Dodaj do ulubionych

Bolące brodawki :(

24.01.08, 16:40
Jestem mama 11 dniowej Kamili, ktora karmie piersia. Kazdorazowe przystawienie Malej do piersi to dla mnie koszmar. Poczatek ssania wywoluje u mnie straszny bol, taki ktory sprawia, ze lzy staja mi w oczach.Bol ustepuje po ok 30 sekunkach, ale dalsze ssanie nie nalezy do przyjemnych. Brodawek nie mam poranionych, a polozna jeszcze w szpitalu mowila, ze Malutka prawidlowo chwyta piers. Brodawki po karmieniu caly czas pozostaja bardzo "tkwliwe", caly czas je "czuje". A bol z karmienia na karmienie mam wrazenie, ze jest wiekszy. Mam zamiar karmic piersia Malutka jak najdluzej i ten problem nie zniecheca mnie. Chcialam sie jednak tylko dowiedziec, czy taki bol wynika z braku "zahartowania" piersi, czy moze byc przejawem jakis wiekszych klopotow?? Dodam, ze jest to moje pierwsze dziecko i nie wiem czy powinnam sie juz niepokojic? Bardzo prosze o opinie.
Obserwuj wątek
    • nitka79 Re: Bolące brodawki :( 25.01.08, 00:09
      No niestety chyba większość z nas to przerabiała... Pamiętam
      ten ból, zaciskałam zęby jak mała zaczynała jeść, Przyczyna
      jest najczęściej zła technika ssania, dziecko nie uchwytuje
      całej brodawki, a i te zapewne są jak piszesz mało "zahartowane"
      Na pocieszenie do9dam że po ok. miesiącu ból odchodzi w
      zapomnienie, trzeba go przetrwać, a póki co spróbuj smarowac
      brodawki homeopatyczną mascią CASTOR EQUI (czy jakoś podobnie :)
      firmy BOIRON, mnie przynosiła dużą ulge :)
    • ms_ania Re: Bolące brodawki :( 25.01.08, 01:15
      Coż, teraz dopiero widzę, że nie był to tylko mój problem. Czułam
      się dokładnie tak samo i zastanawiałam się, dlaczego nikt mnie o tym
      nie uprzedził w szkole rodzenia. I jakim prawem artyści malują takie
      zrelaksowane matki karmiące?! Podpisuje się jednak pod nitka - po
      kilku tygodniach jest już duuużo lepiej. Wytrwałości, opłaca się! I
      zajrzj tutaj: www.laktacja.pl/index.php?
      option=com_content&task=view&id=364&Itemid=66. Dodam tylko, że mi
      maść na bolące brodawki nie pomagała (nie pamiętam dokładnie nazwy,
      ale chyba Bepanthen, w niebieskiej tubce) - zdaje się, że już po
      dwóch użyciach ją odstawiłam - mi nie przynosiła ulgi, a nie
      chciałam, żeby mała zjadała chemikalia. Zacisnęłam zęby,
      zawalczyłam, i karmię już sześć miesięcy. Czego i Tobie życzę:-)
      Pozdrawiam i gratulacje z okazji narodzin córeczki!
      • gosia244 Re: Bolące brodawki :( 21.05.08, 18:40
        ja tez karmie malego piaty dzien, brodwaki poranione, szczegolnie
        prawa, zdarty caly naskorek.kupilam nakladki silikonowe z aventu, i
        zakladam na ta jedna piers.zastanawiam sie kiedy brpdawki sie wygoja
        w koncu i bede karmic bez bolu.stosuje masc bepantneh. ale jeszcze
        czytalam zeby przemywac naparem z szalwi ze dziala kojaco.
    • mpogus Re: Bolące brodawki :( 21.05.08, 20:03
      Z tą techniką ssania, to nie do końca prawda. Wiele dzieci ładnie chwyta i
      prawidłowo je a brodawki bolą. Zależy od piersi, jednych bolą innych mniej lub w
      ogóle.Mój Mały ssał ładnie, przybierał baardzo duuużo, a mnie brodawki bolały
      około 6 tygodni, całe szczęście już trochę zapomniałam( 6 m-cy), ale pamiętam,
      że ból był potworny i jak zbliżała się pora jedzenia, to ja już się pociłam z
      nerwów.
    • fergie1975 Re: Bolące brodawki :( 21.05.08, 20:40
      jezeli fachowiec powiedzial, ze dziecko jest dobrze przystawiane, to ja bym
      obstawiala brak "zahartowania", chociaz cos takiego podobno nie istnieje lub
      jest wynikiem złej techniki.
      Ale nie martw się, ten krótki ból przy zasysaniu wkrótce minie i karmienie
      będzie juz tylko przyjemnością. Wiem o czym piszę bo miałam podobnie i doradca z
      którym przystawiałam mówił że jest dobrze, a mnie i tak bolało. Wrzuć hasło w
      wyszukiwarkę i poszukaj we wcześniejszych latach bo trochę o to było tu "kłótni" :).
      Nie wiem może to jest wina "małych "brodawek"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka