ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK???

19.08.05, 17:33
Jestem mamą 20 miesięcznego
chłopczyka, który niestety jest typowym cycoholikiem...Doi cyca tak ok. 10
razy dziennie i nic się nie zanosi,zeby miał przestać.Wstaje w nocy do
karmienia, zasypia przy cycu, uspokaja się przy cycu... Okropnie mnie to
męczy, fizycznie i psychicznie, bo musze wstawać w nocy, chodzę ciągle
niewyspana, chociaż moje dziecko niedługo bedzie miało 2 lata!! Poza tym mam
okropne bóle kręgosłupa, bo spie powyginana jak paragraf, żeby mu było
wygodnie ciągnąć i czuję się i wyglądam jak krowa mleczna, mam biust o
rozmiarze E i czasami słyszę ,ze "ona to ma czym oddychać".Że juz nie wspomnę
o zaglądaniu za bluzkę np. w piaskownicy na oczach 30 osób...
Bardzo prosze o jakąś receptę, jak go odzwyczaić!! Kupiłam mu butlę (nigdy
takiego urządzenia nie widział, bo kiedy zaczęłam go dopajać, to od razu z
kubka-niekapka). Na początku mu się podobała, bo miała atrakcyjny koreczek-
grzechotkę, ale pociągnął z niej raz i zaczął wołać "cyta!!!!!" i tak przez
pół godziny, dopóki "cyta" nie dostał.
HELP!!!
    • akocz Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 19.08.05, 18:22
      Witam:)
      Moja córeczka ma 14 mies, od tygodnia nie je cyca.
      Zuzia była także typowym cycoholikiem, mogła jesc tylko cyca w dzień i w nocy
      co 40 min a najlepiej spać z nim w ustach.
      Okres odzwyczajania trwał ok 2 mies.
      Najpierw oduczyłam zasypiania przy cycu, potem wyeliminowałam karmienia dzienne
      ( gdy chciała zabawiałam).Następnie zredukowałam karmienia do 2 w nocy, potem
      do 1. Od tygodnia nie dostaje wcale. Zaczęła przesypiać noc, a mama chodzi
      wypoczęta i wyspana:)
      Pozdrawiam i życze sukcesu
    • asiawi Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 19.08.05, 18:51
      wątków na ten temat było już co niemiara!poszperaj trochę ,wrzuć w wyszukiwarkę
      ządany temat a wiele się dowiesz.Pozdrawiam
    • mamadamianka Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 19.08.05, 20:20
      Witam!
      Mój maluszek też był strasznym cycomaniakiem. Mając ponad 18 m-cy jadł ok. 5
      razy na dobę.
      Do pracy wróciłam w zeszłym roku we wrzesniu. Mały miał rok i 2 m-ce.Jadł na
      okrągło. W nocy, w dzień. Byłam wykończona. Mały, praca i to wszystko. W końcu
      jak mały skończył 17 m-cy postanowiłam odzwyczaić go picia mojego mleczka w
      NoCY. Udało się. Ale niestety dwie noce były przepłakane. W pierwszej nocy po
      godzinie płaczu dałam mu cycusia (pękłam). POtem już nie.Tylko go
      przytulałam.Jak bardzo płakał przytulał go mój mąż a ja się odwróciłam, żeby
      nie czuł tak mocno zapachu mleczka. No i udało się. Trzecią noc przespał!!!!
      jaka była moja radość. Ja jeszcze niestety przez parę nocy budziłam się co dwie
      godzinki - z przyzwyczajenia-w końcu w nocy jadł 17 m-cy. A całkowicie
      odstawiłam go w kwietniu. Czyli jak miał 22m-ce.Musiałam ze wgledu na moja
      niedoczynność tarczycy.Posmarowałam piersi musztardą i powiedziałam, że mleczka
      nie ma.Sprawdzał przez dobrych kilka dni, tak więc musiałam smarowć wkładki.
      (żeby dalej miały brzydki kolor). Mały do czerwca jescze
      czasem sobie przypominał o cycusiu ale zaraz potem stwierdzał, że nie ma i jest
      teraz błe.
      pozdrawiam i życzę wytrwałości w odstawianiu.
    • nowaska Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 21.08.05, 10:25
      Witaj
      Nie karmię już od 3 tygodni a udało mi się to dosłownie z dnia na dzień. Moja
      obecnie 19 mies. córeczka ssała prawie non stop i na każde zawołanie. Pewnego
      dnia ssąc pierś zeskoczyła z kanpy razem z moją brodawką;) Zabolało mnie to tak
      bardzo, że postanowiłam zakończyć już to cyckanie. Natychmiast zakleiłam
      brodawki plasterkami i powiedziałam, że cycy ma teraz kuku, ponieważ Natalia
      mnie bardzo ugryzła.
      O dziwo zrozumiała i co chwila przybiegała oglądać plasterki. Na każde ,, mama
      cycy" pokazywałam plasterki. Zrozumiała, że nic z tego i dała mi spokój.
      Nie było mi łatwo, bo tak naprawdę to nie dojrzałam jeszcze do rozstania z nią
      ale skoro już tak się stało postanowiłam byc twarda. Nie obeszło się bez guzów,
      okładów, masowania w ukryciu i opróżniania piersi laktatorem. Przez kilka dni
      podawałam jej moje mleko w butelce. Była zadowolona. Teraz, kiedy już pokarm
      prawie zanikł zdarza się, że zawoła ,,cycy" ale już nawet nie chce wziąźć do
      buzi.
      Niesamowite jest to, że teraz moja Natalka przesypia calutką noc, wcina
      wszystko co jej podam a mleko wypija powiedziałabym, że z przyjemnością. Tak
      jakby ktoś zamienił mi dziecko na inne:)
      Gdyby ktoś powiedział mi, że tak będzie zachowywało się moje dziecko po
      odstawieniu od piersi, zaśmiałabym się do łez. Dzieci są naprawdę
      nieprzewidywalne.
      Napewno i Ty znajdziesz jakieś rozwiązanie, może samo się znajdzie:)
      Pozdrawiam cieplutko i życzę wytrwałości.
      Asia
    • mieszkowamama Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 22.08.05, 11:35
      Poszukaj w wyszukiwarce, znajdziesz setki postów na ten temat, ja sama pisałam
      o tym już kilka razy.
      Powodzenia
    • kaktus22 Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 23.08.05, 14:44
      dziewczyny, czy wasze dzieciaki oprocz cyca, chętnie coś jadły? mój 14 mies.
      prawie nic innego nie chce, tylko cyc i cyc na okrągło w nocy w dzień....
      zje małą kanapke jak jestem w pracy i czeka na mnie!
      chcę go już odstawić, bo mam nadzieję, że może wtedy zacznie coś innego jeść,
      no chyba coś będzie musiał???
      jak to było u Was?
    • aleksandrynka Re: ODSTAWIĆ DZIECKO OD PIERSI-ALE JAK??? 26.08.05, 21:08
      cześć.
      Zajrzyj na to forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
      jest tam między innymi mój post. Przez chwilę się zastanawiałam, czy go tu nie
      skopiowałaś :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=26602330
      Od napisania tamtego postu za wiele sie nie zmieniło, ale jestem pewna, ze to
      kwestia kilku miesięcy :) Karmienia są mniej uciążliwe, bo jak przy usypianiu
      mały przesadza, to mówię, ze cycuś już śpi i nie ma więcej. Najpierw się
      buntował, ale teraz już wie, że nie odpuszczę. Doszłam do wniosku, ze większej
      krzywdy mu nie robię, jestem obok i go głaszczę... Tyle w kwestii uciążliwego
      czasem zasypiania, nocne karmienie nadal utrzymuję, ale też nie jest to już
      kilka godzin w nienaturalnym wygięciu ciała. Jak za długo ssie i mnie już
      zaczyna szlag trafiać to zabieram, i - jak wyżej.
      Pozdrawiam i zyczę powodzenia!
Pełna wersja