bierna
20.05.05, 20:21
Witam. Jestem psychicznie wyczerpana. Najpierw miałam z małą przez 4 miesiące
ciągle problem z piciem (bardzo bolały ją jelitka w czasie picia z piersi)
mała krzyczała i wiła się przy piersi a teraz, kiedy wszystko minąło musze
wracac do pracy. I tutaj kolejny problem - mała nie chce nic innego tylko
pierś. Daję jej marchewkę, jabłuszko, kaszki, mleko modyfikowane przez
niekapka, butlę, łyżeczką - wszystko na nic. Mała wszystko wypluwa, nawet
moje odciągnięte mleko. Czyli raczej nie jest to problem danego posiłku tylko
sposoby podawania. Kiedyś jak miałam takie wielkie trudności z karmieniem
mała nie jadła przez 3 dni, lekarka zasugerowała nietolerancję laktozy,
przeszliuśmy na nutramigen i po tych 3 dniach mała piła butlę (w sumie to
może z 5-6 razy piła z biuelki), myżlałam, że się nauczyła z niej pić. A
tutaj klops - płacze, krztusi się a butelka i smoczek jest ten sam. Wczoraj
około 21 podałam jej butlę i wypiła wszystko co przygotowałam (100 ml) ale
ani wcześniej ani później nie wypiła już nawet jednego łyka. Dzisiaj chciałam
ją "wziąść głodem" płakała, patrzyła na mnie tymi swoimi oczkami ... ale przy
butli był jeszcze większy płacz. W końcu po 8 godzinach nie wytrzymała,
chciałam jej dac pierś i ... chyba z tego płaczu zaczęła mi krzyczec i przy
piersi. Teraz kiedy się wyspała na szvczęście wszystko wróciło do no0rmy i
pije z piersi ale ja nadal zostałam z problemem. Co mam, zrobić ? Jak ją
nauczyć ? Od 1 czerwca musze isc do pracy mąż będzie jej musiał podac dwa
posiłki - tylko jak ? Bardzo prosze o pomoc, jestem już załamana.