geeky
05.12.13, 05:41
Moje dziecko ma 3 tyg. Koszmar rozpoczął się w piątek kiedy to po krótkiej drzemce koło godziny 21 obudził się i rozpoczął maraton jedzenia. Lewa, prawa niby spał przez 5 min (bardziej czuwał) co próbowałam odłożyć budził się i znowu płakał, że chce jeść. O 3ciej w nocy nie wytrzymałam i podałam MM tak strasznie chciało mi się spać. Dało radę na 2h i potem znowu piersi i piersi. W sobotę w ciągu dnia spał i jadł normalnie już miałam nadzieję, że jest ok. Niestety w nocy ta sama zabawa 21-3/4 rano zero snu tylko przyssanie do cycka. Poczytałam o kryzysie 3go tygodnia, byłam nastawiona psychicznie, niczym nie dokarmiłam i koło 4 rano udało się usnąć. Potem znowu niedziela w ciągu dnia spanie i wreszcie spanie trochę w ciągu nocy.
Byłam pewna, że to koniec tego kryzysu. Niestety z poniedziałku na wtorek znowu powtórka z rozrywki 21 - 3:30 karmienie i tu znów nie miałam siły i dałam trochę MM co z tego kiedy po zjedzeniu nadal wył i tak musiałam przystawić do piersi.
Z wtorku na środę znowu spał z przerwami i myślałam, że koniec.
I oczywiście mamy dzisiejszą noc ze środy na czwartek kiedy to od 20:30 do 3:00 zero spania tylko karmienie. Ostatnią siłą woli się powstrzymałam od podania MM.
Spał od 3:00-5:20, teraz znowu karmienie. Ja jestem nieprzytomna i wściekła.
marzę o tym, żeby pójść spać.
Ile ten horror może jeszcze potrwać?