Dodaj do ulubionych

Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc...???

20.06.07, 19:04
Cześć Dziewczyny!
Ogólnie zawsze byłam nerwusem,ale teraz to u mnie przegina na całego!
Nie wiem co się ze mną dzieje-ryczę na Bogu ducha winnego męża-dziecko cicho
zaskowyli a już się nerwuję na siebie że coś zrobiłam nie tak!
Nie umię wyluzować. Nie mam żadnych powodów do nerwów,a jednak aż cała
kipię...najmniejsze psińco mnie wyprowadza z równowagi.Sztukę panowania nad
sobą opanowałam do perfekcji i boję się że to stare "sytuacje" we mnie kipią
i aż się wylewają ze mnie.
Czasem wolę męża olać w tym co mówi niż się wykłócać,czasem jest tak, że mimo
iż syn nie ma o co płakać a mimo to płacze bo ma zły dzień -powinnam go
troszeczkę "wcisnąć"mężowi-twardo przy nim trwam aż mu płaczule przejdą-a
sama całą złość w sobie trzymam.
Nie wiem czy coś z tego rozumiecie, ale potrzebuję czegoś lekkiego przeciw
takim napadom złości u mnie...mam problem bo karmię piersią.
Thx za pomoc :)
Pozdr:*
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 19:19
      może w aptece Ci doradza?Mają na pewno jakąs meliskę może?
      Ja tez mam takie jazdy,pocieszę Cię:) Jestem okropnym nerwusem :)
      • poccnr Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 19:25
        uff..serio mnie pocieszyłaś :D
        W domu meliskę mam-ale nie dobrze mi gdy piję..:/
    • aliennis Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 19:29
      Deprim. Brałam w ciaży p
      • poccnr Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 19:48
        Jak on na Ciebie działał?
        Pomagał?
        • mamaemmy Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 19:52
          wiesz,ja nie wiem,czy deprim mozna brac przy karmieniu,ja go brałam przed ciążą
          na mnie działał bardzo fajnie-miałam wspaniały nastrój-ale ja w zyciu wzięłam
          tylko 2 tabletki:P
          ALe latem ja deprim odradzam,jako kosmetyczka:P
          Deprim jest na bazie dziurawca,który w połaczeniu ze słońcem da cieżkie do
          usunięcia plamy i przebarwienia na skórze:/
          Tak,że ja polecam jesienią i zimą-a i tak-zawsze z filtrem.
          • 2razy_mama Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 21:40
            Są ziołowe tabletki uspakajające, jakieś polskiej firmy, tanie - zapytaj w aptece.
    • mamarazydwa1 Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 20.06.07, 22:04
      Kup sobie MagnezB6 i łykaj codziennie. Po tygodniu nerwy znikną:)
      • emilly4 Magnez B6 21.06.07, 12:00
        Dokladnie,mamarazydwa1 ma racje!! Ja lykam magnez,a dodatkowo biore jeszcze
        tabletki ziolowe na bazie melisy,waleriany i innych takich:)
        Ostatnio cos z moja pamiecia bylo nie tak:) i calkiem sie zapomnialam z tymi
        tabletkami,po miesiacu moje "humorki"znowu wrocily,wiec teraz wiem,ze magnez
        dziala i juz nie zapomne go przyjmowac.
        Aha !!

        www.akupresura.akcjasos.pl/magnez.html
        • mamaemmy Re: Magnez B6 21.06.07, 19:30
          własnie sama zakupiłam dzis Magnez B6 ;)
    • bri Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 21.06.07, 12:03
      Przy takich upałach pewnie się pocisz i elektrolity Ci się wypłukały. Proponuję
      jakiś aspargin albo asparksen.

      Poza tym zastanów się czy nie śpisz za mało.
      • ellgie Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 21.06.07, 12:13
        A może się zbadaj. Ja po urodzeniu dziecka nie mogłam zapanować nad wybychami
        złości czasami do szału doprowadzały mnie dosłownie duperele. I okazało sie że
        to był objaw nadczynności tarczycy.
        • poccnr Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 21.06.07, 16:38
          Badanie tarczycy miałam robione całkiem niedawno-i wszystko było ok..jak
          mówili...
      • poccnr Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 21.06.07, 16:38
        bri napisała:

        > Przy takich upałach pewnie się pocisz i elektrolity Ci się wypłukały.
        Proponuję
        >
        > jakiś aspargin albo asparksen.
        >
        > Poza tym zastanów się czy nie śpisz za mało.

        Pocę się przeogromnie, co dla mnie jest nowością-tak mam od czasu gdy
        urodziłams syna,a sen..hmm...mam przerywany,bo syn mimo iż ma 9mies. budzi na
        cyca 5-6 razy-próbowałam go odstawić albo butlę...ale skończyło się na tym że
        się rozbudził i musiałam z nim siedzieć bo mąż na rano do roboty :/
    • meeyka Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 21.06.07, 16:25
      ja jeszcze karmie, lekarz poradzil mi syrop Melisal i herbatke z melisy. Pomaga, a ja tez nerwus jestem :)
      • poccnr Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 21.06.07, 16:39
        uff..to mnie pocieszyłaś- tak się bałam że fixuję :D
        Pozdrawiam :)
        • mama_piotrka07 Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 24.06.07, 16:32
          Ja się popłakałam jak oglądałam film instruktażowy o karmieniu piersią (3
          tygodnie po porodzie). A przed ciążą to płakałam 3 razy w roku bo raczej
          spokojna jestem i nie okazuję emocji za często. Pomógł tylko czas ... I mąż
          głaskający po głowie i mówiący że będzie dobrze :-)
          • donna28 Re: Coś na uspokojenie,ale karmię piersią-więc... 24.06.07, 18:20
            Ja też ryczałam bez sensu i ogólnie miałam doły. Też pomógł mąż i czas i dużo
            melisy (z dwóch torebek parzonej :-) No i pomogło, jak ściągnęłam dużo pokarmu,
            zostawiłam na pół dnia małą z mężem i moją mamą i poszłam robić to co lubię
            najbardziej (czyli do pracy):-) Od razu mi to humor poprawiło i lepiej się
            poczułam :-)
            donna28

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka