Dodaj do ulubionych

Do Pani Moniki- permanentne prezenie sie.

29.05.08, 18:03
MOj 6ciotygodniowy synek jest ciagle niespokojny. Kiedy nie spi (zasypia z
trudem i dlugo mu to zajmuje) i nie je( w trakcie tez zwykle sie rzuca,
charczy, rzezi i prezy sie) to gnie sie jakby w bolu. Wydaje sie, ze nie znosi
po rpsotu prykania i robienia kupki, bo zawsze przy tym jest najwiekszy
lament.Ciezko mi patrzec na jego buzie wykrzywiona bolem. Prowadze diete
eliminacyjna, stosowalam infacol, gripe water i dentinox, nic nie pomaga, maly
ma ten problem praktycznie od 1 tygodnia zycia. Boli mnie to, ze nie potrafi
sie odprezyc, gdy jest czujny i nie spi- tylko tak cierpi. Czy to moze byc cos
powaznego, czy to raczej tylko te nieszczesne wiatry i kupki?Bardzo prosze o
odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • ok_ate Re: Do Pani Moniki- permanentne prezenie sie. 29.05.08, 19:33
      a może (oby nie) wzmożone napięcie mięśniowe?
      na kolki POLECAM sab simplex - do dostania w niemieckich i czeskich aptekach (w
      tych drugich kilkakrotnie taniej... i od razu dodam, że jedno opakowanie
      wystarcza na tydzień)
      • aldonakatarzyna Re: Do Pani Moniki- permanentne prezenie sie. 29.05.08, 20:53
        na wszelki wypadek skonsultuj maluszka u neurologa i rehabilitanta
    • monika_staszewska Re: Do Pani Moniki- permanentne prezenie sie. 02.06.08, 16:52
      Niestety trudno mi powiedzieć o co chodzić może, bo znam za mało
      szczegółów. Może złapie mnie Pani w redakcji jutro lub w środę.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • panixx Re: Do Pani Moniki- permanentne prezenie sie. 03.06.08, 21:22
        A jak zachowuje sie maluch podczas jedzenia?
        Jezeli ulewa, placze po jedzeniu, je malutko i prezy sie po
        jedzeniu, to moga to byc objawy refluxu zoladkowefo - tak bylo u
        mojego synka.
    • alicja_net Re: Do Pani Moniki- permanentne prezenie sie. 06.06.08, 23:25
      moja córka też się tak "męczyła" a ja cierpiałam z nią. Teraz juz jest duuużo
      lepiej. Często pierwsze miesiące są bardzo trudne dla dziecka, bo nie jest już
      tak miło i bezpiecznie jak w brzuszku mamy. Druga sprawa, to że, układ trawienny
      jest jeszcze niedojrzały - kolki. Najtrudniejszy okres często mija ok 3 miesiąca
      życia, wtedy dziecko zaczyna "przystosowywać się do życia" - zaczyna interesować
      się otoczeniem, ale co najważniejsze układ trawienny zaczyna coraz lepiej
      pracować. Więc cierpliwości i bądź dobrej myśli) Polecam oczywiście konsultację
      z pediatrą, ew. badania moczu i krwi (nic strasznego, a uspokajają i wykluczają
      ew. nieprawidłowości). Ponadto polecam masaże brzuszka, a z leków na kolki
      Debridat i Sab Simlex (ten drugi niedostepny w PL, w Niemczech dzieci dostają za
      darmo ten lek!!! a jest bardzo skuteczny, w Polsce natomiast najczęściej każą
      nam i naszym dzieciom przecierpieć okres kolek!!) Stosuję tez probiotyk
      Dicoflor30, który m.in. modyfikuje florę bakteryjną, wspomagając prawidłową
      pracę jelit.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka