mela78
19.06.05, 23:47
witajcie, zwracam się z prośbą o pomoc w trapiącym mnie ostatnio problemie.
Mam 2 i pół miesięcznego synka. Od początku starałam sie karmić go piersią.Z
niewiadomych przyczyn mało przybierał na wadze. Muszę dodać że niemal od
początku karmiłam w kapturkach (Mały się tak przyzwyczaił że trudno mi go
oduczyć). Jakieś trzy tygodnie temu pediatra zaleciła podawanie żelaza
(ferrum lek) ze względu na anemię. I od tego czasu zaczęło się bardzo duże
ulewanie, można wręcz powiedzieć,że Maluszek "wyrzucał z siebie" połowę tego
co zjadł. Kolejna wizyta u lekarza i okazało się że jest niedowaga.
Postanowiłam na własną rękę odstawić żelazo i jednocześnie karmić
odciągniętym mlekiem z butelki, aby móc kontrolować ilość pokarmu. Ulewanie
zniknęło. Podaję około 900 -1000 ml mleka na dobę. Nie wiem czy to dużo czy
mało? Czy ktoś z Was spotkał się z taką reakcją u dziecka na żelazo? Ile
mleka powinien zjadać 3 mies. niemowlak? Jak nie podając zelaza walczyć z
anemią u takiego Maluszka? Cyz kapturki mog miec ujemny wplyw na laktacje?
bede wdzieczna za kazda pomoc.serdecznie pozdrawiam
s.