Dodaj do ulubionych

Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatorem?

01.10.13, 22:25
Karmie mlodego 3 tygodnie. I szczerze mowiac mam dosc :( jestesmy w szpitalu i nie radze sobie z karmieniem :( nie umiem sobie znalezc pozycji, odlicZam minuty kiedy mlody wreszcie skonczy, to boli. Dzis weszla rano lekarka i z takim obrzydzeniem na mnie popatrzyla jak go karmilam i zapytala czy ja nie umiem tego dziecka wziac ku sobie? Odparlam ze nie a ona z takim politowaniem "musi byc pani strasznie niewygodnie"... I jest, boli mnie kregoslup, nie umiem "dostawic dziecka DO piersi", to ja sie musze nachylac. Musze cudowac z pieprzonymi poduszkami bo nie nakarmie inaczej. W miejscu publicznym bede sie modlila zeby mlodemu sie jesc nie zachcialo bo nie nakarmie... Nie umiem po prostu. Te cycki sa za wielkie, za dlugie, o ile na poczatku nie boli jak maly ssa, tak pod koniec gwiazdki widze :(
Nie chce mu dawac mm, wiec chcialabym odciagac i mu dawac. Jak dlugo ma to szanse dzialac?
Obserwuj wątek
    • mja-15 Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 01.10.13, 22:37
      Ja mam wcześniaka, który spędził w szpitalu 5 tygodni i został nauczony pić tylko z butelki, podczas, gdy ja codziennie ściągałam mleko i zawoziłam mu do szpitala codziennie. I tak już zostało. Nie chciał absolutnie pić z piesi po powrocie do domu i tak już zostało. Ściągam więc laktatorem 4 miesiąc i planuję skończyć po 6 miesiącu.
      • kfiatuszkowa Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 01.10.13, 22:41
        Czy moglabys mi dac jakies wskazowki co do czestotliwosci odciagania, przechowywania, podawania, podgrzewania i ogolnie jak to logistycznie ogarniasz? Moze byc tutaj, moze byc na poczte gazetowa. Bede wdzieczna.
        • tofikrulez Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 01.10.13, 22:51
          zajrzyj tu
          forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html
          • bullet-proof Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 06:05
            Ja karmię prawie 18 m-cy. Da się. Skorzystaj z info na forum gazetowym Karmiące Piersią Inaczej.
    • awidyna Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 08:39
      Da się utrzymać. Ja zaczynam za tydzień 11 miesiąc odciągania. Ale zanim przejdziesz na laktator to może jeszcze poproś konsultanta laktacyjnego aby pomógł Ci znaleźć odpowiednią pozycję. Może się uda. Z odciąganiem jest taki problem, że nie każda potrafi. Trzeba "przestawic" piersi na inny rodzaj ssania.
    • tully.makker Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 08:40
      No jak dziecka nie przytulisz do siebie, to zazwyczaj zassie za plytko i wtedy boli.
      Moze popros kogos doswiadczonego, zeby ci pomogl dobrac pozycje do karmienia ktore pozwola ci karmic bez bolu?
      • kfiatuszkowa Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 10:07
        Nie umiem przytulić dziecka do siebie bo muszę dwoma rękami trzymać pierś... I nie mówcie mi proszę, że "da się" bo się nie da. Jak się ma cycki wielkości arbuzów i konsystencji budyniu to tak to potem wygląda :( I kombinuję, wpycham mu już potem po połowie ssania tą pierś, która się już mocno sflaczała robi i muszę do tego użyć dwóch rąk, bo inaczej łapie za płytko i mnie bardzo boli...
        • agus7 Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 11:13
          Skad wiesz ze laktatorem bedzie lepiej? probowalas odciagac?
          Moim zdaniem albo karm piersia albo zapomnij o kp i karm butelka i mm. Szkoda czasu na odciaganie, lepiej go wykorzystasz tulac dziecko niz "walczac" z laktatorem (a w tym czasie pewnie mlode bedzie plakac w lozeczku).
          • myszka.xww Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 15:32
            Sorry, ale przestań chrzanić.
            Tak mi się poukładało, że aktualnie noworodowi wlewam moje mleko butlą. Bywa. Ściągam, kiedy kurczak śpi. Zajmuje mi to pół godziny max na 2 porcje i jeszcze dla starszaka mam. Na jedną około 10 minut.
            Cycki mam ogromne, podobnie jak Kfiatuszkowa, o konsystencji bardzo luźnej - budyniowatej i ciężko je okiełznać. Tyle, że ja mam łatwiej, bo ja już sobie wypracowałam dostawianie dziecka i piersi do siebie jednocześnie przy pierworodzie. A i tak brodawki mnie bolą.
            Przy takim biuście upominanie, żeby koniecznie dostawiać dziecko do piersi można sobie w buty wsadzić. Trzeba się nauczyć chwytać pierś jedną ręką, a dziecko drugą. Trzeba się nauczyć dostawiać je razem do siebie. A jak boli, to i trudniej jest. A jak jeszcze coś się skrzaczy, baby blues się przytoczy to faktycznie cały optymizm może pójść w pizdu.
            Przy pierwszym dziecku też celowałam do ryja piersią trzymając ją dwiema rękami. Nawet zdjęcie mam :P

            Kfiatuszkowa, jeśli tak bardzo boli, to po prostu ściągnij, omiń któreś karmienie, posmaruj brodawki lanoliną. Złap oddech. Karmienie to nie ma być kara. Jeśli musisz - popłacz. Masz do tego prawo. A jak już odetchniesz, spróbuj znowu. Jeśli, po zassaniu, ból nie jest lżejszy, odessij malca i spróbuj znowu. I tak jesteś bardzo dzielna :]
            • kfiatuszkowa Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 16:16
              Goowno, a nie dzielna, ale to może nie na forum :P

              Mam ten a-pectus, który mi poleciłaś i kładę go trochę więcej, tak, że na wkładkach tworzy swego rodzaju kompres. I jest przefajny, bo pomaga a nie ślizga się jak bepanthen dziecku w paszczy.

              Ja wyję od wczoraj praktycznie co pół godziny :D Wczoraj wyłam bo mi mąż nagadał o problemach, o których chyba będąc w szpitalu i guzik mogąc pomóc, wolałabym nie wiedzieć, a dzisiaj se pobeczałam jak się dowiedziałam o tych nerkach młodego, z czym to się wiązać może... Ech...

              Mnie najbardziej boli jak on już jakiś czas ssie, jak już ten cycek taki flakowaty jest. Wtedy jesst dzika jazda. No ale zmieniłam cycka jak Mad die kazała i szło wytrzymać, a młody wyżarł 85g :P
        • mad_die Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 13:45
          A prosiłaś kogoś o pomoc?? nie masz kogoś kto by Ci pomógł nauczyć dostawiać małego do piersi? Pisałaś już tu wiele i do tej pory nikogo nie poprosiłaś o pomoc?
          Czemu jesteś w szpitalu?
          Jak mały rośnie?

          Masz negatywne nastawienie, to czuć na odległość.... Może warto się zastanowić, czy chcesz karmić?

          Ja bym zrobiła tak:
          - po pierwsze posłuchała siebie i zdecydowała, czy karmić czy nie
          - po drugie - dostawiała najlepiej jak umiem, oczywiście prawidłowo, wg instrukcji, które się tu pojawiały wielokrotnie, bez wymówek, że piersi nie takie czy coś
          - jak już czujesz, że jedna pierś flaczeje, to zmień na drugą, nie wpychaj tej samej do buzi dziecka
          - jaĸ łapie za płytko, to też odessij i albo dostaw ponownie do tej samej piersi albo dostaw do drugiej piersi

          I uwierz w siebie. To dużo daje!
          • kfiatuszkowa Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 13:59
            mad_die napisała:

            > A prosiłaś kogoś o pomoc?? nie masz kogoś kto by Ci pomógł nauczyć dostawiać ma
            > łego do piersi? Pisałaś już tu wiele i do tej pory nikogo nie poprosiłaś o pomo
            > c?

            Jedynie mojej położnej o tym mówiłam, ona stwierdziła że muszę po swojemu się nauczyć, a jak mały będzie większy, to lepiej pójdzie.

            > Czemu jesteś w szpitalu?

            Mały ma ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek :'(

            > Jak mały rośnie?

            Przybiera nawet dobrze, w dolnych granicach, ale normy.


            > Masz negatywne nastawienie, to czuć na odległość.... Może warto się zastanowić,
            > czy chcesz karmić?

            To nie tak, że mam negatywne nastawienie... Po prostu tyle przeciwności na raz (nie tylko tych związanych z kp) się spiętrzyło, że załamuję się... Jest mi ciężko strasznie, nie radzę sobie z niczym :( Cięgle płaczę i to jest silniejsze ode mnie a jeszcze jak kolejny raz coś idzie nie tak to dopiero jestem podłamana :( Bardzo chcę karmić, przy córce też chciałam, nie udało się, długi czas miałam żal o to do siebie. Ale widocznie jestem za słaba, nie wiem, do dupy człowiek, skoro nie umiem dać rady :(


            > Ja bym zrobiła tak:
            > - po pierwsze posłuchała siebie i zdecydowała, czy karmić czy nie
            > - po drugie - dostawiała najlepiej jak umiem, oczywiście prawidłowo, wg instruk
            > cji, które się tu pojawiały wielokrotnie, bez wymówek, że piersi nie takie czy
            > coś

            Próbowałam już nie raz, nie wychodzi. Boli.


            > - jak już czujesz, że jedna pierś flaczeje, to zmień na drugą, nie wpychaj tej
            > samej do buzi dziecka

            No ale jak ja zmienię tą pierś to młody nie dostanie wtedy samego mleka z 1 fazy? Bo dość szybko mi flaczeją, po jakichś 10 minutach, może szybciej...

            > - jaĸ łapie za płytko, to też odessij i albo dostaw ponownie do tej samej
            > piersi albo dostaw do drugiej piersi

            Odsysam, bo nie wytrzymuję z bólu.
            • mad_die Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 14:13

              > Jedynie mojej położnej o tym mówiłam, ona stwierdziła że muszę po swojemu się n
              > auczyć, a jak mały będzie większy, to lepiej pójdzie.

              Czyli podstawowy błąd - nie poszukałaś profesjonalnej pomocy. Skąd jesteś? Może kogoś polecimy?
              Położne środowiskowe się tak znają na kp jak na na fizyce kwantowej....

              >
              > > Czemu jesteś w szpitalu?
              >
              > Mały ma ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek :'(
              >
              W takim wypadku karmienie Wam pomoże i to bardzo!
              Jak dochtór znowu przyjdzie, podziękuj jej pięknie za wspaniałe wsparcie w karmieniu piersią. I poproś o kogoś bardziej empatycznego!

              > > Jak mały rośnie?
              >
              > Przybiera nawet dobrze, w dolnych granicach, ale normy.
              >
              To super! W takim razie idzie Wam dobrze, choć może nie tak dobrze, jakbyś chciała :)
              Ale początki są trudne, zwłaszcza, że jak piszesz, masz pod górkę ze wszystkim....


              > To nie tak, że mam negatywne nastawienie... Po prostu tyle przeciwności na raz
              > (nie tylko tych związanych z kp) się spiętrzyło, że załamuję się... Jest mi cię
              > żko strasznie, nie radzę sobie z niczym :( Cięgle płaczę i to jest silniejsze o
              > de mnie a jeszcze jak kolejny raz coś idzie nie tak to dopiero jestem podłamana
              > :( Bardzo chcę karmić, przy córce też chciałam, nie udało się, długi czas miał
              > am żal o to do siebie. Ale widocznie jestem za słaba, nie wiem, do dupy człowie
              > k, skoro nie umiem dać rady :(
              >
              No to już baby blues masz.... a od tego depresja o krok.
              Radzę zmienić nastawienie, otaczać się ludźmi, którzy pomagają i wspierają. Tych złych wypraszać ze swego życia :)
              I może to będzie dziwne, ale może wykorzystaj pobyt w szpitalu na naukę kp, może mają tam doradcę jakiegoś? Zapłać za poradę i dasz radę! :D


              Próbuj dalej dostawiać prawidłowo, na tyle na ile umiesz. Z resztą powinna Ci pomóc dobra doradczyni :)
              Uwierz, że jak zrobisz wg instrukcji to nie będzie bolało :)


              > No ale jak ja zmienię tą pierś to młody nie dostanie wtedy samego mleka z 1 faz
              > y? Bo dość szybko mi flaczeją, po jakichś 10 minutach, może szybciej...
              No i co z tego? On sobie tak na prawdę reguluje sam, jakie mleko chce ssać. Więc jak już czujesz, że zjeżdża z jednej piersi, to go dostaw ponownie DOBRZE do tej samej, na tyle na ile możesz. A jak nie, to dostaw do drugiej. Pamiętaj, że im więcej karmisz, tym lepiej on rośnie :)


              >
              > Odsysam, bo nie wytrzymuję z bólu.
              >
              No i dobrze. Odsysaj i dostaw do drugiej.

