przecież do poduszek nie daje się kurzego, tylko gęsie lub kacze?
        Jeśli chodzi o dietę bezmleczną, to problem raczej lezy w psychice - nienawidzę margaryny, kawa z mlekiem sojowym to ohyda. Na śniadanie nie lubię jeść wędlin - 2 miesiące jadlam w kólko na śniadanie chleb z margaryną i dżemem lub owsiankę na wodzie. Mleka owsiane, ryżowe, sojowe - ohydne. Uwielbiam sery, jogurty, maslo, mleko, ich codziene odmawianie sobie to byla tortura. Brokuł na śniadanie jakoś do mnie nie przemawia.
        Dietę zaczęłam rozszerzać synowi w nadziei, ze zastąpienie produktow mlecznych innymi poprawi stan jego skóry.
        • e-kasia27 Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 01:23
          hedonistka napisała:

          > Ciekawa informacja z tym pierzem, ale przecież do poduszek nie daje się kurzego
          > , tylko gęsie lub kacze?


          Daje się daje, chyba że masz super drogie poduszki z napisem, że 100% pierza gęsiego, ale to i tak nie ma znaczenia, bo przy uczuleniu na jajka każde ptasie pióro może uczulać.


          > Jeśli chodzi o dietę bezmleczną, to problem raczej lezy w psychice


          To nie wina psychiki - przeczytaj to, co napisałam wyżej.


          - nienawidzę
          > margaryny,

          Ale np. margaryna Optima Omega3 nie smakuje, jak wszystkie inne margaryny.


          kawa z mlekiem sojowym to ohyda. Na śniadanie nie lubię jeść wędlin
          > - 2 miesiące jadlam w kólko na śniadanie chleb z margaryną i dżemem lub owsian
          > kę na wodzie.

          Owsianka na mleku kokosowym bardzo w smaku przypomina owsiankę na krowim mleku, podobnie budyń, można też wlać do kawy i wymieszać z owocami aby zrobić coś, co przypomina jogurt.


          Mleka owsiane, ryżowe, sojowe - ohydne. Uwielbiam sery, jogurty,

          Jogurt sojowy naturalny Sojade - bardzo podobny do krowiego jogurtu, można wrzucić owoce, posłodzić i mieć owocowy.


          > maslo, mleko, ich codziene odmawianie sobie to byla tortura. Brokuł na śniadani
          > e jakoś do mnie nie przemawia.
          > Dietę zaczęłam rozszerzać synowi w nadziei, ze zastąpienie produktow mlecznych
          > innymi poprawi stan jego skóry.


          Jeśli będziesz alergika karmić jabłkami, śliwkami i marchewką, to marne szanse na uzyskanie jakiejkolwiek poprawy.
          Jeśli chcesz odstawić od piersi, to najpierw musisz mieć mleko, które dziecko po pierwsze będzie chciało pić, a po drugie, które dziecku nie będzie szkodziło.
          Bez tego nie zabieraj się za rozszerzanie diety, bo zginiesz marnie.
          Spróbuj najpierw z samym pepti. Karm do skutku, tylko mlekiem - może załapie.
          No i już po tygodniu jedzenia samego tylko pepti powinno być widać, czy dziecko zdrowieje, czy się pogarsza. Jeśli zdrowieje, to przedłużyć karmienie tylko pepti do czasu, aż będzie całkowita poprawa, dopiero wtedy zacząć rozszerzać dietę.(ryż, batat, olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, dynia, cukinia, szpinak, brokuł, kasza gryczana biała, płatki owsiane, kasza jaglana, mleko koksowe, siemię lniane, czarne jagody, banany, porzeczki, agrest, borówki amerykańskie, arbuz, melon, fasolka szparagowa, soczewica czerwona, groszek zielony, kukurydza, kasza i maka kukurydziana, kalafior, kasza manna, mięso z indyka, kaczki, gęsi, wieprzowina, pstrąg -ten nie farbowany na różowo, mintaj, dorsz).

          Jeśli nie pepti, to można spróbować mleko na bazie soi np.Humana SL.
          • arathlo Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 01:39
            e-kasia27 napisała:

            > Jeśli będziesz alergika karmić jabłkami, śliwkami i marchewką, to marne szanse
            > na uzyskanie jakiejkolwiek poprawy.

            tu się nie zgodzę, nie generalizujmy. Rzeczywiście zdarzają się dzieci z alergią na jabłka i marchew, ale raczej z tego co mi wiadomo to mniejszość. odniosę się do tego jeszcze poniżej...

            > dopiero wtedy zacząć rozszerzać diet
            > ę.(ryż, batat, olej słonecznikowy, oliwa z oliwek, dynia, cukinia, szpinak, bro
            > kuł, kasza gryczana biała, płatki owsiane, kasza jaglana, mleko koksowe, siemię
            > lniane, czarne jagody, banany, porzeczki, agrest, borówki amerykańskie, arbuz,
            > melon, fasolka szparagowa, soczewica czerwona, groszek zielony, kukurydza, kas
            > za i maka kukurydziana, kalafior, kasza manna, mięso z indyka, kaczki, gęsi, wi
            > eprzowina, pstrąg -ten nie farbowany na różowo, mintaj, dorsz).
            >
            Widzisz...banan to akurat jest dość mocny alergen...nie polecasz marchewki a banana tak? gdzie tu logika?
            Otóż moje dziecko, jak rozszerzałam dietę po 4ms (tak temu alergikowi, taka miałam głupią fantazję...) nie wykazało reakcji alergicznej jedynie na marchew, ziemniaka, ryż, owoce (jabłko, maliny nawet choć to drobnopestkowiec i teoretycznie może uczulać). Wszystko inne co próbowałam wprowadzić wyskakiwała alergia. Na dynie jeszcze nie. Chociaż po pure dyniowym misiowy sad owszem, tak, ale to może od kiego innego syfu w tym...natomiast po pietruszce, selerze, brokule i - tak!- cukinii, groszku, fasolce, brokule, kalafiorze...byłą jakaś reakcja. Ustąpiło po 6ms i potem wszystko wchoziło normalnie, nawet pomidor. Jedyne co to później cytrusy nie, papryka, truskawki. Oczywiście teraz wiem, że to niedojrzałosc układu pokaromwego...i nikt mi nie wmówi, że rozszerzanie diety przed 6ms jest super i dziecku potrzebne ;) a już jak słyszę o rozszerzaniu 3,5miesięcznemu wcześniakowi, który de facto ma 2ms korygowane...to już kompletnie tego nie rozumiem :>

            Jest jeszcze taka teoria, że najbardziej jesteśmy przystosowani do trawienia tego, co jest na naszym terenie, obszarze naturalnie dostępne...to by bardziej pasowało do jabłka, aniżeli melona...
            • e-kasia27 Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 03:20
              arathlo napisała:

              >
              > Jest jeszcze taka teoria, że najbardziej jesteśmy przystosowani do trawienia te
              > go, co jest na naszym terenie, obszarze naturalnie dostępne...to by bardziej pa
              > sowało do jabłka, aniżeli melona...


              Napiszę coś tylko odnośnie tego zdania.
              A ściślej zacytuję zdanie z artykułu alergologa prof. Buczyłko (jeśli chcesz poczytać więcej, ciekawostek na temat alergii, to wejdź na stronę Centrum Alergologii w Łodzi):

              "Obecnie alergia na brzoskwinie dotyczy niemal 75% mieszkańców Izraela, do 40% Hiszpanii i Włoch , a tylko 12% Kanady. W Polsce nie opublikowano dotąd badań, ale można się spodziewać ,że problem dokucza co dziesiątemu z nas, zwłaszcza jak ma przodków z południa Francji lub Italii."

              Jak z pewnością wiesz, w Kanadzie brzoskwinie nie rosną, w Izraelu wręcz przeciwnie.

              Pozostałe zaprezentowane przez Ciebie poglądy są tak samo powszechnie powtarzanymi, ale niestety niczym nie popartymi, obiegowymi poglądami na temat alergii, jak ta teoria o tym, że należy jeść to, co rośnie blisko.
              • arathlo Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 10:51
                e-kasia27 napisała:
                >
                > Pozostałe zaprezentowane przez Ciebie poglądy są tak samo powszechnie powtarzan
                > ymi, ale niestety niczym nie popartymi, obiegowymi poglądami na temat alergii,
                > jak ta teoria o tym, że należy jeść to, co rośnie blisko.

                tzn. jakie? bo poza tą teorią o tym co rośnie blisko, a na którą się nie upieram, bo badań nie znam, to powiedziałam, że MOJE DZIECKO więc nie jest to żaden powszechnie powtarzany pogląd, tylko własne doświadczenie ;)

                a co do tego co rośnie blisko, to kalendarze żywieniowe są wg tego układane, choć być może mylnie...w Pl cytrusy są dośc późno "dozwolone", a w Grecji od 4ms. No i marchew, jabłko, brzoskwinie to niby w hipoalergicznych słoiczkach są...ale wiadomo- ciągle są nowe badania i nowe teorie, jak na wszystko ;) Szkoda, że alergolodzy nie mają tej nowej wiedzy, bo alergolog z czd u której ja byłam także powtarzała je, a była polecona i podobno bardzo dobra...

                W każdym razie moje dziecko się dość dobrze wpisywało w te powszechnie powtarzane poglądy, poza tym, że maliny jadł.
          • mad_die Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 09:17
            Super, dziecko uczulone na krowiznę, ale najlepiej odstawić od piersi i do skutku próbować wlewać w nie krowiznę. Lub soję, która zaraz po orzechach i mleku najczęściej uczula!
            No weźcie się...

            Alergika się karmi mlekiem mamy jak najdłużej!
            Nie rozszerza się mu diety wcześnie, wręcz przeciwnie, czeka się z tym czasami do 8-9msca.
            Mozna być na diecie i czuć się dobrze, ale to MUSI być dobrze skomponowana dieta!
        • arathlo Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 01:26
          Ja cię rozumiem, hedonistko! też nie lubie margaryny...ale jakbym musiała to bym jeszcze przełknęła. Na diecie jak byłam to przez 2ms (tyle wytrwałam:P) polewałam sobie pieczywo oliwą.
          A własnie! pieczywo! tam też może być ukryty nabiał i jajka być może też. Szczególnie w bułkach.
          Sojowe waniliowe jeszcze ujdzie. Jest jeszcze mleko migdałowe, nie próbowałam, ale brzmi smacznie ;)

          Jeśli chodzi o śniadania- może jakies pasty sobie rób? humus z cieciorki, pasta z bakłażana jest też pyszna. Może jajka przepiórcze spróbuj, one są mało alergizujące i z nich pastę jajeczną. Nie wiem jak ryby u was, ale jeśli możesz to pasta rybna i w ogóle ryba jakaś- łosoś wędzony, pstrąg w galarecie (można kupić łososia i pstrąga w pojemniczkach, wiadomo, że kupcze to nie samo zdrowie, ale raz na jakiś czas dla odmiany czemu nie. Zresztą akurat w tym chyba nie ma nic takiego- tylko ryba, trochę warzyw i żelatyna).

          Jogurty sojowe też są chyba do przeżycia...

          A co do mleka...zastanawiam się...czy gdybyś spożywała mleko modyfikowane to może byłoby lepiej? Ono jest jednak dużo "delikatniejsze" niż nabiał. Bebilon (nie pepti!) jest całkiem niezły ;)
          A jeszcze ostatnio wymyśliłam, że w zasadzie...najzdrowiej...to by było spożywać własne mleko na diecie bezmlecznej będąc :D pomysł jest genialny, ale...jest jedno ale...ostatnio spróbowałam swojego mleka ale no cóż...myślałam, że się porzygam :P ale może spróbuj, może tobie zasmakuje i byłby obieg zamknięty ;) a może gotowane byłoby lepsze...? tak jak krowie od krowy mi nie smakuje...ba! nawet to takie mleko świeże w butelkach mi oborą jedzie ;) a kartonowe mniam, to może jakoś przetworzone własne byłoby jadalne?
          Wiem, że to kontrowersyjny pomysł :) wiem, że większość matek i ludzi nie wiedzieć czemu ma obrzydzenie do kobiecego mleka...w sumie sama mam opory ;) a to absurdalne...mieć opory przed własnym mlekiem z własnej czystej piersi, a zajadać się mlekiem z zafajdanego łajnem wymiona krowy :>

        • mad_die Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 09:25
          Wiesz, wydaje mi się, może się mylę, to mnie popraw, że Ty po prostu nie chcesz karmić i szukasz usprawiedliwienia.
          Więc powiem tak, jak nie chcesz karmić, to nie karm. Odstaw małego i po kłopocie. nie pasuje Ci karmienie piersią, to przecież nikt Cię nie zmusza do niego. Zakończ i już.
          Bo na razie dostajesz rady, co możesz jeść, i jest tego całkiem dużo, ale Twoje odpowiedzi jednoznacznie wskazują na to, że o diecie raczej nie myślisz. Nie bo nie, bo to ohydne, to niedobre, tego sobie nie wyobrażam...
          Skoro tak, to lepiej będzie dla Ciebie - podkreślam, dla CIEBIE, nie dla dziecka - jak zakończysz kp. I już.

          ALE....

          Twoje dziecko jest jeszcze małe, ono mleka potrzebuje. Twojego mleka.
          Czy poza zmianami na skórze, ma jakieś inne objawy alergii? Niepokój, gazy, brzydkie kupy, ulewanie, złe przybieranie na wadze itp?

          Poza tym, sama napisałaś, że to kura bardziej uczula niż mleko. Więc ja bym cały drób wykluczyła z diety. A mleko ograniczyła do minimum, ewentualnie poszukała zamienników, które by mi odpowiadały.
          Bez mleka krowiego zdrowiej żyć! Każdy Ci to powie!
          • mad_die Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 09:30
            Poza tym, karmienie piersią jest dobre DLA CIEBIE również:
            www.llli.org/nb/nbjulaug01p124.html
            Obniża ryzyko osteoporozy, raka narządów rodnych i piersi i chorób serca!
    • tully.makker Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 09:24
      Zastanawiam sie, czy naprawde to jest takie nie do przejscia, zeby na kilka miesiecy zycia dla dobra dziecka zrezygnowac z potraw, ktore sie lubi? naprawde nie da sie?

      Zycie przecietnej koniety ma okolo 960 misiecy - nie da sie na jeszcze te 5 - 6 miesiecy zrezygnowac z mleka. Te 6 miesiecy to 0,63% twojego zycia. A dla dziecka to naprawde bardoz duza roznica. Nie dasz rady?
      • alinalen Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 09:56
        pierwszy raz bylam na diecie 8 miesiecy (karmilam rok) teraz już 4,5 miesiaca i mam dość.marzy mi sie jogurt, lody, jajka. soi nie mogę, ryżowe jak dla mnie ohydne, kokosowe ok, nawet na nim piekłam ciasta ale go w końcu uczuliło. gdyby chodziło o zmiany skórne to u niego pikuś gorzej z brzuchem. Wycia nie zniosę więc dietę trzymam. jeszcze trochę wytrzymam...może wyrośnie... nauczyłam się gotować i piec bez nabiału jajek i wielu innych, niestety wymaga to wiecej czasu niz kupienie droźdżowki w sklepie a czasu coraz mniej.
        • arathlo Re: lody 20.06.13, 10:45
          sorbety można jeść :) jak się boisz kupnych to możesz zrobić sama z takich owoców, jakie możesz jeść :) wiadomo, że może to nie to samo, ale zawsze coś zimnego, zresztą sorbety sa bardzo dobre :)
          • alinalen Re: lody 20.06.13, 13:48
            ale to nie to samo co śmietankowe ;)
            • arathlo Re: lody 20.06.13, 22:47
              A możesz soję? Ja kiedyś robiłam lody truskawkowo-bananowe z tofu. Całkiem to dobre wyszło. A tofu nie lubię tak ogólnie. Takie niby trochę w kierunku śmietankowych były ;)
              A może z mleka migdałowego...? to by były takie migdałowe. Nie wiem czy jest jakiś przepis...ale myślę, że migdałowe lody byłyby niezłe.
        • kariatyda79 Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 10:51
          Dziewczyny, jeżeli będzieci chciały to dacie radę. Ja w ciąży b. źle się czułam i mało jadłam, dopiero około 6 mca okazało się, że to cholestaza i trzymałam dietę aż do porodu (zero żółtego sera, mleka, mojego ulubionego camemberta, niewiele warzyw, chude mięso - wogóle prawie niczego nie wolno ...). Po porodzie ważyłam 8 kg mniej niż przed ciążą, spadały ze mnie wszystkie ciuchy (troszkę zawistne spojrzenia koleżanek - jak to nie masz brzuszka, oponki). Po około miesiącu zachwytu, że koniec cholestazy i mogę jeść okazało się, że SYnek ma alergię na ... no właśnie. I tak kolejne pół roku trzymałam dietę super restrykcyjną, a nastepne pół restrykcyjną. Nauczyłam się zdrowo gotować, uważam co kupuję i o dziwo, gdy wyjęłam ciuchy letnie okazały się ... za małe, zważyłam się i w ciągu roku tych diet przytyłam 10 kg ;) Czyli można. Piekłam dużo ciast bez jajek, mleka, gotowałam różne zupy, naleśniki z dżemem, pieczone w folii mięsko (tylko do nieszczęśnych soczewic i ciecierzyc się nie przekonałam). Dla malucha zrobię to samo - jeśli będzie trzeba. Niektóre dziewczyny jedzą miesiącami sałatę - dla siebie, to tym bardziej można to zrobić dla Dziecka.
    • marzena190184 Re: Alergik a nietrzymanie diety u matki - odstaw 20.06.13, 14:55
      Mój synek odkąd skończył miesiąc miał straszne bóle brzucha i bolace gazy. Po jakims czasie odkryłam że to po nabiale. Przez pierwszy miesiąc cięzko bylo mi żyć bez słodyczy więc podjadałam trochę ale jak widziałam jak się męczy i płacze zrezygnowałam cłkowicie z nabiału. Czytam etykiety i naprawdę jest dużo produktów które nie zawieraja nabiału. Nawet sa słodycze bez mleka. Spróbuj i ty. Po pewnym czasie sie przyzwyczaisz. Raz miałam chwilę zawachania i kupiłam w aptece Pepti ale jak spróbowałam tego świństwa to stwierdziłam że lepiej trochę pocierpieć samemu niz pakować w dziecko taką chemię. Bo niczym innym nie można nazwać tego mleka. Naprawdę wytzrymasz tydzień, dwa i później będzie lepiej. Nauczysz się jeść i żyć bez nabiału. Widziś on nie chce innego mleczka niż twoje, nie zabieraj mu tego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka