Witam! Poradzcie czy mam jeszcze szanse na powrót do laktacji.Mój Synek skończył 4 miesiace, do 3-go m-ca karmiłam go wyłącznie piersią, ale nagle potem pokarmu było mało, piersi mniejsze wiec walczyłam z całych sił, przystawiałam do piersi ile sie dało synek sie denerwował chciałam nawet spróbować może jakis ziół lub homeopatii( gdzies o tym czytałam) ale mój lekarz mowi zeby tak nie interweniować wiec dokarmiałam i przystwiałam. Moja laktacja kolejno była zaburzana przez wyjazdy na studia wtedy weekend był u rodziców którzy sa zdania ze nie mozna głodzić dziecka i trzeba mu dawać sztuczne ba ja jak byłam malutka to płakałam i tato jezdził po miescie za mlekiem wiec jego przekonanie to tylko mleko sztuczne ... a ja zastersowana studiami ( bo niestety nie wziełam urlopu ) no i ciagłymi wyjazdami.Własnie wróciałam z domu rodzinnego, nareszcie po sesji koniec stresu- marzyłam o tej chwili bo myślałam ze wreszcie bedzie spokójz brakiem pokarmu.Ale niestety po 2- tygodniowym pobycie wróciałam z brakiem pokarmu ( a Michałek naładowany mlekiem NAN

wiec przez ostatnie dni starcza tylko na noc ( synek budzi sie ok.5) i poranek PROSZE poradzcie czy w tej chwili przystawianie do piersi jeszcze cos wskóra ... strasznie chce jeszze karmić mojego syneczka.Pozdrawiamy Asia i Michałek