              A piersi nie bolą Cię po karmieniu? Smaruj je sobie swoim mlekiem i wietrz. Albo purelanem czy maltanem - lanoliną po prostu. To im pomoże się zregenerować szybciej :) Poproś o kupno tej maści kogoś z rodziny albo po prostu pielęgniarkę.
              • myszka.xww Maltan nie zawiera ani grama lanoliny! 02.10.13, 15:38
                serio. Opiera się na glukozie. I parafinie. I jest do bani :>
                Z maści lanolinowych to purelan albo APectus. Lanolina 100%
                • kfiatuszkowa Re: Maltan nie zawiera ani grama lanoliny! 02.10.13, 16:17
                  No ja chciałam to samo o maltanie powiedzieć też, ale nie wiedziałam czy gafy nie palnę, bo zapomniałam jak to faktycznie było a nie miałam okazji sprawdzić w necie ;)
              • kfiatuszkowa Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 16:24
                Rozmawiałam ze swoją położną niedawno i mi powiedziała, że ona do szpitala przyjść nie może bo oni mają mnie tu leczyć. A tutaj położne nie wiedzą nawet jak się obsługuje ich własne laktatory, serio :P

                Moja położna jest kimś "ważniejszym" w województwie kimś tam z położnych jest. Jest też egzaminatorką na neonatologii, ponoć się zna właśnie na tym co robi, ją mi poleciła znajoma jako ekspertkę w dziedzinie problemów z kp.

                Nastawienie cholernie ciężko mi zmienić, bo nawet jak na chwilę jest okej, to potem przychodzi dół i jest znowu masakra :]

                Będę próbowała minimalizować ból, zobaczymy co to będzie...
        • tully.makker Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 16:39
          Ja wprawdzie nie mam jakis olbrzymich piersi, ale - przy trzecim dziecku, niespecjalnie jedrne. To, co mi zawsze pomagalo, to naprawde dobry stanik do karmienia, ktory mimo odpiecia bedzie utrzymyewal piersi we w miare wlasciwym miejscu. Dzieki temu wystarczalo, ze trzymalam piers tylko jedna reka :-( a druga moglam tulic mlodziez z pomoca podnozkow, poduszek i innych akcesoriow.

          Masz dobry stanik? Mi najlepiej sprawdzily sie karminiki na fiszbinach bodajze anita (odcielam metki). Bez fiszbinow nie trzymaly wystarczajaco dobrze.
          • niuniek3 Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 03.10.13, 09:25
            Tak stanik. Zgadzam się. Anita. Drogie ale warto!
    • niuniek3 Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 12:04
      Ja ci powiem że Cię rozumiem. I współczuję. U mnie jest taka różnica ze ja wiem jak to może być łatwe. Bo ja mam taki problem tylko z jedną piersią, która jest większa. Niewiele ale okazuje się że to robi dużą różnicę. Do tego jest taka mniej jedrna. Nienawidzę z niej karmić na siedząco. Jak muszę gdzieś poza domem to karmię zawsze tą drugą. Doszliśmy do tego że na leżąco jest całkiem ok. Ale małe ma już 4m. To też ma znaczenie. Wcześniej robilam tak: dziecko na boku, z tyłu poduszka a więc pozycja dla niego w miarę stabilna. Ja się do niego dosuwam i z tylu rogal (może być też poszuka). Ukladam się tak żeby mi było w miarę wygodnie, jego trochę dosuwam jeśli trzeba. Piers podtrzymuje od dolu. Blisko brodawki. I jest ok. Ale jak był mniejszy to też tylko odliczalam minuty do końca. Przetrwalam - ale ja mam tę drugą lepszą piers. Ty nie.
      Jestem wielką zwolenniczka kp. Ale nie za wszelką cenę. A napewno nie za cenę piękna i radości jakie może dać macierzynstwo. Spróbuj odciagac. Może się uda. Może chociaż karmienie mieszane. A jak nie to nie. Bez przesady mm też dla ludzi.
      A i jeszcze jedno. Jeśli byłaś zdecydowana walczyć a ta głupia lekarka cię podlamala - zlej. Wyciagaj piersi karm jak chcesz i nie słuchaj co mówią inni. Warto - dla własnego zdrowia psychicznego.
      Może przetrwasz. Te pierwsze tygodnie są najtrudniejsze. Potem im bardziej dziecko trzyma główkę jest łatwiej - przynajmniej u mnie tak bylo.
      Powodzenia.
    • ciociacesia pierszone poduszki 02.10.13, 16:22
      sa całkiem normalne przy karmieniu noworodka - ostatnio doradca pokazywała mi patent z 'wężem' którego polecała okrecac na 2 razy wokół pasa i zapinac na napredce doszyty guziczek
      a to ze sie pochylasz i nie umiesz dostawic dziecka do piersi to normalka u swiezych mateczek - tez tak miałam - znałam teorie, ale dziecko było głodne teraz wiec 'tylko jeszcze ten jeden raz' dostawiałam byle jak byle juz sie młode najadło - spróbuuj pozycji krzyzowej - bo pewnie przystawiasz w klasycznej - krzyzowa daje ci ta przewage ze łatwiej ci manipulowac główką:
      https://cdn21.dlarodzinki.smcloud.net/t/photos/t/5447/karmienie_piersia_pozycja_krzyzowa_196275.jpg
      • kfiatuszkowa Re: pierszone poduszki 02.10.13, 16:26
        Teraz w szpitalu jestem w stanie dostawiać tylko i wyłącznie w pozycji spod pachy, młodego układam na kocu, na łóżku a ja siadam bokiem na krześle koło łóżka i tak karmię... Matko jak ja tu wytrzymam jeszcze tydzień?

        I co to za wąż?
        • pancia-jancia Re: pierszone poduszki 02.10.13, 16:31
          ja wężem nazywam długą poduchę na której spałam w ciąży:) do karmienia sie nie nadaje moim zdaniem, ja węża daję za siebie i z boku - podparcie na łokcie a dzieciaka na rogala do karmienia. mi było bardzo nie wygodnie dopóki nie kupiłam rogala. zwykle poduchy to nie to samo. w szpitalu tez karmiłam w dziwnych pozycjach - strasznie mi tam było nie wygodnie - cudowałam a i tak do bani było.
          • kfiatuszkowa Re: pierszone poduszki 02.10.13, 16:42
            No to ja ją mam- za Chiny się nie obwiążę nią dookoła raz a co dopiero dwa razy :D
            Ja ją w domu daję na oparcie rogówki i na to małego i karmię spod pachy, albo kładę na stolik i karmię spod drugiej pachy albo z dzieckiem z drugiej strony, tak jak w krzyżowej pozycji.
    • tully.makker Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 16:43
      jeszcze jedno - bo widze, ze jestes na granicy zalamania nerwowego, i trudno sie dziwic - choroba, szpital, nic fajnego. zacznij jak najszybciej brac kwasy omega3, najlpeiej dla karmiacych, ale jak nie masz, to jakiekolwiek.
      Naprawde pomaga zwalczyc depresje poporodowa, a do tego stanu chyba sie juz zblizasz.

      Karmienie robi sie w glowie i jak ci sie ustabilizuje nastroj, to wszystko bedzie wygladalo latwiej.
    • prikazka Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 16:50
      Czytam Twoje prosty od dawna i jestem przekonana, że jeśli przejdziesz na butelkę ze swoim mlekiem, czy mm będziesz miała kolejny powód do dola i wcale lepiej się nie poczujesz. Będziesz wyrzucala sobie, że nie dałas rady. Ból fizyczny minie, ale złe samopoczucie nie. Mnie też przy pierwszej córce się nie udali karmić i ścigała. Okazało się, że na moje piersi nie działa dobrze lokator i sciagam. Tylko 300ml na dobę. Potem zaczęły robić mi się rany na piersiach od tego mechanicznego ściągnięcia i musiałam przestać. Miałam wielką motywację, żeby karmić za drugim
      • prikazka Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 17:01
        razem i mimo sporych trudności powiedzmy, że mi się udało. Też mam duże piersi i też mi nie łatwo znaleźć pozycję i też nie nawdze karmić poza domem. Też zawsze musiałam mieć węża i generalnie karmienie było dla mnie przez pół roku nieustającym stresem, jednak wiem, że jeśli odpusciabym i tym razem dol związany z porażka byłby dużo gorszy niż stres 'karmieniowy'. A teraz jak córka ma prawie 10 m-cy w końcu zaczyna być przyjemnie. Życzę Ci żebyś jednak znalazła w sobie siłę i jakąś życzliwa pomoc z zewnątrz. I płacz ile chcesz, jeśli ci to pomaga. Ja wylałam hektolitry łez. I strasznie kłócili się z mężem, który za chiny nie umiał mnie zrozumieć i wesprzeć
        • prikazka Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 02.10.13, 17:03
          Przepraszam za błędy. Pisałam z tel.
    • malwina.okrzesik Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 05.10.13, 19:21
      Myślę, że szpital to nie jest dobre miejsce , aby podejmować ważne decyzje życiowe, w tym jak dalej karmić malucha. Być może w tych warunkach nie bedzie Pani umiała wygodnie ułożyć sie do karmienia, może dopiero w domu, w spokoju, w intymnych warunkach uda się dograc z dzieckiem. Prosze się nie zniechęcać. Jeśli na razie karmienie z piersi Panią "przerasta", zachęcałabym do regularnego odciągania mleka.
      Przy dużych piersiach pomaga włożenie pod pierś, przy samej klatce piersiowej, zwiniętej w rulonik pieluszki tetrowej, która powoduje lekkkie uniesienie i podtrzymanie piersi.
      Ssące dziecko zawsze pobudza produkcję prolakatyny dużo mocniej niż nawet najlepszy odciągacz. Dlatego zwykle, przeciętnie, karmienie odciąganym mlekiem trwa krócej niż karmienie bezpośrednio z piersi . Ale to sprawa bardzo indywidualna, odciąganie wymaga dużo systematyczności i cierpliwości. Jestem zawsze pełna uznania dla mam, które są w tym wytrwałe, bo mają podwójną pracę: odciągnięcie i podanie butelki. Chwała im za to! :-) . Znałam mamę , która odciągała mleko 1,5 roku.
    • hermenegilda_zenia Re: Jak dlugo da się pociągnąć laktację laktatore 05.10.13, 21:17
      W teorii ściągać pokarm laktatorem i karmić można długo - pod warunkiem, że twoje piersi nie są "laktatoroodporne" i będziesz w stanie w ogóle ściągnąć tym sposobem pokarm. Miałam laktator elektryczny Medeli, bo ściągałam w pracy po powrocie z macierzyńskiego i udawało mi się dosłownie wycisnąc parę kropli męcząc się przy tym niemiłosiernie i wiem, że w moim przypadku takie karmienie szybko by się skończyło. Jeżeli absolutnie nie chcesz karmić piersią wypożycz od kogoś laktator i sprawdź, czy coś w ogóle ściągniesz.
      • kfiatuszkowa Ogólnie jest już lepiej :) 06.10.13, 11:21
        Chciałabym karmić piersią, bo widzę, że młody też tego potrzebuje. Mi samej daje to (powoli zaczyna właściwie) takie poczucie bliskości, szczególnie to widzę jak młodemu butelkę zdarzy mi się dać. Bo przy butelce (ja osobiście) nie czuję żadnej szczególnej więzi, młody też tak podejrzanie na mnie patrzy :D A jak strzeli uśmiech od ucha do ucha z piersią na jęzorku, w buzi, to serce skrzydeł dostaje :)
        I dziś chyba powoli doszłam do tego, że nie muszę wpychać mu piersi do buzi tylko pozwalam mu samemu wciągnąć ile chce i to wtedy nie boli, eureka! Z prawą piersią jest ideał, z lewą popracuję, w domu dojdę do skutku i może będzie okej :)
        • myszka.xww Re: Ogólnie jest już lepiej :) 06.10.13, 13:25
          Brawo :D
        • niuniek3 Re: Ogólnie jest już lepiej :) 06.10.13, 20:36
          Wzruszylam się. Jestem z tobą i mocno przytulam. Jak będzie trudniej to czytaj to co powyżej napisałaś. A jak zdrowie malucha?
          • kfiatuszkowa Re: Ogólnie jest już lepiej :) 07.10.13, 14:28
            Chyba już jest okej, bo dziś nas wypisali do domu :)
            A wiesz, że jak to napisałam, to nie umiałam sobie poradzic z tą lewą piersią? :D Obłęd normalnie ;) Ale teraz będzie tylko lepiej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka