mikazuzia
07.08.03, 20:15
Mam taki problem: mój Marcyś spał już w wieku powiedzmy 3 miesięcy, do 4,5-
tej rano (od 22,23-ciej wieczorem), ale potem miałam problem ze zbyt małą
ilością pokarmu i karmiłam go także w nocy częściej, i mały znów przestawił
się na nocne jedzenie. Kiedy znów próbopwałam go oduczyć za pomocą smoczka,
nie dawał się już oszukiwać, herbatki też nie chciał, był strasznie
niespokojny i musiałam go nakarmić żeby móc zasnąć. Poddałam się, a żeby
lepiej się wysypiać, zaczęłam małego karmić na leżąco w łóżku: przystawiałam
go do piersi i zasypiałam. Było fajnie przez kilka nocy (robiłam to prawie
bez udziału świadomości) ale od jakiegoś czasu zaobserwowałam niedobrą
tendencję -Marel budzi się bardzo często, co godzinę, półtoerj, pociąga
kilka łyków i zasypia. Mam wrażenie że nie robi tego z głodu tylko po to
żeby mu się zrobiło przyjemnie. A ja - przy tej częstotliwości pobudek- znów
się nie wysypiam! Czy macie na to jakąś radę? Jak ozdwyczailiście swoje
pociechy od nocnego ssania? Czy w ogóle -poddaliście się aż się jakoś samo
poustawiało?
czekam na wasze doświadczenia, przynajmniej się pocieszę :-)
Misiabe, mama 5-miesięcznego Marcysia