Dodaj do ulubionych

Nie karmię!

IP: *.* 29.06.01, 08:23
Dziewczyny musze się Wam pochwalić, że wczoraj bezstresowo zakończyłam karmienie. Po 21 miesiącach, kiedy już napadały mnie myśli, że Aśka tak może jeszcze dłuuuuuugo!Najpierw przestałam jej tydzień temu dawać cyca w dzień, a jedynie rano i wieczorkiem, a kiedy się przyzwyczaiła, we wtorek powiedziałam, że jest chory i NIE MA.Nawet nie płakała :-) Wczoraj , zasypiając bez niczego wpakowała mi się na brzuch i zasnęła. A jeszcze przed zaśnięciem rozczuliła mnie córeczka moja kochana, kiedy rozpięła piżamkę i nakarmiła cycusiem swoją lalkę - dzidziusia.Wiem jedno - to były cudne miesiące i pozostaną mi najmilsze z nich wspomnienia.Pozdrawiam :hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 29.06.01, 08:58
      A moja córeczka wczoraj, kiedy była głodna, pokazała po raz pierwszy, że wie już gdzie i po co mama ma cycusia - siedząć koło mnie, zaczęła się wspinać i gryźć...ale fajnie, jak w dziecku rodzi się wiedza o swiecie, nie?
      • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 30.06.01, 07:21
        Adzia, a w jakim wieku jest Twoja mała? Chciałabym wiedzieć, kiedy mnie to czeka... Jak długo zamierzasz karmić?
        • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 11.07.01, 09:18
          Kasiu, moja córcia ma 9 miesięcy. No, dziecko zaczyna być kumate...A co do tego, ile zamierzam karmić...cóż, kiedyś myślałam że do roku, a teraz myślę, że wyjdzie... to niestety nie tylko ode mnie zależy, tylko od małej. Trochę mi się co prawda nie uśmiecha perspektywa obnażania mamy np. w kościele albo w parku - już o tym kobietki pisały.Ale jak podejdę do sprawy z poczuciem humoru, to mogę karmić nawet cztery lata, a co mi tam!
    • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 01.07.01, 21:16
      Moj synek ma dopiero niecale 3 miesiace, a mnie juz brakuje pokarmu. Probowalam roznych metod, aby to "naprawic" ale nic nie skutkuje. Strasznie sie denerwuje, ze musze go dokarmiac z butelki, ale nie ma innego wyjscia. Pocieszcie mnie pleause!
    • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 02.07.01, 06:52
      Tysia kochanie, gratuluję i długiego karmienia i wzorcowego skończenia :love:
      • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 11.07.01, 09:03
        Kalinko dziękuję, dziękuję i życzę wszystkim mamom podobnie :-)Tyska
    • Gość: usia Re: Nie karmię! IP: *.* 17.07.01, 10:49
      A moje dziecko usiłowało possac własną pierś(właściwie miejsce, w którym kiedys będzie..)Myslałam,że padną.Tak niezupełnie a propos, to ja gorzej przezyłam odstawienie od piersi niz Laura (18 miesięcy wówczas)Wyłam, ze moje dziecko juz mnie nie potrzebuje itp. stara kretynka. Pocieszam się, ze czeka mnie to jeszcze raz, jesli wszystko bedzie ok.
    • Gość: guest Re: Nie karmię! IP: *.* 25.07.01, 15:22
      miałam już wcale nie wchodzić na eDziecko,ale nie mogę się powstrzymać od podzielenia się tą radosną(?) nowiną :nie karmię! Po 26 miesiącach nagle podjęłam decyzję:jadę na weekend do rodziny SAMA.kiedy już pojawiłam się na miejscu , nikt mi nie chciał wierzyć,że wyrwałam się bez dzieci...Oczywiście kontrolowałam sytuację przez telefon i nie pozwoliłam zginąc marnie mężowi(Gilbert został z babcią a tylko "odstawiona" Ismenka z tatą,który miał jej zapewnić różne atrakcje zastępcze:kolorado ,basen, Łazienki itp.) po powrocie zastałam ojca zakochanego w córce(z wzajemnością) i aż poczułam się zazdrosna...Jednak powrócę do sprawy zasadniczej:"mniatka".Gilbert, odstawiony niegdyś w ten sposób,po moim powrocie nie wykazywał zainteresowania swoim niedawnym pożywieniem,Ismenka inaczej...Miałam nawet przygotowaną bajkę na tę okazję:mniatka nie ma,bo po drodze spotkałam mała dziewczynkę,która była głodna,więc oddałam jej całe mleczko,bo Ismenka przecież jest już duża i nie potrzebuje jedzenia dla dzidziusiów...Co z tego..."mniatka cie..." .no to ja wyjeżdżam z bajką."nie cie bajki,cie mniatka" . na to ja stanowczo,że nie ma, możemy się za to poprzytulać. "nie cie psitulać, cie mniatka". nie(wyrodna matka).W tym momencie nastąpiła ucieczka do ukochanego tatusia i przytulenie sie w celu uśpienia.No i mogłoby tak być bezboleśnie prawie( i tak czuję się jak jakaś wyrodna,co to ma i nie da.a poza tym...czy ja już naprawdę nie będę nikogo karmić piersią?buuuu )ale tatusia nie ma najczęściej w domu,kiedy Ismeniak chodzi spać.I awantury,obrażanie się i niechęć do przytulania przed snem mamy dwa razy dziennie, ale pocieszam się,że z coraz mniejszym natężeniem...biedne dzieciątko...zabrała matka taką radochę i jeszcze chce się przytulać...Ale za to kiedy nie ma pory przysysania, Ismenka przytula się bez ograniczeń - chyba nie przestała mnie kochać! Ależ ja jestem nienormalna!Pozdrowienia dla odstawiających SIĘ od karmienia... :hello:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka