dracness
24.01.08, 16:40
Jestem mama 11 dniowej Kamili, ktora karmie piersia. Kazdorazowe przystawienie Malej do piersi to dla mnie koszmar. Poczatek ssania wywoluje u mnie straszny bol, taki ktory sprawia, ze lzy staja mi w oczach.Bol ustepuje po ok 30 sekunkach, ale dalsze ssanie nie nalezy do przyjemnych. Brodawek nie mam poranionych, a polozna jeszcze w szpitalu mowila, ze Malutka prawidlowo chwyta piers. Brodawki po karmieniu caly czas pozostaja bardzo "tkwliwe", caly czas je "czuje". A bol z karmienia na karmienie mam wrazenie, ze jest wiekszy. Mam zamiar karmic piersia Malutka jak najdluzej i ten problem nie zniecheca mnie. Chcialam sie jednak tylko dowiedziec, czy taki bol wynika z braku "zahartowania" piersi, czy moze byc przejawem jakis wiekszych klopotow?? Dodam, ze jest to moje pierwsze dziecko i nie wiem czy powinnam sie juz niepokojic? Bardzo prosze o opinie.