k.a.l.i.n.a
24.04.15, 21:52
Witajcie, mam prośbę o radę. Moja córka właśnie kończy 9 miesięcy, dietę zaczęłam rozszerzać po skończeniu szóstego, ale od początku szło nam opornie. Cokolwiek podałam - zaparcie, w efekcie prób ustalony został bardzo skromny jadłospis: dynia, brokuł, szpinak, kasza jaglana, suszona śliwka, żółtko - wszystko w niewielkich ilościach, bo mała niechętna była. Do mięsa robiłyśmy podejście dwa razy (za każdym razem pojawiły się zaparcia, może był to zbieg okoliczności, ale odstawiałam). Sytuacja w miarę się ustabilizowała. Od jakichś dwóch tygodni mała zaczęła istotnie więcej jeść, a tydzien temu powróciło zaparcie. Męczy się, napina, a gdy już zrobi kupę, to b. twardą, zbitą. Czy myślicie, że tym razem powodem zaparcia może być to, że zaczęła więcej jeść i zapiera ją coś z ww., co wcześniej w mniejszych ilościach nie zapierało? Dodam, że po każdym posiłku daję do popicia pierś. Może powinnam dodatkowo podawać wodę? No i nie ukrywam, że trochę stresuje mnie temat niepodawania póki co mięsa. Chciałabym je jak najszybciej wprowadzić, czy myślicie, że ono też może zapierać?
Z góry dziękuję za wszystkie rady.