11.04.07, 16:51
jestem mama 2 tygodniowego Maciusia. Karmie piersia. Prosze w oparciu o Wasze
spostrzezenia, doswiadczenia o wskazanie czego na 100 % nie powinnam jesc,
zeby moj maluch nie mial problemow z bolem brzuszka. Oczywiscie wiem, ze mam
wykluczyc ze swojej diety produkty wzdymajace, cytrusy. Na co jeszcze
powinnam zwrocic uwage?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: co jesc? 11.04.07, 20:45
      Moje osobiste spostrzeżenia są takie, że należy jeść wszystko!

      W krajach anglosaskich ogólnie zaleca się, aby matka karmiąca jadła *wszystko*
      to, co normalnie je. (często zaleca się wykluczenie orzeszków ziemnych i ich
      przetworów, bo wyjątkowo alergiczne). I ja według tego postępuję.

      Jeżeli chodzi o alergie, trzeba pamiętać, że dotyczą one ok. 1-3 procent dzieci
      karmionych piersią. Prewencyjne wykluczanie wszelkich potencjalnych alergenów
      nie ma więc dla mnie raczej sensu. (Oczywiście, co innego gdy u któregos z
      rodziców są alergie, szczególnie pokarmowe)
      Natomiast co do innych pokarmów "szkodzących" dzieciom: każde dziecko jest inne.
      Niektórym zaszkodzi coś "wzdymającego", a wielu innym nie zrobi żadnej różnicy;
      innemu zaszkodzi coś, co uznaje się za "dozwolone". I znowu, większy sens ma dla
      mnie wycofanie pokarmu, dopiero kiedy coś dziecku zaszkodzi.
      Co do "mocnych" smaków (ostre curry, czosnek) niektórym dzieciom się nie
      spodobają, zaś innym wręcz zaostrzą apetyt!

      Ja na samym początku (do ok. 3-4 tyg) trochę się ograniczałam, szczególnie, że
      byłam po cięciu. Potem tylko trochę bardziej "uważałam", tzn usiłowałam
      zapamiętać, kiedy po raz pierwszy jadłam coś "niebezpiecznego", np czekoladę
      (niektóre dzieci podobno może pobudzać, tak jak kawa) czy kapustę. Jednak ani
      razu nic nie było.

      Uważam, ze dieta na wszelki wypadek nie ma sensu. Dieta eliminacyjna
      *prewencyjna*, na wszelki wypadek, to wprowadzanie pokarmów po kolei pokarmu i
      czekaniu kilku dni, to chyba dla kogos o cierpliwości świętej. Według mnie warto
      to robić wtedy, kiedy jest jakiś faktyczny powod (podejrzenie albo stwierdzona
      już alergia)

      Urozmaicone jedzenie to korzyść dla matki (oprócz przyjemności i niestresowania
      się swoją dietą ma wszelkie witaminy, składniki, minerały itp), a dla dziecka
      dobry wpływ na jego przyszłe odżywanie się (bo przyzwyczajone będzie już do
      całego wachlarza smaków w mleku matki).
      • maff1 Re: co jesc? 11.04.07, 21:31
        kaeira napisała:

        > Moje osobiste spostrzeżenia są takie, że należy jeść wszystko!

        własnie. I nie dac sie zwariować.
        Ilośc osób dla których dieta jest wskazana ztanowi niewielki procent populacji
        kobietkarmiacych piersią. Naturalnie na forum jest dokładnie odwrotnie -ale to
        dlatego, ze kobiety bez szeroko rozumianych problemów laktacyjnych nie pisza tu
        na forum.
        Jedynym zaleceniem jest dieta lekko strawna. Ale to tez tylko na poczatku.
        • annika23 Re: co jesc? 12.04.07, 21:40
          Hmm...Nigdy nie zapomnę tego jak przez 2 m-ce życia mojego synka katowałam
          się "dietą matki karmiącej" za namową mamy i cioć, byłam załamana "szerokim"
          jadłospisem i pamiętam jak któregoś dnia nie wytrzymałam i zjdłam hamburgera z
          wszytskimi!!! dodatkami. Oczywiście Kubie nic nie było, a ja od tego dnia jem
          praktycznie wszystko, może za wyjątkiem nabiału który w pewnym stopniu
          ograniczam ze wzgl. na wysypki...Ale wiadomo każdy dzidziuś to indywidualista:)
          Żałuję tylko tego, że na to forum trafiłam dopiero wtedy jak mały miał 6 m-cy.
    • gogulka Re: co jesc? 13.04.07, 19:52
      Ja tez kochane jem wszystko.Moj maly swietnie sie rozwija i zdrowo rosnie.Na
      poczatku tez sie balam,ale po trochu wszystkiego jadlam.Dzis maly ma prawie 5
      miesiecy,a ja nawet niedawno jadlam zupe ogorkowa(przyrzadzona przez meza:),a
      moj maluszek byl jak zawsze szczesliwy:)Nie jadam jedynie kapusty.Slodycze tez
      za mna chodza(to pozostalo jeszcze z okresu ciazy).Wiec drogie mamy,nie bujcie
      sie po trochu wszystkiego!!!!Cytrusy tez jem codziennie ,jakos sama czuje taka
      potrzebe i witamin przybywa.Pozdrawiam!!!!!!!!!
    • fiamma75 Re: co jesc? 14.04.07, 20:58
      Od początku, ku przerażeniu niektórych jem wszystko. I co? Małej nic nie jest i
      mi też :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka