mamamadzinki
27.10.06, 18:52
Bardzo proszę o pomoc Panią Monikę. Nie potrafię znaleźć przyczyny braku
apetytu mojej córeczki.
Madzia urodziła sie 29.07.06,3420g, 54 cm. Teraz, po 12 tygodniach waży 5200g
i mierzy 63 cm. Pediatra twierdzi ze to za malo, dwa tygodnie temu
powiedziala, zeby rozwazyc dokarmianie, ale teraz sie rozmyslila.
Poczatkowo corcia jadla regularnie i przybierała bardzo dobrze (22/08 -
4110), ale potem bylo coraz gorzej (12/09 - 4590) i w czasie ostatniego,
trzeciego miesiąca coś się popsuło. 18/10 - 5120, 25/10 - 5200 :( Je w
nierównych odstępach i bardzo różnie - czasem 45 minut, czasem 5 minut.
Czesciej tez poplakuje (choc w ostatnich dniach mozna to tlumaczyc
szczepieniem) i jest dosc blada. Przesypia jednak cale noce z pobudkami na
karmienia i regularnie raz dziennie robi kupke.
Wydaje mi się, że nie jest to kwestia braku pokarmu, bo piersi mam pelne,
oczywiście kiedy nie dojada robi sie gorzej, ale potem sie wyrównuje. Madzia
sie przysysa, ssie rowno i nagle odrywa sie i placze, a proby przystawienia
nic nie daja, podczas gdy z piersi nadal plynie mleko. Dzis z rozpaczy
probowalam ja dokarmic mieszanka, ale wcale jej nie chciala i po
kilkunastominutowej walce zdecydowala sie na piers, ktora ssala tylko 7 minut.
Nie chcialabym jej dokarmiac sztucznie poki nie musze, ale przede wszystkim
nie chce zeby glodowala. Najwazniejsze zeby dobrze sie rozwijala.
Czy istnieje jakies wytlumaczenie tego stanu rzeczy? Czy mozliwe zeby wplyw
mial powracajacy okres? Czy moze byc tak, ze z pozoru pelne piersi sa puste?
Czy powinnam sie martwic jej parametrami? Dodam, ze miala robione badania -
morfologie i mocz sa w porzadku. Czy moze byc tak, ze nie dojada, a mimo to
ma dobre wyniki?
Czy jej powolne przybieranie na wadze mozna tlumaczyc tym, ze szybko rosnie w
dlugosc? Czy powinnam jednak wziac sie porzadnie za dokarmianie?
Pani Moniko, bede wdzieczna za wskazowki.
Chetnie tez poslucham doswiadczen innych forumowiczek jesli mialyscie podobne
problemy.
Pozdrawiam,
Monika - mamamadzinki.