Dodaj do ulubionych

Bardzo mi smutno!!!

16.09.04, 19:21
Witajcie!
Tydzień temu byłam z moją 3 miesięczną córeczką u lekarza,okazało się,że
przez cały miesiąc przybrała tylko 300g!!!
Lekarka dała nam jeszcze tydzień szansy.
Nie zmarnowałam tych siedmiu dni:częste przystawianie dzidziusia do
piersi,ziółka mlekopędne,bawaraka(to podobno mit,ale chciałam spróbować
wszystkiego),Karmi,łuska kakaowa i ..nic.
Dzisiaj byłyśmy się zważyć i okazało się,że w ciągu tygodnia przybrała tylko
80g!Lekarka kazała mi dokarmiać małą.Dla mnie to prawdziwa tragedia.Chciałam
karmić MAŁĄ do roku.Jestem totalnie rozbita.
Co robić?Napiszcie czy jest dla nas jeszcze jakaś szansa???
Dodam,że mam mleko,ale bardzo mało.Nie wiem dlaczego,przecież podobno,jak się
cały czas karmi,to powinno być mleko.Nie miałyśmy żadnych przestojów(oprócz
kilku przespanych po 8,9 godz.nocy).
Błagam o rady i podniesienie na duchu.


Dziewczyny błagam po
Obserwuj wątek
    • mamaolenka Re: Bardzo mi smutno!!! 16.09.04, 20:29
      Nie wiem, czy są jeszcze inne metody pobudzania laktacji, ja naprawdę szukałam
      wszelkich metod i mleka nie ma tyle ile potrzeba. Ale dokarmianie nie oznacza
      końca karmienia piersią! Ja po cc wcale nie miałam pokarmu przez cały pierwszy
      tydzień, maluch był na butelkach z jkimiś beznadziejnymi smoczkami no i
      oczywiście cały czas przystawiany do piersi. Pokarm pojawiał się bardzo leniwie,
      ale przybywało go na tyle, że dziś 3,5 miesiąca po porodzie dokarmiam małą raz
      dziennie. Ważny jest sposób dokarmiania. Po pierwsze jest system dokarmiania
      firmy Medela (z butli odchodzą dwie rurki, które podaje się dziecku do buzi
      razem z piersią), ja tego nie stosowałam, bo dowiedziałam się o istnieniu tego
      czegoś ostatnio, ale podobno super. Po drugie dokarmiaj zawsze po karmieniu
      obiema piersiami. Po trzecie tylko "grubymi" butelkami np AVENT i tylko ze
      smoczkami z minimalnym przepływem. Po czwarte To już mój pomysł dokarmiałam od
      początku nutramigenem, bardzo zdrowym mlekiem dla alergików, ale o ochydnym
      smaku, dziecko je z butli kiedy jest głodne a nie dla przyjemności. A po piąte
      to wyluzuj, przez stres ilość mleka jeszcze sie zmniejszy. Karmienie butlą to
      nie koniec świata, w naszym pokoleniu co drugie dziecko było tak karmione i
      chyba nie jest tak źle. Ja byłam karmiona piersią tylko przez kilka tygodni i co
      178 cm wzrostu i IQ 148. Pozdrawiam serdecznie-bardzo skromna Alex
      • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! 16.09.04, 23:45
        bardzo dziękuję za słowa otuchy
        Jest jakieś pocieszenie i nadzieja,że będzie lepiej..
        Wyczytałam na tym forum parę sposobów,o których nie miałam pojęcia np.jedzenie
        mielonego kminku:-)
        Od dzisiaj postanowiłam się wyluzować,bo to chyba jest moim głównym problemem.
        Jeszcze jak miałam dużo mleka martwiłam się na zapas,że kiedyś mi na pewno
        zabraknie i chyba to sobie wmówiłam.
        Będę walczyła o mleko!!!
        Nie poddam się!
        Czego i Tobie życzę.
        • marta_km Re: Bardzo mi smutno!!! 16.09.04, 23:52
          mnie pomógł RICINUS COMMUNIS 5CH, takie granulki homeopatyczne firmy
          Boiron.Poza tym mam jeszcze jeden sposób: wieczorem zasiadam z kartonikiem soku
          jabłkowego i butelką Dobrawy niegazowanej i rozcieńczając 1:1 wypijam w ten
          sposób prawie 2i pół litra! W nocy co prawda wstawać muszę do toalety, ale za
          to piersi pełne mleka:)
          pozdr.
          M.
          • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 08:59
            Myślicie,że mimo,iż mój dzidziuś od ponad miesiąca źle przybiera na wadze (co
            jest spowodowane małą ilością mleka)nie wszystko jeszcze stracone?
            marta_km-jak ile razy dziennie i ile granulek zażywasz tego cudownego preparatu?
            po jakim czasie wystąpiły efekty w postaci rzeki mleka?:-)
            Bardzo mi zależy na czasie,bo boję się,że zagłodzę ZUZANKĘ,a nie chciałabym
            podać jej mleka sztucznego(wczoraj próbowałam,ale moja MAŁA nie akceptuje
            smoczka i mleka innego niż moje,próbowałam podać NAN 1 HA,skończyło się na
            zwróceniu wszystkiego).
            Jestem przerażona co będzie dalej?
            • kryska2 Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 09:15
              Witaj, ja też kilka słów pocieszenia :). Walcz o mleczko i nie denerwuj się -
              to najważniejsze sprawy. Nie stresuj się lekarką... bo co? Moja też postawiła
              mi kiedyś ultimatum albo dziecko przybierze na wadze albo dokarmiać! A jak nie
              przybierze i nie będę chciała dokarmiać to co? rozstrzela mnie? ;)) Wiadomo -
              też się przejmowałam ale okazalo się, że mała w 6. miesiącu podwoiła swoją wagę
              mimo iż nie przybywała tyle ile "trzeba". Okazało się, że dziecko mądrzejsze od
              doktorów;). Oczywiście stosowałam metody pobudzające laktację. Polecam Ci "dwa
              dni dla matki z dzieckiem": totalne wyluzowanie tylko Ty i Maleństwo, wyłączony
              telefon i nie ma Was dla nikogo, oczywiście w łóżeczku i przy cycusiu. Aha
              mimo "prognoz" pani doktor, karmiłam małą i przybywała- nigdy nie było spadku
              wagi, wykres centylowy harmonijny, mała nie dała przekonać się do smoczków i
              butelek (na egzaminy dyplomowe pojechała ze mną ), no i cały czas karmię... już
              18 miesiąc a miałam skończyć na 6... :D wiem, że warto!
              Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Kasia
      • tupelo Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 10:45
        mamaolenka napisała:
        > ale o ochydnym smaku (...)

