Pierś a butelka

IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.15, 10:54
Witam,

bardzo proszę o pomoc bo jestem już bezsilna a bardzo chcę karmić piersią. Moje dziecko ma 3 miesiące i od dwóch tygodni zaczęłam je dokarmiać MM. Zaczęłam to robić bo cały czas się darło a dopiero jak zjadło butelkę to się uspokajało. Po czym chciałam sprawdzić ile mam mleka w piersiach i ściągając metodą 7/5/3 uzyskiwałam 30ml. Tłumaczyłam sobie, że to nic złego, ale jakoś nie potrafię sobie z tym poradzić. Oczywiście aby pobudzić laktację przystawiałam malucha do piersi co chwilę ale kończyło się tym, że strasznie się denerwował i brał pierś tylko czasami, jak był mniej głodny, a jak bardziej to już musiała iść butelka w ruch. Niestety od kilku dni jest jeszcze gorzej bo widać, że mu moje mleko jakby przestało smakować. Z cyca nie chce ciągnąć a jak ściągnę to zjada je niechętnie. Ściągając je też nie ma szału bo jak uda mi się 100 ml wyciągnąć to jest dobrze. Pomóżcie, czy da się coś jeszcze zrobić?
    • ela.dzi Re: Pierś a butelka 21.07.15, 13:15
      Nie kombinuj tylko przystawiaj często dziecko do piersi a jak nie chcę, to daj mu spokój. Nic o czym mówisz nie świadczy o nienajadaniu się, liczą się tylko przyrosty, siku i kupa. Laktator ssie inaczej niż dziecko, przy ustabilizowanej laktacji ciężko coś ściągnąć, a niektóre kobiety są oporne na laktator. To normalny etap, że dziecko się denerwuje przy piersi, szkoda czasu na jedzenie. Często trzeba karmić na śpiocha, chodząc czy w ciemnym pomieszczeniu. To minie. Z butli samo leci, więc nie dziw się, że dziecko nie chcę piersi. Po co ma się wysilać ?

      Zaufaj sobie i dziecku.
      • megulenka Re: Pierś a butelka 21.07.15, 13:26
        Dokładnie popieram! Taki czas, że dziecko wyprawia cyrki przy jedzeniu. Trzeba przeczekać, proponować pierś, jak nie chce to trudno. Spróbować za jakiś czas. Nie podawać butelki, bo dziecku sprawniej leci z niej mleko, nie ma wysiłku, w końcu odrzuci pierś. Ja karmię 11 miesięcy i przy próbach ściągania mleka leciało 20ml, to nie jest miernik ilości mleka w piersiach! A dzieci płaczą też z miliona innych powodów, nie tylko dlatego, że są głodne, więc nie masz co się denerwować. Jak napisała koleżanka wyżej, obserwuj przyrosty wagowe, zmoczone pieluszki i kupy.
    • Gość: Yumemi Re: Pierś a butelka IP: *.9-3.cable.virginm.net 21.07.15, 19:23
      No sprawdzac sobie mozesz ile mleka w piersi :-)) Tylko niewiele Ci to da bo w piersi magazynuje sie mało - cała sprawa polega na tym ze mleko sie produkuje jak dziecko ssie. Wiec laktatorem nic nie sprawdzisz. A dziecko jak ssie zamówi ile chce nawet jakbyś miała bliźniaki, tez bedzie tyle ile trzeba.
      Dając butelke oczywiscie wynikiem tego bedzie mniejsza produkcja mleka i dziecko ktore moze gorzej ssac z piersi.
      Butelke wywal, smoczkow nie dawaj, sama piers kiedy dziecko chce. Samo ssanie powinno sie poprawić.
    • malwina.okrzesik Re: Pierś a butelka 28.07.15, 23:29
      Niestety kontakt z butelką powoduje często, że dzieciaki zaczynają wydziwiać przy piersi. Trudno teraz powiedzieć co się działo wcześniej, zanim Pani uznała , że mm jest konieczne. Czy produkcja pokarmu rzeczywiście się obniżyła a jeśli tak, to dlaczego? Konieczny byłby szczegółowy wywiad i kontakt z doradcą laktacyjnym
      Warto zachęcać synka do dłuższego kontaktu z piersią, do dłuższego ssania- pomaga często powrót do początków, czyli dużo kontaktu skóra do skóry, to wzmaga produkcję hormonów laktacyjnych. Polegiwanie w łóżku, ale nie na głodniaka, wzmaga zainteresowanie dziecka piersią.
      Równolegle do tego pobudzać piersi odciągaczem, ale tylko wtedy gdy maluch odmawia piersi. Za karmienie- odciąganie. Jest dobre ssanie- nie ma odciągania. Ssanie przez dziecko bardziej pobudza produkcję niż odciągacz. Jeżeli nie udaje się przystawiać do piersi i nie udaje się ściągnąć dostatecznej ilości mleka, to oczywiście mm jest konieczne. Można mieszać mleko mamy z mieszanką, jeśli dziecię wydziwia, coś mu ze smakiem nie pasuje, i z karmienia na karmienie zwiększać proporcje mleka odciąganego.
      Do wspomagania laktacji polecam Femaltiker.
      Głowa do góry! Zrobić to co jest możliwe.
Pełna wersja