Dodaj do ulubionych

ULEWANIE POKARMU

IP: *.* 05.02.03, 09:42
Moja poltora miesieczna coreczka ulewa pokarm po kazdym posilku. Dzieje się to praktycznie od dnia jej narodzin. Ulewany pokarm jest zarówno plynny (mleko) lub w postaci „serka”. Towarzysza temu prawdopodobnie bolesci i niepokoj.Coreczka zasypia przy piersi, a po chwili budza ja te dolegliwosci. Martwie się, ze cos jest nie w porzadku z jej ukladem pokarmowym. Czy ktoras mama miala podobne przezycia? Prosze o slowa wsparcia i ewentualne rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaczucha Re: ULEWANIE POKARMU IP: *.* 07.02.03, 16:40
      Moja 3 tygodniowa coreczka ma dokladnie to samo. Nie ma znaczenia czy odbije sie jej po jedzeniu czy nie, czy trzymam ja w pionie 15 czy 30 min - ulewa sie wlasciwie za kazdym razem. Bylam na pierwszej kontroli u lekarza i okazuje sie ze za malo przybrala na wadze. Dostalysmy skierowanie na usg brzuszka i lekarstwo, mamy tez ewentualnie sprobowac podawac lyzke specjalnego sztucznego pokarmu ktory spowoduje zgestnieie mleczka. Radze Ci tez idz z mala do lekarza moze cos poradzi. PozdrawiamDot
    • Gość: Bellith Re: ULEWANIE POKARMU IP: *.* 10.02.03, 20:50
      Witaj! Mój synek, kiedy był trochę bardziej mały niż teraz :) też ulewał pokarm. Nie były to małe ulania, ale prawie wymioty (po takim ulaniu najczęściej trzeba było maleństwo przebrać). Czasem pomagało mu właśnie trzymanie w pionie i to przez dłuższy czas, gdyż rzadko jemu "odbijało się" natychmiast po karmieniu. Lekarka, do której wówczas chodziłam, poleciła mi podawać synkowi Coordinax i przez chwile mu to dawałam, ale nie długo, bo i tak ulewało się mu po tym paskudztwie. Ulewanie stopniowo przeszło mu samo :) ale trwało dłuższą chwilę, tylko nie było tak duże jak na poczatku. Teraz sporadycznie zdarza się, że jak się przeje to "odbija" troche pokarmu :) (ma 8 miesięcy) Aha, no i ważne - synek pomimo ulewania przybierał bardzo dobrze na wadze. Myślę, że nie masz się co za bardzo martwić, ale oczywiście najlepiej upewnić się u pediatry :)pozdrawiamBellith
      • Gość: burek Re: ULEWANIE POKARMU IP: *.* 11.02.03, 01:31
        U nas było tak samo. Ulewanie skończyło się z momentem mojego przejścia na dietę. I tak do dziś( Emi ma 8 mcy) nie jem: mleka i jego przetworów, brzoskwiń, vegety, orzechów, cytrusów, truskawek itp. Do niedawna nie jadłam również jajek, ale pomógł bicom i jest ok.Pozdrawiam i mam nadzieję, że u was to jednak nie alergia.Ania-burek
    • Gość: Marzenka Re: ULEWANIE POKARMU IP: *.* 12.02.03, 12:05
      Moja córcia ulewała po każdym karmieniu, nie mogła długo odbić. Minęło po 5 mies., bez specjalnych diet (tzn. byłam na "normalnej" diecie matki karmiącej). Po prostu układ pokarmowy sie przystosował.Denerwowałam się tym (że głodna, etc.) i nie mogłam zrozumieć lekarki mówiącej, że córcia z tego wyrośnie. Wyrosła.Marzenka
    • Gość: AgnieszkaP. Re: ULEWANIE POKARMU IP: *.* 12.02.03, 17:38
      Moj syn ulewal do momentu kiedy stanal samodzielnie na nogi - wtedy przeszlo jak reka odjal. Ulewal po jedzeniu, godzine po, nawet dwie godziny po. Na cycku ( ja jadlam "normalnie" ;) ) i po przejsciu na mieszanke. Tyle ze nie mial zadnych dodatkowych objawow w postaci bolu, niepokoju, i normalnie przybieral na wadze. I znam dobrze co to znaczy - przebieranie dziecka po pare razy dziennie :) Wiem ze samo ulewanie bez dodatkowych objawow to nie jest raczej powod do niepokoju. Ale jezeli towarzyszy temu nieprzybieranie na wadze, i to co piszesz, niepokoj czy bol, to lepiej wybrac sie do lekarza, moze to byc refluks, wtedy zarzucanie tresci pokarmowej do przelyki moze powodowac stany zapalne przelyku ( bol/niepokoj, brak apetytu ), czasem zap. pluc. Duze ilosci ulewanego pokarmu moze rowniez byc niepokojace jezeli dziecko nie przybiera na wadze. Agnieszka :hello:
    • Gość: Wodniczka Re: ULEWANIE POKARMU IP: *.* 13.02.03, 00:32
      Mam bogate doświadczenie z ulewaniem. Kiedy urodził się mój synek, od samego początku ulewał jak szatan. Odchodziłam ju od zmysłów. Było wszystko. Trzymanie na sztywno do góry, żeby odbił. Drętwiały mi ręce i plecy, a synek budził się natychmiast, gdy wypuszczał pierś, lub gdy chciałam go przełożyć do łóżeczka, albo gdziekolwiek. Potem przerabialiśmy Coordinax. Poza wydanymi pieniędzmi osiągnęłam większy stopień ulewania, bo wtedy akurat nastąpił "skok apetytu". Potem była rada Bardzo-Mądrej-Pani- Doktor. Układać nieruchomo(!) z 30 stopni uniesioną główką. No i koniecznie dokarmiać zagęszczonym mlekiem. Tylko na szczęscie Pawełek miał w nosie mleko, a nieruchomo mogłam leżeć jak, ale na pewno nie on. potem była teoria, że jak zacznie jeść zupki, to problem minie. Zaczął jeść i ulewać jak dwa szatany. Przy okazji miał mniej ulewać, bo zaczął siadać. Akurat siadanie miał w nosie, tylko tak szalał, że nie nadążałam z praniem. Minęło mu około roku i trochę. Po co to piszę?Żebyś się ucieszyła, że nie tylko Ciebie ktoś mały tak opluwa. Po drugie takie maluchy tak mają. Po trzecie warto słuchać swojego serca na wypadek, gdyby i Tobie przytrafiły się takie Panie Doktor. Po czwarte za dwa miesiące możesz to skonsultować z zaufanym pediatrą. Jeśli dzieco przy piersi jest szczęśliwe, przybiera ustawowe centyle na wadze i centymetrze, to na razie wszystko wydaje się być ok. Dla spokoju sumienia nie warto zupełnie zbagatelizować problemu, ale jeśli lekarz wykluczy refluks, to wszelkie inne próby i podchody mogą tak wyglądać jak u mnie. A ja w pewnym momencie miałam już głowę jak bania karmelicka od "dobrych" rad. Na szczęście mój synek nie dał się do niczego przekonać. W takiej sytuacji, cóż głowa do góry, proszek do pralki i nieustająca myśl w głowie, że nie Ty jedna to przerabiasz. Życzę wersji bez refluksu, cierpliwości (choć to towar wielce u nas deficytowy), a za rok będziesz się z tego śmiać.
      • Gość: burek Re: ULEWANIE POKARMU do Wodniczki IP: *.* 13.02.03, 01:24
        Ja jednak nie wykluczałabym na Twoim miejscu alergii. Moja Emi przybierała i dalej przybiera na wadze powyżej wszelkich kresek. Ma 8 miesięcy i waży ponad 10 kg. To ja sama, a nie żaden lekarz skojarzyłam ulewanie z dietą. Wtedy tylko moją, teraz również Emi. Przecież takie ulewanie na pewno jest nieprzyjemne również dla dziecka. To nie jest tylko kwestia dobrego proszku do prania.Pozdrawiam. Ania-burek
        • Gość: AnetaLelonek Re: ULEWANIE POKARMU do Wodniczki IP: *.* 13.02.03, 12:25
          Mój synek ulewał do 8 m-ca - do 5 m-ca ulewał po każdym posiłku. Na szczęscie wykluczono reflux. Podawałam mu coordinax i pomógł :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka