Dodaj do ulubionych

Rozterki odnosnie dokarmiania

IP: *.* 15.03.02, 19:26
Mój synek jutro skończy 5 tygodni. Jest wcześniakiem i już w szpitalu zaczęłam go troche dokarmiac (1-2 razy dziennie), bo był słabiutki i bardzo krótko ssał. Teraz rosnie mu apetyt a ja nie jestem w stanie go nakarmić nawet w ciągu dnia (normalnie dokarmiam tylko 2 razy: wieczorem i około północy). Wisi na cycusiu parę godzin nawet, a potem wrzeszcząc z glodu rzuca się na butelke,po czym wreszcie spokojnie zasypia. Nie wiem co mam robić, czy powinnam mu podawać butelkę jeszcze raz w ciągu dnia gdy widzę, że piersi mięciutkie a on ciągle glodny, czy tez zawziąć się i trzymać go przy cycu dosłownie non-stop ? Z tym, że on ciągnie 10 minut i to nie bardzo mocna, po czym robi sobie dłuzszą przerwę, potem znów 10 minut... i tak w kółko. Chciałaby go karmic jak najdłużej, ale przy tym sie nie wykończyć no i nie głodzić szkraba, żeby musiał wrzeszczec za butlą. Mój mąz, który jest specjalista od butelkowego karmienia uważa, że powinnam się wyluzować i dawać mu butelkę kiedy widać ze się z piersi nie najada, bo mnóstwo dzieci na samej tylko butelce zdrowo wyrosło, ale ja nie chcę stracić pokarmu.Poradżcie mi coś, doswiadczone mamy, bo zupełnie się w tym gubię.Agnieszka z Radusiem
Obserwuj wątek
    • Gość: mamula Re: Rozterki odnosnie dokarmiania IP: *.* 15.03.02, 19:40
      mnie sie wydaje,ze moglabys sprobowac karmic go piersia na zadanie.On sie jeszcze rozkreci i mu sie zmieni sposob jedzenia.Ale butla to powolny koniec cycusia (najczesciej)Mysle,ze intuicja dobrze Ci podpowiada.Ja sluchalam tylko jej i mojego maluszka. i wszystko bylo (i jest wciaz-2 lata) ok.choc na poczatku samym byly klopoty z rozkreceniem. pamietam,ze byly momenty, kiedy on byl 3 godziny przy cycu, troche spal i jadl. ale to sie szybko unormowalo. ok. pol roku to bylo szybkie najedzenie sie i do widzenia...pozdrawiam
      • Gość: Magdzi Re: Rozterki odnosnie dokarmiania IP: *.* 15.03.02, 22:54
        Jeśli zależy Ci na karmieniu piersią, to jednak nie powinnaś myśleć o butelce. Ja miałam spore problemy do ok. 3-4 tygodnia i też niektórzy przekonywali mnie, ze na pewno bedę musiała dokarmiać. Ja jednak się uparłam i miałam rację, teraz mleczka jest wystarczająco dużo. To że pierś jest miękka nie znaczy, że "pusta" - mleko produkuje się nawet "na bieżąco" podczas ssania. Mi bardzo pomógł laktator, dopiero jak zobaczyłam sobie, jak mleko leci, i że nawet po 30-40 minutach leci choćby cienką strużką, przestałam panikować.A może maluch źle chwyta pierś i dlatego się nie najada?Najlepiej gdybyś mogła odwiedzić jakąś poradnię laktacyjną (np. w W-wie na Karowej - bardzo miłe i zaangażowane położne), jeśli nie, to są dyżury telefoniczne, informację znajdziesz w "Dziecku". Gdybyś chciała, pisz na priv.Powodzenia.Magdzi
    • Gość: jb Re: Rozterki odnosnie dokarmiania IP: *.* 19.03.02, 22:58
      Witam Cię Ani!Moja córeczka teraz ma 8 miesięcy i też na początku miała próblemy, żeby się najeść dobrze z piersi - tak naprawdę przez pierwsze trzy miesiące wisiała na mnie prawie 24 gdziny na dobę. Uważam,że jeżeli zależy Ci na karmieniu piersią to musisz to przeboleć i karmić tyle ile maleństwo potrzebuje. Z czasem będzie mu coraz lepiej wychodziło i w końcu napewno się nauczy. Jeżeli zaczniesz teraz go dokarmiać możesz stracić pokarm, więc chyba nie warto ryzykować. Proponuję także abyś zaczęła ściągać mleczko, zwiększy to laktację poza tym warto jest mieć w zamrażalniku taki zapas. Zamrożone mleko możesz trzymać do pół roku napewno.Butelkę powinno się wprowadzić kiedy dziecko dobrze umie ssać pierś ale nie za późno. Ja nie nauczyłam Weroniki pić z buteki i gdy miała 5 miesięcy zdecydowanie odmówiła, a dziecko które nie umie pić z butelki zdecydowanie trudniej jest odstawiać od piesi - to jeszcze przed wamiŻyczę wytrwałości i powodzenia.
    • Gość: jb Re: Rozterki odnosnie dokarmiania IP: *.* 19.03.02, 23:00
      Przepraszm, początek brzmi Witam Cię Agnieszko!
    • Gość: AgnieszkaP. Re: Rozterki odnosnie dokarmiania IP: *.* 20.03.02, 03:46
      Ja też uważam że butelka to jest gwóźdź do trumny karmienia piersią ( na podstawie własnego doświadczenia ).Jedyny sposób na udane karmienie to po prostu karmić, karmić , karmić, jak już pisały dziewczyny.A jeżeli uda Ci się uniknąć butelki w przyszłości ( to znaczy przejść z piersi na kubeczek ) to już zupełny sukces ( dużo dzieci ma problemy ze zrezygnowaniem z butelki ).Powodzenia,Agnieszka :hello:P.S.Twój synek może przechodzić teraz kryzys laktacyjny, okres gwałtownego wzrostu, dlatego może wydawać się ciągle nienajedzony. Dlatego jak najczęstsze przystawianie go piersi jest bardzo ważne, tak aby Twoje ciało dostało sygnał że trzeba zwiększyć produkcję mleka aby dostosować się do synka potrzeb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka