Cześć dziewczynyNo i po 16-tu miesiacach zakończyłam karmienie. To juz dwa dni jak nie karmię .Nawet nie było wielkich problemów, bo mała jadła juz tylko przed snem i czasami budziła sie jeszcze w nocy. Ale teraz mamusia znika po kąpieli, wcześ niej daje małej duży kubek kaszy na mleku i małą łyże4czkę hydroksyzyny. . Pierwszej nocy Babcia która jest na miejscu i tatuś jakoś sobie poradzili. Ale ja mam mieszane uczucia, z jednej strony ulga ( koniec przymusowej diety z racji alergii małej) ale z drugiej strony ... juz nie jestem jej niezbędna... jest mi trochę smutno , nie będzie już wspólnych chwil takiej pięknej intymności, tylko ja i Ola:((Teraz będzie już inaczej , Ola staje się co raz bardziej samodzielna, ma swoje zdanie ( słowo nie jest często używane

).No cóż , nie jestem już matką karmiącą..Dziś wypiłam wreszcie swoja ukochana kawę z mlekiem, ale... smakowała jakoś inaczej , nie tak jak pamiętam.Obiecyqwałam sobie, że jak skończę karmić to pójdziemy sobie na duże lody

, ale mąż jest na razie przeziębiony. Poczekam. Pozdrawiam was gorąco, życzę powodzenia w karmieniu i odstawianiu. Trzymajcie się dzielnie, Beata.

(już nei karmiąca)