Dzień Dobry

Jestem mamą sześciomiesięcznego Maciejka, który oprócz cyca nie chce jeść nic.Zaczęłam wprowadzanie nowych pokarmów dosyć wcześnie jak na dziecko karmione piersią, bo w piątym miesiącu. Pierwsza próba była najpomyślniejsza z wszystkich następnych.Mały zjadł parę łyżeczek jabłka, następnie zrobiłm przerwę przez parę dni, bo na widok łyżeczki zaciskał usta u buczał.Próby z wszelakim jedzeniem ponawiałam i wciąż ponawiam do dziś, ale efekt ten sam- nie chce jeść. Odciągałam mleko i na jego bazie robiłam kaszkę, sukces był dwudniowy.Także rozcieńczanie zupek mlekiem nie przyniosło oczekiwanego efektu. Pomiędzy próbami robię parodniowe przerwy, raz zrobiłam nawet dwa tygodnie. Nie chodzi mi o to, że mały się nie najada, ale o wygodę w pozostawianiu go pod opieką babciZ góry dziękuję za rady:)