budeczka
18.04.06, 18:03
Karmię piersią czterotygodniowego synka. Od ponad tygodnia maluszek robi
sobie maratony jedzeniowe. Prawie cały dzień "wisi" na cycku. Je pół godziny,
a czasem i godzinę, przysypia na kilkanaście minut i budzi się z krzykiem,
szukając piersi. Rzuca się na nią jakby nie jadł trzy dni. I tak w kółko.
Rzadko ma chwile pogodnego czuwania, zazwyczaj jest marudny. Wygląda jakby
się nie najadał. Tak jest w dzień. Na szczęście w nocy jest w porządku.
Jestem wykończona, w zasadzie nic nie mogę zrobić, jem nad jego głową przy
karmieniu. Dłuższy sen w dzień jest tylko jeśli uspi się go na spacerze, albo
ukołysze w foteliku samochodowym. Sam z siebie zasypia na krótko. Najgorzej
jest wieczorem, gdy ja padam na twarz a on nie chce zanąć porządnie, tylko
robi kilkuminotowe drzemki. Czy tak ma być? Kiedy to się zmieni, bo za długo
tak nie dam rady? Poradźcie coś doświadczone mamy!