28.04.06, 11:45
Dwa dni temu rozchorowałam się na żołądek - lekarz stwierdził, że to
rotawirus. Teraz już objawy ustąpiły. Córeczka (9 tyg) dostała dwukrotnie
bebilon 1, a po ustąpieniu u mnie najsilniejszych objawów (gorączka powyżej
38 st) ponownie zaczęłam karmić piersią. Dzisiaj mała zrobiła trzy bardzo
rzadki kupki, które wsiąkły w pieluchę. Nie ma temperatury, apetyt jej
dopisuje, nie zauważyłam objawów odwodnienia (dużo śliny). Jest jednak
spokojniejsza niż zwykle (może dlatego, że w nocy długo męczyła się z
brzuszkiem i nie spała za długo). Trudno więc powiedzieć, czy to ten sam
wirus czy może córeczka zareagowała w ten sposób na sztuczny pokarm (dwa dni
temu, kiedy jej go podałam miała kolkę). Kiedy powinnam zgłosić się
ewentualnie do lekarza? I jak postępować przy biegunce?
z góry dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam
Asia
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: biegunka 02.05.06, 14:17
      No cóż, dzisiaj na rady jest już niewątpliwie za późno, bo sytuacja się pewnie
      wyjaśniła.
      Na wszelki wypadek powiem tylko, że wysokość temperatury nie jest jakimkolwiek
      przeciwwskazaniem do karmienia piersią - no chyba, ze fatalne samopoczucie
      praktycznie uniemożliwia karmienie. A kupki u dziecka karmionego maminym
      mlekiem maja prawo być zupełnie wodniste, nie powinny natomiast być w kolorze
      ciemnozielonym, z drobinkami krwi czy z przezroczystymi pasmami śluzu. Jeśli
      dziecko jest w dobrej kondycji to przy niejasnych sygnałach najlepiej jest
      spokojnie obserwować co się będzie działo dalej.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka