kligler
29.04.05, 10:44
Czy to możliwe, aby 6 tygodniowe dziecko najadało się w ciągu 5 -10 minut
jedzenia z częstotliwością ok 7-9 razy na dobę, oraz z przerwą 5 godz. na sen?
Dodam, że trwa to od kilku dni. Dodoatkowo mała po tych 5 minutach pręży się i
zaczyna płakać (oczywiście przerywam karmienie, pionizuje ją do odbicia i
próbuje na nowo przystawiać ale bez skutecznie - rozpoczyna się intensywny
płacz i prężenie). Gdy małą odłoże do łóżka, to po jakimś czasie zasypia.
Jestem pod opieką doradcy laktacyjnego, gdyż mieliśmy początkowo problemy z
karmieniem także wydaje mi się, że zła technika karmienia nie wchodzi w grę
(karmię z pozycji klasycznej z ręki).
Takie karmienie jest dość flustrujące dla mnie - ciągle odnoszę wrażenie, że
mała nie ma żadnej przyjemności z jedzenia z piersi i z kontaktu z nią.
Czy ktoś ma podobny problem??