Dodaj do ulubionych

Pani Moniko - pomocy!

24.06.06, 19:34
Dlaczego zawsze kiedy mysle, ze juz jest dobrze to sie robi zle? Prosilam o
pomoc kilka dni temu w watku "klopoty z karmieniem" - mialam bardzo bolesne,
poranione piersi, zastoje i straszliwe ilosci pokarmu. Odciagalam i mrozilam.
Poradzono mi, zeby odciagac mniej - tak tez staralam sie robic. Malutka
ssala coraz lepiej i coraz wiecej, wiec powoli rezygnowalam z dokarmiania
butla z odciagnietym pokarmem. Od paru dni piersi przestaly mi tak twardniec
i przepelniac sie (potrafilam wczesniej bez problemu co 3-4 godziny odciagnac
150-200 ml z jednej piersi), dziecko przestalo mi gryzc brodawki - po prostu
ideal. A dzisiaj piersi mnie juz nie bolaly, mala przysysala sie, pociumkala
i zasypiala a za chwile plakala. Nie wiedzialam co sie dzieje i w koncu
sprawdzilam laktatorem - a tam prawie nie ma pokarmu! No i teraz kazda z nas
placze w swoim kaciku :(
Mam w lodowce troche odciagnietego pokarmu, ale nie wiem co bedzie jak sie
skonczy...
Nie wiem sie stalo i jak temu zaradzic. W jednej piersi jeszcze cos tam na
biede znajde, ale w drugiej prawie nic! Co mam robic? Odciagac co chwile? Jak
czesto? Czy powodem moze byc zmeczenie bo troche ostatnio pobiegalam na
zakupy, posprzatalam itd (jestem 2 i pol tygodnia po porodzie), stres (w
poniedzialek mezowi sie konczy urlop i prawde mowiac dostaje skurczy ze
strachu, ze zostane z mala sama i sobie nie poradze)? Masowanie piersi przy
karmieniu (robilam delikatnie)czy okladanie ciepla pielucha? Nie wiem gdzie
szukac przyczyny. Juz wole miec ten nadmiar pokarmu i sie meczyc przez rok z
laktatorem niz patrzec jak moje dziecko placze bo glodne... Pomocy, prosze,
bo i bez tego problemu dobija mnie depresja poporodowa.
Obserwuj wątek
    • paulapom Re: Pani Moniko - pomocy! 24.06.06, 21:21
      Nie martw sie i trzymaj mocno. Napewno to przewalczysz. Mialam podobna
      sytuacje, nawet musiałam dokarmic 2 razy sztuczna mieszanka. Nie doszłam z
      jakiego to było powodu, ale prawdopodobnie ogólne wyczerpanie, praktyczny brak
      snu i stres. Pomogły takie rzeczy jak kąpiel relaksująca, ogrpmna pomoc mojej
      mamy i bardzo częste przystawianie małego do piersi.
      Teraz ma 5 miesiecy a ja mam pokarmu ze ho ho:-)) A powrotem męża do pracy tez
      sie martwiłam, ale nie było tak źle. Pierwsze pare dni faktycznie ciężkie (nie
      było kiedy zjeść i sie umyć) ale potem jakoś sie tego wszystkiego nauczyłam i
      było super jak siedzieliśmy sobie cały dzień sami tylko ja i Jaś. Zobaczysz za
      jakies 2 tygodnie wszystko będzie duuuużo prostsze. Wytrzymaj, bo czeka Cie
      piękny czas, a pierwszy uśmiech wszystko Ci wynagrodzi.
    • iwonagos Re: Pani Moniko - pomocy! 24.06.06, 21:51
      Kochana, ty się nie martw i nie denerwuj się, bo ogromną rolę odgrywa tu
      stres. Absolutnie nie ściągaj tak jak to robiłaś kiedyś (pamiętam-300!!!).
      Jestem mamą, która karmi od 5,5 miesiąca tylko i wyłącznie piersią, więc moje
      rady są z autopsji. Kochana, ja to wszystko przeżyłam.
      - jak tylko sobie pomyślałam,że mam za mało pokarmu i mała będzie głodna - nie
      ściągnęłam ani grama
      - miałam całe mnóstwo mleka, a nie mogłam laktatorem ściąnąć ani kropli!
      - nie denerwuj się, przystawiaj małą normalnie do cyca, ona sobie ściągnie tyle
      ile potrzeba. Pamiętaj, że gorzej jej się bedzie ciągnęło, jak cyc będzie
      nabrzmiały jak balon!
      -jeżeli chcesz pogadać, napisz na pocztę iwonagos@gazeta.pl, podam ci nr gg i
      skontaktujemy się
      -NIE DENERWUJ SIĘ I NIE SZALEJ ZE ŚCIĄGANIEM
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - pomocy! 27.06.06, 09:49
      Nic nie leci nie dlatego, że nic nie ma tylko z powodu zaburzenia wypływu
      właśnie z powodu zdenerwowania czy zaniepokojenia. Częste budzenie i domaganie
      się piersi w czasie upału to raczej nic niespotykanego - dziecię potrzebuje
      więcej pić, wiec domaga się piersi bardzo często i ssie tylko po troszeczku być
      może nawet kilkakrotnie zmieniając pierś po kilku łykach.
      Proszę sobie fundnąć Melisal ( w krytycznym momencie może być nawet lampka
      wina, byle nie za często :) ), przestać myśleć o karmieniu, mleku, piersiach i
      spróbować odpocząć - najlepiej by było poleniuchować, ale wiem ze to nie zawsze
      jest możliwe.
      I lepiej proszę nie marzyć o nadmiarze pokarmu - piersi nie lubią takiego
      stanu. A dziecię za czas niedługi przyzwyczai się do tego, że jeśli chce się
      najeść musi się wysilić.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • kumakk Re: Pani Moniko - pomocy! 29.06.06, 13:47
        Dziekuje serdecznie za pomoc, juz jest lepiej.

        Iwonko, pisalam na priva, ale nie wiem czy doszlo?
        • atena231 Re: Pani Moniko - pomocy! 29.06.06, 14:31
          Mam podobny problem więc jeśli mogłabyś napisać w jaki sposób poprawiłaś tę sytuację byłabym wdzięczna.
          • kumakk Re: Pani Moniko - pomocy! 29.06.06, 20:27
            Posluchalam rad zamieszczonych powyzej. Zrelaksowalam sie, dopoilam herbatkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka