Dodaj do ulubionych

bardzo niemiłe forum

16.05.14, 13:49
Powiecie pewnie to nie czytaj ale...
Moje trzecie dziecko karmię właśnie piersią, mała ma 1 miesiąc.Problemów z karmieniem nie mam najmniejszych, ale forum przeglądam z ciekawości i ...dziwię sie ile tu złości,przykrości, matki które z różnych powodów dają smoczka albo nie daj boże dokarmiają są tu biczowane, obrażane aż strach pisać i prosić o porade w razie problemów .Nie będę się rozpisywać -po prostu nieładnie moje panie nieładnie, trochę kultury i poszanowania dla drugiego człowieka ( matki ) nawet tej"wyrodnej " która nie karmi piersią albo daje smoka.
Obserwuj wątek
    • Gość: giga Re: bardzo niemiłe forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.14, 14:07
      kochana poniżej został podobny post założony, nie wart juz tego roztrzasac;)
    • yumemi Re: bardzo niemiłe forum 16.05.14, 23:00
      Najwiecej zlosci jest od tych ktorzy przychodza na forum karmienia piersia i sie oburzaja ze czesto aby poprawic technike ssania trzeba odstawic smoczek i butelke. I powoli ograniczac dokarmianie, na przyklad. Zupelny brak szacunku zeby tak kazac odstawiac smoczki. Oraz w kazdym watku jest dobitnie przekazywana informacja ze dana matka jest 'wyrodna' przez duze W. Kazdy watek taki jest. Co za forum koszmarne. Biczuja.
      Ciekawe czy na forum karmienia butelka sa posty pelne oburzenia na to ze aby wylacznie karmic butelka, trzeba odstawic od piersi?
      Zaczynam myslec ze dla niektorych forum kp jest po to zeby przyjsc, powiedziec ze sie ma problemy z karmieniem, daje sie smoczka i butelke, i uslyszec ze jest super i ze nie ma znaczenia co zrobimy i w ogole najlepiej nic nie robic, szczegolnie jesli oznacza to jakis wysilek. Bo to bylby ten brak szacunku i biczowanie. A juz przekazywanie informacji - szkoda gadac.

      Mam pomysl, aby na forum przychodzily kobiety ktore szukaja rady jak karmic piersia, albo od razu mowia ze chca przestac i jak to zrobic. Wtedy nie bedzie problemu.
      • kjut Re: bardzo niemiłe forum 17.05.14, 08:35
        Yumemi, bo to trochę jak z tym słynnym terrorem laktacyjnym - wystarczy wspomnieć tylko, że kp jest korzystniejsze od mm i ze może nie od razu mm tylko trochę o kp powalczyć i juz jest się "terrorystką laktacyjna". Niestety najpopularniejsze przyczyny problemów wiążą się z rozwiązaniami przy których trzeba włożyć trochę wysiłku. A to ostatnio modne nie jest.
    • Gość: hermenegilda_zenia Re: bardzo niemiłe forum IP: *.225.224.91.static.amelek.eu 16.05.14, 23:18
      Wątkodajko, chyba coś ci się pomyliło - adresatem tego forum są osoby karmiące piersią lub chcące karmic piersią, więc z zasady matki "wyrodne" , jak raczyłaś nazwac osoby karmiące mm/butlą są tutaj chyba tylko po to, żeby robic zadymę. Te, którym zależy na karmieniu dostają konkretne rady - niestety to nie przedszkole, żeby się pieścić, tylko forum eksperckie dla dorosłych ludzi, więc bez przesady. Widac panie się coś przewrażliwione stały.
      • Gość: sza Re: bardzo niemiłe forum IP: *.range86-183.btcentralplus.com 17.05.14, 08:31
        Ależ to nie jest takie proste - odstawić butelkę, smoczek i zawsze zadziała, w każdym przypadku! Nie na wszystkie bolączki i nie dla każdej kobiety karmiącej jest tylko jedna rada i o to chyba dziewczynom w tym i poprzednim wątku chodzi - o brak indywidualnego podejścia. Zwłaszcza tym, które z problemami z karmieniem uporały się w inny sposób i przekonały się, że jadnak się da, nawet nie stosując do Waszych żelaznych zasad. Nie odmawiam Wam wiedzy, ale wydaje mi się że czasem ta wiedza jest zbyt książkowa, oparta na kilku sztywnych schematach i brak w niej zrozumienia dla różnych przypadków.
        Piszę to, bo sama zmagałam się z trudnościami z kp, długo zanim odkryłam to forum i uporałam się z nimi za pomocą przyjaciółki, fajnej położnej i o dziwo - nie stosując się do zaleceń typu "odstaw smoczek, butelkę, przystawiaj". Sutki miałam masakrycznie poranione, piersi nabrzmiałe i bolesne, a mój synek nie potrafił ssać efektywnie - bo ani ja nie umiałam go przystawić, ani on ssać. Położna nauczyła mnie jak przystawiać małego prawidłowo, ale ból był wtedy już tak nie do zniesienia, że nawet to nie pomagało, karmienie to była męczarnia, płacz i zaciskanie zębów. Przyjaciółka poradziła mi wtedy odciąganie mleka laktatorem co któreś karmienie, żeby dać piersiom odpocząć albo wtedy, kiedy z bólu miałam ochotę przejść na mm. I ta porada uratowała moje karmienie. Karmiłam dziecko raz z piersi, raz z butelki z moim odciągniętym pokarmem. Dla mnie ogromna ulga, zbawienie, a synkowi wbrew temu co jest tu głoszone wcale nie przeszkodziło to w nauce ssania. Po tygodniu, może 10 dniach brodawki były całkowicie wygojone, butelka i laktator poszły do szuflady a ja karmiłam z powodzeniem jeszcze ponad rok. I powiem szczerze, że gdybym wtedy trafiła na to forum i przeczytała, że jedyną radą jest przystawianie jak najczęściej to popukałabym się w głowę i przeszła na mm, bo wiedziałam, że nie byłabym w stanie znieść tyle bólu.
        Smoczek - to samo - używałam praktycznie odkąd mały skończył 2 tygodnie i niczego nie popsuł, nie przyniósł żadnych szkód. Więc też trochę mnie denerwuje jak czytam że albo kp albo smoczek, bo oczywiste jest, że nie zawsze tak jest.
        • kjut Re: bardzo niemiłe forum 17.05.14, 08:43
          Nic kobieto nie rozumiesz. Oczywiście, że nie zawsze działa. Ale jest typ najpopularniejsza i najłatwiejsza przyczyną do wyeliminowania. Bo jeśli idziesz do lekarza z kaszlem to leka r z najpierw próbuje wykluczyć przeziębienie a dopiero na koniec bierze się za diagnostykę raka płuc. Odstawienie od smoczka i butelki jeszcze nikomu krzywdy nie zrobiło aw ogromnej większości przypadków pomaga - dlatego dziewczyny zaczynają od tego. Jak to nie pomoże to szuka się i kombinuje dalej. Nie rozumiem jak sobie wyobrażasz "indywidualne podejście". Za każdym razem na ten sam problem dziewczyny inne rozwiązanie mają proponować? A wiesz, że jak idziesz do lekarza z katarem to on wszystkim pacjentom daje zazwyczaj ten sam lek? Ten który zazwyczaj iu większości działa. I dopiero jeśli nie zadziała to szuka się innego. To nie jest indywidualne podejście?
          Ja nie wiem z czego wynika ten opór niezwykły - z braku chęci podjęcia wysiłku czy z przekonania, że "moje dziecko jest tak cudowne ze jakiś tam smoczek mu nie zaszkodzi" czy może jeszcze "jestem wyjątkowa wiec mój problem też nie może mieć banalnego rozwiązania".
          • Gość: Weronika Re: bardzo niemiłe forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.14, 12:27
            to ty chyba nic nie rozumiesz. tak ważne jest indywidualne podeście. Trafiają tu kobiety z ciężkimi przejściami, które chcą karmić piersią, ale potrzebują wsparcia emocjonalnego.
            Moja koleżanka mało nie straciła życia po porodzie *(nastąpiy komplikacje), pewnie znajdzie się tu kilka pań które tak jak ona przeszły makabryczny okres w swoim życiu...

            wiem, że pisała tu o swoich problemach ,ale poza suchymi radami, bez wczucia się w jej problem nie zyskała nic...Wiem,,że nie macie czasu na skupianie się na każdy indywidualnie. Ale wierzcie mi,że czasem jedno przyjazne zdanie typu: Jesteś najlepsza matka dla swojego dziecka, dasz radę. wierzymy w ciebie!!moze zdziałać cuda ...
            Ale to chyba zbyt uciążliwe jak widać...aby przy okazji suchych porad podbudowac kobietę nadzieją.Znacie się na temacie i wiecie o czym mówicie, dla niektórych dzieczyn jesteście jedyną deska ratunku, one szukają wsparcia, abyście pzreprowadziły ich pzrez ten trudny okres. Pamietajmy,że niektóre kobiety przeszły potwronie stresy po porodzie, cieżko ocierające się nir tlyko o bóle, ale takzę otarcia się o smierć...
            • sueellen Re: bardzo niemiłe forum 18.05.14, 13:13
              Ja po poczytaniu tego forum przy pierwszym dziecku wolałam przestać karmić niż prosić o poradę.
        • yumemi Re: bardzo niemiłe forum 18.05.14, 15:42
          Sutki mi
          > ałam masakrycznie poranione, piersi nabrzmiałe i bolesne, a mój synek nie potra
          > fił ssać efektywnie - bo ani ja nie umiałam go przystawić, ani on ssać. Położna
          > nauczyła mnie jak przystawiać małego prawidłowo, ale ból był wtedy już tak nie
          > do zniesienia, że nawet to nie pomagało, karmienie to była męczarnia, płacz i
          > zaciskanie zębów. Przyjaciółka poradziła mi wtedy odciąganie mleka laktatorem c
          > o któreś karmienie, żeby dać piersiom odpocząć albo wtedy, kiedy z bólu miałam
          > ochotę przejść na mm. I ta porada uratowała moje karmienie. Karmiłam dziecko ra
          > z z piersi, raz z butelki z moim odciągniętym pokarmem.

          Krotko mowiac, karmisz mimo, nie dzieki tym radom, niestety. Bez naturalnej nadprodukcji, ktora najwyrazniej mialas, to 'odpoczywanie' piersi skonczyloby sie zmniejszaniem laktacji.
          Na dodatek, dzieki temu przedluzylas sobie czas trwania bolu. 10 tygodni - podziwiam za wytrwalosc. Niestety u sporej czesci mam tutaj na forum, takie cos to bylby koniec kp.

          I powiem szczerze, że gdybym wtedy trafiła na to forum i przeczytała, że
          > jedyną radą jest przystawianie jak najczęściej to popukałabym się w głowę i prz
          > eszła na mm, bo wiedziałam, że nie byłabym w stanie znieść tyle bólu.
          Bo nadal wtedy dziecko nie ssalo dobrze piersi - gdyby dobrze ssalo, nawet przy poranionych brodawkach nie odczuwalabys bolu.

          Więc też trochę mnie denerwuje jak
          > czytam że albo kp albo smoczek, bo oczywiste jest, że nie zawsze tak jest.
          A gdzie czytasz ze albo albo? Przyklad poprosze, konkretny.
    • alexia23 Re: bardzo niemiłe forum 17.05.14, 10:59
      Jestem forumkowiczką od niedawna. Magdalenko chyba nie rozumiesz intencji forum. Ja moje karmienie piersią zawdzięczam właśnie temu forum i dziewczynom wypowiadającym się na tematy z nim związane. Jestem im bardzo wdzięczna. 2,5 miesiąca zmagałam się z grzybicą sutka. Kobiety, które przechodziły to paskudztwo wiedzą o czym piszę. NIKT nie potrafił mi pomóc. Gdyby nie to forum, mój synek o mały włos skończyłby na mm. Jestem wdzięczna im za te i inne rady. Z perspektywy czasu widzę, że nawet sporadyczne podawanie butelki i smoczka, w naszym przypadku przyczyniły się do tej infekcji. Pozbyłam się ich oczywiście raz na zawsze. Karmię dopiero ósmy miesiąc, ale teraz jestem spokojna, wiem, gdzie mogę prosić o pomoc i takową, fachową dostanę. A może z czasem i ja będę mogła zaradzić na czyjeś problemy. Dziękuję Wam dziewczyny z całego serca.
      • ambivalent Re: bardzo niemiłe forum 17.05.14, 22:15
        alexia23 napisał(a):
        > mój synek o mał
        > y włos skończyłby na mm.

        O, boze! A co by sie wtedy stalo? Pewnie by mu ogon wyrosl ;)
    • Gość: maddie Re: bardzo niemiłe forum IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 17.05.14, 17:57
      Ja bym bardzoo uprzejmie poprosila o przyklady - najlepeij cytaty plus link do watku - tej zlosci, tych przykrosci, tego biczowania, tego strachu, tego braku kultury i poszanowania innego czlowieka.
      Bardzo uprzejmie prosze.
      Bardzo.
      Bez tego nie podejmuje sie dyskusji.
      • ambivalent Re: bardzo niemiłe forum 17.05.14, 22:28
        Watek

        To tak w kwestii terroru.

        Zdarzaja sie tutaj terrorystki laktacyjne :)
        • yumemi Re: bardzo niemiłe forum 18.05.14, 15:38
          Ja sie dolaczam do prosby Mad_die o przyklady.

          Watek podany przez Ciebie i tekst na ktory tam odpowiadasz jest wyjatkiem, ja tej osoby na forum nie widuje.
    • malwina.okrzesik Re: bardzo niemiłe forum 17.05.14, 20:08
      Ja widzę doradztwo laktacyjne jako pokazywanie matce mającej kłopoty z karmieniem swojego dziecka, możliwych rozwiązań problemu, oczywiście po zanalizowaniu przyczyny trudności. I to matka wybiera to, co w danej sytuacji jest dla niej najlepsze. Proponowane rozwiązania muszą mieć związek z rzeczywistością, być realne, dostępne, osiągalne dla TEJ KONKRETNEJ MATKI I TEGO KONKRETNEGO DZIECKA. Na tym polega indywidulane podejście. Zasady są tylko pewnymi wskazówkami, które pomagają nam trzymać się kierunku, ale nie są celem samym w sobie. Celem porady nie jest zmuszenie mamy do wypełnienia "przykazań laktacyjnych", nie jest "idea karmienia piersią" , ale wzmacnianie dobrej relacji matki i dziecka.
      Droga do kp nie dla wszystkich jest prosta, czasem prowadzi przez odzielenie od dziecka, poranione brodawki, stres, niewiarę w siebie, brak wiedzy, brak wsparcia, brak fachowej pomocy. Przez smoczki, butelki, mieszanki, kapturki i tym podobne akcesoria, które w danym momencie, czy w danym kłopocie są dla matki jedynym dostępnym rozwiązaniem. To co możemy zrobić, to pokazywać, jak powoli, cierpliwie rezygnować z tych "protez", tak aby mama, jeśli oczywiście chce, mogła cieszyć się pełnym karmieniem piersią. Pamiętajmy jednak, że rada będzie skuteczna, jeśli nie będzie w niej oceny, ale troska.
      • Gość: :) Re: bardzo niemiłe forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.14, 22:41
        Pięknie napisane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka