Dodaj do ulubionych

Jak zasuszyć pokarm

IP: *.* 13.04.02, 16:26
Kochane Mamy może macie jakieś sposoby na wysuszenie pokarmu po odstawieniu dzidziusia?
Obserwuj wątek
    • Gość: janeczka Re: Jak zasuszyć pokarm IP: *.* 15.04.02, 08:27
      Mnie "zasuszył " się automatycznie, kiedy odstawiłam-odstawiałam BARDZO STOPNIOWO. Sytuacja wygląda tak, że kiedy nacisnę pojawi się kropelka. Ale staram się nie naciskać. Wszelkie takie wyciskania mogą pobudzać laktację.Spróbuj herbatki z szałwii-przeczytaj koniecznie tę notkę z opakowania.Jeśli to nie pomoże, idż do lekarza. Być może masz wysoki poziom prolaktyny i potrzebny będzie jakiś lek. Trudno mi coś na ten temat powiedzieć, bo nie napisałaś właściwie, co się dzieje, jak dawno odstawiłaś.
      • Gość: Katrin Nawał mleczny po odstawieniu - co robić? IP: *.* 18.04.02, 23:02
        Aloha :)Może się bedę powtarzać, ale nie mogę znaleźć w wyszukiwarce nic na ten temat :( W środę mój synek skończył 13-ście miesięcy i na noc dostał ostatni raz cycusia było ok 22:00, obudził się o 3:00 dostał herbatki i zasnął, to samo było o 5:00 a o 7:00 zamiast zwyczajnie podać mu pierś czego się domagał, wstaliśmy razem i przygotowaliśmy mieszankę, której nie chciał :( Wypił herbatkę i zjadł kleik na tym sztucznym mleku i o cycusiu zapomniał! Dziś wieczorem po kaszce na modyfikowanym przypominał delikatnie, że pociągnąłby sobie, ale w sumie dał sie przekonać i zasnął wtulony we mnie :) Minęła doba, a ja nie mogę myśleć o niczym innym jak o bólu i mleku rozsadzającym moje piersi! Staram się troszkę odciągać, ale mleko nachodzi szybko i w większej ilości :( Janeczka na forum napisała o wysokim poziomie prolaktyny, co u mnie jest standardem i o lekarstwach, które "zasuszają" pokarm....czy ktoś wie jakie to pigułki i kto może je przepisać? Spodziewałam się innych problemów w czasie odstawiania... sądziłam, że Alex bardziej to przeżyje a wychodzi na to, że to raczej ja przeżywam większe katusze fizyczne :( O przyczynach odstawienia za dużo by pisać.....dodam, że od jakiegoś miesiąca karmiłam tylko na noc i wcześnie rano, ewentualnie w środku nocy lub w czasie choroby w dzień.Napiszcie proszę co mam robić? Czy herbatka z szałwi pomaga?POMÓŻCIE BO BOLI!Katrin&Alex
        • Gość: Katrin Re: Nawał mleczny po odstawieniu - co robić? IP: *.* 18.04.02, 23:04
          tak przy okazji.....właśnie się rozpoczął dzień moich urodzin :lol:
          • Gość: janeczka Re: Nawał mleczny po odstawieniu - co robić? IP: *.* 19.04.02, 19:59
            Wszystkiego najlepszego w dniu Urodzin!!! Dużo zdrówka i spełnienia marzeń.Z takich domowych sposobów, to wiem, że niektóre kobiety opasują piersi bandażem elastycznym-ponoć pomaga, ale tego na sobie nie testowałam.Radzę Ci, żebyś usała się do lekarza-chyba najlepiej ginekologa. Może będzie kazał sprawdzić prolaktynę, ewentualnie da Ci jakiś lek na zahamowanie laktacji. Wiem, że na pewno takie leki są, co do nazw nie jestem pewna, więc nie będę pisać... Biegnij o lekarza i nie męcz się, bo to nie ma sensu.Pozdrawiam.
        • Gość: janeczka Re: Nawał mleczny po odstawieniu - co robić? IP: *.* 19.04.02, 20:01
          A co do herbatki z szałwii, to działa ona tak, że człowiek mniej się poci-na przykład, ale także mniej produkuje mleka...Na wiele kobiet szałwia działa-warto sprobować. Tylko szałwii nie można pić dużo.
          • Gość: poziomka Re: Nawał mleczny po odstawieniu - co robić? IP: *.* 26.04.02, 11:08
            Sa takie leki, ktore obnizaja poziom prolaktyny np Bromergon - wypisuje go ginekolog. Powiny dosc szybko pomoc.
            • Gość: Katrin Re: Nawał mleczny po odstawieniu - koniec! IP: *.* 26.04.02, 21:38
              Aloha :)Dziękuję Dziewczyny za wszystkie rady! Dziś jest dużo lepiej, powiedziałabym, że wspaniale, ale nie chcę zapeszać.W zeszłą środę kiedy odstawiłam synka, po dobie nie karmienia, ból był tak nieznośny, że obudziłam delikatnie Alexa o 3:00 w nocy (nie mogłam spać :( ) i .....dałam cycusia :lol: ....karmiłam więc wieczorem i rano jeszcze przez tydzień....przedwczoraj po konsultacji z moim ginekologiem, który uczciwie przyznał, że każdy lek spowoduje złe samopoczucie przynajmniej 2 tygodnie, po ostatnim karmieniu obwiązałam puste piersi dwoma bandażami elastycznymi i pomagało na ok. 8 godzin :(...po tym czasie musiałam ściągnąć do końca (mleczko z butelki wypijał synuś) i na nowo się wiązać:(....trwa trzecia doba i teraz po odwiązaniu bandaży zmieściłam się w stary stanik a piersi są prawie puste i nie bolą ! Alex zasnął snem pokornego, bez szarpania za bluzkę :) .....ale niestety zamiast przesypiać całe noce, budzi się co godzinę i...szuka z dziubkiem otwartym :( daję mu smoczka, którego wypluwa i płacze, więc podaję herbatkę i...zasypia a mnie się śnią koszmarki o próchnicy butelkowej :( tak czy inaczej rozerwaliśmy ostatnią "część pępowiny" i oby wyszło nam to obojgu na dobre !!!Katrin&Alex
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka