Dodaj do ulubionych

letrozol a kp

IP: *.centertel.pl 28.08.17, 07:37
Prosze o pomoc. Lek zalecony przez 20 dni raz dziennie. W LLL brak info. W innych ulotkach info ze nie mozna. Dziecko dwuletnie je z piersi raz dziennie wieczorem i w nocy, czyli powyzej 12 godzin od wziecia tabletki.
Odstawic czy moge karmic? Prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: letrozol a kp 28.08.17, 12:11
      e-lactancia.org/producto/913

      Ciężko powiedzieć
      • indjanek Re: letrozol a kp 28.08.17, 19:33
        Raczej nie można - tak wynika z tego opisu.
    • Gość: Amber Re: letrozol a kp IP: *.centertel.pl 28.08.17, 22:23
      Kurcze czyli tak po prostu koniec. Mialam nadzieje ze sie uda. I tak trzy dni na noc jej dalam, mam nadzieje ze nie zrobilam jej krzywdy.
      Po tych 20dniach plus 10 po miesiacu nie ma szans ze wroci do piersi. :(

      Myslalam ze inaczej skonczy sie ten etap w naszym zyciu..
      • ona1983.10 Re: letrozol a kp 29.08.17, 09:31
        Napisz do hafiji i do centrum laktacji. Pokieruja Cie domkogos kto sie zna.
        • Gość: Amber Re: letrozol a kp IP: *.centertel.pl 29.08.17, 14:45
          Napisalam do Hafiji
          Dziekuje za podpowiedz.
          Tak mi zal tego wszystkiego
          • indjanek Re: letrozol a kp 29.08.17, 23:22
            A leczenia nie da się przesunąć?
            • Gość: Amber Re: letrozol a kp IP: *.centertel.pl 30.08.17, 09:17
              Niestety nie, ostatnia szansa na ujikniecie zabiegu.
              • indjanek Re: letrozol a kp 30.08.17, 10:57
                Kurczę szkoda faktycznie. Ciekawe co odpowie hafija. Może próbuj odciągać trochę ręcznie by poddtrzymać laktację. A nóż nie zapomni jak ssać..
                • Gość: Amber Re: letrozol a kp IP: *.centertel.pl 30.08.17, 14:04
                  Nic narazie nie odpisala. Juz druga noc za nami, strasznie to przykre dla nas. To miesiac bez piersi cudnie by bylo jak by nie zapomniala, marne szanse
                  • fil.lo Re: letrozol a kp 30.08.17, 20:50
                    Nie chciałabym, żeby to zabrzmiało obcesowo (bo chciałabym Cię pocieszyć a nie zdołować), ale spróbuj spojrzeć na swoją sytuację kp pozytywnie: wykarmiłaś dziecko tyle, ile było to możliwe, dałaś mu bardzo wiele przez długi czas: dla zdrowia, dla jego poczucia bezpieczeństwa, poczucia bycia kochanym. Możesz być z siebie dumna, bo dkp niekiedy wymaga wysiłku i samozaparcia. Teraz ważne jest, by dziecko miało zdrową, silną mamę, która go utuli - czy przy piersi czy nie, to już zobaczysz, jak sprawy się ułożą. Możesz rozmawiać z córą, dwulatek, choć na pewno czuje żal, to też sporo rozumie. Też mam dwulatka i widzę, że nawet w trudnych sytuacjach zawsze warto starać się coś tam mu wytłumaczyć. Powodzenia, dbaj o siebie i głowa do góry!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka