mamakacperka82
25.10.16, 00:00
Witam. Potrzebuje pomocy. Od trzech miesięcy próbuje karmić synka. Dlaczego mówię, że próbuje? Otóż, mały urodzony przez cc, przystawiony jak tylko pozwolili wstać z łóżka, do tego czasu odżywka. W szpitalu położna i doradca pokazywały jak karmić i czy dobrze ssie, niby dobrze. Po powrocie załamka, mały trochę possał i spał. Jak płakał to myślałam, że głodny bo mleka nie było no to butla, której też za bardzo nie chciał. Dobrze, że siostra była, kazała do piersi przystawiać non stop i jakoś się to rozkręciło.... niby. Synek ssał, spał, ssał i spał, ale cały czas przy piersi i z piersią. Nie puszczał gdy był najedzony tylko sobie mamlał. I ja też nie wiedziałam, czy już pojadł i można zabrać czy jeszcze je, szczególnie, że było słychać połykanie od czasu do czasu. I tak jest do dziś. Nie przeszkadza mi specjalnie to, że śpi z sutkiem, tylko to, że nie jestem pewna czy on już się najadł. Zresztą od jakiegoś miesiąca strasznie źle się karmi. Złości się, macha rękami, nogami, ciągnie sutek, płacze. Je krótko, 3-5 min każda pierś. Ale bywa też i tak, że z jednej tylko chwilkę i płacze a jak dam mu drugą to je. Zaczyna płakać gdy mleko wolniej płynie i musi ssać mocniej. Karmie głównie na leżąco bo tak jest mi łatwiej, nie muszę się z nim siłować jak on się tak buntuje, no i jak przyśnie to nie muszę go trzymać na rękach. Bo o spaniu w łóżeczku po odłożeniu nie ma co marzyć, jak tylko wyczuje brak sutka to pobudka. Jaka może być przyczyna, tego zachowania przy piersi? I skąd mieć pewność, że dziecko najedzone? Bardzo chce karmić piersią, ale po malutku zaczynam wątpić. Będę wdzięczna za każdą poradę