problem z karmieniem :((

29.04.05, 10:44
Czy to możliwe, aby 6 tygodniowe dziecko najadało się w ciągu 5 -10 minut
jedzenia z częstotliwością ok 7-9 razy na dobę, oraz z przerwą 5 godz. na sen?
Dodam, że trwa to od kilku dni. Dodoatkowo mała po tych 5 minutach pręży się i
zaczyna płakać (oczywiście przerywam karmienie, pionizuje ją do odbicia i
próbuje na nowo przystawiać ale bez skutecznie - rozpoczyna się intensywny
płacz i prężenie). Gdy małą odłoże do łóżka, to po jakimś czasie zasypia.
Jestem pod opieką doradcy laktacyjnego, gdyż mieliśmy początkowo problemy z
karmieniem także wydaje mi się, że zła technika karmienia nie wchodzi w grę
(karmię z pozycji klasycznej z ręki).
Takie karmienie jest dość flustrujące dla mnie - ciągle odnoszę wrażenie, że
mała nie ma żadnej przyjemności z jedzenia z piersi i z kontaktu z nią.
Czy ktoś ma podobny problem??
    • anek130 Re: problem z karmieniem :(( 29.04.05, 12:03
      u mnie jest to samo - ale Alek przybiera na wadze nawet nadprogramowo :-) więc
      się najada. To prężenie to gazy, wzdęcia, bo jak je tak łapczywie to za dużo
      łyka powietrza. A jak Twój przybiera na wadze/ wystarczy sprawdzić i będziesz
      wiedziała, czy się najada.
      pozdrawiam
      Ania
      • kligler Re: problem z karmieniem :(( 29.04.05, 13:53
        Dzięki za odpowiedź.
        Właśnie wróciłam z przychodni i wyszło na to, że ładnie przybiera na wadze -
        około 40g na dzień od ostatniej wizyty w poradni (8 dni temu). Aniu, a powiedz
        mi czy Twój synek po odbiciu ma jeszcze ochotę na jedzenie ? Ja czasami staram
        się namówić moją córeczkę na jeszcze odrobinkę ale w 95% kończy się to strasznym
        płaczem z "pretensjami", czasem również niestety dość sporym ulaniem przy
        noszeniu - może to przez moje wciskanie "na siłę". Oj, jestem wredna matka - już
        tego nie będę robić.
        Acha, czy wybudzasz dziecko jeśli się nie obudzi przed 3 godzinami w dzień, no
        i jak długie masz przerwy nocne?
        Pozdrawiam.
        Paulina
        • anek130 Re: problem z karmieniem :(( 09.05.05, 08:41
          przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Jasne, że próbuję dostawiac po
          odbiciu, ale głównie dlatego, że moja mam twierdzi, że dziecko nie może się
          najeść w tak krótkim czasie. Ostatnio jednak sama mam wrażenie, że za mało je
          więc dostawiam, ale on 3 razy pociągnie i znowu to samo czyli wypluwanie
          piersi, chwytanie na nowo, prężenie. Jeśkli chodzi o wybudzanie to na początku
          wybudzałam, gdy mały spał dłużej niż 3 godziny, ale tweraz już tego nie robię.
          Bo ostatnio zresztą jakoś nie może na tak długo zasnąc w dzień. W nocy
          natomiast, po wieczornym kąpaniu ok. 21.00-21.300 śpi do 2.00 i póżniej do ok.
          5-6 rano. Napisz proszę czy dalej masz takie problemy z karmieniem.

          Ania
          • agatha61 Re: problem z karmieniem :(( 09.05.05, 10:06
            ja mam to samo ale moja je ok 3 min maxymalnie. wczesniej mnie to nie martwiolo
            bo pieknie przybierala, ale ostatnio juz nieco mniej i zacyna mnie to niepokoic
            jestem w 90% przekonana ze to smoczek i po prostu sie odzwyczaila od piersi, ma
            10 tyg odlozylam smoczek ale... lepiej nie mowic przy zasypianiu...
            smutno mi ze woli smoczek od cycusia no i martwi mnie to nie jedzenie chociaz
            nigdy nie jadla dlugo to teraz juz zaczyna przesadzac bardzo mnie to wszystko
            martwi nie chce przechodzic na butle
            moze macie jakas rade
            Agata
            • oliwia.x Re: problem z karmieniem :(( 10.05.05, 10:08
              ja mam to samo dzidzia je dokladnie 5 min i ani minuty dluzej. wszystko jedno
              czy przy jedzonku zasnie czy nie. nawet pisalam o tym i zgodnie z radami
              dziewczyn przestalam sie przejmowac.skoro mala ladnie spi i nie placze tzn ze
              tyle jedzonka jej wystarcza. no ale oczywiscei musialam to sprawdzic i wybralam
              sie do lekarza zeby ja zwazyc w 10 dni przybrala 300 g. czyli ksiazkowo
              dziennie 30g. z tym prezeniem ma to samo po prostu gazy w delikatnych jelitkach
              tak wykanczaja nasze maluchy. u mnie pomaga infacol podawany przed jedzonkiem
              • agatha61 Re: problem z karmieniem :(( 10.05.05, 15:56
                ja odkrylam to wszystko przez smoczek!!!!!!
                od tygodnia nie ma smoczka i je duzo lepiej a bedzie pewnie jeszcze lepiej,
                smoczek zaburza ssanie a poza tym dziecko mysli ze sie najadlo przez smoka, nie
                jest latwo ale przynajmniej je
                Agata
          • dusia1975 Re: problem z karmieniem :(( 10.05.05, 15:58
            Witam Was drogie Mamy!
            Widzę, że macie ten sam problem co ja. Tylko że mój synek ma 4-miesiące.
            Również karmienie trwa jakieś 5 do max. 10 minut i nie jestem pewna czy się
            najada. Poza tym jak chcę go przystawić ponownie to od razu się buntuje i
            płacze. Podobno może to być związane z nadmiernym wypływem pokarmu i dziecko
            może się krztusić. Ja na razie wykorzystuje moment kiedy jest śpiący i wtedy
            podtykam mu cyca. Czasem zje 10 minut, a czasem 5 i często się krztsi. Jutro
            mam wizytę w poradni laktacyjnej. Jak dowiem się o jakimś super sposobie na
            nasz problem to dam znać.
            pozdrawiam
            Ada
            • kligler Chyba wiem :)) 10.05.05, 16:56
              Chyba znalazłam przyczynę tak krótkiego jedzenia. Kiedyś, gdy mała w płaczu i
              prężeniu wypluła pierś to zauważyłam, że tryskało z niej jak z fontanny na
              około 20 cm przez 5 sek. !!! Mała chyba nie nadąża z połykaniem stąd te
              skręcania i nerwy. Od jakiegoś czasu stosuje karmienie z brzucha i jest dużo
              lepiej (córeczka dłużej je, jest bardziej wyluzowana). Poza tym ma mniej gazów w
              brzuszku. Po takim jedzeniu z brzucha, oczywiście też pionizuje do odbicia i z
              tego co słyszę :) nie ma w sobie tyle powietrza co wcześniej i nie ulewa już tak
              dużo. Po takim karmieniu z brzucha kładę ją jeszcze na tapczanie i karmie z tej
              samej piersi (Marcelinka przeważnie spokojnie zasypia).
              Co ciekawe w nocy nie mam tego problemu, a karmie ją na siedząco (może dlatego,
              że jest w półśnie i nie ma tylu bodźców wzrokowych co w dzień).
              Acha, jeszcze zauważyłam, że jedną pierś mam bardziej expresową od drugiej
              (jedna expresowa, a druga pospieszna).
              Mam nadzieje, że teraz już wszystko będzie ok.
              Pozdrawiam wszystkie emamy
              • beatam Re: Chyba wiem :)) 10.05.05, 17:19
                O własnie to chciałam napisać! Byłam w czoraj w poradni laktacyjnej, mój synek
                (7 tyg.) tez przeciętnie je 5 min. Pani z poradni zobaczyła moją pierś-fontannę
                i powiedziała, że to dlatego, bo mały nie nadąża z połykaniem i
                zaczyna "kombinować" czyli trochę odwraca główke, puszcza pierś no i łyka przy
                tym dużo powietrza. Pokazała mi, jak delikatnie uciskać pierś, żeby nie leciało
                ze wszystkich kanalików naraz, mozna też ręcznie troche ściągnąć przed
                karmieniem, poza tym główka dziecka powinna być wyżej. No i Michałek nareszcie
                może sobie possać relaksacyjnie a nie tylko ekspresowo połykac i połykać ;-)
                Generalnie bardzo się podbudowałam, bo wszystko jest ok., przyrost wagi
                wzorcowy no i pani położna stwierdziła, że chciałaby mieć tylko takie pacjentki
                a przychodzą niestety mamy z dziećmi wręcz zagłodzonymi...
                • asia9946 Re: u mnie przez smoczek 10.05.05, 22:49
                  dwa tygodnie temu bylam u pediatry i to byl przelom,
                  powiedziala "dawac smoczek bedzie mnej powietrza lykac no i pani bedzie miala
                  wiecej czasu dla siebie" i to byl blad, od tej pory maly zaczal jesc krotko,
                  tak jak Wasze dzieci o dostawianiu po pierwszym karmieniu nie ma mowu, wrzask
                  okropny,a jadl tzw. trzy cyce, czyli podczas karmienie dostawialm trzy razy,
                  dziecko najedzone i szczesliwe
                  teraz koszmar, ja wcale wiecej czasu dla siebie nie mam, zasypia ze smokiem w
                  ustach, bez -wrzask okropny, no i zaczyna sie, ze jak mu wypadnie smoczek to
                  sie budzi i znowu placze, w dzien ciagle musze chodzic i wkladac smoczek do
                  ust, teraz juz zaczyna sie to samo w nocy
                  i badz tu czlowieku madry, sluchaj lekarzy, wiecej mi zaszkodzila pani doktor
                  jak pomogla
                  sorki za nie skladne zdania,ale naprawde jestem wykonczona
                  pozdrawiam J.
              • stasial Re: Chyba wiem :))Pytanko 12.05.05, 22:15
                Mam dokładnie ten sam problem, 6tyg synek woje się i pręzy przy karmieniu-zbyt
                szybki wyciek z piersi.Napisz proszę dokładnie jak karmisz zbrzucha, bo sama
                chętnie spróbuję. próbowałam kłaść się na plecach i przystawiać małego
                brzuszkiem do mojego brzucha ale mam wrażenie, że nie jest mu wygodnie. nie
                mogę znaleźć właściwej pozycji do karmienia. napisz coś na ten temat jesli
                możesz
                Pozdrawiam
                • kligler Re: Chyba wiem :))Pytanko 13.05.05, 15:02
                  Przystawiam dziecko do piersi klasycznie (główka dziecka na ręce) i powoli
                  opuszczam się na poduszce na plecy. Nie leże plackiem, raczej jest to pozycja
                  półleżąca, a dzidziul leży w poprzek brzucha (główkę cały czas podtrzymuje tą
                  samą ręką).
                  Pozdrawiam
    • natanka78 Re: problem z karmieniem :(( 16.05.05, 14:41
      Witam Drogie mamusie
      Proszę, napiszcie jak poradziłyscie sobie z tym problemem lub jak sobie
      radzicie. Moja mała ma dopiero 10 dni i mam ten sam kłopot z płaczem i
      prężeniem przy karmieniu.
      Może jakies nowe pomysły??? U mnie patent z karmieniem na brzuchu nie sprawdził
      się.
      Pozdrawiam
Pełna wersja