Dodaj do ulubionych

drogie mamy i p.Moniko

24.06.06, 16:57
Mam problem z moja 4tygodniowa coreczka,a mianowicie chodzi o...
Emilke karmie piersia,od urodzenia nie mialam zadnych klopotow z
przystawianiem jej do piersi,ladnie ssala,ale od kilu dni coreczka bardzo
denerwuje sie przy karmieniu,chwile possie i zaraz zaczyna sie
denerwowac,krztusic i plakac,puszcza piers za chwile znowu chwyta... myslalam
ze nie radzi sobie z wyplywanym mlekiem(jak puszczala piers cale mleczko
tryskalo jej na buzke)probowalam ja karmic "pod gorke" ale tez nie pomagalo...
przez caly czas bardzo plakala... wreszcie dalam jej butelke ze z mlekiem
NAN1,oproznila cala i zasnela... i tak jest od wtorku... natomiast w nocy nie
ma zadnego problemu z przystawianiem jej do piersi....
nie wiem co robic...

mama Emilki
Obserwuj wątek
    • doris992 Re: drogie mamy i p.Moniko 24.06.06, 22:44
      Oj skąda ja znam ten problem, - miałam to samo. Moja córcia ma juz 5 msc, i
      długo szukałam pomocy na te problemy. Tez tak było ssała, za chwilę puszcxała
      denerwowała się i przy tym ulewała, za chwilę znowu chwytała cycunia itd, itd.
      Po pierwsze okazałao się , że za często ją karmię ( na żądanie, fakt malutka
      domagała się cycunia ale chciała tylko possać, przytulic się a nie pojeść, i
      dlatego tak ulewała, bo była przepełniona. Karmiłam ją tak mniej więcej co
      godzinkę półtora. Po drugie przez to że zasypiała mi przy cycuszku myliło jej
      się jedzonko ze spankiem. Wołała o cyca gdy chciała spać. Ni lubiła z początku
      smoka dlatego tak długo ciumkała ccyca aż sobie zasnęła. I jak sie luz najadła
      i nie zasnęła to się denerwowała i puszczała cyca i płakała. Co zrobiłam: po
      pierewsze p. Monika poradziła mi, żeby karmić mała w jednym zacisznym miejscu,
      ni wędrować z nia po domu, córcia bardzo ciężko sie wycisza, po drugie
      zrezygnowałam z karmienia na żądanie, u mnie się to nie sprawdziło, zaczęłam
      karmic regularnie co 2 h, potem co 2,5 a nawet doszłyśmy do 3. I cały czas
      nieustannie uczyłam ją smoka, bo wiedziałam, że ma silny odruch ssania. I wiesz
      co od kiegy wprowadziłam te zasady (oczywiście był płacz bo domagała się cyca,-
      ale tylko dzień, dwa i wtedy ją tuliłam i nosiłam na rączkach- co pomogło)
      wszystko się zmieniło. Nie mogłam w to uwierzyć. Ten problem nasilał sie w
      ciągu dnia a wieczorem zawsze było apogeum, 3 godziny ją usypiałam , a potem 19
      kapanko 19: 20jedzonko i o 20 siedziałam juz z mężem przy kolacji!!!. Nie wiem
      może pomogą Tobie moje rady, może to to samo, w każdym razie od tamtej pory w
      końcu karmienie stało się przyjemnością. Acha a co do nocy tez wtedy nie miałam
      tego problemu, bo mała była wyciszona, budziła się co 2,3 godzinki i wtedy
      faktycznie jadła z głodu. Pozdrawiam
      • berasaga Re: drogie mamy i p.Moniko 25.06.06, 22:58
        Dziekuje bardzo za odpowiedz!!! W takim razie bede wydluzala przerwy w
        karmieniu... Mam nadzieje ze to poskutkuje :) Mam pytanie jeszcze co do
        usypiania... czy coreczka wieczorem po kapieli zasypia prz piersi,czy sama w
        lozeczku?Jesli sama w lozeczku-to jak tego nauczyc...?




        pozdrawiam
        • doris992 Re: drogie mamy i p.Moniko 27.06.06, 10:31
          TAk kiedys jak była malutka to usypiała, ale w miarę upływu czasu, dzidzie
          dłużej się wyciszają, i jak miał 2 msc, to najadła się i nie zasypiała. Wtedy
          postanowiłam nauczyc ja zasypiana samej w łóżeczku i udało mi się. Nakarmiłam
          ją potuliłam chwilkę i odłożyłam do łóżeczka, 10 min marudziła, 5 płakała
          przychodziłam do niej głaskałam po główce i w końcu zasnęła. Następnego dnia
          sama juz zasnęła bez płaczu. A i dawałam jej smoczek. To trwało do 5 msc,
          zrobiłam błąd bo zaczęłam ją tak tulic, że usypiała mi na rączkach i sie
          przyzwyczaiła, i juz nie chce sama. Wcvzoraj jednak ją tri\ochę przetrzymałam.
          Nakarmiła, potuliłam , odłożyłam, marudziła, wzięłam na ręce uspokoiłam znowu
          odłozyłam tak kilka razy. Dałam jej potem jeszcze dopić cycusia troszkę i znowu
          odłożyłam, dałam smoczek i zasnęła. I powiem jak była mniejsza to szybciej
          dawała się nauczyć, teraz jest juz trudniej, dlatego spróbuj może się uda.
          Pozdrawiam
    • monika_staszewska Re: drogie mamy i p.Moniko 27.06.06, 09:53
      Skoro Emilka w nocy ssie ładnie, a w ciągu dnia rozrabia przy piersi, a butelka
      bardzo jej odpowiada to tak sobie myślę czy ona przypadkiem nie znała się ze
      smoczkiem. Wygląda właśnie tak jak dziecko z "problemem" smoczkowym - jak
      jestem przytomna to nie chcę się wysilać proszę dać mi inaczej ssać 9to
      krztuszenie się podczas karmienia mogło być wynikiem zmiany techniki ssania), a
      jak jestem zaspana to bardzo proszę odruchowo jem tak jak należy, bo ssę tak
      jak ssie się pierś a nie smoczek. Gdyby Emila była starsza to zastanawiałabym
      się od razu nad co najmniej jeszcze jedna przyczyna, ale jej wiek podpowiada po
      pierwsze smoczek.
      jeśli jednak smoka nie znała to bardzo proszę o kontakt telefoniczny, bo
      będziemy musiały odbyć serię pytań i odpowiedzi żebym nabrała przekonania o cóż
      może chodzić.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka