Dodaj do ulubionych

Czego nie można jeść karmiąc piersią???

16.01.05, 21:28
Prosiłabym o informacje, czego nie wolno, lub nie powinno się jeść, kiedy się
karmi piersią. Ostatnio wyczytałam pewne informacje, ale wydają mi się one
dosyć przesadzone a niekiedy wręcz absurdalne jak np. to, że nie można pić
mleka, kakao, jeść żółtego sera itp. To niby w jaki sposób zaopatrywać
organizm w wapń? Chciałabym wiedzieć, jak to jest/ było u was.
Dziękuję za wszelkie informacje, ewentualnie odnośniki, gdzie szukać w/w
informacji.

Pozdrawiam

Kaśka
Obserwuj wątek
    • arlettakubicka Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 16.01.05, 22:01
      Mam dietę z forum, mogę Ci przysłać. Pani Monika uważa, że mozna jeść wszystko,
      należy jedynie obserwować dziecko, powoli wprowadzac nowe pokarmy i sprawdzać,
      czy nie ma objawów nietolerancji lub alergii u dzidzi. Moj synek ma 4 miesiące,
      i ja posłużyłam się doświadczeniami moich karmiących koleżanek. Czyli przez
      pierwsze tygodnie, na wszelki wypadek dieta eliminacyjna, czyli indyk, kurczak,
      ziemniaki, biszkopt z mąki ziemnaczanej, marchewka, chleb z masłem, słaba
      herbata i tyle. Tak przez 6 tygodni, potem powoli wprowadzałam nowe rzeczy, a
      teraz od miesiąca jem WSZYSTKO, a Antek tłusty, zadowolony z życia i bez
      kolek.A wapniem sie nie mart - ja też miałam takie wątpliwości, ale moja
      przyjaciółka stomatolog, która sama tak właśnie robiła twierdzi, że badania
      pokazują, że ubytek wapnia u kobiet nie jest wcale duży i szybko się potem
      wyrównuje.
      • elka63 Re:do arlettakubicka! 18.01.05, 11:06
        Witam!

        Czy mogę cię prosić o przesłanie diety.Termin mam za 10 dni ,więc niedługo
        będzie mi bardzo potrzebna.
        Mój adres pocztowy-elka63@gazeta.pl

        Dziękuje i pozdrawiam
        Ela
        • mika45 Re:do arlettakubicka! 19.01.05, 13:16
          Czy ja również mogłabym prosic o dietę mój email: monique30@op.pl. z góry dziekuję
        • mika45 Re:do arlettakubicka! 19.01.05, 13:17
          czy ja rwnież mogę prosić o dietę mój adres monique30@op.pl Z góry dziekuję
          • kateaga Re:do arlettakubicka! 20.01.05, 10:59
            Hej! Też proszę o podzielenie się dietą. Pozdrawiam! kateaga@gazeta.pl
      • rodzice_julii Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 20.01.05, 11:23
        Ja też poproszę o dietę: jopora@o2.pl
      • gusia81 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 20.01.05, 13:09
        czy ja rwnież mogę prosić o dietę mój adres gusia81@gazeta.pl
        • aniasol Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 20.01.05, 14:07
          Ja też poproszę, mam nadzieję, że znajdzie się coś dla mnie ponieważ mój brzdąc
          ma skazę białkową, aniasol@gazeta.pl dzięki
      • gosiamarciniak Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 21.01.05, 21:11
        Ja też poproszę o tę dietę na adres: pawelmarc@poczta.onet.pl. Z góry dzięki!
      • ryba111 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 05.02.05, 18:17
        czy mogę prosić o przesłanie diety na adres ryba111@gazeta.pl?
        Z góry dziękuję
        ryba111
    • likoz Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 19.01.05, 15:46
      Ja także poproszę na lidka_kozdeba@poczta.onet.pl
      Mój maluch ma 19 dni i do końca nie wiem co z tym jedzeniem, a wydaje mi się,
      że ma kolki.
    • kocura76 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 20.01.05, 11:11
      Ja też będę wdzięczna za przesłanie diety. Moja Mała ma 5 tygodni a ja nie wiem
      co jeść żeby jej nie zaszkodzić. Na razie tylko kurczak, indyk, białe pieczywo,
      marchewka, ryż, ryba gotowana, jabłka gotowane. Zero mleka itp.
      Proszę o dietę na adres: weronika.lenarczyk@interia.pl
    • flora78 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 20.01.05, 11:38
      Ja też do 6 tygodni życia mojego synka uważałam co jem, ale bez większej
      przesady nie jadłam np. kalafiora, ale jadłam zupę kalafiorową. Z tym, że
      wszystkie nowości najpierw sprawdzałam, jak nic się nie działo to zaczynałam to
      jeść, a tak szczerze to nigdy się nic nie działo, a nie raz najadłam się
      orzechów laskowych i małego wysypało na buzi, więc odpuściłam sobie na miesiąc
      i następnie spróbowałam i nic, a w tej chwili mój syn za dwa dni kończy 4-
      miesiące, a ja jem dosłownie wszystko.
      Iza i Filip
    • szachniewicz19 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 20.01.05, 14:06
      JA TEŻ MIAŁAM TEN PROBLEM PRZEZ PIERWSZE 3 TYGODNIE PRAKTYCZNIE JADŁAM TYLKO
      ROSÓŁ BO BAŁAM SIĘ COKOLWIEK ZJEŚĆ ŻEBY CÓRECZKA NIE MIAŁA WYSYPKI I TAK TEŻ
      SIĘ STAŁO KIEDY ZACZĘŁAM JEŚĆ SERY JOGURTY TO MARTYNCE WYSKAKUJA KROSTKI ALE
      LEKARZ POWIEDZIAŁ ŻE W MAŁYCH ILOŚCIACH MOGE JEŚĆ BIAŁKO TERAZ MAŁA MA 3
      MIESIĄCE I JUŻ TAK NIE REAGUJE NA BIAŁKO NAJMOCNIEJ NA JAJKA ALE TO JEST PARE
      KROSTEK PRZEZ JEDEN DZIEŃ TAKŻE JEDZ PO TROCHU WSZYSTKIEGO I OBSERWUJ SWOJE
      DZIECKO NIE DAJ SIE ZWARIOWAĆ TAK JAK JA PRZEZ TE 3 TYGODNIE TERAZ JEM
      PRAKTYCZNIE WSZYSTKI OPRÓCZ RZECZY WZYMAJĄCYCH I MAŁA ZRESZTĄ OD URODZENIE NIE
      MA NAWET KOLEK A WSPOMNE ŻE MOJA 9 LETNIA CÓRKA MIAŁA SKAZE BIAŁKOWĄ NIE KAZALI
      MI JEJ KARMIĆ PIERSIĄ TYLKO MLEKO NUTRAMIGEN I ŻAŁUJE DZO DZIŚ ŻE POSŁUCHAŁAM
      LEKARZY MOGŁAM WYELIMINOWAĆ TYLKO NABIAŁ DRUGĄ CÓRKĘ MAM ZAMIAR KARMIĆ
      PRZYNAJMNIEJ PŁOROKU A JAK SIE UDA TO I ROK TO NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE PONIEWAŻ
      MOJA STARSZA CÓRKA JAK ZOSTALA PRZESTAWIONA NA SZTUCZNE MLEKO STRASZNIE ZACZĘŁA
      CHOROWAĆ NA OSKRZELA TAKŻE ŻYCZE WYTRWANIA I POWODZENIA BO KARMIENIE MALEŃSTWA
      TO COŚ CUDOWNEGO PA ANKA
      • netmenka29 dzięki bardzo 20.01.05, 20:09
        ...za wszystkie odpowiedzi. Co do zupy kalafiorowej...koleżanka niedawno
        urodziła, odwiedziłam ją w szpitalu na oddziale porodowym a tam na obiadek co?
        Zupa kalafiorowa... chyba nikt się tym nie przejmuje ;-))

        Pozdrawiam
    • tijgertje bez przesady... 05.02.05, 23:37
      Witam wszystkie mamusie.
      Kiedy czytam, co niektorzy jedza, a raczej nie jedza karmiac piersia, to doprawdy sie dziwie, jak wy to mamusie drogie wytrzymujecie? Kiedy przypomne sobie moje pierwsze tygodnie po porodzie, kiedy bylam sama z dzieckiem, bo maz musial isc do pracy, a mieszkamy daleko od calej jego i mojej rodzinki, to potrzeba mi bylo wowczas wiecej snu i dobrego zarcia. W ciazy mialam cukrzyce, wiec dostalam dosc drakonska diete, ale nie zalowalam sobie zadnych potraw nie zawierajacych cukru. Podobnie po porodzie. Malenstwo tak sie przyzwyczailo do ostrych smakow, ze kilka dni po porodzie odwazylam sie jesc nawet pikantny gulasz i fasole po bretonsku. Zadnych kolek, kompletnie nic! Bardziej sie dziwilam, ze moj organizm nie zaprotestowal. Moje malenstwo tez pochodzi z grupy o zwiekszonym ryzyku alergii, wiec pokarmy, ktorych dluzszy czas nie jadlam lub cos nowego wprowadzam ostroznie. Rozumiem, ze mamy dzieci ze skaza bialkowa powinny stosowac diete eliminacyjna, ale jezeli dziecko nie przejawia zadnych objawow alergii, po co sie zadreczac? Zgoda, lepiej zapobiegac niz leczyc, ale bez przesady. Wydale mi sie, ze dziecko znacznie latwiej zaakceptuje nowe pokarmy, jesli bedzie przyzwyczajone do ich roznorodnosci. Zastanawiam sie, czy pochopne unikanie zbyt wielu pokarmow i jednostronna dieta nie moga byc wlasnie przyczyna alergii. Tak bylo ze mna. Kilka lat temu dzieki przyjmowanym lekom gwaltownie przytylam, mimo ze niewiele jadlam. Probowalam schudnac przez ponad poltora roku na wszystkie mozliwe sposoby - bez rezultatu. Bylam tak zdesperowana, ze przez blisko 3 miesiace zylam wylacznie grejpfrutami i jogurtem. Skutek? Ani grama mniej, za to okropna egzema niemal na calum ciele, spowodowana alergia na mleko.(Pierwszy raz w zyciu po ponad 20 latach, z niejedzenia niczego poza jogurtem) Przez kolejne pol roku znowu mialam diete, ale z koniecznosci a nie z wyboru niestety... co juz nie bylo zabawne...
      Swoja droga, czy ktos mi moze wyjasnic, jak to jest, ze karmiacej mamie, wedlug niektorych zalecen, nie mozna jesc kalafiora, choc jest to jedno z pierwszych warzyw, ktore dostaje niemowle.Przetworzone bardziej szkodzi?! Jakos mi sie to kloci z logika.
      Z czym ja musze uwazac, karmiac piersia? Pomarancze i winogrona w wiekszych ilosciach. Reszta, nawet najdziwniejsza jest tolerowana przez brzusio mojego smyka bez zastrzezen.
      Mamusiom, ktore jeszcze nie urodzily moge poradzic tylko jedno: po porodzie nie zmieniajcie zbyt drastycznie waszej diety, bo to sie prosi o klopoty rowniez z waszym zdrowiem, nie tylko malenstwa, no i wszystko w granicach zdrowego rozsadku. Nie popadajmy w przesade. Zadowolona, wypoczeta i dobrze odzywiona mama to pogodne i zdrowe malenstwo.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze powodzenia w karmieniu!
    • bridi Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 06.02.05, 13:25
      ja również poproszę dietę na adres ambrodzka@poczta.onet.pl. Będę bardzo
      wdzięczna!
      • galela Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 06.02.05, 13:51
        Ja też jem wszstko, łącznie z fasolą, mandarynkami, kapustą wszelką, potrawami
        smażonymi itp. Początkowo trochę uważałam na te wzdymające ale już tego nie
        robię a dziecku oczywiście nic nie jest. Jeżeli dziecko źle reaguje na jakiś
        produkt, to należy go odstawić (ten produkt, nie dziecko) ale na za jakiś czas
        spróbować znowu. A krostki dzieci maja z różnych powodów nie tylko z powodu
        alergii, może to być również trądzik niemowlęcy lub potówki, które moja córcia
        miewa wyłącznie na twarzy. To samo jest z kolką. Bywa że dziecko miewa kolkę,
        choćby jego mama jadła wyłącznei ryż z marchewką albo inne badziewie i nic mu
        nie pomoże i na odwrót mama je wszytko a dziecku nic nie jest.
        • ziele77 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 06.02.05, 15:20
          Ja również bardzo proszę o dietę dla karmiącej mamy.Mój adres
          l4ur4@poczta.onet.pl z góry dziękuję.
          • nenka2 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 06.02.05, 23:32
            Ja mam synka alergika i jestem na dość ostrej diecie eliminacyjnej, tzn. jem
            żiemniaki, ryż, kaszę gryczaną, wafle ryżowe, indyka, buraki. Alergolog
            przepisał mi wapno OSTRAM w saszetkach. Twierdził, że wszystkie inne wapna
            dostepne na rynku się nie wchłaniają. Mały ma 5 miesięcy, wię powoli będę na
            nim testować produkty, ale chcę go karmić jak najdłużej, więc ograniczenia
            żywieniowe mam zapewnione. Pozdrawiam!
            • angela262 Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 07.02.05, 13:41
              ja praktyczni mogłam jeść wszystko mały nie miał ani kolek ani uczuleń.Wydaje
              mi się że powinnaś spróbować co możesz a na czego nie obserwując dziecko, ale
              nie tak żeby odrazu jeść w dużych ilościach.Pozdrawiam
    • aneta-sojka Re: Czego nie można jeść karmiąc piersią??? 12.02.05, 21:34
      Proszę o przesłanie diety na adres: aneta-sojka@tlen.pl
      Dzięki
      • fizula Popieram tijgertje! 12.02.05, 23:27
        Te wszystkie diety są dla mam, których dzieci są chore. Dlaczego chcecie
        zakładać, że wasze dzieci są chore. W ten sposób zdrowym dzieciom ogranicza się
        wiele zdrowych składników z diety mamy. Coraz bardziej nagłaśnia się ostatnio,
        że mamy, które np. jedzą wyłącznie indyka, ryż, jabłko i marchew potem
        doczekują się np. alergii na ryż. Zawsze mi się podobało podejście p. Moniki do
        tego tematu: spróbuj różnych rzeczy, bo inaczej się nie dowiesz, co Twojemu
        dziecku odpowiada, a co nie. Czasami mamę, która trzyma się na wszelki wypadek
        diety hipoalergicznej zaskakuje, że jej dziecko może już jeść wiele rzeczy,
        których ona sama nie wprowadziła do swojej diety: np. od 7 miesiąca marchewka,
        jabłko, kalafior itd. A przecież zdrowiej jest, gdy dziecko
        najpierw "skosztuje" różnych rzeczy za pośrednictwem własnej mamy (mniejsze
        ryzyko alergii), a nie od razu sam.
        W wielu innych karajach nie stosuje się żadnej diety w okresie laktacji,
        uważając, że najlepiej jeść to samo, co w czasie ciąży. Słyszałam, że jest tak
        np. w USA. Dla mnie jest to rozsądne. Niedawno czytałam gdzieś o badaniach,
        które pokazywały, że alergii dziecko nabawia się już w łonie mamy, także nie na
        wiele zda się nasza dieta, jeśli chodzi o uchronienie przed alergią.
        Mam taką swoją teorię, że dzieci lubią potem smaki, które nauczą je ich mamy.
        Moje kochane berbecie lubią np. smak czosnku, greiphruita, syrop cebulowy,
        szczypior. Ja też nie unikłam tych specjałów podczas karmienia ich piersią.
        Bywajcie zdrowi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka