Dodaj do ulubionych

Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ?

16.11.07, 14:38
Moj synek skonczyl 4 miesiace i nigdy nie przespal calej nocy.
Od 2 miesiecy je w dzien co 1,5-3 godz. a noca co 40 min/1 godz/czasem co 2
godz.Probowalm dac mu herbatke, ale nie umie pic z butelki.
Czy to normalne, ze to nocne karmienie utrzymuje sie tak dlugo ?
Maly w dniu urodzenia wazyl 3730g , w 3 miesiacu 7300g po skonczeniu 4
miesiecy ma ponad 8 kg. Prosze o porade, moze powinnam wprowadzic butle na noc ?
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 16.11.07, 15:34
      Jeśli pytasz o karmienie w nocy jako takie, to oczywiście że jest w tym wieku
      normalne. Mój Piotrek ma 6,5 miesiąca i je w nocy a mamy na tym forum mamy ponad
      roczniaków które też w nocy karmią i to często jak same piszą "nie wiadomo ile
      razy" bo śpią z dziećmi i karmią na śpiąco.

      Jeśli chodzi o częstotliwość nocnych karmień to niestety możliwe że przed Tobą
      najcięższy okres. Przynajmniej u nas piąty miesiąc to było szaleństwo pobudek.
      Wiele dzieci tak ma, bo w dzień świat jest zbyt ciekawy żeby za długo ssać. W
      dodatku zaczynają zdobywać sprawności sportowe (pełzanie itp.) co zwiększa
      wydatki energetyczne. A niestety nocne mleko jest bardziej kaloryczne, więc się
      juniorowi bardziej "opłaca".

      No ale co 40 minut to IMHO przesada w tym wieku. U nas na nocne szaleństwa
      pomogła nauka samodzielnego zasypiania - zeszliśmy do 2 karmień bo tę ilość
      uznałam za możliwą do zaakceptowania. Twoje dziecko jeszcze jest trochę małe
      (Piotrek miał 5,5 miesiąca jak zaczynaliśmy) ale jeśli wieczorem zasypia przy
      piersi to może spróbuj jednak kłaść go rozbudzonego.

      Aha, i tak a propos butli. Modyfikowanego nigdy nie dawałam, ale w odruchu
      desperacji dałam parę razy kaszkę (w szóstym miesiącu życia). Efekt był odwrotny
      od zamierzonego bo Piotrek budził się jeszcze częściej. Ja to sobie tłumaczę, że
      brzuszek ciężko pracował i spać nie dawał. Więc jeśli dla Ciebie butla to
      światło w tunelu i "magiczny guzik" na przespaną noc to się niestety możesz
      rozczarować.

      Trzymam kciuki za to żeby się wszystko ułożyło.
      • maff1 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 16.11.07, 18:51
        wyglada na to że "ten typ tak ma".
        W każdym razie nie ma w tym cio piszesz nic niepokojacego. Mały
        człowiek ma po prostu duze zapotrzebowanie na pokarm. No i ładnie
        przybiera na wadze.
        Natomiast herbatka zamiast jedzenia...
        jakos wątpię by mozna było tym sposobem coś zyskać. Wodą dziecko to
        sie nie naje.
        • shiva772 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 10:50
          No nie mówcie mi, że to normalne! Litości, dziecko jest
          przyzwyczajone do ssania ale nie jest głodne. Porostu chce mu się
          ssać. Moj ssak też tak ssał na początku aż w końcu dochodziło do
          tego, że się obrzerał i miał bóle brzuszka (potworne kolki) -
          dostałam zalecenie żeby nie karmić częściej niż co 2,5 - 3 godziny i
          konieczna jest minimum 4 godzinna przerwa nocna. To była gehenna ale
          jakoś się odzwyczaił od ssania non - stop. Zastosowałam metodę
          zaklinaczki (wyjmowania i wkładania do łożeczka) no i przerwy
          zwiększaliśmy stopniowo.
          Mój synek ma skończone 4 miesiące i nie mogę się pogodzić z trzema
          karmieniami. Mogę ostatecznie zaakceptować 2.
          Wieczorem się najada pod korek (ostatnio ku mojej rozpaczy nie
          najadał się więc podałam mieszankę ale było jeszcze gorzej - znowu
          po klku dniach totalne wrzaski z obrzarstwa lub innej przyczyny -
          ból brzucha, może gazy - napewno nie głód)a potem nie daję mu jeść
          do 24:30. I nie ma zmiłuj. Jak się obudzi i wrzeszczy to znowu -
          wyjmowanie i kładzenie.
          Po kilku dniach takiej szkoły przyzwyczaił się i budzi się około 1-
          ej a potem około 4-ej. Gdybym mu pozwoliła to ssałby non stop a ja
          bym musiała wymienić sobie kręgosłup. Generalnie dzieci które ważą
          ponad 5 kilogramów powinny już mieć tylko jedno karmienie w ciągu
          nocy. I ja do tego zmierzam. Życzę powodzenia. Dodam tylko, że
          jestem wielką fanką karmienia piersią i pierwszego synka karmiłam 14
          miesięcy - nigdy nie dostał mieszanki a od 4-go miesiąca przesypiał
          noc tylko z jednym karmieniem. Drugi synek to trudniejszy przypadek
          :(
          • a090707 shiva772 17.11.07, 12:39
            Dzieki,przywrocilas mi nadzieje na to ,ze jednak cos mozna zmienic.
            Teraz jestem na etapie uczenia malego samodzielnego zasypiania-w dzien idzie mu
            calkiem niezle,nawet nie placze tylko dostaje smoka i zasypia po kilku minutach.
            Karmie go po kapieli i klade do lozeczka, zasypia, a pozniej co 1 godz.wybudza
            sie i zaczyna marudzic-nie czekam, az bedzie plakal tylko daje jesc (na pewno
            nie zasnie ponownie, sprawdzalam),czasem uda sie go oszukac smoczkiem, ale tylko
            na pol godzinki.Od 4 dni dodatkowo budzi sie ok.2 nad ranem i nie spi przez 2
            godz.lezy w lozeczku, ciagnie za kocyk, ssie smoka i czasem troche pomruczy,nie
            wiem co robic.On tak duzo je i pozniej boli go brzuszek bo ciagle pruka i to tez
            go rozbudza.
            • shiva772 Re: shiva772 17.11.07, 15:36
              W nocy jak leży i nie płacze to niech leży, nie zaczepiaj. Co do
              ponownego zasypiania - nie zaśnie bo jest przyzwyczajny że przed
              snem dostaje cycusia. Starszego oduczałam od nocnego jedzenia z
              mężem. Poprostu po wieczornym karmieniu wyprowadzałam się do
              drugiego pokoju. Krzyczał okropnie nasz Młody ale potem się
              przyzwyczaił i sie nie budził. Trwało to 10 dni. Miał wtedy 8
              miesięcy. Jeżeli mąż da radę to spróbuj. To trudne ale warto.
          • fergie1975 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 13:01
            nie stosowałabym takich zabiegów na tak małym niemowlęciu.

            Tak na marginesie, czy tak trudno zrozumiec, że są po prostu dzieci które sie
            często budzą w nocy? tak mają. To nie jest tak, że matki takich dzieci lubią się
            w ten specyficzny sposób **umartwiać**.

            poza tym pierś matki to nie tylko pokarm!!, to również zaspokajanie potrzeb
            ssania i emocjonalnych. Takie małe dziecko nie może być jeszcze "skrzywione",
            zachowuje sie instynktownie, jeżeli chce wisieć na piersi (tzn co 2 godziny w
            nocy) to nalezy mu pozwolić na to.
            Zapewniam - nie ma żadnych skutków ubocznych a wręcz przeciwnie!
            pozdr.
      • netka007 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 19.11.07, 17:25
        bathilda napisała:

        >> No ale co 40 minut to IMHO przesada w tym wieku. U nas na nocne
        szaleństwa
        > pomogła nauka samodzielnego zasypiania - zeszliśmy do 2 karmień bo
        tę ilość
        > uznałam za możliwą do zaakceptowania. Twoje dziecko jeszcze jest
        trochę małe
        > (Piotrek miał 5,5 miesiąca jak zaczynaliśmy) ale jeśli wieczorem
        zasypia przy
        > piersi to może spróbuj jednak kłaść go rozbudzonego.

        bathilda mam prosbe, napisz jak uczylas zasypiac samodzielnie
        swojego Piotrka. Moj syn jest co prawda jeszcze za maly bo ma
        dopiero 3.5 miesiaca, ale jest wielkim milosnikiem piersi, a w
        szczegolnowsci nocnego jedzenia :) i jakos nie chce mi sie wierzyc
        ze sie sam oduczy, wiec tak na przyszlosc prosze o porade.
        generalnie podoba mi sie to co piszesz i zgadzam sie z tym dlatego
        pytam. z gory dziekuje
      • netka007 Re: do bathlida 19.11.07, 17:29
        bathilda napisała:

        >> No ale co 40 minut to IMHO przesada w tym wieku. U nas na nocne
        szaleństwa
        > pomogła nauka samodzielnego zasypiania - zeszliśmy do 2 karmień bo
        tę ilość
        > uznałam za możliwą do zaakceptowania. Twoje dziecko jeszcze jest
        trochę małe
        > (Piotrek miał 5,5 miesiąca jak zaczynaliśmy) ale jeśli wieczorem
        zasypia przy
        > piersi to może spróbuj jednak kłaść go rozbudzonego.

        cos sie pomieszalo i wkleilam nie tam gdzie chcialam:)
        bathilda mam prosbe, napisz jak uczylas zasypiac samodzielnie
        swojego Piotrka. Moj syn jest co prawda jeszcze za maly bo ma
        dopiero 3.5 miesiaca, ale jest wielkim milosnikiem piersi, a w
        szczegolnowsci nocnego jedzenia :) i jakos nie chce mi sie wierzyc
        ze sie sam oduczy, wiec tak na przyszlosc prosze o porade.
        generalnie podoba mi sie to co piszesz i zgadzam sie z tym dlatego
        pytam. z gory dziekuje
        • bathilda Do Netka007 re: samodzielne zasypianie 19.11.07, 18:00
          My stosowaliśmy metodę z tej książki (ma 88 stron więc nawet mama z niemowlakiem
          da radę przeczytać):

          www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,119509.html

          Są w niej też rozdziały dla 3-miesięczniaków, ale mnie się wydaje, że ta metoda
          ma sens jak dziecko spędza większość dnia na podłodze a w łóżeczku tylko śpi i
          kojarzy je ze snem. U nas to nastąpiło później, tak koło 6 miesiąca.

          Zaczęliśmy od ustalenia rytmu dnia i wprowadzenia go w życie. Potem nauka
          samodzielnego zasypiania wieczorem i w dzień (w nocy na początku wstawałam od
          razu). Kiedy udało nam się już doprowadzić do tego że wieczorem zasypiał sam w
          łóżeczku a nie przy piersi (3 wieczory, W SUMIE 15 minut płaczu), ustaliliśmy,
          że cykl karmień wieczorem i w nocy będzie wyglądał mniej więcej tak: 19-24-3-7.
          I jeśli się budził przed 24 to nie dostawał jeść tylko miał ponownie zasnąć.
          Zasadniczo tak się działo, średnio po 4 minutach (z zegarkiem w ręku). To samo
          jeśli się budził po pierwszym karmieniu wcześniej niż po 3 godzinach albo jeśli
          po drugim karmieniu budził się przed 6.30. U nas działa - po 2 tygodniach mały
          praktycznie załapał nowy rytm. Na początku często wybudzał się ok. 5.30 ale po
          jakimś miesiącu praktycznie codziennie śpi do 6.30, a czasem to go nawet o tej
          7-mej muszę budzić.

          Oczywiście nadal zdarza mu się jeszcze obudzić np. o 22. Zwykle usypia po 1-2
          minutach - przyjrzałam się kiedyś, płacze wtedy przez
          sen, a przez to, że ja biegłam z błyskiem w oku od razu to go tylko rozbudzałam.

          Powodzenia.
          • netka007 Re: Do Netka007 19.11.07, 20:06
            dziekuje za odpowiedz; juz zamowilam ksiazeczke:)
    • fergie1975 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 13:02
      u mnie nocne karmienia w ogóle utrzymały sie do 13 miesiąca, potem synek z dnia
      na dzień sam zrezygnował, a takie częste co 2 godziny do około 10 miesiąca.
      • shiva772 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 15:31
        Moje zdanie jest inne i tyle. Ja sobie nie wyobrażam takiego
        karmienia z przyczyny prostej: mam na głowie jeszcze dom i starsze
        dziecko. Rano bym była połamana i nieprzytomna. Niedługo idę do
        pracy a w pracy muszę być skupiona. I jeszcze raz: to nie jest
        potrzeba jedzenia tylko przyzwyczajenie do leżenia przy mammie i
        ciumkania cycy. Im dłużej to trwa tym większe przyzwyczajenie.
        • awonas Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 21:20
          Mój synek zaczął częściej jeść w nocy po koniec 3 miesiąca, nawet co godzinę. Za
          parę dni kończy 5 miesięcy. Uważam, że jest to mu akurat potrzebne. Rzadziej je
          w ciągu dnia. Jest bardzo ruchliwy, mało śpi w dzień - dziś tylko pół godziny i
          przez to spala dużo kalorii. W dodatku jest bardzo szczupły. Waży zaledwie 7300,
          a długi - ponad 70cm. Dlatego nie zmieniam niczego.
          Rzeczywiście, samodzielne zasypianie pomaga w przespaniu całej nocy. Jeżeli
          maluszek obudzi się, potrafi sam ponownie zasnąć.
        • fergie1975 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 21:59
          rozumiem, ale moje zdanie też jest inne i tyle.
          ja tez nie lezę do góry brzuchem (nie wiem skąd takie założenie?), od 5 miesiaca
          życia mojego synka pracuję i tez mam dom i inne sprawy na głowie.
          Nie wątpię, że karmienie nocne jest wyczerpujące, bo jest i trzeba miec dużo
          siły i chęci żeby temu podołać.

          > Rano bym była połamana i nieprzytomna.
          czyli nawet nie spróbowałaś a już zakladasz że byś była?

          > to nie jest
          > potrzeba jedzenia tylko przyzwyczajenie do leżenia przy mammie i
          > ciumkania cycy. Im dłużej to trwa tym większe przyzwyczajenie.

          tak jak napisalam powyżej PIERŚ to nie tylko karmienie, to specyficzny rodzaj
          więzi emocjonalnej, nie wspomnę o cennych właściwościach nocnego mleka.
          Natomiast druga część zdania to *totalna bzdura*, gdyby tak było moj syn żądałby
          piersi nadal co 2 godziny, a nawet częściej (wg twojej teorii), tymczasem jak
          napisałam powyżej SAM z nocnych karmień w końcu zrezygnował, więc jest
          najlepszym przykładem że to nie jest żaden problem.

          I teraz z perspektywy czasu wiem, że się to opłacało i gdybym miała drugi raz
          wstawać w nocy zrobiłabym tak samo, z taką samą ochotą.
          pozdrawiam
          • shiva772 Re: Fergie! 17.11.07, 22:25
            No niestety wypróbowałam takie karmienia i "nie wiem skąd takie
            założenie?" że nie wypróbowałam? Są matki które nie lubią cierpieć
            poprostu! a to że Twój synek się odzwyczaił (hihihi ale kiedy ?!!!)
            to poprostu kawał szczęścia - znam przypadki własciwie mnóstwo ich
            znam, że dziecko się nie odzwyczaiło do drugiego roku życia a nawet
            dłużej. No i wtedy nie jest wesoło. Nie neguję Twojego postepowania,
            każdy robi jak chce... tylko, że dziewczyna napisała na forum i
            widać, że jest przyłamana - po co jej wmawiać, że takie karmienie to
            normalka i jest konieczne. Skoro chce to zmienić - to może, tyle
            tylko, że to nie jest łatwe. Ja jednak twierdzę że się opłaca i
            dziecku nic złego się nie stanie.
            Polecam książki: "Uśnij wreszcie", "Język niemowląt". Ta druga
            pozycja dała mi nadzieję i wskazówki na normalne funkcjonowanie przy
            niemowlaku. Pracowałam od 4-ego miesiąca życia starszego synka: przy
            tym intensywnie karmiłam go 14-e miesięcy (sam się odstawił i nigdy
            więcej nie miał ochoty na powrót), nie zaniedbując męża i
            umiarkowanego życia towarzyskiego. Karmienie było przyjemnością! A w
            nocy poprostu spałam!
            • lady_of_avalon Re: Fergie! 17.11.07, 22:30
              Fergie przeciez napisała że od kiedy sie sam oduczył nocnego karmienia.
              Kwestią otwartą jest natomiast od kiedy można dziecko oduczać nocnego karmienia. Ja w zyciu nie byłabym w stanie zastosować wyżej wymienionych metod na 4 miesięczniaku... Ale każdy ma swój patent na wychowanie - możliwe że przy drugim dziecku nie będe miała tyle cierpliwości... ;P
            • fergie1975 Re: Fergie! 17.11.07, 23:26
              uważam inaczej, posłużę się przykładem, to że ktoś na przykład nie dba o zdrowie
              i żyje, to nie znaczy że może innych namawiać do niedbania o zdrowie, posługując
              się argumentem "że żyje i nic mu nie jest".

              > a to że Twój synek się odzwyczaił (hihihi ale kiedy ?!!!)
              wtedy KIEDY ON był na to gotowy

              > dziewczyna napisała na forum i widać, że jest przyłamana - po co jej wmawiać,
              że takie karmienie to normalka i jest konieczne

              jasne, najlepiej od razu doradzić butelkę z modyfikowanym w dzień i butelkę z
              wodą w nocy, najlepiej doradzic żeby sobie odpuscila.
              Uważam że "gra" jest warta świeczki i w zyciu taka porada by mi nie przeszła
              przez gardło.
              • shiva772 Re: Fergie! 18.11.07, 12:01
                > a to że Twój synek się odzwyczaił (hihihi ale kiedy ?!!!)
                wtedy KIEDY ON był na to gotowy

                - a gdyby był gotowy w wieku 3-4 lat? Też byś na to pozwoliła??
                Jeżeli tak to poprostu nie mam nic do dodania.

                > dziewczyna napisała na forum i widać, że jest przyłamana - po co
                jej wmawiać,
                że takie karmienie to normalka i jest konieczne

                jasne, najlepiej od razu doradzić butelkę z modyfikowanym w dzień i
                butelkę z
                wodą w nocy, najlepiej doradzic żeby sobie odpuscila.
                Uważam że "gra" jest warta świeczki i w zyciu taka porada by mi nie
                przeszła
                przez gardło.
                - nie rozumiem dlaczego demonizujesz i dowolnie interpretujesz moje
                wypowiedzi? Powtarzam: karmię drugie dziecko i jestem wielką
                orędowniczką karmienia piersią (długiego karmienia), nigdy w życiu
                nie doradziłabym nikomu mieszanki ani wody (sama też nigdy takich
                rozwiązań nie zastosowałam z jednym nieudanym wyjątkiem). Porostu
                uważam, że dziecko nie może doprowadzać matki do załamania a
                karmienie piersią to nie katorżnicza praca - może trwać długo i nie
                dezorganizować życia rodzinnego.
                Pozdrawiam
                • fergie1975 Re: Fergie! 18.11.07, 12:35
                  odpuść już sobie i pozostanmy przy swoich zdaniach po prostu :)
    • a.g.g.a Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 17.11.07, 22:20
      Ja też nie stosowałabym takich praktyk u młodszych
      niemowląt.Wychodzę z założenia,że dziecko do około 6 mż działa
      instynktownie i nie jest,jak by to nazwać,wyrachowane.Zamiast
      oduczać i zabraniać wolę do woli dać dziecku tego czego
      potrzebuje.Mój synek też budził się często w nocy,nie chciał spać w
      swoim łóżeczku.Brałam go więc do siebie do łóżka i karmiłam,kiedy
      chciał i ile chciał.Nawet nie potrafię powiedzieć,ile takich karmień
      wychodziło w ciągu jednej nocy.I co?I synkowi odechciało się
      ciągłego ciumkania.Teraz bez najmniejszych protestów śpi w swoim
      łóżeczku,budzi się w nocy raz i co najważniejsze,zawsze zasypia
      samodzielnie.Nie uczyłam go tego,sam zaczął się tak zachowywać.
      Uważam,że Twojemu synkowi minie faza nieustannego ciumkania
      • szamalka Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 18.11.07, 00:22
        Shiva772 napisała:" Generalnie dzieci które ważą
        ponad 5 kilogramów powinny już mieć tylko jedno karmienie w ciągu
        nocy. I ja do tego zmierzam. Życzę powodzenia. Dodam tylko, że
        jestem wielką fanką karmienia piersią i pierwszego synka karmiłam 14
        miesięcy - nigdy nie dostał mieszanki a od 4-go miesiąca przesypiał
        noc tylko z jednym karmieniem. Drugi synek to trudniejszy przypadek "

        Moje pytanie brzmi: skąd jest ta teoria, że dziecko powyżej 5kg
        powinno mieć 1 karmienie nocą? Pytam bo włos mi się zjerzył na
        głowie, pierwszy raz coś takiego słysze. Jest o teoria podobna do
        tej sprzed 35 lat, że jak dziecko waży 3kg to powinno jeść co 3h,
        jak 4 kg to co 4h, jak 5 kg to co 5h itd. Jestem w szoku ale może
        jest na to wytłumaczenie. Jestem poprostu ciekawa jaki lekarz albo
        jaka książka zaleca to 1 karmienie nocą. Jestem młodą mamą więc
        wszystkiego niewiem i chętnie poznaje nowe teorie ale ta wydaje mi
        się bzdurna totalnie, przepraszam jak kogoś uraziłam.
        Generalnie,niechodzi mi oto, że to jest niemożliwe, zapewne dziecko
        można przyzwyczaić do różnych praktyk, jestem ciekawa skąd pochodzi
        ta teoria?
        • a.g.g.a Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 18.11.07, 00:26
          No cóż,wedle tej teorii mój syn powinien mieć jedno karmienie nocne
          odkąd skończył 5 tygodni.Według mnie to też bzdurna teoria
          • shiva772 Już piszę: Język niemowląt świetna ksiażka! 18.11.07, 11:54
            to z tej ksiażki pochodzi ta "bzdurna" teoria. Teoria ta mówi o 4,5
            kilograma jako granicy kiedy to można zacząć oduczać dziecko od
            jednego z dwóch kramień nocnych. Rówież pediatra zalecił mi
            stosowanie przerwy nocnej - uzasadnił to tak, że żołądek dziecka też
            potrzebuje przerwy, zresztą już w drugim miesiącu karmienia kiedy to
            chodziłam od lekarza do lekarza (karmiłam na żądanie) wszyscy
            zalecali mi co najmniej 2 godziny przerwy pomiędzy karmieniami +
            przerwa nocna. Z powodu jedzenia non stop (czyli co godzinę i
            częściej) mały miał potworne kolki. Żołądek nie nadążał z trawieniem.
            Nie wiem dlaczego takie oburzenie wywołałam :)
            Karmienie co godzinę - owszem przez pierwszy miesiąc - dwa ale
            potem? Wszystko musi się zacząć normować - u jednego szybciej u
            drugiego nieco wolniej. Normować czyli stabilizować także a może
            przede wszystkim sen nocny... Odpoczynek dla rodziców i dziecka.
            No ale ja tu się rozpisuję zupełnie niepotrzebnie ... wiem, że są
            mamy które wolą karmić co godzinę i usypiać dziecko przy piersi i
            nikt tego nie zmieni bo i po co????
            Piszę głownie do tych mam które nie chcą tego robić - przede
            wszystkim do autorki tego wątku: powoli i spokojnie zmniejszysz
            ilość karmień do takiej liczby która będzie Ci odpowiadać. Przy tym
            nie musisz wprowadzać wody ani mieszanki. Nie musisz też mieć z tego
            powodu wyrzutów sumienia bo Ty jako matka kształtujesz swoje
            dziecko, dbasz o nie, wychowujesz je. Jeżeli Ty będziesz
            niezadowolona i nieszczęśliwa to Twoje dziecko będzie to odczuwać.
            Amen!
            • szamalka Re: Już piszę: Język niemowląt świetna ksiażka! 18.11.07, 13:59
              Dzięki za podanie tytułu książki, chyba ją niedokłąanie czytałam.
              Zgadzam się z twoimi słowami:" jako matka kształtujesz swoje
              dziecko, dbasz o nie, wychowujesz je. Jeżeli Ty będziesz
              niezadowolona i nieszczęśliwa to Twoje dziecko będzie to odczuwać.
              Amen!"
              Święte słowa
            • wera1979 Wyspana mama to szczęśliwe dziecko!!!! 18.11.07, 19:58
              Ja twoje stanowisko shiva772 popieram. Dziecko nie może wisieć cały
              czas przy piersi, to jest niezdrowe zarówno dla dzidzi jak i dla
              mamy. To, że jesteśmy mamami nie ogranicza nas tylko do siedzenia z
              wyciągnietą piersią, bo przecież można być blisko z dzidzią na różne
              sposoby, nie tylko karmicielką i smoczkiem uspokajaczem. Pomijam tu
              okres noworodkowy, gdy dziecko nie ma jeszcze zupełnej orientacji i
              chce ssać prawie cały czas. Ja pragnę mieć noc do spania i walczę o
              to, ucząc moje maleństwo, by budziło sie gdy jest głodne a gdy chce
              mu się ssać to daję smoczek i tyle. Co prawda od urodzenia nie
              przespałam jeszcze ani jednej nocy całej ale jest coraz lepiej.
              Spróbuję zastosować teraz wskazówki z książki, którą polecasz może
              się uda ale nie wiem jeszcze jak ją dostanę, bo nie mieszkam w
              Polsce. Mój Dawidek ma już 2,5 miesiaca mam nadzieje, że do 4 m-cy a
              bedzie się budził raz a moze wcale. Zobaczymy. Acha, mamy, które
              cały czas karmią to dla mnie coś dziwnego. Jak wy wogóle
              funkcjonujecie nie zaspakajając swojej potrzeby snu. Ja gdy jestem
              niewyspana to jestem nerwowa i nic mi się nie chce.
              • fergie1975 a co na to ekspert? 18.11.07, 22:03

                www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,3866894.html
                www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,3866884.html
                • shiva772 Re: a co na to ekspert? 19.11.07, 11:47
                  Dotyczy pogotowia butelkowego ale jedzenia w nocy. Ilu ekspertów
                  tyle opinii:
                  www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79403,2974769.html
                  • fergie1975 Re: a co na to ekspert? 19.11.07, 16:30
                    shiva772 napisała:

                    > Dotyczy pogotowia butelkowego ale jedzenia w nocy. Ilu ekspertów
                    > tyle opinii:

                    zupełnie nie na temat,

                    poza tym nie można porównywać dwóch różnych schematów żywienia,
                    kiedy przy karmieniu piersią można śmiało karmić wyłącznie piersią
                    przez 6 pierwszych miesięcy a nawet dłużej (są takie przypadki), to
                    przy karmieniu sztucznym w piątym trzeba już wprowadzać nowości...
              • bathilda Re: Wyspana mama to szczęśliwe dziecko!!!! 19.11.07, 11:37
                wera1979 napisała:

                > Mój Dawidek ma już 2,5 miesiaca mam nadzieje, że do 4 m-cy a
                > bedzie się budził raz a moze wcale

                To ja mogę tylko powiedzieć że nadzieja piękna rzecz i dołączyć się do trzymania
                kciuków. Jak junior miał 2,5 miesiąca to nocki były najlepsze.... Aż się
                rozmarzyłam, na samo wspomnienie ...

                A co do smoka to słyszałam tyle negatywnych opinii o jego wpływie na zgryz,
                naukę mówienia i inne aspekty rozwoju dziecka, że cieszę się że Piotrek już
                dawno rzucił go w kąt a nigdy za nim nie przepadał. Swoją drogą to ciekawe, że
                piszesz, że "można być blisko z dzidzią na różne sposoby" a potem się okazuje że
                jednym z nich jest wpychanie płaczącemu maluchowi kawałka plastiku do buzi.

                Aha i żeby nie było. Ja nie oceniam Twojego podejścia jako złego. Jako pierwsza
                odpowiedziałam autorce wątku i napisałam, że swojemu synkowi ograniczam nocne
                karmienia. No ale Piotrek ma pół roku. Nie wyobrażam sobie tego przy
                dwumiesięcznym dziecku. Wydaje mi się że przemęczenie się przez kilka miesięcy
                nie jest ponad siły przeciętnej, zdrowej kobiety, a przecież nocne mleko jest
                bogate w tłuszcze z których buduje się mózg i układ nerwowy, więc jest
                szczególnie cenne.
    • a090707 Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 18.11.07, 14:42
      Dziewczyny dziekuje za wszystkie rady-chyba rozpetalam mala burze :)
      Dzis w nocy bylo troche lepiej,maly spal 2,5 / 3,5 / 3 / godz. ja tylko raz
      dalam mu smoka i przysnal zamiast jesc po 40 min, a pozniej sam tak sie budzil.
      Bede go karmic nadal piersia i po skonczeniu 5 miesiecy zaczne podawac sloiczki
      z owocami i warzywami-moze to cos zmieni,moze bedzie sie bardziej najadal w dzien.
      pozdrawiam
    • buns ile karmień? 19.11.07, 08:27
      To ja jeszcze podbiję wątek i zapytam - czy duża ilość karmień nie obciąża
      brzuszka? Moja córeczka ma 9 miesięcy, w nocy budzi się kilkanaście razy (czasem
      wystarczy ją pogłaskać, najczęściej jednak zasypia kołysana na rękach lub po
      jedzeniu), teraz je ok. 5-6 razy, zawsze z jednej i drugiej piersi. Czy to nie
      obciąża jej brzuszka? Bo w dzień też je co 2 godziny, w nocy czasem co
      1,5.....Była drobniutka (6 miesiąc 6250), ale w ciągu 3 miesięcy sporo jak na
      siebie przytyła (9 miesięcy 8,5 kg).
      • fergie1975 Re: ile karmień? 19.11.07, 11:24
        nie obciąża, mleko kobiece jest dla małego człowieka najlepiej
        przyswajalnym pokarmem.
        To czy dziecko potrzebuje dodatkowo nocnego pokarmu czy nie, zależy
        od tego ile przybiera na wadze, czy choruje czy nie itd.
        Są minima dzienne przypadające na dobę (dla 9 m jest to 5), o
        maximach (ograniczeniach) nie słyszałam, to się pozostawia matce i
        tak jest dobrze i tak dobrze.
        • buns Do fergie 19.11.07, 13:35
          Dziękuję za odpowiedź, troszkę się martwiłam że to za dużo, Aga jest w dzień 5
          razy przy piersi, w nocy różnie od 4-6. A że ostatnio jak na nią dosyć dużo
          przytyła, dlatego się martwiłam, no i mój pediatra twierdzi że za często
          karmię....Ale już jestem spokojniejsza, mam tylko nadzieję że mój nocny Marek
          przestanie się tak często budzić i da nam trochę pospać;)
          • shiva772 Jak to zrobić żeby karmić w nocy 1-2 razy? 19.11.07, 14:50
            Jak to zrobić żeby karmić w nocy 1-2 razy?

            Czuję się zobowiązana aby wyjaśnić pewne sprawy. Nie chcę by
            czytające forum mamy męczyły swoje dzieci nie karmiąc ich – bo jakaś
            baba tak napisała.
            1) Wszystko co poniżej napiszę opiera się na książce Tracy
            Hogg „Język niemowląt”
            – wprowadziłam te zasady w życie przy pierwszym synku a teraz
            jesteśmy już niemal ugładzeni z drugim, to nie kosmos to się da
            zrobić
            2) Mówimy o dzieciach które osiągnęły 5 kilogramów lub
            skończyły 4 miesiące.
            3) Odstępujemy od reguł podczas choroby (po szczepieniu też),
            ząbkowania, skoków rozwojowych (trwają 2-3 dni)
            4) Karmienie nocne jest NIEZBĘDNE gdyż pokarm matki szybko się
            trawi ale... SPOKOJNIE wystarczą 1-2 karmienia co może zrobić nawet
            najbardziej senna mamuśka nie rezygnując z pracy zawodowej
            5) Smoczek gryzak nie może być wtłaczany dziecku na każdym
            kroku – używamy go tylko wtedy gdy dziecko jest ewidentnie najedzone
            a chce się posłużyć piersią aby się uśpić.
            6) W domu nie może być za gorąco – wtedy to normalne, że maluch
            chce pić i pierś podajemy częściej!

            ZACZYNAMY

            - dziecko musi być karmione w dzień co 2,5 – 3 godziny to podstawa!
            Nie częściej nie rzadziej, no chyba, że śpi.
            - dziecko śpi 2 razy dziennie – przed południem (1,5 - 3 godziny),
            po południu (1,5 -3 godziny), po godzinie 17-ej nie kładziemy
            dziecka spać bo wyśpi się a wtedy noc będzie na pewno trudna.

            - Generalnie po pierwszym karmieniu nocnym kolejne następują już co
            2,5 – 3 godziny. Dlatego powinno nam zależeć na maksymalnym
            wydłużeniu przerwy pomiędzy wieczornym karmieniem a pierwszym
            nocnym. Jak to zrobić?
            • Wieczorem zagęszczamy karmienia czyli już NIE co 2,5 – 3 ale
            co 2 godziny, tak aby dziecko było maksymalnie zatankowane
            • Sprawujemy rytuał czyli kąpiel i po kąpieli w półmroku
            karmimy dziecko pod korek – uwaga – nie usypiamy przy piersi –
            odkładamy dziecko do łóżeczka w stanie letargu – jest jeszcze trochę
            świadome ale bardzo, bardzo senne. Jeżeli protestuje – szuszamy do
            ucha, dajemy smoczek, jeżeli ciągle protestuje stosujemy metodę
            uśnij wreszcie lub metodę Zaklinaczki (Wyjmujemy z łóżeczka,
            utulamy, uspakajamy ale nie rozmawiamy, jak tylko przestaje płakać
            odkładamy do łóżeczka, czasem trwa to długo i trzeba wyjąć i włożyć
            z 50 razy. Jednego jestem pewna to działa – a dziecko nie czuje się
            opuszczone podczas płaczu, nie jest też przyzwyczajone do usypiania
            na ręku lecz w łóżeczku)
            • Ssak przyzwyczajony do ciągłego ssania będzie się zaraz
            budził ale my wiemy, że jest najedzony: dajemy smoczek lub stosujemy
            metody opisane wyżej. Nie przesadzajmy – nie da się tego planu
            wprowadzić od ręki, trzeba stopniowo wydłużać przerwy między
            karmeniem wieczornym a pierwszym nocnym. . Cieszmy się jeżeli
            osiągniemy najpierw przerwę 4-o godzinną.

            Przykładowo mój schemat: karmienia (mniej więcej)o godzinie: 6, 9 ,
            12, 15, potem – 17, 19 potem sen nocny i 24:30 (czasem wychodzi o
            innej porze np. o drugiej) najwcześniejsze karmienie nocne – kolejne
            jest po 3-4 godzinach czyli 3:30, dziecko to normuje. Godzin nie
            trzymamy się sztywno – czasem to wychodzi nieco inaczej. Chodzi o
            odległości między karmieniami a nie o konkretny czas. Najpiękniej mi
            wychodziło za starszakiem, bo pierwsze budzenia na karmienie robił o
            2-ej a potem aż o 6-ej rano.

            Już po tygodniu takiego funkcjonowania wydłuża się sen nocny a
            dziecko jest spokojniejsze i nie chce ssać co 2 godziny.
            Powodzenia!
            • awonas Re: Jak to zrobić żeby karmić w nocy 1-2 razy? 19.11.07, 15:52
              Po urodzeniu Filipa pogubiłam się, bo czytałam w "Języku...", by karmić co
              najmniej co 2 godziny, a gdzie indziej na żądanie. Akurat te dwa zalecenia u
              mego synka nie powiązały się. Je na żądanie. Nie miał kolek, tylko poranne gazy,
              które przeszły po 2 miesiącu, nie płakał.
              Teraz nie jest utuczony, ale bardzo szczupły. Sam wydłużył przerwy między
              karmieniami i na wyjściu wytrzyma nawet do 3 godzin.

              Spał bardzo ładnie. W nocy budził się, pokręcił się do pół godziny i sam
              zasypiał. W ten sposób doszłam do 1 karmienia nocą. Uważałam, że nie będę miała
              problemów.
              No i mu przeszło pewnej nocy - koniec 3 miesiąca. Byłam zdziwiona, bo przecież
              starszy, powinien mniej jeść nocą. Zaczął domagać się jedzenia i żadne
              podnoszenie, nic nie pomagało. Nakręcał się do spazmów. Średnio karmię co 2
              godziny, bywa że i częściej i rzadziej. Na razie nie pracuję i jestem wyspana.

              Od noworodka Filip nie był śpiochem. W dzień śpi maksymalnie po pół godziny 3
              razy. I trudno mu zasnąć. Więc teoria Tracy, by maluszek spał po półtorej
              godziny u nas nie sprawdza się.

              Ogólnie moje dziecię rządzi. Ma już 5 miesięcy.

              Kuzynka miała dwoje dzieci, jedno butelkowe, drugie piersiowe. I jej wnioski są
              takie, że piersiowy jest bardziej związany emocjonalnie z nią.
            • a090707 shiva772 19.11.07, 19:34
              Jakis czas temu przeczytalam te ksiazke i staralam sie co nieco wprowadzic w
              zycie-na pewno jest w niej wiele pomocnych rad.
              Najwazniejsze, ze maly w tej chwili ma uregulowany dzien,spanie i
              jedzenie,kapiel o stalej porze. Teraz jak budzi sie po 1 godz.staram sie
              najpierw dac mu smoka i czasem zasypia-to juz cos.Poza tym nauczyl sie sam
              zasypiac w dzien wiec jak obudzi sie w nocy to pokreci sie troche i zasypia
              dalej (ale to dopiero 2 razy mu sie udalo ) tak jak pisalam wczesniej wytrzymam
              jeszcze 3 tyg i jak synek skonczy 5 miesiecy zaczne wprowadzac stale pokarmy-
              zje wiecej w ciagu dnia.
              Dzieki za pomoc,pozdrawiam
              • shiva772 Do a090707 19.11.07, 21:57
                Powodzenia życzę! Jeżeli już na tym etapie masz unormowane karmienia
                i porę kąpieli to napewno będzie dobrze tym bardziej, że jak mówisz
                już sukcesy za Tobą! Cieszmy się z każdego dnia z dzieciaczkiem. Jak
                tu ktoś napisał to "stękanie karmionego piersią bobasa" i ten wzrok
                wbity w mamusię to poprostu najlepsze co może się nam przytrafić!!!
                Pozdrawiam
    • annablazejczyk Re: Nocne karmienie co 1 godz.-mozna to zmienic ? 19.11.07, 21:25
      Nie mam czasu czytać wszystkich odpowiedzi do tego wątku, dlatego przepraszam,
      jeśli się powtarzam. Powiem krótko - ja musiałam to zmienić (mam trójkę małych
      dzieci i po 6 miesiącach nie spania PADAłAM NA TWARZ - w dzień nigdy nie miałam
      możliwości odespać - nawet w wikendy).I udało mi się. Stosowałam rady z książki
      "Każde dziecko może nauczyć się spać". W ciągu niecałego tygodnia nauczył się
      przesypiać całą noc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka