Dodaj do ulubionych

Karmię i piję - nie mogę się powstrzymać :(

12.01.05, 10:53
Moja córeczka ma 6 miesięcy, zdrowo się rozwija, nie płacze. Do tej pory
karmiłam ją wyłącznie piersią - teraz zaczynam wprowadzać inne pokarmy.
Chciałabym też nadal karmić, ale nie wiem, czy ma to sens w sytuacji, kiedy
nie mogę powtrzymać się od alkoholu. Piję kilka razy w tygodniu - 2-3. I to,
z przykrością stwierdzam, nie jest 1 lampka wina, tylko np. 3, lub 2 piwa
albo drink. Nie będę tu roztrząsać moich sklonności, bo to nie forum AA;),co
innego mnie niepokoi. Czy warto w tej sytuacji dalej karmić piersią? Czy
absolutnie nie? Przez kilka miesięcy bardzo się kontrolowałam, prawie nie
piłam nic - teraz jednak zaczęłam sobie "folgować".Mam potworne wyrzuty
sumienia, ale jakoś ciągle znajdę dla siebie jakieś wytłumaczenie. Może
gdybym dowiedziała się czarno na białym jak bardzo to jest szkodliwe i
niebezpieczne, zamiast mętnego przekonania,że "szkodzi" i "nie powinno się"
(chyba ,że "lampka", "toast" itp, itd) przestałabym wreszcie?
Uświadomcie mi, proszę jak bardzo to może szkodzić, albo...może powinnam
przestać karmić?A może jest wśród was ktoś, komu tez zdarza się wypić trochę
więcej i też jest potem załamany jak ja dzisiaj? Błagam tylko, nie piszcie
mamy, które wypijacie pół piwa raz w mięsiącu i odciagacie pokarm do zlewu -
takich postów czytałam już tu na forum całe setki. To mnie tylko
pogrąża...
Obserwuj wątek
    • galela Re: Karmię i piję - nie mogę się powstrzymać :( 12.01.05, 11:08
      albo przestań karmić albo pić, bo wykończysz dziecko. dzieci karmione mleczkiem
      z procentami gorzej sie rozwijaja i jest pełno takich dzieci w szkołach
      specjalnych. dziecko dobrze śpi bo po kielichu na ogół dobrze się śpi.
      pamiętaj, że wszystko co zjesz i wypijesz przenika do twojego pokarmu. poszukaj
      pomocy bo to wyglada na na nałogowe picie. nie wystarczy że przestaniesz karmić
      piersia, bo to żadne szczęście mieć matkę nadużywajaca alkoholu.
      trzymaj się i powodzenia
      • oxygen100 Re: Karmię i piję - nie mogę się powstrzymać :( 12.01.05, 12:04
        Czesc. Nie jestem co prawda matka ale wytlumacze ci jak dziala alkohol na mozg
        organizmu w rozwoju. Do prawidlowego funkcjonowania mozgu takze i dziecka
        niezbedne sa tzw. receptory dla neuroprzekaznikow. kazdy neuroprzekaznik ma
        swoj receptor z ktorym specyficznie reaguje. W mozgu b. wazna role odgrywaja
        tzw. receptory NMDA. Aby mozg i co za tym idzie caly organizm prawidlowo
        funkcjonowal niezbedna jest rownowaga pomiedzy dzialaniem i uwalnianiem
        neuroprzekaznikow jak rowniez i miedzy iloscia i odpowiednia "praca" tychze
        receptorow. Jesli sa one pobudzone nadmiernie skutki sa widoczne w postaci
        chorob neurodegeneracyjnych takich jak choroba Parkinsona, SLA, MS,Huntingtona
        itp. Z tego powodu takze ludzie po udarach mozgu sa niepelnosprawni a nawet
        sparalizowani. jesli receptory sa zahamowane moze sie ot objawiac np.
        schizofrenia. To tylko takie przyklady bez wnikania w molekularne mechanizmy.
        Dojrzewanie ukladu nerwowego dobywa sie do ok. 2 dekady zycia. Kolo 30-tki mozg
        jest w pelni dojrzaly. Na to dojrzewanie skladaja sie rozne procesy.
        Mieliniazacja, (zaburzenia w tym procesie prowadza do stwardnienia rozsianego
        czyli MS) tworzenie polaczen synaptycznych, ale takze proces ten obejmuje tzw.
        apoptozy rozwojowe. Polega to na tym ze czesc komorek nerwowych obumiera na
        drodze programowanej smierci a zaburzenia w tym procesie zaburzaja prawidlowy
        rozwoj ukladu nerwowego. Proces ten jest niejako wpisany genetycznie i jak
        najbardziej prawidlowy. Obumieraja te komorki ktore sa zbedne i czesto sa to
        komorki scisle okreslone. Alkohol jednak nawet w niewliekich stezeniach dziala
        jako tzw. nieselektywny antagonista receptorow NMDA czyli krotko mowiac blokuje
        receptor i nie pozwala aby przylaczyl sie neuroprzekaznik. Skutkiem jest
        gromadzenie sie neuroprzekaznika w przestrzeni pozakomorkowej co moze prowadzic
        do neurodegeneracji. Z drugiej strony sa prace gdzie wykazano ze alkohol takze
        pobudza apoptozy rozwojowe. Takie niekontrolowane nasilenie tego procesu moze
        doprowadzic do tego ze obumarciu ulegna potrzebne komorki co moze prowadzic do
        trudno przewidywalnych skutkow. Moze sie skonczyc zarowno uposledzeniem
        umyslowym, wolniejszym rozwojem fizycznym zaburzeniami narzadow zmyslow itp..
        skutki sa naprawde trudne do przewidzenia. Nie tylko skutki ale takze ich
        nasilenie. Tak wiec moze warto wybrac mniejsze zlo i przestac karmic dziecko
        dla jego wlasnego dobra. Gdybys miala dalsze pytania chetnie odpowiem.
        pozdrawiam
        • olang Re: do oxygen100 12.01.05, 12:39
          dzieki!
      • olang Re: do galela 12.01.05, 13:04
        No cóż, dokopałaś mi niewatpliwie.Ale może to jedyna droga? Tak czy owak:
        dzięki za reakcję
        • oxygen100 Re: 12.01.05, 13:51
          Nie przesadzalabym az tak z tym przenikaniem. Fakt alkohol akurat przenika bo
          jest fydrofobowy i rozpuszzca sie w tluszczach i penetruje blony komorkowe bez
          problemu jak rowniez bariere krew-mozg. Pokarm natomiast zanim dostanie sie do
          krwiobiegu jest STRAWIONY. Czyli rozlozony na czynniki pierwsze. Z pokarmu jest
          takze syntetyzowane mleko:)) Wiem wiem tyle mowi sie o przenikaniu alergenow i
          lekow do pokarmu tylko dlaczego nikt nie potrafi tego racjonalnie wytlumaczyc??
          Jak to mozliwe?? Alergen przenika a P. Monika twierdzi np. ze postinor jest
          bezpieczny i mozna po nim karmic. Podobnie jak po np. wziewnych sterydach czy
          antybiotykach. Dla mnie to jakies nieporozumienie, ale to w koncu sprawa Was
          matek karmiacych. Tylko ze za jakis czas moze byc tak jak z wieloma innymi
          rzeczami. Cos moze okazac sie szkodliwe (np. bezkrytyczne karmienie po roznych
          lekach ktore na dzisiaj uwazane sa za bezpieczne. Dlaczego??? Otoz moze dlatego
          ze nie mamy na tyle czulych metod aby cos oznaczyc co w mleku jest w znikomym
          stopniu, co nie znaczy ze nie zweryfikujemy tych pogladow za rok czy dwa)
          Alkohol w wielu przypadkach dziala protekcyjnie w niskich dawkach. Chroni np.
          przed udarami mozgu w polaczeniu z filizanka kawy na przykald. 2-3 piwa to
          naprawde nie zbrodnia nie przesadzajmy. Olang nie przejmuj sie az tak to ze
          lubisz napic sie drinka czy wypic piwo nie znaczy ze jestes zla matka. Wiele
          kobiet lubi ja rowniez a alkoholiczka nie jestem. Ale dla dobra dziecka
          rzeczywiscie rozwaz zaprzestanie karmienia piersia. W koncu karmilas juz kilka
          miesiecy dziecko dostalo to co najlepsze od Ciebie a przeciwciala samo juz
          wytwarza :))powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka