Dodaj do ulubionych

kaszka na mleku modyfikowanym

15.03.07, 08:58
Kochane dziewczyny doradźcie mi.
Dostałam od koleżanki z Niemiec 3 opakowania smakowej kaszki. Ale ta kaszka
jest na mleku modyfikowanym i nie wiem czy mogę ją podać, bo mój mały jest na
piersi.
Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 15.03.07, 21:40
      Hela... a może poczekaj z ta kaszką? Wiesz tak dlugo już my tylko tym
      naturalnym mlekiem karmimy.... Moze zobacz do kiedy ważnosc? Po roku mozna
      wprowadzac normalnie juz mleko krowie.... Moze kaszka "wytrzyma"?:)
      Mysle tez z drugiej strony ze nic sie nie stanie, powiem Ci w sekrecie, ze mnie
      też juz bardzo korci dac te rozne kaszki, zrobic kasze manna na mleku... Nie
      wiem skąd sie to bierze?:D

      U mnie dzieciaczek mało waży i po prostu mam chyba wielka ochotę go
      podtuczyć :).
      • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 15.03.07, 21:41
        tzn nie mleko krowie oczywiscie tylko produkty mleczne.
        • helenaaa Re: kaszka na mleku modyfikowanym 16.03.07, 09:30
          fergie1975 sęk w tym, że kaszki są do lipca.
          Ja podaję już dwa tygodnie pół słoiczka marchewki i 100 ml kleiku ryżowego.
          Oczywiście po karmieniu.
          Od 3 tygodniu mój mały przytył 0 gram!!
          Chciałam mu dać te smakowe bo tej zwykłej nie chce jeść :( Ale boje sie tego
          mleka w nich
          • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 16.03.07, 22:39
            w pewnym momencie moj synek tez zaczal mniej przybierac i spadl z 25 centyla na
            10 a potem na 3 i ponizej, teraz wrocil na 10. Ale jest zywy i proporcjonalny,
            wiec lekarz mi mowil ze jest ok i zeby niczego nie zmieniac. Teraz ma 8,5
            miesiaca i wazy 8kg (tylko).
            Zapytalam o mleko modyfikowane, ja pracuje i nie ma mnie w dzien i moze mu
            oprocz obiadu itp podac mleko do picia, bo nie bardzo chce pic inne rzeczy no i
            ja mam ochote go "podtuczyc".
            Lekarz mi powiedzial, zeby nie podawac mleka modyfikowanego, a jedynie jesli
            bardzo chce, to wprowadzic kaszki mleczne, wiesz jakies mleczno ryzowe itp. A
            ogolnie to wstrzymac sie do 10 miesiaca.
            Wiec nie wiem co takiego "strasznego" jest w tych kaszkach z mlekiem ale ten
            lekarz ogolnie sie "krzywil". pomimo ze Wiktor nie wykazuje zadnych alergii.
            ja sobie jeszcze pomysle pare dni nad tym, zanim podejme jakies kroki :).
            pozdr.
            • helenaaa Re: kaszka na mleku modyfikowanym 17.03.07, 14:56
              fergie1975 no to jakie mu mleko dajesz skoro sztuczne mu nie podchodzi?
              Dajesz te kaszki?
              Kurcze mój ma 5,5 miesiąca i waży 8,3 kilo i sie marwię, ze mało przybiera.
              a Twój ile miał jak sie urodził?

              To może jednak bede mu mogła podać te kaszke z tym mlekiem.
              W końcu chyba nie ma tam aż tyle tego mleka.
              Juz sama nie wiem szkoda mi te kaszki wyrzucić.
              • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 17.03.07, 17:55
                Ty sie martwisz ze Twoje dziecko malo przybiera ??? hihi
                Piers mu daje :D. Jak sie urodzil wazyl 3700.

                Sztuczne mleko moj synek powachal w drugiej dobie swojego zycia w szpitalu, jak
                nie wyrobilam "nerwowo", 3 dnia mialam juz pokarm i od tamtej pory nie wie co
                to mleko modyfikowane.
                Kaszki poki co daje na wodzie.
                Karmie piersia wczesnie rano i rano, po poludniu i wieczorem oraz w nocy od 3
                do 5 razy na dobe wychodzi, ma juz 8,5 miesiaca wiec teoretycznie 3 razy
                wystarczy.
                Jak jestem w pracy to je kaszke, potem zupke z miesem, potem deserek i potem
                juz wracam.
                Wazy 8 kg, ale lekarz nie stwierdzil zadnych problemow.

                Lekarz mi powiedzial ze jak bardzo chce to mozna podac kaszki mleczne.
                na razie mam zaps bezmlecznych ale jak mi sie skoncza kupie z mlekiem i dam i
                zobacze jak bedzie tolerowal.
                • helenaaa Re: kaszka na mleku modyfikowanym 17.03.07, 22:02
                  fergie a napisz mi jeszcze jak podajesz tę kaszke na wodzie?
                  Łyżką czy butelką?
                  Bo ja podaje kleik ryżowy bezsmakowy i gólnie jest on nie smaczny przez co mój
                  synek nie za bardzo przepada za tym.
                  U mnie ten kleik taki rzadki jest, może te na mleku modyfikowanym są bardziej gęste?
                  Chciałabym mu podać coś przed pójściem spać bardziej sycącego ale ten wodnisty
                  kleik sie nie sprawdza za bardzo.
                  Myślałam, żeby go z jabłkiem podawać. Ale czy na noc można jabłko dać?
                  • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 17.03.07, 23:12
                    Kaszke ryzowa podaje łyżka, daje 5 lyzek stolowych na 180 ml wody, czekam
                    chwile i jest gęsta, nawet powiedzialabym ze bardzo.
                    Wiesz, moj synek tez nie chcial kleiku ryzowego, on jest gorzki w porownaniu z
                    kaszka ryzowa (ta natomiast wydaje sie być lekko słodkawa). Kasze je az sie
                    trzesie do niej, na poczatku nie lubil bananowej i dlugo jadl taka "czystą",
                    teraz je i bananowa i malinowa i czystą (a balam sie ze po tych owocowych nie
                    bedzie chcial czystej). Dodam jeszcze ze skubany wyczuwal jak zageszczalam
                    zupki kleikiem i ich nie ruszyl.
                    Mozesz sprobowac gotowac kaszę kukurydziana, kleik kukurydziany natomiast tez
                    jest paskudny.
                    Na kolacje mozna dac kaszke z owocem, ale na noc to lepiej piers podac, podanie
                    kaszy nie spowoduje ze dziecko bedzie ladnie spalo (co bylo juz pare razy
                    opisane na tym forum :)).
                    • aguu5 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 18.03.07, 11:53
                      a ta czysta kaszka to jaka to? jakiej firmy? sama ryzowa?
                      dziekuje
                      • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 18.03.07, 15:01
                        kaszka ryzowa Nestle
    • helenaaa fergie 18.03.07, 13:03
      fergie dzie ki za odpowiedź. Jutro skocze się po tę kaszke może będzie mu
      bardziej smakowała. Bo kliek sie nie sprawdza za bardzo.
      A czy możesz mi jeszcze napisac od kiedy podałaś pierwsza nowość?
      Czekałaś pełne 6 miesięcy az wprowadziłas coś innego niż mleko?
      Fergie szkoda, że to zapychanie kaszką nie działa na noc, choć i tak nie mam
      prawa narzekać bo mały budzi sie tylko 2 razy w ciągu nocy. Więc nie jest tak źle.


      aguu5 tak kaszka bezsmakowa składa się z samego ryżu. Z firmy Nestle.
      • fergie1975 Re: fergie 18.03.07, 15:06
        ja zaczelam wprowadzac nowosci jak dziecko skoczylo 5 miesiecy (moze 5,5 to
        bylo). nie moglam czekac 6 miesiecy poniewaz wracalam do pracy. Karmienie
        piersia to naprawde duza wygoda :).
        moj synek tez sie budzi w nocy kilka razy, ja tego nie licze, czasem chce jesc,
        czasem tylko przytule. Nie moge mu odmawiac karmienia nocnego, bo nie ma mnie w
        dzien.

        do lipca daleko, ja bym poczekała z kaszka miesiac lub dwa, im pozniej tym
        lepiej,
      • aguu5 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 18.03.07, 16:47
        dzieki za odpowiedz.
        dziewczyny a jak u was wyglądałą nauka jedzenia łyżeczką ile to trwało?
        dziekuje
        • fergie1975 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 18.03.07, 17:11
          nie odczulam zadnego problemu z tym, po prostu jak wprowadzalam po lyzeczce
          stopniowo to i stopniowo sie przyzwyczajal do lyzeczki.
          oczywiscie mial na poczatku odruch wypychania jedzenia jezykiem, ale szybko
          zaczał przelykac. trudno mi okreslic ile to trwalo (tydzien?)
          • helenaaa Re: a co z jedzeniem łyżeczką 18.03.07, 20:45
            aguu5 u mnie nie było rzadnego problemu przy jedzeniu łyżeczką. Próbowałam dawać
            kleik butelką ale małemu nie za bardzo to szło.
            A łyżką idzie bardzo sprawnie. Może tez dlatego, że kupiłam taka zupełnie małą
            łyżeczke silikonową.
            Fergie pytałam sie kiedy zaczęłaś wprowadzać nowości bo ja też nie czekałam na
            skończenie 6 miesiąca choć są takie zalecenia.
            Zreszta panicznie się bałam wprowadzenia nowości bo obawiałam się, ża mały sie
            odstawi od piersi.
            Ale na szczęście nic takiego sie nie dzieje :)
            • aguu5 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 19.03.07, 11:28
              dzieki dziewczyny.
              Ja włąsnei zaczynam naukę łeżeczką silikonową. Daję tak narazie herbatke. idzie
              jako tako od 20 do 50 ml maax z czego część na sliniaczku ale butelką zupełnie
              nie szło, próbowałam też nakładkę na b utelkę aventa ala kubek niekapek od 3 m-
              ca ale tez nie bardzo. Coreczka ma 3 miesiace. niedługo wracam do pracy na pare
              godzin i musze wprowadzić jeden posiłek o 9 rano dopoki nie skonczy 4-5 m-cy
              chciałabym dawać swoje mleko lub te kaszki ryzowe o ktorych pisałyście.
              Napiszcie od czego wy zaczełyście i w jakim wieku i co stopniowo dodawałyście.
              dziekuje
              • helenaaa Re: a co z jedzeniem łyżeczką 19.03.07, 22:24
                aguu5 ja zaczęłam od kleiku ryzowego jak mały skończył 5 miesięcy.
                Ale jak napisałam wcześniej nie lubi tego. Po tygodniu dałam mu marchewke. Tez
                nie lubi. Potem połączyłam marchew z ziemniakiem. Też beee.
                A dzis dałam mu jabłko z kaszka ryzową. Zjadł wszystko i chciał jeszcze. Pewnie
                dlatego, że i jabłko i kaszka sa słodkie.
                Nastepne mu dam marchewkę ziemniak i dodatkowo inne warzywo.
                • fergie1975 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 19.03.07, 23:05
                  marchewka tez jest slodka :), i moj synek bardzo lubi ją, ale powoduje u niego
                  zaparcia (lub też powodowała/bo wlasnie chyba jest lepiej), wiec daje bardzo
                  malo, a ziemniak jest niedobry, mdły bez soli, wiec nie dawaj go za duzo z tą
                  marchewka, no chyba ze akurat polubi.
                  Chcialam jeszcze dodac, ze taki sposob jest dobry na wprowadzanie: dajesz 1
                  dnia porcyjke, nie idzie, drugiego dnia probujesz i jak nie idzie to odkladasz
                  na za tydzien i od nowa wszystko. Ja "jechalam" jakis czas na jablku, sliwkach
                  i brokulach tylko, a stopniowo po jakims czasie Wiktor przekonał sie do
                  wszystkiego :).
                  • helenaaa Re: a co z jedzeniem łyżeczką 20.03.07, 09:36
                    fergie na 2 marchewki dałam 1 ziemniaka. Wyszły z tego 3 porcje. Ale i tak
                    połowę wyrzuciłam. Zrobiłam właśnie tak jak napisałaś. Odstawiłam na kilka dni
                    marchew i dawałam jabłko. Dziś znów dam marchew. Dodam pietruszki, też jest słodka.
                    • fergie1975 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 20.03.07, 10:41
                      no właśnie, to zalezy od gustu, dla mojego synka 1 ziemniak na 2 marchewki to
                      za duzo, 1/4 ziemniaka o długości 5-6 cm bylo ok. Nie mogła to byc też taka
                      gesta papka z samych warzyw, tylko bardzo rozcienczlam woda i zageszczalam
                      kasza ryzowa po ostygnieciu, ale w sumie do rzadkiej konsystencji. Oj
                      nakombinowałam się :D
                    • aguu5 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 20.03.07, 16:00
                      dziekuje:)
                      a jakie jabłko dajesz? ze słoiczka? surowe starte czy gotowane?
                      dziekuje
                      • fergie1975 Re: a co z jedzeniem łyżeczką 20.03.07, 21:12
                        nie wiem czy do mnie to pytanie czy do Helen ale odpowiem :)

                        no wiec na poczatku do 8 miesiaca dawalam ze sloika, teraz surowe. Surowe
                        zdecydowanie robi lepiej na zaparcia (w naszym przypadku) niż ze sloika.

                        Te sloiki sa ok, ale chyba troche sobie biedy napytalam, bo synek nie chce jesc
                        pokarmow grudkowanych bo ma odruch wymiotny, jabłka z tarki nie chce a to samo
                        jabłko z blendera wsuwa.
    • helenaaa Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 09:53
      aguu5 ja jabłko robie na parze.
      Fergie czy ty do tej marchewki dajesz tę kaszkę ryżową z cukrem?
      • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 10:53
        tzn nie wsypuję specjalnie cukru, dodaję kaszę ryzową Nestle. A cukier tam musi
        być hm naturalny, nie wiem czy to jest dosładzane (?).

        Jak ja wprowadzałam zupki to jeszcze nie można bylo dawac glutenu , teraz mozna
        od piatego miesiaca, pewnie wtedy zageszczalabym kaszka manna.
        • helenaaa Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 16:52
          Kurcze fergie spacjalnie sprawdziłam kasze ryzową. W składzie jest cukier.
          Chyba, że ty masz jakąś inna kaszkę?

          Ps:
          Ja mam taką: : dziecko.nestle.pl/produkty_etap1.asp
          Na samym dole.
          Przeczytałam do czego mozna jej używać i tam piszę, że można nią zagęszczać zupki.
          Mnie zmylił ten cukier w składzie.
          Ale udaje mi sie robic dość gęste zupki i nie musze dodawać kaszki.
          • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 17:26
            tak to ta ryżowa, ja nie sprawdzalam stad nie wiedzialam dokładnie,
            moj synek nie lubi gestej zupki z samych warzyw, nie lubi tez rzadkiej, to co
            moglam udoskonalic to zrobic z małą ilością warzyw a dużą wody i dodac trochę
            kaszki, którą lubi na zagęszczenie ale nie za bardzo, takie to średnio płynne
            jest :)
    • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 17:31
      a w ogole to zadalam pytanie Pani Monice też w swojej kwestii i oto co
      odpowiedziała jeśli "przegapiłaś":
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=59434797
      więc z tego wynika, ze te mleczno-ryżowe muszą poczekac bo mają zwykłe mleko
      krowie odtluszczone, jesli jestes pewna ze Teoje kaszki z Niemiec mają mleko
      modyfikowane (bo to co innego) to moglabys podac te swoje jesli chcesz.
      Moj jadl dwa dni mleczno-ryzowa, poza tym ze alergeny sie kumuluja i moga od
      razu nie wyjsc, to on od dwoch jest bardzo nerwowy na wieczor i sie budzi w
      nocy z krzykiem. Nie wiem czy to od tego, ale ja rezygnuje póki co.
      • helenaaa Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 21:18
        Fergie dzieki za linka. Twój temat odpowiada na moje pytanie odnośnie kaszek.
        Sprawdziłam co to za mleko w tych niemieckich kaszkach. Pisze folgemilch, co
        znaczy mleko nastepne.
        Sprawdziłam na stronie hipp'a ( bo z tego mam kaszki)i tam pisze, że jest to
        właśnie mleko odtłuszczone.
        Tak więc narazie nie dam małemu tego. Data ważności dwóch z nich jest do lipca,
        także można jeszcze poczekać.
        A tak na marginesie, to ode mnie za swój czas poswięcony mnie stawiam ci owoce z
        bita śmietaną i capuccino :) No bo lody już są zaklepane :)
        • fergie1975 Re: kaszka na mleku modyfikowanym 21.03.07, 21:59
          Dobra, dobra bo obrosnę w piórka...
          Bardzo się ciesze że mogłam pomóc :DD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka