bathilda
07.02.08, 16:41
Mój Piotrek budzi się ostatnio z popołudniowej drzemki w złym humorze. Beczy i uspokaja go tylko pierś. Ale pierś to też nie panaceum, possie trochę i chce lecieć. Ale nadal jest niezadowolony. No i ostatnio odstawiłam go na podłogę, ale jeszcze nie zdążyłam się ubrać. A junior stoi przy fotelu i wpatruje się z czułością w pierś. No to się nachyliłam i podałam. Junior stał przy fotelu ze 3 minuty i zawzięcie ssał. No to pomyślałam - nietypowo, ale jak tak chce to w sumie czemu nie? No ale dziś okazało się że nowa koncepcja rodzi poważny Dylemat - jak to zrobić, żeby ssać i chodzić? A najlepiej, żeby ssać, chodzić i bawić się traktorem do wujka?
Nie wiedziałam, że karmienie piersią może dostarczać takich wrażeń :D