Dodaj do ulubionych

Dylematy Akrobaty

07.02.08, 16:41
Mój Piotrek budzi się ostatnio z popołudniowej drzemki w złym humorze. Beczy i uspokaja go tylko pierś. Ale pierś to też nie panaceum, possie trochę i chce lecieć. Ale nadal jest niezadowolony. No i ostatnio odstawiłam go na podłogę, ale jeszcze nie zdążyłam się ubrać. A junior stoi przy fotelu i wpatruje się z czułością w pierś. No to się nachyliłam i podałam. Junior stał przy fotelu ze 3 minuty i zawzięcie ssał. No to pomyślałam - nietypowo, ale jak tak chce to w sumie czemu nie? No ale dziś okazało się że nowa koncepcja rodzi poważny Dylemat - jak to zrobić, żeby ssać i chodzić? A najlepiej, żeby ssać, chodzić i bawić się traktorem do wujka?

Nie wiedziałam, że karmienie piersią może dostarczać takich wrażeń :D
Obserwuj wątek
    • jadzia.orbitrek Re: Dylematy Akrobaty 07.02.08, 18:21
      a bo wymyśliliby już te odczepiane piersi. a tak to człowiek zwisa z
      tym cycem nad łóżeczkiem i uspokaja dziecko. a tymczasem mąż
      opuszcza łóżeczko poziom niżej...
    • anetaban Re: Dylematy Akrobaty 07.02.08, 18:22
      dzieci sa wielkim szczesciem a kazdy dzien wielka niespodzianka. Maly slodki
      pomyslowy facet
    • bluebebe Re: Dylematy Akrobaty 07.02.08, 20:26
      Jechaliśmy kiedyś długo samochodem i Ignacja obudziła się z bekiem. W drodze
      dziecka nie wyjmujemy z fotelika ze względów bezpieczeństwa, zatrzymać się nie
      było jak, więc Matka Pełna Poświęcenia (czyli ja) karmiłam przewieszona przez
      fotelik dziecka:)
      • kaeira Re: Dylematy Akrobaty 07.02.08, 20:44
        bluebebe napisała:
        No, znamy, znamy.
        My nie mamy samochodu, fotelika używamy głownie w samochodzie mojej mamy. Kiedy
        czasami mała ryczała, mama namawiała mnie żebym ją wyjęła i "utuliła" :-/ czego
        oczywiście nie robiłam.

        W końcu wpadłam na to, aby zaproponować pierś przewieszając się w bok na
        fotelikiem. Potem stało się to przez jakiś czas stałą praktyką (ale w ogóle
        jeździliśmy rzadko). Nie było to zbyt wygodne, ale właśnie, matka się musi
        poświęcać przecież. (zapewne pomagały mi w tym procederze mega-gabaryty biustu)
        • akaef Re: Dylematy Akrobaty 09.02.08, 18:33
          Franek ma ostatnio ten sam Dylemat, co Piotrek :)
          Od jakichś dwóch tygodni każde karmienie dzienne wygląda tak (karmię
          zwykle na leżąco): 3-5 minut szybkiego ssania połączonego z
          jednoczesnymi próbami wsadzenia do paszczy stopy (albo obu), a
          przynajmniej palców ręki (albo obu), następnie przewrót na brzuch
          (wciąż ssiemy), pozycja na czworaka (wciąż ssiemy, matka umiera ze
          śmiechu, jednocześnie próbując ocalić własną gumową (!!!???)
          brodawkę), wreszcie męska decyzja - młody odrywa się od piersi z
          głośnym cmoknięciem, siada obok, patrzy tęsknie na pierś i zrzędzi,
          bo chciałby dalej ssać, ale równocześnie chciałby już lecieć do
          innych zajęć. Biedne, rozdarte dziecko... :))
    • lady_of_avalon Re: Dylematy Akrobaty 09.02.08, 20:06
      Hehe - u nas to samo :)) Największy dylemat Marcelka to ostatnio jak jednocześńie ssac cyca i tańczyc do muzyczki ;PPP Prawie mu wychodzi...
    • a-n-i-k-a haha :))))) 09.02.08, 20:19
      Ja zwykle myje głowe nad wanna no i tak jakoś zawsze byłam przyzwyczajona robić
      to będąc rozebraną od pasa w górę czyli piersi wolne :) - od chwili jak Maryska
      zaczela chodzic stało sie niemal rytuałem, że ja schylona nad wanna głową w dół,
      a Maryska na placach doczepiona do cycka korzysta, że mama jest nieco
      unieruchomiona i nie ma jak zakryć cycy :)).
      • akaef O kurcze, wyobraziłam to sobie :)))) n/t 09.02.08, 21:19

      • basiak36 Re: haha :))))) i do A-n-i-k-a 09.02.08, 22:25
        Piekne:)) Z moim synkiem swego czasu tez mialam niezle akrobacje, coreczka ma
        teraz 4 mce i juz zaczyna sie wykrecac i wierzgac.
        Nafajniej jest jak ostatnio w kawiarni, musialam ja przykryc pieluszka tetrowa
        bo co chwile wypuszczala piers i sie rozgladala:))

        A-n-i-k-a, moja coreczka ma na imie Annika wlasnie, tyle ze z dwoma 'n':)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka