comic
02.02.14, 18:25
Dzień dobry, mam obecnie spadek pokarmu a bardzo mi zależy na kontynuowaniu karmienia piersią. Jestem drugi raz mama. Pierwszego synka karmiłam 6mcy. Mlodszy ma teraz 2 mce. Początkowo wszystko szlo dobrze, po 6dniach od porodu mialam poczatki nawalu wiec robilam kompresy cieple przed a zimne po karmieniu. I cos poszlo nie tak bo lewa piers znacznie zmniejszyla produkcje (ok1/3 tego co prawa). Doszly poranione sutki, ktore teraz sa juz zagojone. Uzywalam laktatora i troche pomogl jednak wciaz jest slabo. Od 2 tyg walczye z zapaleniem gardła, wczoraj nie rozsądnie plukalam gardlo szałwia i od wczorajszego wieczoru lewa jest prawie pusta, prawa o polowe mniejsza niz zwykle. Nie czuje tez naplywu pokarmu. Synek je co 3godz. Jest spokojny, prawidłowo sie wyproznia. Nie wiedzialam ze szałwia wyhamowuje laktacje.
Czy oprocz herbatek laktacyjnych, duzej ilosci plynow moge cos jeszcze zrobic by wrocila początkowa ilosc pokarmu? Czy jest sens wrocic do laktatora? Czytalam, ze piwo Karmi pomaga...
jezeli taki watek juz byl, to prosze o link.
Z góry dziękuje za szybka odpowiedz