Pani Moniko, potrzebuję rady...

16.11.07, 13:32
Córeczka Marysia ma skończone 10 miesięcy. Karmię ją jeszcze
piersią, je też jak najbardziej inne pokarmy. Jadłospis wygląda
mniej więcej tak:
nad ranem ok. 5-6 zjada cyce (zaznaczam, że flaki jak się patrzy,
czasami tylko są pełniejsze)
8:00 kaszka mleczno - ryżowa ok. 180ml (łyżeczką)plus ewentualnie
jeszcze bulka z maselkiem i szynka lub zoltkiem lub parowka
11:00 cyce + bananek + biszkopcik lub Miśkopt
13:30 - 14:00 zupka z mięsem lub danie mięsne (różnie, czasami i
260ml)
ok. 16:30 deserek + cyce (których nie zawsze chce...)
ok. 19:15 kaszka mleczno - ryżowa ok. 180ml (łyżeczką)
i po kąpieli cyce ok. 20tej

Martwię się czy to wystarcza, czy nie jest za ubogo... Co moge dac w
zamian za cyca o tej 16,30. Czasem dam skosztowac serka
homogenizowanego. Co z Danonkami. Wiem, ze mleko to nie podstawa.
Czy powinnam dawac danie bezmiesne i kiedy.
Chcialabym ok. pierwszych urodzin Marysi odstawic ja.
Prosze o pomoc.

    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, potrzebuję rady... 16.11.07, 13:48
      Ubogo??? No absolutnie ni mozna powiedziec, że MArysia ubogo je. Ja
      bym tylko zamieniła parówki na jakas zdrowsza wędlinę typu pieczony
      w domy schab. Danonki raczej niewskazane, juz lepsze jogurty z
      dodatkiem swieżych czy mrozob=nych owoców, płatków, rodzynek itp. O
      16.30 Marysia mozę zjesć same owoce, ewentualnie z dodatkiem płatków
      czy innych zbożowych dobroci. A dopóki piers je trzy razy dziennie
      wcale nie musi dopstawac kaszek z mlekiem.
      Dania bezmięsne przecież sa kilka razy dziennie, jeśli pyta PAni czy
      obiadek moze byc bez miesa to odpowiedź brzmi: "tak". Tyle, że wtedy
      przyda się zółtko. No i czasami warto proponowac rybkę, wszak nie
      tylko drób i wołowina/cielecina jest mięsem.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • zonia72 Re: Pani Moniko, potrzebuję rady... 16.11.07, 17:06
      Bardzo Pani dziękuję za szybką odpowiedź :) I mam jeszcze
      zapytanie...
      1) uważa Pani, że mogę na tym etapie zrezygnować z piersi podawanej
      o 16:30 po deserku? Czy na pewno wystarczą te o 11tej, 20tej po
      kąpieli i kaszce (nie wiem ile ona wypije tak naprawdę) i te nad
      ranem ew. o 3 w nocy...?
      2) jakie ma Pani na myśli płatki...? Tyle tego na rynku, nie wiem od
      czego zacząć, a bardzo chciałabym już Marysi urozmaicać coraz
      bardziej menu...?

      Z góry dziękuję :) pozdrawiam :)
      • zonia72 Re: Jeszcze lekki niepokój... ;-) 18.11.07, 17:31
        Mam lekki niepokój - czy jak Marysia zje obiadek ok. 13 - 13:30
        (jakieś 250 ml) to czy jak dostanie o 17:00 tylko deserek (ok. 180ml)
        + Miśkopcik (już bez cyca) to czy już wystarczy... Czasem daję jej
        jeszcze bułeczkę maślaną zamiast ciacha. Nie wygląda na głodną, ale
        czy taki deserek jest treściwy i czy to "posiłek"? I czy wystarczy
        do kaszki do 19:15...? Wczoraj np. dostawiłam ją do cyca po deserku,
        ale pomysł nie za bardzo się jej podobał...
        Ojej, wątpliwości wór bez dna... :(
        • monika_staszewska Re: Jeszcze lekki niepokój... ;-) 19.11.07, 16:37
          1. Trzy karmienia mleczne to niezbędne minimum, więc można z piersi
          o 16,30 zrezygnować.
          2. Płatki kukurydziane, czy owsiane, pełnoziarniste, wielozbożowe.
          Im mniej przetworzone tym lepiej.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Pełna wersja