gram.w.zielone
17.08.13, 06:53
Karmię szósty miesiąc. W lipcu wróciłam do pracy (mieszkam w USA - macierzyńskiego nie mamy :-( ). Wychodzę z domu na około 7-8 godzin dziennie. Gdy mnie nie ma, dzieckiem zajmuje się niania, która podaje odciagniete moje mleko - mała nic innego nie dostaje. Karmię zaraz przed wyjściem, potem odciagam w pracy 2x i karmię zaraz jak wracam. Niestety, wydaje sie, ze pokarmu na te karmienia jak jestem poza domem zaczyna brakować... Odciagam około 100 ml dwukrotnie, dziecko w ciagu mojej nieobecności zjada wiecej... Wyjada wiec teraz pomrożone zapasy, ale co będzie, jak sie skończą? Jak to rozwiązać? Wiecej odciagać? Kiedy? może laktator za słaby (wydaje mi się, ze gorzej ciągnie niż z początku - ale tez unormowała mi się laktacja - dwa miesiace temu na luzie odciagałam 180ml). Dotrzymać jakoś do końca 6 miesiąca (jeszcze 2 tyg) i kazać niani podawać inne jedzenie po rozszerzeniu diety?