        > Ja byłam karmiona piersią tylko przez kilka tygodni i co
        > 178 cm wzrostu i IQ 148. Pozdrawiam serdecznie-bardzo skromna Alex

        No, no, z ta skromnoscia...
        Ale w karmieniu piersia nie chodzi o to, zeby dziecko bylo w przyszlosci
        wysokie lub nalezalo do Mensy, bo to ma zapewnione (albo nie) w genach.
        No i taka mala zlosliwosc: IQ 148, a ohydny piszesz przez "ch"...
        • mamaolenka do Tupelo 17.09.04, 12:05
          przecież się podpisałam "skromna" alex :)
          Jak się ma doła, to czasem trzeba się podbudować nawet w tak głupi
          sposób...napisałam to, bo gdzieś czytałam, że karmienie piersią wpływa na pozim IQ
          A błędy ortograficzne to mój duży problem, niestety mam dysortografię, a
          popełnianie błędów nie ma nic wspólnego z poziomem IQ. Wstyd mi okropnie, bo
          naprawdę nie umiem nauczyc się ortografii, pomimo np. tego, że jestem podwójnym
          mgr...jakoś muszę z tym żyć :) Pozdrawiam - alex
    • mamakacperka Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 11:13
      Czesc Sabinko!!!
      Wiesz wiem co czujesz,bo ja tez mialam ten sam problem z moim Kacperkiem i to
      tez w tym okresie (3m),i tez lekarz powiedzial,ze jesli nie przybierze na wadze
      to przykro jej,ale trzeba bedzie dokarmic!:( ale ja sie nie poddalam -
      walczylam o mleko i nie dokarmialam!stosowalam wszystko-herbata z mlekiem(pol
      na pol)bleee,ale dla dobra malego:)i jeszcze nie wiem jak to sie nazywa
      dokladnie (mama mi kupila)jakies "kakalszale"(tak mama na to mowila, wczoraj
      dalam 2 opakowanie kolezance,ktora tez miala problemy z mleczkiem)raz w
      tygodniu pilam szklanke piwa(mala)i karmi!pomoglo i wiecej juz nie mialam
      problemow z brakiem mleczka a karmie do dzis maly ma juz 16m!WARTO BYLO
      ZAWALCZYC!a i jeszcze faktycznie duzo daje samo nastawienie!!!Trzymaj sie !
      pozdrawiam!!!!!!
    • gagnieszka Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 12:31
      Hej mamuskanr1!
      Z wszystkich rad skrupulatnie skorzystaj i powodzenia!
      Jezeli jednak bedziesz dalej w dolku (przeszlam przez to samo), to polecam SNS
      Medeli. Juz jakas mama o tym wspomniala. Jest to system dokarmiania bez smoczka
      mlekiem sztucznym lub swoim odciaganym, ktore sie podaje przez specjalna
      butelke z sylikonowymi rureczkami. Nie ma obawy o zaniku laktacji bo dziecko
      ssie dodatkowe mleczko rownoczesnie ssac piers (wylot tych rurek jest przy
      brodawkach). Mozna w ten sposob zwiekszyc produkcje mleka jak sie jest
      konsekwentnym i wlacza rurke nie od razu. Ja niestety nie moglam sie do tego
      zmusic i otwieralam/otwieram przeplyw juz na samym poczatku karmienia. Ale mimo
      to karmie wciaz piersia 3xdziennie (w tym 2x z SNS).
      • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 20:42
        Dziewczyny!!!
        Bardzo Wam dziękuję za wszelkie słowa otuchy i pocieszenia.
        Dzisiaj kupiłam w aptece Ricinus Communis,zażywa się go 2 razy dziennie rano i
        wieczorem 5 granulek pod język,pół godziny przed i po zażyciu granulek nie
        można nic jeść ani pić(nie wiem czy wiecie o tym,miły pan w aptece przeczytał
        mi z książki leków,bo lek nie ma dołączonej ulotki).
        Nie wiem jak długo mogę jeszcze narażać MOJE KOCHANE DZIECKO .
        Mleczko leci przez 3,4 minuty z jednej piersi i koniec,nie ma co odciągać,z
        drugiej to samo.
        Przeczytałam,że w takiej sytuacji,jak moja powinno się odciągać mleko
        co 1,5-2 godz.,ale ja nie mam co odciągać!Czy mimo to powinnam próbować?
        Co ile powinnam karmić(nie mówię o tych dniach kiedy będę leżała cały dzień z
        ZUZIĄ)?
        Czy w trakcie jednego karmienia podajecie dziecku obie piersi?
        Gdzie można kupić sns?Ile kosztuje?Czy to się sprawdza?
        Pytałam w paru sklepach w Katowicach,ale niestety nigdzie nie znalazłam.
        Jeśli nasuną Wam się jeszcze jakieś rady,to bardzo proszę bo zamierzać walczyć
        o mleko!!!Nie poddam się!
        Pozdrawiam wszystkie walczące!!!!

    • basiak6 Re: Bardzo mi smutno!!! 17.09.04, 22:25
      Lekarka powinna przede wszystkim zalecic badania, bo powodem malego przyboru
      wagi jest czesto alergia lub zapalenie drog moczowych albo nieefektywne
      oproznianie piersi, przydalaby sie poradnia laktacyjna.
      Poza tym sa dzieci ktore po prostu malo przybieraja. Moj synek przybieral
      80-100g na tydzien i nikt tutaj w Anglii nie kazal dokarmiac bo ogolnie dziecko
      bylo zdrowe!
      Twoje mleko zawiera wszystko czego dziecko potrzebuje i nie ma potrzeby
      dokarmiac! To typowe u lekarzy, zamiast znalezc przyczyne problemu - lepiej
      zatkac dziecko sztucznym mlekiem:(
      Niektore dzieci tzw 'healthy and petite' po prostu sa drobne i tyle! Nie jest
      tak ze cale spoleczenstwo musi isc ta sama linia.
      • gagnieszka Re: Bardzo mi smutno!!! 18.09.04, 11:48
        Trzymam kciuki! Nie poddawaj sie!
        Karm jak najczesciej, nawet (a nawet koniecznie) tez wtedy gdy wydaje ci sie,
        ze nic nie leci. Nawet jak przez te dwa czy trzy dni bedziesz musiala to robic
        prawie caly czas, wylaczajac przerwy na WC i rozprostowanie kosci. Mechanizm
        jest taki: im wiecej przystawiasz i dziecko ssie piers to wtedy twoj mozg
        rejestrujac to wydaje "rozkaz" do hormonow o produkcji mleka. Ale dziecko musi
        najpierw ssac - taki maluszeck szybko sie nie zniecheca bo to jest instynkt:
        zeby zyc trzeba ssac!:):):):):)
        Waga sie nie przejmuj ja to przerabialam przez rok. Po pierwszych urodzinach
        malej mi przeszlo - przyzwyczailam sie, ze bez przerwy jest ponizej 3 centyla.
        Ale rozwoj ma harmonijny i zawsze przybierala, co prawda malutko ale zawsze a
        na pol roczku podwoila wage urodzeniowa. Urodzila sie 2.830g i 50 cm, 3 mies:
        4.440g, pol roku 5.875, rok: 8.200 i 75 cm.
        SNS w Polsce kosztuje ok. 50 zl zamowisz to w aptece. Jak nie maja to powinni
        Ci to sprowadzic z hurtowni.
        Ale moze wystarcza ci granulki i ogromna motywacja:):):) Uszy do gory i sie nie
        poddawaj!!!!
    • gagnieszka Re: Bardzo mi smutno!!! SNS 18.09.04, 11:54
      To jest link na stary watek o SNS, mam nadzieje, ze bedzie aktywny:)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html;JSESSIONID_GW=BMECAMGbPZnim8Miy6T8sFiOSk9aMNAm9ruCloUw69a21aI99tqb!449915721?f=570&w=9110234&v=2&s=0
      • matizka Re: Bardzo mi smutno!!! SNS 18.09.04, 13:04
        hej,

        wlasnie siedze przed kompem i karmie Emilke sns-em. A w zasadzie cys jej wypadl
        i spojrzalam na nia, a ona spi i sie usmiecha.

        I wole ten usmiech uzyskac z pomoca sztucznego mleczka, niz mialaby caly czas
        plakac jak to bylo na poczatku. Uwazam, ze zdania "dla dobra dziecka nie poddam
        sie i nie dokarmie" nie sa sluszne.

        To tak jakby ktos biedny mowil, ze skoro nie stac go na szynke to nie da
        dziecku nic do jedzenia. Ja tez chce dlugo karmic piersia, ale przeciez za
        miesiac czy dwa i tak bedziesz dawala Zuzce juz inne pokarmy niz mleko. Moim
        zdaniem mieszanka to nie strychnina, a mam wrazenie, ze niektorzy tak mysla.

        Chociaz z drugiej strony to moze ten typ tak ma, bo ja dokarmiam i mala jest na
        trzecim centylu jesli chodzi o wage.

        A o sns zapytaj moze w przedstawicielstwie lub u dystrybutora medeli.

        www.intertom.com.pl/www.intertom.com.pl/frameset_vertret.html
        trzymaj sie

        aga
        • basiak6 Re: Bardzo mi smutno!!! SNS 18.09.04, 21:52
          No niestety, sa dzieci u ktorych mleko matki nawet ratuje zycie (tak bylo u
          synka mojej kolezanki, wczesniaka, gdzie antybiotyki juz nie dzialaly i wg
          lekarza tylko mleko matki moglo pomoc i tak sie stalo).
          Moj synek ma powazne problemy z wchlanianiem, stad wlasnie na poczatku taki maly
          przybor wagi. Zadne sztuczne mleko (a probowalismy wielu i tu w Anglii i z
          POlski) mu nie pasowalo tylko na moim pokarmie najlepiej funkcjonowal.
          Niestety o karmienie piersia powinno sie walczyc, to ze dziecko spi i nie placze
          to nie znaczy ze tak jest dla niego dobrze... Poza tym za duzo sie naczytalam o
          bledach fabrycznych w produkowaniu sztucznych mieszanek. Jestem za probami
          karmienia piersia o ile sie da, oczywiscie zdrowie psychiczne mamy najwazniejsze
          i nic na sile, ale nie patrzmy na to ze 'dokarmic sztucznym zawsze mozna'.
          Ja nie moglam ze wzgledu na zdrowie dziecka.
          • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! SNS 19.09.04, 09:42
            Boże dziewczyny dzisiaj stał się cud!!!
            Płaczę ze szczęścia.Wstałam rano z ogromną napompowaną piersią!Wkładka
            laktacyjna przemoczona,pierś cała napęczniała i obolała(cieszę się,że boli,bo
            znaczy,że nie może pomieścić takiej ilości mleka :-)!!!)
            Mam nadzieję,że to niejednorazowe.Zobaczymy co będzie do wieczora.
            Robię naprawdę wszystko co działa mlekopędnie tzn:
            -piję duże ilości wody mineralnej niegazowanej
            -piję zioła mlekopędne (Herbapol,Hipp)
            -piję łuskę kakakową(tzw."kakałszale")
            -piję bawarkę
            -piję Karmi
            -jem RICINUS COMMUNIS 5 CH
            -odciągam ręcznym laktatorem medeli
            -myślę pozytywnie
            Większość osiągnęłam dzięki WAM!!!
            O wielu sposobach na zwiększenie ilości mleczka dowiedziałam się od WAS i
            dzięki WAM zaczęłam pozytywnie myśleć,bo myślałam (co jest też zasługą lekarki
            z ośrodka zdrowia)że wszystko stracone i trzeba dokarmiać.
            Wczoraj byłam na prywatnej wizycie u bardzo fajnej pani pediatry,powiedziała,że
            ZUZIA mieści się w dolnej,naprawdę minimalnej (ale się mieści)granicy wagowej
            dla jej wieku.Lekarka pożyczyła nam wagę,dzięki czemu mogę dokładnie
            kontrolować ile ZUZIACZEK przybiera po każdym karmieniu.
            Wierzę,że coś zaskoczyło i będzie dobrze.
            Dam WAM znać.
            Prześliczne te Wasze POCIESZKI.
            Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady.
            Pozdrawiamy.Sabina i ZUZIA(z pełnym brzuszkiem :-)).


    • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! 20.09.04, 12:31
      Nigdy nie chwal dnia przed zachodem słońca...:-(
      Owszem wczoraj rano było więcej mleka niż ostatnio,ale..im bliżej wieczora,tym
      mleka znowu było coraz mniej.
      Nie wiem czy to jest normalne,ale w nocy i rano mam więcej mleka (pewnie
      dlatego,że dzidziuś pije mniej),ale od południa zaczyna go brakować.
      Dzisiaj robię sobię z ZUZIĄ dzień w łóżeczku przy cycusiu.
      ZUZIA lubi cycusia,ale nie na tyle,żeby leżeć przy nim cały czas.
      Nudzi ją to i co chwilę się od niego odrywa.
      Zobzaczymy co z tego będzie.
      Jutro idziemy na szczepienie.
      Pozdrawiamy.Sabina i ZUZIA
      • mamakacperka Re: Bardzo mi smutno!!! 20.09.04, 13:40
        bedzie dobrze!:)
        • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! 20.09.04, 13:47
          przeczytałam dzisiaj na www.laktacja.pl,że na zwiększenie laktacji stosuje się
          też Galaktogel-wiecie co to jest i jest skuteczny?
    • ros4 Re: Bardzo mi smutno!!! 21.09.04, 23:16
      ja co prawda nie mam problemów z laktacją ale zauważyłam że mam dużo więcej
      mleka jak piję rumianek z koperkiem, a piję taką mieszankę ze względu na bóle
      brzuszka u synka. Wrzucam do kubka saszetkę rumianku saszetkę koperku zalewam
      wrzątkiem i wypijam i naprawdę jest róznica w ilości mleka. Spróbuj może na
      Ciebie też zadziała.
      • mamuskanr1 Re: Bardzo mi smutno!!! 22.09.04, 10:53
        Witajcie Dziewczyny,kobiety,MATKI!!!
        Od wczoraj świeci jasno u nas w domu słońce!
        Byłyśmy na szczepieniu i okazało się,że ZUZIA od czwartku do wtorku przybrała
        120!!!(co w jej przypadku jest wręcz rekordem).
        Chciałabym podkreślić,naprawdę bardzo podkreślić,że TO DZIĘKI WAM
        FORUMOWICZKI,nie poddałam się i uwierzyłam,że może być lepiej.Gdybym posłuchała
        pediatry,pewnie już dzisiaj ZUZIA jadłaby NAN,a ja byłabym załamana.
        Chcę powiedzieć wszystkim załamanym karmiącym,że skoro mnie się udało,to innym
        też musi się udać(podobno tylko naprawdę w nielicznych przypadkach nie da się
        nic zrobić).
        Jedna z dziewczyn parę dni temu opisała prostą metodę na zwiększenie ilości
        mleka,przeczytajcie:
        • Genialna rada na wspomaganie laktacji
        taszaa1 26.08.2004 10:45 odpowiedz na list
        Powtarzam się, ale poniewaz tak wiele mam pisze o problemach z laktacją, że
        nie mogą nic odciągnąć, musze się podzielic genialną radą, którą dała mi
        bardzo dobra specjalistka od laktacji. Miałam bardzo obolałe, kłujace piersi
        a jednocześnie wrażenie, ze nie mam prawie wcale mleka, laktatorem elektr.
        scągałam góra 10- 20 ml i to nawet w kilka miesiecy po porodzie ( mimo ze
        dziecko tyło prawidłowo nie mogłam z siebie nic wycisnąc sama), jescze
        przypętało się zapalenie i kompletna klapa, nie mogłam ruszyc zastoju.
        Specjalistka od laktacji, poradziła mi zeby przed
        kazdym odciąganiem, albo przed karmieniem dziecka, ( albo jesli wydłuża sie
        przerwa między karmieniami i piersi sa pełne a słabo albo nic nie leci)
        delikatnie masować/drażnić brodawki, nalepiej ciągnąć palcami tak jak by
        dziecko ssało, albo kulać wewnętrzną strona dłoni (obie na raz) wtedy
        wydziela się oksytocyna, przeczyszcza kanaliki i mleko wypływa dużo lepiej,
        zwiększa się też produkcja w tym momencie, sposób jest genialny, warto go
        wspomóc jeszcze ciepłą wodą ( całośc robię nad umywalką polewam piersi ciepłą
        wodą i drażnię). Najważniejsze nie zniechęcać się, naprawdę efekty są szybkie
        i fenomenalne, nie wiem czemu nie mówią o tym położne laktacyjne, ja tak
        odciągałam sobie mleko przy zapaleniu piersi, bez tego nic nie chciało lecieć
        a tak wkrótce zaczełam produkować o wiele wiecej i mleko ładnie schodziło.
        Aha jeśli odciągacie dla dziecka do butelki warto po sciagnięciu laktatorem,
        odciągnąc jeszcze ręcznie, okazuje się że jest duzo wiecej mleka niz się
        wydaje, po prostu laktator nie wszystko może sciągnać. Naprawde wkrótce
        zwiększy się produkcja mleka jest to o wiele lepszy sposób niż sam laktator (
        w pobudzaniu laktacji), ja zeby zwiekszyć produkcję siedziałam z elektrycznym
        laktatorem czasem i pół dnia oprócz ciamkania nie było takich efektów jak po
        masażu. Na początku trzeba trochę dłużej podraznic ( ale nie ma boleć! Tylko
        pobudzić oksytocynę) Teraz kiedy to robię przed odciąganiem czy karmieniem to
        leca fontanny na dwa metry, a przedtem nie wierzyłam że tak może leciec mleko.
        P.S. O diecie powiedziano juz bardzo duzo, ale ja wspomagam swoja dietę
        kaszami (gryczana, jaglana, jeczmienna + płatki owsiane z nasionami, można je
        gotowac np. na słodko z rodzynkami i miodem, pycha!) mój znajomy dietetyk
        mówi że mleko musi miec z czego powstać, zeby było go duzo i wartościowe.
        Powodzenia !!!!
        Taszaa


        Jeszcze raz dziękuję.Teraz już wiem,że jak będę miała problem mam na kogo
        liczyć!
        Co jakiś czas napiszę co z moim ZUZIAKIEM,a jak zmniejszę rozmiar zdjęć,to Wam
        pokażę moje CUDO.
        Papatki-Sabina i ZUZANNA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka